Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Jak i po co zamierzam odzyskac dziewczyne ?

Portret użytkownika JohnnyQuid
"Expect the best, be prepared for the worst, fuck what others think and do your own thing". Tego nauczył mnie kumpel, Anglik, który mimo tego ,że nie jest wcale tak strasznie przystojny działa na kobiety jak kocimiętka na koty. Chodzi o pewien styl zachowań który jednym zdaniem sprowadza się do olewania kobiet na całej linii a same wracają po więcej. 

Załóżmy sobie sytuację ,że rzuca Cię laska. Jeżeli jesteś chłopcem - nie mężczyzną - to latasz za nią jak głupi. Prosząc, błagając, kupując kwiaty, przepraszając, piszesz wiersze, drukujesz wspólne zdjęcia i robisz sto innych rzeczy które wydają Ci się niesamowicie istotne w odzyskaniu swojej ukochanej kici.Wydajesz masę pieniędzy na smsy, telefony i inne pierdoły jak gówno warte prezenty za które i tak nie przekupisz panienki do powrotu. Sam przez to przechodziłem i jak czytam te wpisy na forum to widzę ,że w tym wszechogarniającym frajerstwie nie byłem sam co jest po części pocieszające jednak patrząc na to pragmatycznie możemy zauważyc jakie z nas były cioty i o ile więcej można było osiągnąc nie tracąc czasu a olewając sprawę. Jak pisał BANE dobrze jest miec wyjeBANE. 
Słowem " jak sobie pościelesz tak się wyśpisz". Nie możesz spac bo myślisz o swoim kociaczku ? Cóż ona też nie może spac bo nie pozwala jej na to jej nowy tygrys. Fajna perspektywa. Ty leżysz sam, ona nawet nie ma Cię w dupie bo ma kogoś innego (dosłownie). Płaczesz w poduszkę,słuchasz 'waszej piosenki' ,oglądasz wspólne zdjęcia i nagle idealny pomysł wpada do głowy. Może jak jej zasugerujesz żeby też popatrzyła na te fotki, czy posłuchała tej piosenki to coś w niej zmięknie. Nie zmięknie. Wyjdziesz na idiotę, bo to nie pomoże a jedynie sam się pogrążysz kolejną próbą kontaktu z nią. Ja raz tak długo molestowałem laskę tymi pierdołami aż zaczęła twierdzic ,że wprowadzam w jej życie terror psychiczny i ,że zmieni numer. Lekka przesada biorąc pod uwage fakt ,że dzwoniłem do niej raz w tygodniu więc się 'obraziłem' a to jeszcze w liceum było i pół roku później na wycieczce szkolnej we Włoszech jak mnie widziała z innymi laskami świetnie się bawiącego wzięła mnie na bok na plaży i powiedziała ,że jest o mnie zazdrosna i ,że chce do mnie wrócic. Wszystko fajnie poza jednym, ja już byłem innym człowiekiem, już u mnie przegięła pałę i nie potrzebowałem jej chorego umysłu do zatruwania mi życia ( bez urazy, dosyc ciężki przypadek - skrzypaczka z muzycznej rodziny). Tym oto sposobem od 2008 roku do dzisiaj panienka od czasu do czasu się stara zagadac żeby się spotkac czy coś. Bez specjalnego odzewu.   

Wykorzystam wakacje do pracy nad sobą. Odnowię kontakty, pójdę na siłownię, zapiszę się na kurs hiszpańskiego, pójdę na basen, będę pracował. Przede wszystkim jednak będę wyrywał laski jedną po drugiej.Pójdę do dentysty i wybielę zęby, pójdę do kosmetyczki czego wcześniej nie robiłem. Kupię nowe ciuchy i zacznę o siebie bardziej dbac. Odzyskam ambicję i chęc do życia, zrobię sobie tatuaż bo już od dawna chciałem a wcześniej nie mogłem się na to zebrac. Na koniec jednak zgłoszę się do ostatniej byłej, która mnie zostawiła pomimo tego ,że mnie zdradziła a jej wybaczyłem. Niech mnie zobaczy. Niech zrozumie ,co straciła. Bez frajerowania tym razem. Sama zacznie za mną biegac. Uwiodę ją tak że zostawi dla mnie swojego fagasa którego zapewne teraz już ma ( na pytanie czy mnie kocha lub czy kogoś ma mówi ,że nie odpowie mi na te pytania - dla mnie odpowiedz w miarę jasna, chociaż nie oczywista). Dla swojej własnej satysfakcji i odbudowania poczucia własnej wartości ją odzyskam a potem zostawię  bo ona lubi takie zabawy i jeżeli ja tego nie zrobię to będzie krzywdzic innych mężczyzn to potencjalnie możecie byc Wy. Zrobię to oczywiście jeżeli jeszcze mi się będzie chciało miec z nią cokolwiek wspólnego po przemianie jaką będę zamierzam przeżyc. 'Albowiem' jest to osoba która świadomie mnie zniszczyła w krytycznym dla mnie momencie i za to należy się kara. Teraz zbiegnie się pewnie grupa obrońców kobiet która powie ,że kobiety trzeba kochac a nie krzywdzic. Oczywiście ,że tak, tylko ,że ta zasada liczy się do kobiet a nie do puszczalskich szmat które same krzywdzą ( w swojej obronie powiem ,że swojego byłego - tego przede mną zdradziła 2 razy.) nie do końca winnych rozpadowi związku mężczyzn.   

I słowo stanie się ciałem. 
Amen.  

Odpowiedzi

Portret użytkownika zulus

Jest w tobie tyle żalu, że

Jest w tobie tyle żalu, że szkoda mi Ciebie.
To, że chcesz się zmienić i być lepszym, bardziej wartościowym facetem jest super, ale powód, dla którego chcesz to zrobić wszystko przekreśla.

"Koleś, który wyjechał za

"Koleś, który wyjechał za panienką na studia do UK. W zamian ona go
zdradziła i z nim zerwała". Zamiast się mścić, lepiej byś się nauczył jak nie dopuszczać do takich sytuacji. Proste.

Zgadzam się z Zulusem. Nie

Zgadzam się z Zulusem. Nie warto robić tego dla byłej, choć jeśli jesteś tak uparty jak ja to uwierzysz dopiero jak sam si o tym przekonasz.

 Przerabiałem identyczna sytuacje na własnej dupie i  w moim przypadku udało się odzyskać była ale tak jak mówił Gracjan i większość ludzi tutaj to nie ma sensu i straciłem bezsensownie pół roku.
 Życzę powodzenia i jeśli chcesz to sam się w to pakuj na własna odpowiedzialność choć myślę ze dojdziesz szybciej czy później do podobnych wniosków.
 A teraz idź sobie pobzykać jakąś atrakcyjna dla Ciebie niewiaste i pomyśl nad wszystkim jeszcze raz;)

Ja uważam że masz racje

Ja uważam że masz racje Wink Skoro piczka zabawia się w ten sposób to należy jej uświadomić że nie tylko ona może rozkochiwać w sobie po czym olewać chłopaka który dał by za nią wszystko ;)  Zamiast wracać do niej zrób inaczej ... Zmień się tak jak se planujesz i pokarz jej że niema szans nawet na sex z tobą Smile a co dopiero żebyście byli razem ... Uwierz zaboli ją to bardziej gdyż uderzysz w jej ego.

Portret użytkownika Sick Puppie

racja

racja

Portret użytkownika Magicpua

Jak przeczytałem tytuł wpisu

Jak przeczytałem tytuł wpisu to sobie pomyślałem 'Kurwa, następny chce wrócić do byłej i w naiwny sposób chce to usprawiedliwić'. A jak przeczytałem wpis to stwierdziłem... że się nie pomyliłem.

Nadal jesteś od niej uzależniony.

Portret użytkownika DamienX

Chcesz udowodnić coś jej czy

Chcesz udowodnić coś jej czy sobie,bo jeśli jej to rób tak dalej,jeśli sobie to pierdol zmiany optyczne skup się na zmianach działania.Gwarantuje Ci,że nawet jeśli się odegrasz satysfakcje uzyskasz jedynie na krótki okres czasu,wg mnie ona gdy Cie zobaczy stwierdzi :"O zmienił się to pewnie wszystko dla mnie..." więc?

Jakiś czas nie zaglądałem na

Jakiś czas nie zaglądałem na forum a tematów o powrotach namnożyło się jak grzybów po deszczu.
Widzisz Twoim problemem jest coś co nazwać można syndromem 'Porozstaniowym' . Pierwsza faza to często płacz i zgrzytanie zębami połączone z wkurwieniem (w myślach przychodzą Ci myśli typu 'A to Suka' a paradoksalnie jeszcze chwilę wcześniej był to Twój największy Kwiat, Miłość tysiąclecia ). Druga faza - zaczynasz uspokajać się emocjonalnie i często kombinacyje w głowie układasz a następnie przechodzi do fazy Trzeciej! Bramy Podrywaj.org przekraczasz i zaczynasz wdrażać wiedzę tajemną z porad Gracjana, Bane i tzw. Starej Gwardii. Myślisz jednak, że cwaniak jesteś jakich mało no bo jakże, przecież nikt nie zna dokładnie Twojej sytuacji. W upojeniu wiedzy i własnych planów zaczynasz dbać o siebie, rozwijać, realizować plany które zarzuciłeś (bo np. Kochanie Twoje chciało się częściej spotykać) - Świetny objaw, rzec można ten jedyny prawidłowy. Jednakże okazuje się, że jesteś tak cwany iż celem jest Odbicie byłej i pokazanie jej jak wiele straciła. A tutaj jest sedno wszystkiego - NIGDY A TO NIGDY NIC NIE ROBISZ DLA NIEJ! Ty masz to robić dla S I E B I E. Przeczytaj to co jest w radach Bane'a czy Gracjana. Tu nie chodzi o odzyskiwanie czy pokazywanie jak wiele straciła! TU chodzi o Twoje JA, Ego, jaja  - semantyka nie ważna. Ważne abyś stał się bardziej wartościowy, pewniejszy etc. Jeśli tak zrobisz to byłą to i tak wkurzy. Jeśli zrobisz tak jak planujesz to ona rozpierniczy Cię w drobny mak szybciej niż byś przewidywał. A w końcowym rozrachunku podbudujesz przeoogromnie JEJ EGO (Och jaka jestem wspaniała on tak wiele dla mnie zrobił ) a sam zapadniesz się z myślą (i chuj mi to wszystko dało).  Odpowiedz sobie zatem na pytanie 'Po chuj to robię?' - eufemizm potrzebny. Pozdrawiam i życzę dojścia do dobrych wniosków:)

EDIT: Tak swoją drogą to określenie 'mam wyjebane' nabrało mocno negatywnego charakteru na forum. Przynajmniej mam takie wrażenie.

Portret użytkownika knokkelmann1

i to jest człowiek, który

i to jest człowiek, który potrafi z jajem wyłożyć kwintesencję tej strony. Wydrukować i w ramki powiesić..i czytać na okrągło

Portret użytkownika JohnnyQuid

Nie zamierzam jej odzyskac na

Nie zamierzam jej odzyskac na stałe. Chcę dac jej nauczkę. Ona potrzebuje takiego kopa od życia. Zdradzała swojego byłego, zdradziła mnie, czasem u kogoś z popędem seksualnym jest bliżej do zwierzęcia jak do człowieka i w tym wypadku laska ma wściekliznę macicy. Słowem - Nie robię nic dla niej. Robię to dla siebie, a te zajęcia dodatkowe itd. To tylko w celu zabicia czasu i rozwoju samego siebie. Nawet jak będzie myślała ,że tak wiele dla niej zrobiłem to będą to tylko pozory i nie interesuje mnie co będzie myślała. Ja już wtedy będę sobą.


Cieszę się tylko ,że mam znajomych wokoło którzy mi wybijają z głowy wizję jej jako nieskazitelnie czystej, pięknej dupy. 


Czy uzależniony ? Byłem, bardzo długo byłem i w głębi gdzieś tam pewnie jeszcze jestem. Wszystko jest jednak na drodze żeby wyprostowac sytuację. 

'Chcę dac jej nauczkę. Ona

'Chcę dac jej nauczkę. Ona potrzebuje takiego kopa od życia. Zdradzała
swojego byłego, zdradziła mnie...' - przeczytaj to co napisałem wcześniej. Daj jej żyć i daj żyć sobie (tak tak, gdy ona będzie czerpać radość z życia, rozkwitać i przy okazji nowych intrygujących mężczyzn poznawać to Ty będziesz snuł się za nią niczym cień i plany zemsty obmyślał.) !!! Potrzebne Ci to? Jeśli odzyskasz swoje JA to jak już pisałem, Ona to dostrzeże. Tyle powinno Ci wystarczyć! Żyj swoim życiem i nie trać ani chwili na zbędne ruchy. Później będziesz tylko żałował z jaką łatwością każdą chwilę zmarnowałeś. Każdy z nas przechodził to i przejdzie jeszcze nie raz. Kwestia wyciągać tylko poprawne wnioski.

Portret użytkownika Karaś

Szukasz pretekstu do spotkań

Szukasz pretekstu do spotkań z nią? To jest zły sposób...

"Kochaj kobiety, nigdy nie krzywdź"

Portret użytkownika Ewenement

"Kochaj kobiety, nigdy nie

"Kochaj kobiety, nigdy nie krzywdź"

Wiesz kolego, gdzie możesz se ten cytat wsadzić?
Ja swoją byłą uwiodłem rozkochałem i olałem.. Teraz cierpi i chce wrócić..
Może źle zrobiłem ale przynajmniej cały gniew ze Mnie się ulotnił.. ii dopiero teraz żyję według cytatu :

"Kochaj kobiety, nigdy nie krzywdź"

Portret użytkownika Nelson

Nigdy nie można stawiać

Nigdy nie można stawiać wszystkiego na jedną kartę. Uważaj, aby nagle po osiągnięciu celu, nie zeszło z Ciebie powietrze.

Pozdrawiam
Nelson

Portret użytkownika JohnnyQuid

Nie szukam pretekstu do

Nie szukam pretekstu do spotkan z nią i nie będę jej widział całe wakacje. Wykorzystam ten czas na odbudowę siebie i potem zrobię swoje. Wszystko zależy od psychicznego nastawienia, jeżeli wiesz czego chcesz i dążysz do realizacji swojego planu to po jakimś czasie sam zaczynasz w niego wierzyc. 


A co do tego "kochaj kobiety, nigdy nie krzywdź" to ta zasada byłaby adekwatna do sytuacji gdyby one kierowały się analogiczną zasadą lub w moim wypadku dotyczyła kobiety która mnie nie skrzywdziła wcześniej. Tak swoją drogą to nie będzie to krzywda jak o nią chodzi, powinna potraktowac to na zasadzie ,że skoro ona odeszła to i ja mogę odejśc kiedy tylko chcę.  

W dodatku skoro ona może robic co chce, zostawiając mnie po takim gównie jakie z nią przeszedłem i co z nią znosiłem to i ja mogę cały swój gniew i żal skumulowac do  ,żeby później samemu się lepiej czuc jak ją odzyskam i zostawię bo tak na prawdę to zaoferowałem jej podjęcie ryzyka ponownego bycia razem, nie chciała. Głównie chodzi o poprawę samooceny i poczucia własnej wartości bo nie ukrywam ,że czułem się przez nią upokorzony jak nigdy wcześniej w życiu .  

Portret użytkownika knokkelmann1

nie ty pierwszy nie ostatni.

nie ty pierwszy nie ostatni. ale szkoda energii. co zrobisz jak twoja zemsta nie wypali a ona brdzie smiala ci sie w nos? przyjmij i taka okolicznosc

Portret użytkownika saverius

Żenada, żenada, żenada i

Żenada, żenada, żenada i jeszcze, i jeszcze, i jeszcze raz żenada. "Zemsta to zły powód do polowania". Uważaj żeby chęć zemsty nie stała się twoją obsesją typie. Cze.

Portret użytkownika Neofita

EEee, qrwa wszyscy

EEee, qrwa wszyscy przesadzają. Niech żyje chłopina, przejdzie mu.

Portret użytkownika lego

Wkurzasz się, że dziewczyna

Wkurzasz się, że dziewczyna Ciebie zdradziła? Wiążąc się z taką, o której wiedziałeś, że już wcześniej zdradzała, brałeś na siebie ryzyko, że zrobi to ponownie.

Zemsta to z kolei to oznaka niedojrzałości. Nic nie zyskujesz, a czas i nerwy tracisz zamiast zrobić w tym czasie coś pożytecznego (albo myśleć na przydatny temat).