Witajcie. Myslalem od paru dni o czym by tu napisac. W koncu mi przyszlo do glowy, co moge tutaj napisac. Koniec wprowadzenia, do dziela.
Przedstawie po krotce to, jaki bylem, jaki jestem i co zamierzam.
No to zaczynamy od poczatku.
Jako szesnastolatek nie mialem kompletnej wiedzy jak podrywac. Bylem niesmialy, postawa zgarbiona, glowa w dol, szybkie ruchy, gadalem byle powiedziec. Moje sukcesy w tym "dziale" zycia? No dobra, przyznam sie - zadne. Niska samoocena... dobra, reszte sami sobie mozecie dopisac. Poznalem kolezanke, nie bralem jej jako potencjalnego celu. Chociaz z drugiej strony, brzydka nie byla, glupia tez nie, a charakter miala naprawde fajny. Tzn, nie miala - ma. Czasami sie spotykalismy w jakims wiekszym gronie, ale nie krecilismy ze soba. No i jeszcze zanim zaczne opowiadac, mala informacja. Ona ma wiele
kolegow, o ktorych zazdrosny w ogole nie bylem, ja za to kolezanek nie