Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Mój schemat randki

Portret użytkownika Aleus

Mój schemat randki

W ogóle uważam, że najważniejsza jest zasada, że druga randka jest ważniejsza, pierwsza to zapoznawcza, zatem specjalnie się nie stroję. Nie stosuję zagrywki z kilkoma miejscami podczas jednego spotkania. Wybieram jakąś kawiarnię, nic specjalnego. Chodzi o zapoznanie i zobaczenie czy sobie przypadniemy do gustu czy też nie, czy nadajemy na wspólnych falach? Po co inwestować przesadnie, jak drugiej randki może nie być. A jak pannie się spodobam to żadne fajerwerki nie są potrzebne. Zatem zapraszam na kawę lub herbatę. Polecam panowie zaprosić gdzieś do kawiarni/herbaciarni, gdzie serwują kwitnącą herbatę. Cena tego jest żadna w sumie, a efekt fantastyczny, bo podają wam w dzbanku i taki jakby kwiat się rozwija po wrzuceniu, wygląda to nieziemsko. Nie preferuję już żadnego brania na browar/drinka, bo dzisiejsze kobiety mają głowę, nawet jak leci 50-50 to można spalić niezłą ilość siana.

Mam taki zwyczaj, że umawiam się z panną i albo się delikatnie spóźniam, albo jestem, ale siedzę sobie gdzieś w oddali na ławce i jak widzę już dziewczynę to idę spokojnym krokiem. Dochodzę i mówię cześć, przy czym biorę od razu pocałunek w policzek. Już socjalny leci na wejściu.

Potem w pubie to najlepiej wiadomo niekonfrontacyjnie, ale nie płaczę z tego powodu, bo mam na to patent i po jakimś czasie zaczynam smyrać nogą laskę po stopie, albo łydce. Kolega tak nie smyra.

Ogólnie dużo humoru i zabawy. Skoro tutaj na tym forum tyle nawalam to można się domyśleć, że na randce też równo lecę i skaczę po tematach. Aczkolwiek lubię w pewnym momencie zrobić pewną zagrywkę, bo panna się do tego przystosowuję i czuję za bardzo komfortowo zatem milknę i delektuję się ciszą. Nie boje się jej, chcę zobaczyć czy ona będzie umiała ze mną milczeć, poza tym miło wprowadzić taki element niepewności, bo traci taki grunt pod nogami, bo już sobie wyrobiła zdanie, że gaduła, że taki fajny i bęc, nagle milknie i co się dzieje.

Lubię wykorzystać jak pada jakiś zgodny temat. Fajnie jest to wykpione w American Pie Zjazd Absolwentów jak Stiifemeister się zgrywa i specjalnie mówi, że mają coś z nastolatką wspólnego, oboje czytają Zmierzch. Kobiety się doszukują podobieństw. Raz siedziałem na randce z dziewczyną i nie było żadnego punktu zaczepienia i ona taka poza, której nie odegram: my nie mamy ze sobą niczego wspólnego, ale i tak było fajnie. Jednak jak jest coś wspólnego to od razu uśmiech i przybijam pionę, piąstkę i leci dotyk.

Wiadomo, że kc jest ważne i czasem ciężko wchodzi zatem się wycwaniłem i jak chcę pocałować dziewczynę, a siedzimy to sobie stawiam rękę za jej głową, w powietrzu daleko, jeśli mi będzie chciała odskoczyć o się wlepi w samą dłoń za nią i migdalenie. Trochę gadki znowu i migdalenie i trochę gadki i migdalenie. Sprawa jest domknięta już na poziomie romantycznego dotyku, czyli jest fajnie.

Raz dziewczyna mnie nauczyła zabawy w straż pożarną. Też wykorzystuję. Pytam czy laska zna. Najlepiej jak nie. Kładziemy dłoń na kolanie i mówimy, że jedziemy wyżej, przed udami stop i pytamy czy mamy zielone światło czy czerwone i tak się skradamy. Jak panna ma luz to nawet jak powie, że czerwone to mówimy, że straż pożarna na sygnale, a pojazd uprzywilejowany ma pierwszeństwo nawet w takiej sytuacji. Warto polecieć wysoko, ale ominąć linię bikini, bez przesady.

W sumie to i tak najbardziej lubię z kobietami gadać, to chyba jakiś przeskok od kumpla, bo on zawsze mi mówił od gimnazjum, że ma jakiś fetysz na inteligentne kobiety i chyba mam podobnie. Musi mnie uwieść intelektem.

Czasem schemat idzie tak dobrze, że aż nudno. Wtedy to sobie sabotuję i mówię, że interesuję się relacjami d-m i wtedy robi się jazda bez trzymanki. Raz jak tak powiedziałem to widziałem minę kobiety: a taki był fajny, k.... Wybroniłem się, że stosuję to tylko do obrony, a nie do ataku, ale nie było łatwo. Innym razem panna zwariowała, co chwilę mnie pytała czy to już dotyk socjalny czy romantyczny, przyjacielski czy może już seksualny.