
Uwarunkowany genetycznie
Są wyjątki. Jan Paweł II, Dalajlama, Matka Teresa z Kalkuty, Ghandi etc. Poza tymi sporadycznymi anomaliami, każdy człowiek jest egocentryczny, samolubny i zapatrzony w siebie. W większym lub mniejszym stopniu, ale jednak. Choroba rodzaju ludzkiego, nie tknięta przez medycynę, ewolucję, technologię - egoizm. Jego źródła, stopień zaawansowania czy szkodliwość dla otoczenia występują w różnych postaciach, proporcjach, uwarunkowaniach. W tym miejscu, zamiast protestowaniem zajmij się lepiej rachunkiem sumienia, który często okazuje się być skutecznym antidotum. ILE RAZY ZROBIŁEM COŚ, CO WYGLĄDAĆ MIAŁO NA BEZINTERESOWNE DZIAŁANIE, A POTSZYTE BYŁO UKRYTYMI ZAMIARAMI. Zrobię kolacje, puszczę romansidło z Jude Law'em - zrobi mi loda. Robię lody, robię pranie, zmywam - dostaję hajs, bezpieczeństwo, chatę, auto. Kumple - każdy dupę Tobie obrabia, chce wydymać Cię na hajs, wyruchać Twoją pannę, wywyższać się, wybić na Twoich plecach. Rodzina - najlepiej na zdjęciach. Posiadanie przyjaciela również ma znamiona samolubstwa. Musi mi przecież jebaniec pomóc, bo ja mu pomogłem ostatnio. Jak mi nie pomoże teraz to niech spierdala w ogóle. Na piwo pójdziemy za 2 lata jak przejdzie do "kolegów". Po co zatem ludzie wchodzą ze sobą w interakcje? Potrzebujemy innych, ponieważ nasz egoizm żywi się relacjami z innymi osobnikami gatunku ludzkiego. Tak samo, mniej lub bardziej egocentrycznymi. Ważna jest natomiast tolerancja. Jaki stopień samolubstwa jesteś w stanie w kimś zaakceptować. Jakie korzyści dla własnej osoby przynieść może przyzwolenie na samolubne działania innych? Nawet bezinteresowna pomoc może być dowodem samolubstwa. Pomogę komuś obcemu, to lepiej się poczuję bo ostatnio kobietę w banku zjebałem od góry do dołu. Jestem milionerem, to kupię dzieciakom inkubatory, żeby nie było. Nie czynię lepiej drugiemu co mi nie miłe, bo do piekła pójdę się gotować w garze.
Przenoszony drogą płciową
Być może egoizm jest przenoszony drogą płciową. Cokolwiek to znaczy. "Puszczę ją przodem, to sobie popatrzę na tyłek". Czyż nie tak sobie to panowie wykminili wieki temu? "Rozbiłam samochód. Jestem kobietą, mam do tego prawo. Zrób coś!". Jeśli to przenosi się podczas stosunków, to ciężko wskazać źródło. Kto był samolubny pierwszy? Adam czy Ewa? W sumie, to Ewa niby samolubnie nie postąpiła, bo podzieliła się jabłkiem. Nie zjadła go sama samolubnie, chociaż było takie zajebiste. A może głupia jak skumała, że Bóg ją z raju wygna na zbity, i że będzie musiała sama tam siedzieć i na dziki polować podzieliła się z biednym Adamem? I teraz zapierdalaj biedny na 7.30, 19 piętro, pod krawatem w cichobiegach. Ale masz co pukać, a nie jak ci Twoi kumple co im już żony nie dają. Albo kumple z liceum, co własne dłonie napastują seksualnie. Zresztą nie o tym. Sam seks jest egoistyczny. Robię jej te wszystkie rzeczy, ponieważ jaram się sprawianiem jej przyjemności, ponieważ ona z wdzięczności zrobi mi konkretnie, pozwoli mi na więcej. To tak jak z dziewicą. Chodzisz z nią, żeby ją przestrzelić. Jak już to zrobisz musisz ją rozbujać - przy włączonym, od tyłu czy czego ona tam się jeszcze boi. No i lód. Robisz jej minetę za każdym razem, przy każdym stosunku chociaż już Cię to wkurwiać zaczyna, ale wiesz że w końcu ona Tobie tego pierwszego, nieporadnego loda ZROBI! To bank pewne. Oczywiście zrobi go samolubnie, bo wie, że jak nie zrobi to prędzej czy później poszukasz takiej co robi wszystko. Kółeczko się zamyka. Podobno one dostają od nas miłość za seks, a my od nich seks za miłość.
Zakaźny?
Nie ulega wątpliwości, że jest to zakaźne. Wszyscy są zawirusowanymi, jebanymi samolubami. Ty też, ja też. No i co z tego? Nie szukaj antidotum. Taki jest świat, takie jest życie, związki i w ogóle wszystko. Korzystaj z tego. Jestem samolubny, no i co - każdy taki jest. Jak nie będę samolubny to te wszystkie samolubne gady będą na mnie samolubnie żerować. Każdy, kto nie stawia siebie na pierwszym miejscu jest frajerem, głupkiem, przegranym, samobójcą. Czy nie tego uczymy się od otoczenia? Doświadczenie uczy nas - zlej ją to przyjdzie sama. Nie okazuj uczuć, bo wyjdziesz na słabego. Lepiej naucz się liczyć, bo wierszykami nikogo nie zachwycisz, nawet w podstawówce. Wierszyki i kwiatki nie działały. Pamiętam jak koledze podobała się dziewczyna. Stał i pierdolił że nie wie jak to zrobić, czy podejść i co robić. Ja powiedziałem "a co ja mam Ci pokazać?". Sam byłem przerażony, ale zasada 3 sekund. Pierwszy w życiu podjazd na dysce, na wolnym i już - pierwszy w życiu pocałunek. Życie często uczy nas, że nie będąc samolubnym wyrządzamy krzywdę samemu sobie. Z drugiej strony możemy wyrządzić komuś. Ale ten ktoś też jest samolubny, więc mu się kurwa należało!!! Egoizm - proszę bardzo. Ale tak jak wszystko - najlepszy jest umiarkowany.
Odpowiedzi
Dałem 10 za artykuł, bo
pon., 2010-03-01 07:23 — FanDałem 10 za artykuł, bo naprawdę dobry, jednak muszę troszkę polemizować...
ok jest troche chaosu w tych
pon., 2010-03-01 10:21 — KRZEMEKok jest troche chaosu w tych definicjach, i faktycznie troche zamotalem (patrz, godzina dodania:). Przesłanie jest takie - "trochę" samolubstwa nigdy nie zaszkodzi, a nawet jest wskazane! Kierowane jest to głównie do tych ludzi "wartościowych", o których mówi FAN. Zacznijmy myslec wiecej o sobie.
W ogóle się z tym nie
pon., 2010-03-01 11:32 — Mi88-21W ogóle się z tym nie zgadzam.... oceniasz ludzi i generalizujesz.
tekst jest przejaskrawiony,
pon., 2010-03-01 11:37 — KRZEMEKtekst jest przejaskrawiony, przesadzony, momentami ekstremalnie przegięty CELOWO! Myślałem, że ten sarkazm będzie oczywisty. A z tym, że niedawną dziewicę nakłonisz do orala poprzez dobre minety też się nie zgadzasz?
No pewnie że nie... bo jak
pon., 2010-03-01 11:52 — Mi88-21No pewnie że nie... bo jak jej będziesz ciągle dawał to ona się do tego przyzwyczai i tutaj jest najlepsze p&p.
Niedawno był temat o tym na forum o już mam :
http://www.podrywaj.org/farncuski_problem_z_dziewczyna
No niewiem, ten chłopak z
pon., 2010-03-01 12:17 — KRZEMEKNo niewiem, ten chłopak z posta poprostu zjebał! Nie można "wybuchać" wkurwieniem bo wiadomo że to nic nie da. Trzeba się nabijać z niej, przekomarzać się i tak dalej. Oczywiście w subtelny, "uroczy" sposób. Ona musi się poprostu przełamać. Ja miałem dwie dziewice i lód moją strategią pojawiał się po ok 3 miesiącach nabijania się i chlapania minety
Taka strategia: jak Ty mi nie, to ja Tobie też nie działa na doświadczone kobiety, które nie chcą robić lodów, bo albo testują, albo chcą "wychować" sobie tak typka, żeby nie musiały robić. Os. mam na koncie tylko jedną taką, którą pożegnałem, bo lodzik przecież musi być!
aha, poza tym typkowi chodzi
pon., 2010-03-01 12:21 — KRZEMEKaha, poza tym typkowi chodzi chyba o to, że nie ma między nimi stosunków tylko zwykły petting czy jak to tam. Ja w arcie mam na myśli drogę od rozdziewiczenia do loda. Kurwa w ogóle coś za ostro bronie tego bloga, to chyba dlatego, że pierwszy
Ja dziewic nie tykam bo ostrą
pon., 2010-03-01 12:32 — Mi88-21Ja dziewic nie tykam bo ostrą jazdę lubię a te młode to jak kłody...
no zgadza się ziomek. ale jak
pon., 2010-03-01 12:47 — KRZEMEKno zgadza się ziomek. ale jak mieliśmy po 17-18 lat to mało było tych maszyn, nie?? trzeba je jakoś stworzyć. więc ja stworzyłem kiedyś dwie, i ktoś się teraz cieszy hehe. Swoją drogą, skoro radzisz żeby ten młody przestał jej robić minety i stosujesz takie strategie... TO JEST DOPIERO SAMOLUBNE
a mówisz że się z postem nie zgadzasz. hehe pozdro
Ja w tym nic samolubnego nie
pon., 2010-03-01 12:55 — Mi88-21Ja w tym nic samolubnego nie widzę... skoro ona chce coś ode mnie musi wiedzieć że najpierw musi mi dać o wiele więcej.

Po prostu role są odwrócone to ja narzucam jej ramę, o nic nie proszę. Za to Twój punkt widzenia przedstawia:
ja jej coś zrobię(postaram się) - ona mi się odwdzięczy(gówno prawda)
W wieku 17-18 też nie miałem tego problemu a nawet mógłbym się chwalić... ehh piękne lata to były
To co mówisz nie kłóci się w
pon., 2010-03-01 13:10 — KRZEMEKTo co mówisz nie kłóci się w sumie z treścią mojego bloga ale whatever. Ty to inaczej nazywasz, nie uważasz siebie za samoluba, co nie zmienia faktu że nim jesteś. Co do tych lat, to działo się działo. Tylko ja nie miałem z tym problemu, te "świeże" dziewczyny i ich czasy miały swój urok! co to było poczekać 2-3miechy aż młoda HB10 zrobi Tobie jako pierwszemu loda. huj że bez wprawy, ale jesteś pierwszy. jak Armstrong
Nie uważasz siebie za
pon., 2010-03-01 13:23 — Mi88-21Nie uważasz siebie za samoluba, co nie zmienia faktu że nim jesteś hahaha podaj mi na to argumenty człowieku bo się ośmieszasz właśnie... oceniasz kogoś nie znając tej osoby. Jedna wielka generalizacja, równie dobrze możemy powiedzieć że facetom zależy tylko na seksie a kobietom tylko na pieniądzach... stereotypowe i płytkie myślenie.
To już kwestia tego co kto woli... bo mnie niedoświadczone dziewice nigdy nie kręciły i stratą czasu były... później to chodziło za Tobą z sentymentem jakimś.
Nie jesteś żadną z osób,
pon., 2010-03-01 13:39 — KRZEMEKNie jesteś żadną z osób, które wymieniłem w pierwszym akapicie. To jest mój argument. Nie rób z siebie świętego, wystarczy przeczytać parę Twoich wpisów, by stwierdzić, że święty nie jesteś. Ja oczywiście nie potępiam tego, a Ty nie możesz skumać, że uważam w umiarkowanej dawce samolubstwo za NORMALNE, a wręcz ZDROWE.
Dziewice dobre były. Lepsze to niż taki motyw, że jak miałem 16 lat zakochałem się w kurwiszonie hehe.
Świętego w jakim sensie i co
pon., 2010-03-01 13:59 — Mi88-21Świętego w jakim sensie i co w moich wpisach jest nie tak ? Jestem egoistoą i to w dużej dawce ale nie w sposób opisany przez Ciebie. Żeby to ocenić musiałbyś mnie poznać lecz osąd mojej osoby nie powinien wypłynąć od Ciebie(chociaż i tak pewnie by spłynęło jak woda po kaczce)... o ile wiesz co mam na myśli.
Dobra, ja wole oceniac
pon., 2010-03-01 14:05 — KRZEMEKDobra, ja wole oceniac panienki niz samolubow
Troche dystansu
Każdy człowiek jest egoistą,
pon., 2010-03-01 15:49 — LunejKażdy człowiek jest egoistą, nawet Ci których wymieniłeś, Jan Paweł II, Matka Teresa itd Egoizm u ludzi jest instynktowny, wg mnie łączy się także nieco z instynktem samoprzetrwania.
No ciekawy artykuł i mogę tu
pon., 2010-03-01 21:27 — Daniel18No ciekawy artykuł i mogę tu pokusić się o takie coś co mogę ując w jednym zdaniu "Umiesz liczyć licz na siebie twoje szczęście innych jebie!"