Tak, czytam Wasze forum, co więcej fakt mam małe doświadczenie ...chociaż przez ostatni rok dużo nadrobiłem i wiem powoli jak powinny wyglądać tzw. pierwszy kontakt.
Wiele osób mówi, że im się udaje wiele osób chodzi sfrustrowana inni popadają w depresje . O czym mowa o zaczepianiu kobiet na ulicy !
Wg mnie wypatrywanie ofiary i podchodzenie na ulicy to porażka !! Co więcej ... Nie wiem jak wygląda to od strony kobiety ale wiem jak wygląda to od strony faceta do którego podchodzi dziewczyna . Tak, tak dwa razy mi się to zdażyło.
To jest dramat. Po pierwsze ulica nie jest dobrym miejscem do nawiązywania znajomości . To jest ważne od dziecka nam wpajano, żeby nie brać cukierków od obcych, żeby nie iść niegdzie z obcymi.
W późniejszym życiu wiele razy się spotykamy, że zaczepki na ulicy są słabymi zagrywakami ze strony akwizytorów . Duża grupa ludzie się na to uodporniła
Po drugie szanse, że spotkamy osobę mającą czas też są znikome. Ludzie nie włóczą się na ulicy bez celu ! Zazwyczaj gdzieś idą . CZasu na krótką pogawędkę raczej nie będzie.
Po trzecie -szanse, że ładna dziewczyna idąca ulicą nie ma faceta i zgodzi się na cokolwiek są bliskie 0 .
Po co więc sobie utrudniać ??
powiem wprost- dziewczyna, która da się zaprosić przez faceta na ulicy uważam za desperatkę.....
No to teraz dojechałem.
Najlepiej poznawać ludzi w tym kobiety wszędzie tylko nie na ulicy !!!
Punkt xero - o masz notatki - czy to wersja dla wykładowców. ...bo ja szukam testów...dziewczyna chcąc czy nie chcąc od razu odpowie nam na to pytanie a dalej ....
Kolejka do baru ... przepraszam, kto tu jest ostatni. Dziewczyny zawsze zamawiają drinki albo wino. Jeśli drinki to prosimy o radę ... gadkę umiejętnie przenosimy na to, że piłem ostatnio u znajomych .... ale nie smakowło mi... ona zaraz powinna podłapać temat i
Kluby są dla mnie najlepsze. Po pierwsze zazwyczaj chodzą tam ludzie albo, żeby się bawić albo no nie oszukujemy sie w celach matrymonialnych albo, żeby spędzić fajnie czas. Szanse na odrzucenie są zerowe. Poza tym - tak tak, spławik mozna łatwo obrócić w żart ...
CZasem dobrze zagadywać z kolegą - wyglądacie jak geje kobiety czują zazwyczaj jakąś nutę powiązania z nimi .... łatwo jest nawiązać kontakt.
Ostatnio wlasnie gadałem z gościem , po kilku odmowach na ulicy był załamany ...ze mnie się wyśmiewał tylko, że ja wychodzę z klubu i co najmniej mam przynejmniej 1 nr telefonu a on siedzi sam i pijąc przeżywa uliczne porażki .
Odpowiedzi
ja ogladałem krótki reportaż
wt., 2010-02-09 12:16 — morja ogladałem krótki reportaż o uwodzeniu... mężczyzna gruby, z 30lat, zaczepil kobiete openerem -" czesc podobasz mi sie czy mozemy...." i..... koles jest juz po slubie z nia i otwiera szkole uwodzenia w niemczech (autentyk)
takze ulice są dobre tylko trzeba umiejetnie zagrac i wygrac
totalnie sie nie zgadzam.po
wt., 2010-02-09 12:46 — glinx11totalnie sie nie zgadzam.
po pierwsze poslugujesz sie absolutami: szanse na to, ze laska na ulicy nie ma faceta sa rowne zeru, szansa na odrzucenie w klubie jest tez rowna zeru... posluchaj sam siebie. wychodzi na to, ze na ulice wychodza same zajete panny, a do klubow - wolne. wyobraz sobie, ze te zajete czasem tez maja ochote sie zabawic, a wolne - cos kupic czy skorzystac z autobusu. czy nigdy nie widziales dziewczyny, ktora po prostu stala na przystanku czy stacji i nic nie robila? skad mozesz wiedziec, ze nie miala ochoty na krotka pogawedke? skad mozesz wiedziec, ze wlasnie nie rozstala sie z facetem albo w ogole go nigdy nie miala?
owszem, w klubach masz na ogol zdecydowanie wieksze szanse na udany podryw, laski sa cheteniejsze do lizanka i macanka. ale na ulicy tez mozesz wylapac numer telefonu, a czasem i cos wiecej.
desperatke??? kolego nie
wt., 2010-02-09 13:25 — kamilll21mdesperatke??? kolego nie wiesz o czym piszesz... ważne jest to jak się z laską gada i uwierz gdybym spotkał twoją panne po godzinie by się zastanawiała co z tobą robi. Ona też by była desperatką???
Padłem ... za szybko bierzesz
wt., 2010-02-09 14:17 — KrecikPadłem ... za szybko bierzesz się za pisanie, zajmij się najpierw czytaniem!
Kochani...nie wiem jak Wam na
wt., 2010-02-09 15:23 — martinedenKochani...nie wiem jak Wam na ulicy wychodzi. Ale ja w klubie ani razu . dosłownie ani razu nie dosta lem kosza. W sumiewyciągnąłem numer od kilkunastu dziewczyn. Ha co więcej wyśmiewana akcja na geja spowodowała, że facet- narzeczony dziewczyny do której podbijaliśmy powiedział dziewczynie, że może zaponieć o ślubie i wyszedł... coś więcej ??
Inny znajomy co robi akcje na ulicy ... tylko się zastanawia co nie tak robi i wpędza się w kompleksy.
Nie oszukujemy się tyle energii co wymaga podchodzenie na ulicy i przełykanie porażek lepiej spożytkować na zarabianie pieniedzy na ulicy jako akwizytor. Przynajmniej będzie więcej pieniązków na kino lub teatr.
Zgodzę się z Tobą, ale tylko
wt., 2010-02-09 15:41 — rafciuuuZgodzę się z Tobą, ale tylko co do "fakt mam małe doświadczenie"
"szanse, że ładna dziewczyna idąca ulicą nie ma faceta i zgodzi się na cokolwiek są bliskie 0" -a to niby dlaczego?
"od dziecka nam wpajano, żeby nie brać cukierków od obcych, żeby nie iść niegdzie z obcymi" -to przestarzała iluzja obowiązująca dzieci. Ludzie teraz są coraz to bardziej kontaktowi i szukają nowych znajomości.
"Ludzie nie włóczą się na ulicy bez celu ! Zazwyczaj gdzieś idą" -mogą też siedzieć na ławce więc mają chwilę. Kobiety na mieście często relaksują się chodząc po sklepach nawet bez zamiaru kupna. Nie mają wtedy czasu? Mają.
"Ostatnio wlasnie gadałem z gościem , po kilku odmowach na ulicy był
załamany ...ze mnie się wyśmiewał tylko, że ja wychodzę z klubu i co
najmniej mam przynejmniej 1 nr telefonu a on siedzi sam i pijąc
przeżywa uliczne porażki" -jeśli mu nigdzie nie wychodzi to na ulicy też.
Piszesz to czysto teoretycznie. Sam jeszcze nie próbowałeś tego sposobu poznawania kobiet, a mówisz, że jest "porażką". Hipokryzją to zalatuje.
Zresztą w piątkowy wieczór na ulicy można spotkać wiele grup dziewczyn, z którymi można się łatwo zapoznać. Wtedy zazwyczaj nigdzie się nie śpieszą.
Pozdro
Praktycznie każda sytuacja
wt., 2010-02-09 17:07 — No5feratusPraktycznie każda sytuacja inna od typowej (klub) daje wręcz odwrotny skutek. Z prozaicznego powodu - bardzo nie wielu facetów potrafi podejść na ulicy do kobiety i zagadać na tyle aby temat wzięcia telefonu w ogóle poruszyć. Uwierz mi w 95% przypadków kobiety są w pozytywny sposób zaskoczone. Teraz tylko kwestia rozegrania... czasami wychodzi lepiej ...czasami gorzej jak na giełdzie;P Tak czy inaczej dlaczego by się ograniczać? Z tym, że "Wg mnie wypatrywanie ofiary i podchodzenie na ulicy to porażka !!" -> to jest kulminacyjny punkt. Ty nie masz wypatrywać, Ty idziesz swoją ścieżką ... a co spotkasz po drodze ;P
P.S. Jest jeszcze ciekawy jeden czynnik. Następny dzień po daniu numerów jak kobieta na nie patrzy w kontekście dania w typowym miejscu (klub) i nie typowym (ulica)? Kogo rzeczywiście zapamięta?
Każdy ma prawo do swoich
wt., 2010-02-09 18:13 — EzowyKażdy ma prawo do swoich poglądów, co innego, że Twoje są dość mylne.
Nie wiem po chuj
wt., 2010-02-09 20:19 — Alf CannabiNie wiem po chuj przekonujecie autora tematu, że podrywanie na ulicy nie jest "dramatem", skoro wie lepiej.
Swoją drogą jak na prowokacje nawet niezłe, ja się uśmiałem.
Ja kiedyś stojąc na
wt., 2010-02-09 20:27 — RagarJa kiedyś stojąc na przystanku wracając do domu z innego miasta jadłem rogalika, bo byłem głodny. Jakieś dziewczyny pokazywały sobie kroki(pomyślałem tancerki), przypatrzyłem im się i zacząłem się podśmiechiwać, a one ze mną. Potem wsiadły w ten sam autobus i zagadały do mnie w autobusie(desperatki?). Wziąłem od jednej numer(było ich 3) i do dziś z nimi mam kontakt, ale niestety to nie były dla mnie dziewczyny.
Moim zdaniem nie masz racji.
wt., 2010-02-09 23:11 — 007_007Moim zdaniem nie masz racji. Podryw jest wojną totalną tzn. stosuje się w nim wszystkie możliwe siły, na lądzie, na morzu i w powietrzu. Jak jest okazja, nie ważne gdzie (ulica, klub, basen) i laska ci się podoba to działasz, atakujesz idziesz na całość i nie obawiasz się porażki, bo stąd już niedaleko do bicia niemca po kasku przez długi czas. Carpe diem, chwytaj dzień
Pozdrawiam
Jeżeli chcesz do laski
pon., 2010-02-22 17:29 — IntrygantJeżeli chcesz do laski zagadać o 6:45 rano jak ona leci do pracy na 7:00 to byś musiał wykąpać się w feromonach, żeby odnieść sukces. Co innego wieczoram w parku. Zwłaszcza w wakacje między wyjazdami i imprezami, kiedy trochę doskwiera nuda. Ludzie szlajają się po parkach sami lub w grupach i to tam jest dobre miejsce na "uliczne podrywy"
Pytanie ile masz lat?
pon., 2010-02-22 17:54 — Daniel18Pytanie ile masz lat? hahahahhaa padłem na ziemie!!!
Nie zgodzę się z tym, że
pon., 2010-02-22 18:01 — InvisibleNie zgodzę się z tym, że ludzie nie szwedaja sie po ulicy bez sensu... Ja czesto tak robiłem i powiem szczerze nie miałbym nic przeciwko jezeli jakas dziewczyna by do mnie podeszła i zaczeła by ze mna ot tak rozmowe... Zreszta wiele dziewczyn wychodzi na miasto z kumpelami tylko po to, żeby połazić po sklepach (często nie maja zamiaru nic kupic) i na ewentualne "łowy"...