Witajcie. Myslalem od paru dni o czym by tu napisac. W koncu mi przyszlo do glowy, co moge tutaj napisac. Koniec wprowadzenia, do dziela.
Przedstawie po krotce to, jaki bylem, jaki jestem i co zamierzam.
No to zaczynamy od poczatku.
Jako szesnastolatek nie mialem kompletnej wiedzy jak podrywac. Bylem niesmialy, postawa zgarbiona, glowa w dol, szybkie ruchy, gadalem byle powiedziec. Moje sukcesy w tym "dziale" zycia? No dobra, przyznam sie - zadne. Niska samoocena... dobra, reszte sami sobie mozecie dopisac. Poznalem kolezanke, nie bralem jej jako potencjalnego celu. Chociaz z drugiej strony, brzydka nie byla, glupia tez nie, a charakter miala naprawde fajny. Tzn, nie miala - ma. Czasami sie spotykalismy w jakims wiekszym gronie, ale nie krecilismy ze soba. No i jeszcze zanim zaczne opowiadac, mala informacja. Ona ma wiele
kolegow, o ktorych zazdrosny w ogole nie bylem, ja za to kolezanek nie
wiele. No ale jedziem -> W koncu przelom, po 2ch~ miesiacach znajomosci cos sie zaczelo. Nie wazne, w kazdym razie bylo milo, fajnie i w ogole. Zaczela grac, czego ja niestety nie dostrzeglem i stalem sie jej pieskiem. Ale zeby dac do pozniejszego porownania - rozmawialismy na gg srednio po 3-7h[rozumie, ze tutaj to tepicie, ale pomincie to, pls].
No i jest, pierwsze spotkanie. Trwalo ze 2 godziny, totalnie frajerzylem, gdy pytala gdzie idziemy - dawalem jej totalna inicjatywe, nie odbijalem zadnego shit testu i cholernie jej ulegalem - frajer jakich wielu. Ale.. ale no wlasnie, zaczela coraz bardziej byc obojetna, a ja coraz bardziej needy. Coraz bardziej mnie to niepokoilo i przypadkiem trafilem na ta strone. Pooooczytalem, doradzilem sie i wykonalem. Chlodnik. Tak, chlodnik nieco pomogl. Drugie spotkanie - odwolala. Znow sie jakos pogryzlismy. Czekam 5 dni, az sam wyszedlem z inicjatywa, zebysmy pogadali szczerze[rzecz jasna, w rl -.-]. 20-30 minutowa rozmowa, ktora planowalem zamienila sie w dodatkowo 4godzinny spacer. Ogolem bylo fajnie, duzo kina, odbijalem shit testy, no i jak zwykle - gadka szmatka.
Przelamalem sie i pocalowalem ja w policzek. Lepsze to niz nic. Dziwnie mnie pozegnala.
Dzieki temu nie wiem czemu, ale czulem sie parszywie, naprawde zle mi z tym bylo, chociaz nie wiem kurde naprawde czemu. Przeszlo mi na drugi dzien. No i znow moge sie cieszyc zyciem. Coraz to wiecej czytam i wchlaniam wraz z czasem. Testy gimnazjalne mijaja swoja droga, nie proponowalem jej w sumie poki co spotkan. Mialem zamiar jakos w weekend, ale jedzie do siostry, to drugi plan - wtorek. No ale nie wyprzedzajmy wydarzen.
Dzis widzialem ja z tymi kolegami, o ktorych mowilem. Wiem, ze nie ma z nimi nic wspolnego, ale nie wiedziec czemu niemilosiernie mnie to wkurzylo. Moze dlatego, ze teraz nasze rozmowy nie wygladaja tak fajnie[ani w rl w szkole, ani na gg, ewenement za to stanowia spacery]? Moze po prostu sytuacja juz mnie wkurza. No i mam motywacje. W koncu sam zaczne szukac kolezanek. Czy sie z nia spotkam? Nie nastawiam sie na to. Od poczatku wiedzialem[tzn. od kiedy wszedlem na ta strone], ze nie za wiele z tego bedzie. Mialem racje, jestem prorokiem
!
Kieruja mna teraz 2 mysli, a mianowicie:
"inne tez maja"
"nie trac glowy dla glupiej dupy"
Chcialbym podziekowac przede wszystkim krzemkowi, ktory jest aktualnie moim autorytetem <spoko>. Reszcie, ktora mi pomagala tez dziekuje, niestety nie pamietam nickow.
No i rada. Pomimo, ze jestem jeszcze amatorem. Tak, mysle, ze trafie z rada. Jak motywacji nie ma, to motywacji szukajcie. Jednym moze ja przyniesc film, drugim jakas sytuacja. Miejcie oczy otwarte.
Odpowiedzi
Kurwa, 7 godzin to
czw., 2010-04-29 19:34 — jelonKurwa, 7 godzin to rzeczywiście wymiatasz. Jesteś hardkorem :)
Podrywaj inne na ulicy a wprawa przyjdzie z czasem.
P.S. Jak się wstawia te buźki przy odpowiedzi?
Nie chodziło mi o to żebys z
pt., 2010-04-30 06:27 — jelonNie chodziło mi o to żebys z ta dał sobie spokój tylko jednocześnie podrywaj inne
dobra rada jelona. Skoro inne
pt., 2010-04-30 10:27 — driveardobra rada jelona. Skoro inne tez maja to nie pozostaj przy jednej. Nawet jak by z nia nie wyszlo to bedzie ci to wisiec tzn bedziesz mial wyjebane:)