Wiem wiem, nie jest to forum dla kobiet. Nurtuje mnie tylko jedno zagadnienie, wiec odpowiedzcie mi i stąd spadam.... Jak to jest że facet odchodzi po 4 latach w związku, jest twardy, nie odzywa sie jakgdyby zapadl sie pod ziemię... potem płacze przy swoim najlepszym kumplu żaląc sie co stacił, a gdy przypadkowo mnie spotka odwraca twarz udając ze mnie nie zna. Przeciez to on mnie rzucił.... nie rozumiem was! (dodam ze facet ma 25 lat) jest cudowny, ale staram sie zrozumiec jego decyzje, choc ja nie szukam z nim kontaktu na sile:/
chce byc twardy ma swoją godność i honor.
.!
a my was .
Nie masz co mu sie dziwić.
Jeżeli jesteś fajną dziewczyną, i zerwał widać bo musiał.
Nie zrozumiesz nas
Koniec.!
Kiepski ze mnie książę, i księżniczki brać nie będę...
singlelady - coś musiałaś zrobić, o czym on się dowiedział. Ewentualnie usłyszał na Twój temat jakieś kłamstwa. Innego powodu jego zachowania narazie nie mogę wymyślić
...
po 4 latach? chyba cokolwiek by sie nie stalo to by to z nia skonfrontowal!
raczej dziewucha wie o co kaman ... wiec moglaby sama napisac!
Kierunek przód przez całe życie!!
No więc powodem jego odejscia bylo stwierdzenie ze mu sie juz powoli ten zwiazek wypala...., ze juz nie rozmawiamy jak kiedys:/ Chiclam cos zrobic, popracowac nad z tym z nim bo przeciez wina lezala po obu stronach, jego wyjazdy, moja praca troche sie mijaliśmy. Ale facet na propozycje czy popracujemy nad nami stwierdził ze nie ma sensu bo jemu sie nie chce....tyle. Niby wszystko jasne, ale nie rozumiem jego zachowania:(
Moze ma kogos innego
nie możesz z nim porozmawiać szczerze? czasami tak niewiele potrzeba, żeby tak wiele zdziałać.
a może po prostu sex nie jest już taki jak kiedyś?
to oczywiście metaofra do meritum, tzn podobno wszystko się z czasem nudzi...

wiem bo powiedzmy miałem podobnie...
ale skoro płacze? to już gościa nie rozumiem
moje odpowiedzi to moja gra, to mój styl, wisi mi czy się z nim zgadzasz, ważne że u mnie działa, dla mnie się sprawdza, nie musisz mnie kopiować, powielać, twórz swoją własną indywidualność
Singlelady, jeśli to Ty, to mały jest ten świat i zjem swoja tarczę hamulcową bez popitki. Bo Twój wiek i historia się zgadza do pewnej historii...
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
Ja to widzę tak-gościu powoli zaczyna kminić że zrobił błąd ale duma mu nie pozwala przyznać się do błędu stąd te sprzeczności. Opcja druga-Ty nam nie powiedziałaś całej prawdy (albo to on Tobie wcisnął luza) i tak naprawdę wkurwiałaś go-nie pasowaliście do siebie itd. gościu przejżał na oczy i mimo to że mu zależy/jest przywiązany emocjonalnie ze względu na zdrowy rozsądek i racjonalnie myślenie zerwał z Tobą bo nie chciał się męczyć w związku. A że płaczę to cóż, napewno nie jesteście sobie obojętni, co nie znaczy że macie być ze sobą do końca życia.
Jestem bardzo kiepskim podrywaczem, więc nie wierzcie mi...
Zgadzam się z XYZ i ze sneakersem w tej sprawie.
Duma nie pozwala mu się odezwać i dlatego odwraca głowę.
Trochę więcej napisz jak wasz związek wyglądał.
Raz się żyje...
Nie pierwsza i nie ostatnia...
Nie spotykaj się z jedną kobietą, bo to niezdrowe...