
Jest pewien zajebisty motyw w filmie "Piękny umysł". Jeżeli nikt nie oglądał, to pokrótce nakreślę, chociaż mogę przekręcić bo oglądałem dawno... Do pubu wjeżdża 5 dziewczyn. 4 takie powiedzmy HB od 6 do 10, i jedna jedyna blondyna SHB. Siedziało tam 4 kolesi przy browarze i każdy zaczął gadać o blondynce, każdy chciał do niej podbić. Na to Russel Crow wyliczył im, że jak każdy podejdzie do blondyny i poprosi ją do tańca, ona co najwyżej wybierze jednego, po czym reszta będzie próbowała podbić do jej koleżanek. One poczują się urażone, nie będą chciały być wybrane jako te gorsze i żadna się nie zgodzi. Optymalną opcją będzie, jeśli każdy z nich obierze target w którejś z koleżanek. Wszyscy sobie potańczą (to było chyba w latach 60tych:) i zaliczą udany podryw, natomiast to blondyna zostanie sama.
Ale do brzegu. Podany przykład, jak i wiele publikacji na temat podrywu ociera się o czyste wyliczenia matematyczne. Niby każda sytuacja jest inna, ale z biegiem czasu, w miarę zdobywania doświadczenia zaczynają sie powielać schematy niektórych odpowiedzi, sytuacji, reakcji... W efekcie jesteśmy coraz częściej parę kroków do przodu. Wiemy czego się spodziewać, co myśli kobieta, jak zareaguje itp. Zaobserwowałem u siebie dziwną zależność o której być może wspominałem. Im dłużej praktykuje się podryw, tym łatwiej się to robi - ale zarazem coraz trudniej o prawdziwe emocje. O ile z początku pewne taktyki wymyślane przez siebie, bądź gdzieś wyczytane sprawiają frajdę, bo DZIAŁAJĄ, o tyle coraz bardziej chciałoby się powrócić do niepewności. Do czasów liceum chociażby, kiedy to się rozkminiało - czy ona jest mną zainteresowana, czy zadzwoni, czy ja mam zadzwonić itd. Między innymi to powodowało to uczucie chemii, motyli w brzuchu czy jak to tam nazwać. Czegoś takiego nie czułem już baaardzo dawno. Dlaczego? Stosunki damsko-męskie zaczęły być dla mnie bardziej matematyką, niż poezją. Szuka się ciągle tej niepewności i adrenaliny. Podbicie, zmotanie numeru, spotkanie, drugie spotkanie, seks, znowu seks i... Od nowa. Ciągłe polowanie, sprawdzanie siebie, zdobywanie "nieznanego". Po pewnym czasie staje się to błędnym kołem, narkotykiem przez który nie jesteśmy w stanie wejść w LTR. Wiemy już, jak wiele tracimy. To dziwne, ale za każdym razem kiedy widzę nowy target zastanawiam się, czy jest to kandydatka na długą znajomość. Najczęściej po pierwszym spotkaniu wiem już w duchu że NIE. Spada moje zainteresowanie, co na nie oczywiście działa dodatkowo motywująco - i są kłopoty. Ironia losu trochę, że gościu który spotyka się w tygodniu średnio z 1,2 kobietami jest tak naprawdę sam.
Jeszcze co do cyferek to jedynym chyba wzorem na to wszystko jest... Teoria względności Alberta. Wszystko jest względne.
Odpowiedzi
Dobre tematy piszesz... Jako
wt., 2010-03-23 22:57 — MikeyyyDobre tematy piszesz... Jako jeden z nielicznych które warto czytać oczywiście nie urażając reszty. Szacun przyjacielu:)
świetny film
wt., 2010-03-23 23:04 — Mi88-21świetny film
Dzieki Mikeyyy. A Ty Mi88 bys
wt., 2010-03-23 23:18 — KRZEMEKDzieki Mikeyyy. A Ty Mi88 bys sie przywital na gg i napisal co slychac, Ty kanalio stara!
nie mam czasu jadę na
śr., 2010-03-24 06:22 — Mi88-21nie mam czasu
jadę na śniadanie do małolatki hehe później się złapiemy 
To dziwne, ale za każdym
wt., 2010-03-23 23:39 — magczuTo dziwne, ale za każdym razem kiedy widzę nowy target zastanawiam się, czy jest to kandydatka na długą znajomość. Najczęściej po pierwszym spotkaniu wiem już w duchu że NIE. Spada moje zainteresowanie, co na nie oczywiście działa dodatkowo motywująco - i są kłopoty. Ironia losu trochę, że gościu który spotyka się w tygodniu średnio z 1,2 kobietami jest tak naprawdę sam.
PISZESZ O MNIE!
To nie jest dziwne, po prostu one nie maja tego "cos". Ja to wiem jednak po drugim spotkaniu, nie pierwszym.
Nie chce mowic ze niedawno ktos byl dla mnie cholernie wazny i moglismy razem zrobic dym nie nudzac sie nawzajem...nie chcialbym pisac ze pierwszy raz w zyciu chcialem kogos poznawac wiele lat, i byla niepewnosc a moze to wlasnie ona, ta cale zycie i byly oznaki ze tak moze byc, takze te niewytlumaczalne dla rozumu.... i pierwszy raz emocje mnie prawie pozarly ale po pewnym czasie wszystko sie spierdo....liło przez pieprzone 200km, a teraz te ktore poznaje po tygodniu nudza mnie i szukam innej, kolejnej. Nie mowie o seksie. Mowa o osobowosci, o wygladzie o tym czyms ulotnym co wyplywa z jeej zachowania, z jej charakteru z jej magicznej duszy....
Po prostu musimy czekac, widocznie mamy duze wymagania i rzadko sie zakochujemy..
Powodzenia tobie i sobie.
no ja tez nie mowie tylko o
wt., 2010-03-23 23:39 — KRZEMEKno ja tez nie mowie tylko o seksie ale wlasnie o tej unikalnosci. moze i maja costam w sobie ale mi to nie styka. Wogole to jest taki motyw ze ja chyba bym chcial ze swoja kosa na kamien trafic. taka dupeczke na ktora nic nie dziala i nie bede znowu pewien o co wogole chodzi
Dzieki i tego samego zycze!
edit: Za bardzo sie
wt., 2010-03-23 23:54 — magczuedit: Za bardzo sie otworzylem wiec tresc zostala przeze mnie wykasowana
Ja tak trafilem.
Pamietaj ze jesli byla taka jednau ciebie i nie wyszlo kiedys to znaczy ze gdzies tam czeka lepsza od niej.
haha Ty kanalio, zdazylem
wt., 2010-03-23 23:55 — KRZEMEKhaha Ty kanalio, zdazylem przeczytac przed editem
No zwiazki na odleglosc hujowa sprawa na maxa hehe. Spokoloko, ja wiem ze moje wpisy wygladaja tak jak bym sie zalil czy cos, ale dla starych wyjadaczy to widze ze jest dosc powszechny problem. Damy rade, gdziestam one biegaja
Jesli jedna ze stron peka to
śr., 2010-03-24 00:10 — magczuJesli jedna ze stron peka to oznacza, ze tak naprawde nie jest dla ciebie. nikt nie potrzebuje miekkich lalek To wojowniczki sa w cenie, te ktore maaj swoje zasady i mozna im ufac w 100%
.
moje motto:
Serce zbyt czułe — do kochania skłonne;
Lecz nie zna, co to kochanie dozgonne,
długie cierpienia dzielić siły nié ma,
Długich z rozpaczą walek nie wytrzyma;
A twarde serce gdy miłość skaleczy,
Tej rany nigdy już czas nie uleczy.
Jako rodzimy kruszec od płomienia
Wprzód się rozżarza, niźli zaczerwienia,
Wrzucony w pieca płomieniste jamy
Zgina się, miękczy, lecz zawsze ten samy;
A potem wedle sztukmistrza rozkazów
Służy do dania lub odbicia razów,
Albo pierś twoją przed śmiercią zastawi
Albo pierś wroga śmiertelnie zakrwawi;
Lecz gdy raz śmierci ukuto narzędzie,
Ten kto je ostrzy niech ostrożnym będzie!
Tak ogień uczuć i sztuka kobieca
Najtwardsze serca zmiękcza i roznieca;
Lecz raz nagięte, zmianom nie ulegnie,
I pierwej pęknie, niźli się odegnie.
to tyle co mam do powiedzenia..
wyjebanie dlugie motto
śr., 2010-03-24 00:25 — KRZEMEKwyjebanie dlugie motto
kurde nie ogladalem tego,
śr., 2010-03-24 14:24 — KRZEMEKkurde nie ogladalem tego, hitcha tez nie. z murphym dobre bylo nieoczekiwana zamiana miejsc
hitch stal sie filmem o mnie
śr., 2010-03-24 18:34 — magczuhitch stal sie filmem o mnie ; ) o bogowie...tylko zakonczenie wydaje sie inne
Myśle że każdego z nas tu
czw., 2010-03-25 22:13 — ZymekMyśle że każdego z nas tu obecnych spotka "miłość" (jeśli jest takowa) wtedy się to czuje i nie ma granic nie do przejścia.
A puki co... Bawmy sie!!!
A co do Krzemka starzeje sie. szuka motyli i zobaczycie ze niedlugo znajdzie...
Oooo, znam to aż za dobrze,
czw., 2010-04-15 08:14 — ProstituteOooo, znam to aż za dobrze, czasami chce sie laski której będzie bardzo zależeć, ale nie da dupy, oraz tak będzie na nas patrzeć, że nie bedziemy seksu szukac u innych w ukryciu :X
Jakby kogoś bardziej
czw., 2010-08-05 06:53 — KilamnorJakby kogoś bardziej interesowała ta matematyka podrywu to podaje linka
http://fizyka.org/?artykul,47
Artykuł ciekawy, a "Piękny Umysł" to naprawdę świetny film.
Na razie mam kobietę, choć
czw., 2010-08-05 07:03 — kusmi19Na razie mam kobietę, choć nawet nie wiem czy jesteśmy parą bo podobają mi się inne,chętnie bym się z nimi spotykał a nic do mojej kobiety nie czuję..po prostu jest i tyle. Wiem, że ona się zaangażowała, wiem, że niedługo się zakocha i gdy będę musiał odejść (niestety takie jest moje życie, życie pick up) skrzywdzę ją bardzo mocno. Motylki miałem tylko raz, gdy zakochałem się w liceum, teraz już na to szans nie ma... Może za 10lat...
Wiem, że na tym nie polega...
czw., 2010-08-05 11:07 — kusmi19Wiem, że na tym nie polega... Dla mnie miłość to coś czego nie mogę sobie wyobrazić, coś ogromnego..poczekamy zobaczymy..