Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Ćwiczenia praktyczne w klubie

Portret użytkownika sawi

Witam ponownie po dosyć długiej przerwie. Na początku muszę uprzedzić iż charakter mojego drugiego wpisu na blogu będzie nieco chaotyczny, za sprawą tego, że jest on pisany można powiedzieć "na gorąco" i z pierwszej ręki zaraz po powrocie z klubu. A więc postaram się jakoś składnie opisać czego będzie dotyczył ten wpis. Tematem przewodnim będzie tutaj technika podrywu jaką opisywał Gracjan w jednym ze swoich artykułów, polegająca na podejściu do kobiety która nam się podoba, powiedzenia tekstu w stylu "chodź ze mną chcę z Tobą porozmawiać" i wyprowadzeniu owej kobiety w zaciszne miejsce nadające się do rozmowy. Zrobiłem tak w klubie z dwoma atrakcyjnymi kobietami w dwóch różnych sytuacjach które zaraz opiszę. A więc syt. numer 1: Na parkiecie tańczą 3 atrakcyjne dziewczyny, wszyscy faceci się na nie gapią jak w obrazek bo ruszają ciałkami jak boginie. Na dodatek z ust jednego z moich kumpli leci tekst: "I po co tak się wyginacie skoro i tak jak się do was podejdzie zatańczyć to się wzdrygniecie i będziecie udawać cnotki". Postanowiłem to sprawdzić bo w końcu raz się żyje i najwyżej się nie uda, nie mam nic do stracenia. Policzyłem do trzech i nie uprzedzając kumpli podszedłem do jednej z nich, do tej która wydawała mi się najbardziej atrakcyjna i na która się najbardziej gapili faceci którzy stali w około parkietu. Zrobiłem to tak jak opisywał Gracjan w swoim artykule i ... udało się sukces! Kobitka bez oporów odeszła ze mną na bok żeby porozmawiać. Byłem w szoku, podejrzewam, że moi koledzy również. Druga syt. na przeciwko mnie siedzi dziewczyna która mi się podoba więc zachęcony wcześniejszym połowicznym, co opiszę w dalszej części wpisu sukcesem podchodzę znowu i stosuję tą samą technikę. I jak myślicie co się stało? Macie rację, znowu sukces! Lecz niestety znowu połowiczny. A teraz może postaram się napisać dla czego mój sukces był tylko połowiczny. Otóż zauważyłem, że mimo prób samokontroli tyczących się mojej postawy (ruchy ciała, głos itp.) nie do końca to opanowałem i muszę jeszcze nad tym sporo popracować(mówię za szybko itp). Ponadto po samym przedstawieniu się i krótkiej improwizowanej rozmowie o standardowych rzeczach w takiej sytuacji (wymiana imion, co studiujesz, jak się bawisz, czy podoba ci się klub, przyszłaś sama czy z kimś itp.) dalej było mi ciężko pociągnąć rozmowę w obydwu przypadkach pomimo, że starałem się słuchać uważnie co mówi kobieta i zadawać jakieś pytania związane z tym co mówi aby mogła się wygadać. Po prostu się zacinałem i ogarniała mnie pewnego rodzaju pustka w głowie, może to po prostu strach mnie obleciał sam nie wiem. Ale zauważyłem, że zdecydowanie muszę nad tym popracować jeśli chcę taki podryw zakańczać happy endem Wink Dodam tylko że byłem praktycznie trzeźwy bo specjalnie wypiłem tego wieczoru mało alkoholu aby móc dostrzec swoje ewentualne błędy i tu je opisać (wypiłem około 2 piw). W każdym razie mój dzisiejszy wypad do klubu i to ćwiczenie uważam za owocne bo dodały mi one wiary w siebie uświadamiając za razem jak wiele muszę się jeszcze nauczyć. Na koniec wspomnę tylko, że zassałem materiały z tego chomika --> http://chomikuj.pl/podrywanie. Takie jak Bad Boy Live Style w mp3, Ebooki, filmy o tematyce podrywu i jestem w trakcie przyswajania sobie tej wiedzy. Zauważyłem także w sobie, swojej postawie i światopoglądzie daleko idące zmiany które zdecydowanie wychodzą mi na dobre. W skrócie mówiąc jestem wciąż na początku drogi ale teraz przynajmniej wiem, że idę w dobrą stronę.

Pozdrawiam, Sawi.

Odpowiedzi

I tak trzymać

I tak trzymać Smile

Nie dam Ci tu tematu do

Nie dam Ci tu tematu do "ciągnięcia" takiej rozmowy bo każda sytuacja jest wyjątkowa.Można rozmawiać o wszystkim Laughing out loud Jeżeli chcesz już w klubie to weź pod uwagę czy będą jakieś konkursy coś o jakimś artyście którego muzykę w tle słyszysz czy nawet o ubiorze albo zachowaniu jakiejś laski Laughing out loud

Portret użytkownika sawi

Powiem wam, że z tą pierwszą

Powiem wam, że z tą pierwszą jakoś jeszcze to szło ale i tak później zapadła ta "niezręczna cisza" gdzie można było tylko łapać kontakt wzrokowy i się uśmiechać. Ale ta druga to już jakoś nie za bardzo była rozmowna, starałem się nakierować ją by powiedziała coś o sobie i słuchać co mówić, żeby móc ewentualnie pociągnąć temat albo przejść płynnie do drugiego. Niestety dziewczyna po prostu milczała a mi wydawało się, że nie warto przynudzać o sobie itp. ale może to był mój błąd? Sam nie wiem. W każdym razie kuleję na tym polu i muszę jakoś to ogarnąć Wink

Portret użytkownika sawi

Z tego co piszesz to wychodzi

Z tego co piszesz to wychodzi na to, że ta druga raczej nie bo właśnie odpowiedzi były krótkie i rzeczowe, brak w nich było jakiegoś rozwinięcia. Ale z tą pierwszą gadało się lepiej bo jakaś tam rozmowa się wywiązała i kilka minut gadaliśmy. Dopiero później nastała ta cisza i pustka w mojej głowie ;P