Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Każdy może ...

Portret użytkownika Krecik

Ostatnio czytałem wpis Gracjana na temat jego podrywu na lodowisku (nieudanego)! Nie pozostane obojętny i opiszę moją sytuację, żeby nie przynudzać szybko i na temat!

Otóż wybrałem się ze znajomymi na lodowisku ... ochoty na jeżdżenie nie miałem z pewnych względów, ale to już nie ważne! No i stoje, stoje, koleżanki jeżdżą, koledzy co chwila zagadują a ja nic, zero życia. Aż tu nagle koło nosa zatrzymuje mi się śliczna brunetka z koleżanką! Dosłownie 2 sekundy i ide w jej stronę! Ledwo podeszłem, opieram się wyluzowany o bandę w jej stronę i mówię:
-"Świetnie jeździsz, naprawde ci zazdroszcze", ona na to:
-"dzięki", więc ciągnę dalej:
-"fajnie by było gdyby ktoś zechciał poświęcić mi chwilę i mnie pare rzeczy nauczyć"
Ku mojemu ździwieniu laska odparła, żebym wypożyczył łyżwy, że chętnie nauczy mnie tej trudnej sztuki ! Więc bez zastanowienia wbiłem się w łyżwy wskakuje na lód! Dziewczyna ździwienie, a ja śmigam tyłem, przekładanki i te sprawy! Z uśmiechem na twarzy nazwała mnie kłamcą, a ja wprost odparłem, kłamcą jestem, ale z zasadami, że innej opcji nie widziałem by ją poznać! Pojeździliśmy, potem ją odprowadziłem, umówiłem się i jest dobrze! Przyznam, że przez cały czas z mojej strony ostra gra słowna, sam się ździwiłem, że w takim stylu, że dziewczyna zapatrzona we mnie jak w obrazek - może taki typ nie wiem, ale przyznam pogrywałem ostro i się opłaciło ( cytować prawie 2 godzinnych rozmów mi się nie chce) !

Tak więc nie ma się czego bać, lepiej żałować, że się coś zrobiło niż na odwrót!! A przykłady opisane na tej stronce motywują do tego, że poderwać dziewczynę można wszędzie i praktycznie 'na wszystko' ! Wystarczy chcieć i się nie przejmować, nie bać się!

Aha ... wsponiałem o Gracjanie tutaj z tego względu, iż w ciągu tych 2 sekund od ujrzenia jej i podejścia  w mojej głwoie zrodziła się jedna myśl:
- jeśli laseczka odjedzie, wbijam w butach na lód i idę do niej! Bo skoro inni mogą to ja też dam rade!! I tyle ... Malutki plagiat by to był ale po to jest ta stronka żeby uczyć się od innych, a dzięki temu łatwiej jest nam się przełamać nie raz, z myślą, że nie jesteśmy jedynymi, którzy tak jak tutaj w butach ganiają po lodowisku za fajną laseczką!!

Odpowiedzi

Portret użytkownika Krecik

-"fajnie by było gdyby ktoś

-"fajnie by było gdyby ktoś zechciał poświęcić mi chwilę i mnie pare rzeczy nauczyć"

Tu uprzedzam, w ułamku sekundy wiedziałem, że o mało nie poległem tym tekstem, ale z drugiej strony miałem już 2 odpowiedzi w razie klęski ;p
Człowiek uczy się na błędach ... tym razem się udało na szczęście!

Portret użytkownika Malbos

"Ostatnio czytałem wpis

"Ostatnio czytałem wpis Gracjana na temat jego podrywu na lodowisku (nieudanego)! "


Gracjan może Ci mieć to za złe ,że mu to wypominasz Wink


"Tak więc nie ma się czego bać, lepiej żałować, że się coś zrobiło niż na odwrót!! A przykłady opisane na tej stronce motywują do tego, że poderwać dziewczynę można wszędzie i praktycznie 'na wszystko' ! Wystarczy chcieć i się nie przejmować, nie bać się!' 

Tak podszedłeś raz udało sie ,potem z nią nie wyjdzie i od nowa będziesz chciał podejść i będziesz miał to samo ,strach Wink jak tak miałem i mam... i chyba tego sie tak szybko nie pozbędę (chodzi mi oczywiści o taką sytuacje ,że chce ją poderwać... widzę o fajna laska ide poderwać i wziąć numer ,i co ? jest strach w tym momencie,ale walczę z tym i raczej szybko mi sie to nie uda,ale jeśli chodzi o zwykłą rozmowę w sensie takim oooo! idę pogadać o dupie Marynie ,dla picu ... ! ide rozmawiam nie stresuje sie ,a więc coś muszę z tym zrobić ,bo jak dla mnie to przekonanie że podryw jest zabawą skutkuje ale nie tak bardzo jakbym chciał ... )


PS: Jeśli ktoś ma rady jak przełożyć to że idąc po zwykła rozmowę nie stresuje sie, a gdy idę "poderwać" to stres... jeśli ktoś miał taką sytuacje jak ja i pozbył sie jej raz na zawsze,bądź zwalczył ją do dużego stopnia proszę o porady Wink (a i przepraszam że tak Ci sie tu wcinam ) ...


No i jeśli komuś to pomoże ,mi to pomaga ,ale chciałbym więcej rad na ten temat jak wyzbyć sie strachu przed podchodzeniem ,to przytoczę wam ten przykład z życia wzięty... (mam nadzieję ,że moja nieświadoma koleżanka,czym aktualnie się zajmuje, nie będzie miała mi tego za złe że używam jej przykładów z życia do tego aby zmotywować przyszłych "przyczajonych PUA " Wink

A więc drobny wstęp : moja koleżanka spotykała sie z pewnym chłopakiem 4 miesiące, nie byli razem ,ale ON cały czas uświadamiał jej to, że jest dla niego kimś więcej niż zwykłą dziewczyną,że traktuje ją jak "swoją" (choć oficjalnie nie byli razem,tak ona twierdzi,bo jej tego nie powiedział ) . Zbierał ją na imprezy ,poznawał ze swoimi znajomymi ,spędzili sylwestra razem ,zabrał ją na wesele ,cały czas przedstawiał że są razem ,że to jego dziewczyna, i jak spytałem sie jej "czy są razem?" ona odpowiedziała, że "CHYBA tak "... no dobra ale to nie jest najważniejsze ,po tych 4 miesiącach gdy minęły jego wszystkie imprezy (chodzi o wesele ,selwester ,domówki ,18-stki <gdzie zapewne chciał pokazać sie z dziewczyną Evil nadeszła kolej na jej studniówkę, przed która MIESIĄC  powiedział jej że "On już nie chce dłużej tego ciągnąć, bo sam siebie nie rozumie co do niej czuje i że nie potrafi sie w niej zakochać" ,ona załamana bo zakochała sie w nim ,ale tego nie powiedziała ,bo czekała na jego pierwszy krok,aż powie ,że ją kocha (tu kolejny problem ,bo jak wiadomo jeden miesiąc aby znaleźć partnera na studniówkę to może nie jest problem ,ale jak ona ma myśleć o innych facetach jak ma złamane serce? )( dla wszystkich... to jest kobieta która miała cholernie dużo do czynienia z mężczyznami ,którzy robili jej cholerne świństwa i to jest pewnie powód tego że czeka na to aż facet powie pierwszy "kocham Cie" ) płakała przez CAŁA NOC !! (także jak mi o nim opowiadała wyżalała sie <moja przyjaciółka i świetna skarbnica wiedzy na temat kobiet> ,to aż mi sie serce ścisnęło i samemu zrobiło mi sie jej tak żal ,że chciałem skurwysyna rozpierdolić ,także chłopaki posłużcie sie tym przykładem że KOCHAJCIE KOBIETY A NIE KRZYWDŹCIE,bo one cholernie cierpią,tak my też ale my do huja jesteśmy mężczyznami,potrafimy upaść i sie podnieść! ) nie wiedziałem jak jej pomóc ale przez Gg gdy z nią rozmawiałem ,pocieszyłem ją i sam nie wiedziałem jak bardzo ,potem dziękowała mi cholernie za rozmowę Wink i czułem sie szczęśliwy ,że ona jest szczęśliwa (nie myślcie że jestem zakochany... nie ... ale bardzo ja lubię i wgl dużo mówi mi o kobietach <dodatkowe info> także zależy mi na jej szczęściu ,bo w końcu ona uszczęśliwia mnie ;)  ) i tu jest sedno sprawy ,gdy uświadamiałem jej jaka jest atrakcyjna ( bo po tym wszystkim ,była zdołowana że nikt ją nie chce,że jest brzydka <dlaczego tak sądziła to nie wiem,a uwierzcie mi że samemu mi staje jak jest przy mnie ;D heh i powiedziałem jej wprost że chciałbym ją przelecieć,pocałować i wszystkie fantazje i ze mam na to cholerną ochotę,ciężko mi sie jest powstrzymać przed pocałowaniem jej ,ale powiedziałem że powstrzymuje sie dlatego ,że wiem ,że to mogło by wszystko popsuć co jest między nami ,a powiedziałem jej to tylko i wyłącznie dlatego że sądziłem że to może ją podnieść na duchu,a o tym że to bedzie widziała to mi na tym nie zależało , powiedziała że nie sądziła że ja moge w ogóle o niej mieć aż takie zboczone fantazje... a jednak ;D potem cały czas  wypominała mi to w śmieszny sposób i kusiła xD ale widziałem że sobie jaja robi ;P  > , mówiła że każdy facet chce ją tylko przelecieć nic więcej ,że ona chce uczucia ,a nie sexu ) i doszliśmy do takiego etapu rozmowy ... 

(wcześniej mówiłem jej ,że każdy facet zwraca na nią uwagę,bo jest atrakcyjną kobietą ,posłużyłem sie swoim przykładem i moich kumpli,aby ją pocieszyć )

Oto przykład który może was zmotywować do tego,aby podchodzić do kobiet ...

Ona :"a wiesz co mnie dziwi ze w sumie tak nie zagadają nie raz,, nie wiem czy sie wstydzą czy co.... ?"

(powiedziałem aby to rozwinęła )

Jeszcze raz ona: " zze nie raz chłopaki sie patrzą na mnie....aa nie zagadają nie wiem czy sie boja czy co...?

aż tak wyglądam groźnie....? :/"

(moje tłumaczenia na temat strachu ,przed podejściem chłopaka do kobiety ,mianowicie że go wyśmieje ,że my mężczyźni boimy sie wyśmiania i złej oceny krytyki ze strony dziewczyny,gdy chcemy zagadać do "nieznajomej")

Potem moje pytanie : 

"a mam pytanie ... to tak szczerze że jak widzisz że jak facet sie na Ciebie patrzy i myślisz sobie czego on od ciebie chce ,to jakby on zagadał to cieszyłabyś sie?

nie spławiłbyś go?

nawet jakby sie zająknął ? xD"


Ona: "nawet jakby SmileSmile ucieszyłabym sie SmileSmile "


(jak widzicie chłopaki to mówi wam HB9< dla mnie> > ,dla moich kumpli SHB <stwierdzam po tym jak sie nią zachwycają> ) 


Mówi wam ,że nawet jakbyście zrobili ze siebie kompletnego idiote ! to ona i tak bedzie sie z tego cieszyła i juz ! podeszliście ,jest zadowolona z tego ,że mieliście odwage ,a nie tak jak ona mówiła ,o tych wszystkich pajacach bojących sie do niej zagadać ,choć ona tego chciała! Także podchodźcie i nie bójcie sie złej oceny,nawet jeśli was oleje będzie z tego zadowolona! (choć może nie dać tego po sobie poznać ,naprawdę )


potem kolejne moje pytanie : "a wiesz co ,a nawet jakby ktoś podszedł do Ciebie taki zestresowany  i powiedział szybko "cześć" tak żebyś nawet go nie zrozumiała to wyśmiałabyś go ? Wink


Ona: "yyyy gdyby podszedł i cicho powiedział "cześć" to bym nie wiedziała czy to do mnie czy coś.... albo odważnie mówi 'cześć "albo nie  ;D "



(także rada mówcie jasno i wyraźnie ! huj że mam drży głos ,ale niech was zrozumie! wtedy już rozmowa sama sie potoczy albo jak już tak strasznie Cie zatkało ,to ona będzie kontynuowała rozmowę )



Przepraszam ,za ten troszkę długi wpis,ale chciałem sie podzielić wiedzą na temat podchodzenia do kobiet Wink chociaż mimo że to wiem to i tak ciągle czuje ten strach,ale walczę z tym ...


P.P.S: Postaram sie następnym razem napisać krócej i zwięźlej Wink

Pozdrawiam i życzę powodzenia Wink

Portret użytkownika glinx11

szkoda ze jej nie

szkoda ze jej nie powiedziales zeby sama czasem podeszla do faceta ktory wyraznie sie nia interesuje - dlaczego to my mamy zawsze wychodzic z inicjatywa? Tongue

a tak w ogole to mnie samego przed podejsciem demotywuje nie perspektywa ze mnie laska wysmieje (nigdy jeszcze sie to nie zdarzylo), ale raczej tego, ze po prostu nie bedzie wspolpracowac: costam sie odezwie, odpowie na jedno-dwa pytania, a potem krepujaca cisza. a nie da sie prowadzic monologu we dwie osoby. najgorsze jest to, ze niektorym wydaje sie nawet ze jak maja faceta to juz w ogole nie moga z innymi rozmawiac. w takich chwilach mysle sobie jakimi tyranami w stosunku do nich potrafimy byc...

Portret użytkownika Malbos

szkoda ze jej nie

szkoda ze jej nie powiedziales zeby sama czasem podeszla do faceta ktory wyraznie sie nia interesuje - dlaczego to my mamy zawsze wychodzic z inicjatywa?


Jak czytałeś 1 lekcje gracjana, "Twoje iluzje"  ,to możesz sie domyślić że to iluzja kobiet ,że to my musimy sie starać i latać za kobietami ,zagadywać ,podchodzić itp... tak mają wpojone w umysł od dzieciństwa ,tak jak my że musimy kupować dziewczyna co tylko zapragną,być miłym dla nich i słuchać ich na każdym kroku ,to iluzja ,którą nam wpojono w umysł (błędna)... także mają to wpojone w umysł że to one są "nagrodą" i to my(mężczyźni) staramy się o tą "nagrodę" (kobietę)... także to jest iluzja  .Chcąc nie chcąc chyba jej nie zmienimy ... możemy tylko odwrócić tą sytuacje, my= nagroda ,one =pragnące nagrody ,czyli nas... Wink


Pozdrawiam


Portret użytkownika Dj1234

Glinx11 - mozesz Ją troszke

Glinx11 - mozesz Ją troszke sprowokować "acha widze ze nie jesteś zainteresowana rozmową ze mną , więc ja sobie ide lub wiec ja juz pójde. W tym momencie jeśli wczesniej było Ok w sensie ze spodobało Jej się to ze podbiłeś ale tworzy jakieś pozory to powinna odpowiedzieć "nie idz albo coś podobnego" i zacząć bardziej się interesowac rozmową.Dodatkowo pokazujesz Jej to ze w kazdej chwili jesteś gotowy na to zeby się odwrócić napięcie i pojść do następnej

Portret użytkownika Krecik

Malbos tego komenta to mogłeś

Malbos tego komenta to mogłeś jako osobny artykuł zamieścić! Bez kitu zniszczyłeś to co napisałem hehe ... i wcinaj się jeśli chcesz, bo to co napisałem nawiązuje do tegoo czym Ty piszesz! A jak ci pomóc nie wiem ... najlepiej podchodź jak najwięcej do kobiet, w pewnym momencie będzie to tak naturalne, że czy to rozmowa czy podryw będziesz luźny jak flaga na wietrze!

Podoba mi sie to co napisałeś ... Pozdrawiam!

Portret użytkownika Malbos

Hehe,  przepraszam tak jakoś

Hehe,  przepraszam tak jakoś wyszło,że aż tyle tego było Wink A jeśli chodzi o te podchodzenie ,to najgorzej jest mi podejść do kobiety na ulicy z myślą "musze ja mieć" ( o to mi chodzi) ,bo jak spotykam sie z kobietą i nie szukam kolejnej (bo z nią mi sie bardzo dobrze układa) i chce sobie tak zaczepić kogoś tak po prostu i porozmawiać to robię to bez żadnego strachu... Wink a gdy juz jestem sam bez laski z która sie spotykam i szukam kolejnej do tego, to mam wtedy strach Wink sama ta myśl powoduje we mnie to uczucie strachu... czytałem coś o tym i pracuje nad tym ,że człowiek boi sie samego strachu,samych złych,negatywnych uczuć,a nie tego czego powinien czyli strachu fizycznego... Nie pamiętam ale ściągałem wywiad w którym ktos tam mówił ,że gdy ktoś czuje strach ,coś negatywnego przed podejściem do kobiety ,czyje ten stres,to pocenie sie, to przyspieszone bicie serca,to drżenie rąk to powinien zaakceptować tą emocje nie walczyć z nią ,zrozumieć że ta emocja tak naprawde nam pomaga ,chroni nas,nasze życie,więc jest ona nam potrzebna i przed podejściem powiedzieć sobie" chodź STRES ,chodź STRACH idziemy do tej dziewczyny ,zobaczymy co bedzie"  (ujął to w taki ciekawy sposób,rozmawiając ze swoją emocja) ,mówił też żeby tą negatywną emocje zmienić na pozytywną... Nie pamiętam ale jeśli ktoś będzie ciekawy to niech poszuka coś na chomikuj.pl ,tam jest ten wywiad... Mówi tez on o tym jak nie zachwiać swoja pewność siebie po przez słuchy jakiś rożnych złych opinii na nasz temat,bądź też krytyki ,to bardzo przydatny wywiad,podtrzymuje pewność siebie...


Pozdrawiam

Portret użytkownika Krecik

Nie zakładaj, że musisz ją

Nie zakładaj, że musisz ją mieć! To jest błąd - ja robiłem tak samo! Traktowałem to jako mus a nie jako zabawe i swego rodzaju trening! Zawsze znajdzie się taka kobieta, która wbije nam klin i będzie nam za bardzo zależeć! Ale im bardziej się starasz tym gorzej to wychodzi, z doświadczenia wiem, że najlepiej nie nastawiac się na nic! Po prostu ide pogadać, jak się gatka będzie kleić to zagadam o jakieś namiary! Nie podchodź o namiary bo tylko przed oczami będziesz miał jej numer a nie to, żeby ją sobą zaciekawić! Priorytety ... gdzies tu o tym czytałem - niech podrywanie, a co za tym idzie wyrywanie numerów nie będzie numerem 1 ... Ja nigdy na początku nie myśle o tym, że zajebiscie było by wziąć jej nr. Spróbuj o tym po prostu nie myśleć! A najlepiej zagadaj do paru lasek i od razu postaw sobie cel, że numeru nie weźmiesz, chyba, że ci go sama wciśnie, i wtedy zobacz jak to działa. Po prostu boisz się odmowy chyba, ale przyzwyczaisz się haha - to całkiem normalne ;)

Portret użytkownika glinx11

dokładnie - wyrwanie numeru

dokładnie - wyrwanie numeru mozna o kant dupy rozbic jezeli nie udalo ci sie zbudowac dobrego raportu. jezeli laska gada z toba od niechcenia, wyraznie sie nudzi, w chwilach ciszy nie przejmuje inicjatywy, to oznacza, ze juz na wstepie jestes skreslony. nawet telefon da na zasadzie "ale wtedy sie ode mnie wreszcie odpierdolisz?".

Portret użytkownika Malbos

Dziękuje i postaram sie

Dziękuje i postaram sie rozpatrzyć te porady i wcielić je w życie ,ale tak jak wspomniałem gdy będę potrzebował znaleźć sobie kolejną Wink bo jak narazie tego nie potrzebuje ...


Pozdrawiam .

Portret użytkownika Krecik

Sorry za 2 komenty ...

Sorry za 2 komenty ... Explorer mi świruje!!