
Takich tekstów jak ten było,jest i będzie wiele,ale to tylko świadczy o tym ,że zmiany zachodzą pod wpływem tej strony,a o tym właśnie chciałem napisać,o podrywie ale na nowych zasadach,opartych o to co wyniosłem z tej strony,chciałem również porównać zachowania z przeszłymi,to jak kiedyś się zachowywałem przy kobiecie ,a jak wyszło mi to dziś.
Dziś niedziela,to na dzisiaj się umówiłem,z kim?Z blondynką o kreconych włosach,niebieskich oczach,jest niska(zaledwie 155 cm) ale nawet nie przeszkadza mi to w niej,nadrabia to swoją osobowością,mimo że jej nie zbyt widać,za to dobrze słychać.Strasznie gadatliwa,ale to dobrze.Nie będę jej oceniał w skali,bo dla mnie jest to troszke przedmiotowe traktowanie,po za tym co komu po tym jeśli napiszę ,że to kobieta hb7 czy hb10,jednemu może się podobać,drugiemu nie.PRZECIĘTNA ot,może będzie lepiej czytlenikom zrozumieć.Do rzeczy,umówiłem się z nią na dziś telefonicznie pare dni wcześniej,sama rozmowa przez tel.była prowadzona spokojnie,na luzie bez spiny...Kiedyś strasznie bym się denerwował chcąc wybrać sam numer,z czym zwlekałbym bardzo,trzymając numer w trzęsacej się dłoni,ale nie tym razem.Na samo spotkanie nie czekałem podekscytowany,nie czekałem na nie jak nie wiadomo na co,miałem swoje zajęcia i tyle,nie robiłem z tego wielkiego wydarzenia,jak kiedyś ,kiedyś potrafiłem nie spać dzień przed spotkaniem bo się denerwowałem,sam nie wiedząc czego.
Usiadłem dziś na ławce,czekałem za nią w jednym miejscu,wziąłem ze sobą czekoladę bo tak się umówiliśmy,że ją sobie schrupiemy wspólnie...Odwracam się i jest!Dawniej ze strachem w oczach,potem na plecach i suchością w gardle przywitałbym ją drżącą spoconą dłonią,teraz wstałem powoli z uśmiechem,"cześć" i przytulasek,byłem spokojny opanowany,jakgdyby nigdy nic.Ruszyliśmy do parku,szukaliśmy wspólnej ławki,rozmawialiśmy,samego przebiegu rozmowy nie przytocze bo nie ma sensu.Jedna z ważniejszych dla mnie zmian to to,że patrzyłem jej w oczy rozmawiając z nią,nie wiedzieć czemu miałem,a raczej nadal mam ale już w dużo mniejszym stopniu problem z patrzeniem ludziom w oczy.Wiem dziwna sprawa,ale dziś jakoś nie miałem z tym problemu,nie denerwowałem się,byłem spokojny opanowany,starałem się uśmiechać,usiadłem wygodnie i rozmawiałem z nią...Nawet nie wiedzieć jak-czas szybko minął i trzeba było się zbierać,odprowadziłem ją na przystanek,chwilę jeszcze pogadałem.Przyjechał autobus,podziękowałem za miło spędzony czas,przytulas i Pa.Moim zdaniem,nie było to idealne spotkanie,ale jestem z niego zadowolony,nie zadawałem masy pytań,spotkanie nie wyglądało jak wywiad.Kiedyś zadawałem mase pytań:
Jaki jest twój ulubiony kolor,ulubione danie,jakiej muzyki słuchasz itp,itd...Nuda!Ale nie tym razem,było dużo śmiechu,zero sztywności,luz,opanowanie,widziałem jej zakłopotanie w oczach gdy w nie spoglądałem,choć może to tylko ja tak odbieram.Czegoś jednak mi brakowało w tym wszystkim,może za mało kina,sam nie wiem.Zapomniałem dodać o pewności siebie,na ,napewno na o wiele wiekszym poziomie niż kiedyś,samo spotkanie mi podniosło pewność siebie,kontakt z kobietą.Planuję następne,ale najpierw odczekam troszkę czasu,wiem że się cieszyła ze spotkania,nie brałem pod uwagę tego,że może odwołać spotkanie,nawet przez glowę mi to nie przeszło,cieszę się ze zmian jakie we mnie zaszły,jednak nie będę skakał z tego powodu,trzeba kształtować siebie dalej i tak zamierzam...
Odpowiedzi
elegancko, naprawdę. teraz
ndz., 2010-04-18 19:11 — KRZEMEKelegancko, naprawdę. teraz moja rada co do tego:
"miałem,a raczej nadal mam ale już w dużo mniejszym stopniu problem z
patrzeniem ludziom w oczy"
Jezeli masz z tym problem, poprotu patrz na punkt miedzy oczami! wiesz, na górną część nosa. z perspektywy drugiej osoby wyglada to tak jakbys patrzyl w oczy, a Ty nie czujesz dyskomfortu.
kiedy patrzysz drugiej osobie
ndz., 2010-04-18 19:48 — vertuskiedy patrzysz drugiej osobie w oczy najlepiej się jest sympatycznie uśmiechnąć,odwzajemniony uśmiech nie straszy,a nawet cieszy i najczęściej owocujesz tym,że to ona pierwsza jest zakłopotana : )
KRZEMEK, też gdzieś o tym
ndz., 2010-04-18 19:48 — szustiKRZEMEK, też gdzieś o tym przeczytałem ;]
ja to mialem na warsztatach z
ndz., 2010-04-18 19:55 — KRZEMEKja to mialem na warsztatach z kreacji wizerunku
Patrz dokladnie tam gdzie
ndz., 2010-04-18 21:38 — SparkPatrz dokladnie tam gdzie powiedzil ci KRZEMEK, a jezeli juz patrzysz komus w oczy i dochodzi do pojedynku wzrokowego, skup swoj wzrok na jednym oku partneki ;p wtedy napewno wygrasz