
Mój następny wpis miał być o tym jak to już sobie dobrze radzę, jak się zmieniłem no i ogólnie, że wszystko jest piękne jak cycki Pameli Anderson 
Tymczasem opisze wam sytuację, która miała miejsce wczoraj. Po treningu postanowiłem wybrać się do klubu gdzie miałem wdrażać w życie wszystko to czego się tu nauczyłem. Cel był jasny - wyrwać jakąś fajną foczkę. Jakże się ucieszyłem kiedy wchodząc do klubu przywitali mnie znajomi i zaprosili do stolika gdzie siedziały trzy niezłe sztuki których wcześniej nie znałem. Początek był wzorowy - przedstawiłem się - zagadałem - no i jakoś tam szło laski nawet wydawały się zainteresowane tym co do nich nawijam więc mówię sobie jestem w domu :) W dalszej części imprezy skupiłem się na jednej z nich i bardzo miło mi się z nią rozmawiało. No i w tym momencie wszystko poszło się jeb... ale po kolei. Do klubu wszedł koleś, zrobił dokładnie to samo co ja - przywitał się - coś tam zagadał jednak tu podobieństwa się kończą bo po jakiś 15 minutach kolo wyszedł ze wszystkimi trzema laskami
Jak by powiedział Tical - gość wpadł zrobił rozpierdol i poszedł... w tym momencie zrozumiałem, że jeszcze duuuużo mi brakuje do najlepszych.
Jedno jest pewne można mieć nie wiadomo jak wielką wiedzę na temat podrywania jednak to co z robi z ciebie prawdziwego podrywacza to praktyka, praktyka i jeszcze raz praktyka.
Takie moje wnioski po wczorajszym "podrywie" :)
Odpowiedzi
"...coś tam zagadał..." -
sob., 2010-05-29 18:51 — Guest"...coś tam zagadał..." - może konkretniej?
nie słyszałem o czym z nimi
sob., 2010-05-29 18:57 — Andrew28nie słyszałem o czym z nimi rozmawiał bo dość głośnio było
może brat? mama kazała juz do
sob., 2010-05-29 19:25 — jelonmoże brat? mama kazała juz do domu wracać.
Szczerze powiedziawszy to
sob., 2010-05-29 19:34 — -XYZ-Szczerze powiedziawszy to biorąc pod uwagę jak miałeś sprawę ułatwioną to zjebałeś po całości. Ile czasu z nimi siedziałeś?
To, że zjebałem to wiem
sob., 2010-05-29 20:02 — Andrew28To, że zjebałem to wiem doskonale a siedziałem z nimi jakieś 30 minut.
Oj w 30 minut wiele można. Na
sob., 2010-05-29 20:49 — -XYZ-Oj w 30 minut wiele można. Na przyszłość więcej otwartości, poczucia humoru itd. I wyciągnij target na parkiet, jak dobrzę zacząłeś znajomość to wiele tam można zdziałać.
Ej, to było w Savoyu, co
sob., 2010-05-29 19:52 — CaponeEj, to było w Savoyu, co impreza była w piątek, 28? Bo jeśli tak... To byłem ja.
Niestety Savoy to nie był
sob., 2010-05-29 20:03 — Andrew28Niestety Savoy to nie był
z ciekawości- a jaki?
sob., 2010-05-29 20:04 — Caponez ciekawości- a jaki?
Kubryk
sob., 2010-05-29 20:06 — Andrew28Kubryk
koleś nie musiał być jakimś
sob., 2010-05-29 20:32 — kusmi19koleś nie musiał być jakimś mistrzem, powodów, że je wyciągnął z klubu może być wiele..
Sneakers, też jesteś z miasta
sob., 2010-05-29 20:44 — CaponeSneakers, też jesteś z miasta o wdzięcznej nazwie- Bydgoszcz?
celowo nie wdawałem się w
ndz., 2010-05-30 09:58 — Andrew28celowo nie wdawałem się w szczegóły ponieważ nie o tym miał być ten wpis, chciałem tylko opisać pewną sytuację nie zanudzając przy tym wszystkich
Księciuniu przyznałbyś się...
ndz., 2010-05-30 21:29 — szustiKsięciuniu przyznałbyś się... ;]