Witam!
Poznałem jakiś czas temu dziewczynę, miła, ładna itd.Wreszcie nie czułem, że ktoś trzyma mnie na dystans.
Spotkaliśmy się kilka razy, od samego początku chciałem ją pocałować, ale bałem się trochę, że to zbyt szybkie tempo jak dla niej i "ucieknie". Wogóle, to boję się, że się zakocham, ona to zobaczy i będzie miała mnie "w garści".Jesteśmy na etapie buzi na powitanie, pożegnanie, trzymanie za rączkę
Problem w tym, że nie chce by ona zobaczyła, że mi za bardzo zależy... Czekać, aż sama się odezwie do mnie?Czy atakować z propozycją o kolejne spotkanie?
Kolejna kwestia:Ona Sylwestra ma spędzić u koleżanki , potem idzie z kumpelami jeszcze nie wie gdzie. Chciałem spróbować Ją zaprosić do siebie do domu.Ale czy się nie wystraszy że będę chciał Ją wykorzystać? Jak to rozegrać? Co jej powiedzieć, żeby nie wyjść na głupka?
Wszelkie rady mile widziane.
Nie zapraszaj jej do domu, mało która dziewczyna woli siedzieć sam na sam u chłopaka którego jeszcze dobrze nie zna w domu na sylwestra niż bawić się z przyjaciółmi
A ja czekam, czekam i ona sama się do mnie nie odezwie....
dokładnie po prostu przeżyj sylwestra bez niej tylko zadzwoń o północy i złóż jej życzenia noworoczne xd
Wiesz mam inną rade, żeby przestac o niej myslec poprostu zajmij sie innymi dziewczynami !

Zacznij flirtowac z kolezankami , poznawac nowe - a jak target sie o tym dowie, poczuje że jej pozycja jest zagrożona i sama napisze . A w kolejnym spotkaniu napewno zajdziecie dalej (pocaluuuunek).
Jeżeli nie napisze po tym jak sie dowie że z innymi krecisz to zwyczajnie jej na Tobie nie zależy , proste
O kolego! Łatwo Ci mówic- zajmij sie innymi....
Znając życie i moje szczęście, to jakbym poznawał nowe koleżanki a mój target się o tym by dowiedział to : "nara". A nie chcę Jej stracić i sobie nie wyobrażam na chwilę obecną tego...
Zobacz już w tym momencie za bardzo się zaangażowałeś, w związku musisz być przygotowany na to, że kobieta może odejść, musisz widzieć świat poza nią, bo inaczej jak kobieta odchodzi to wtedy strasznie się to przeżywa.
Tots units fem forca !
kolego MarcinP-Ń myślę że jeśli na spotkaniu dobrze się bawiliście, ta dziewczyna się uśmiechała, rozbawiałeś ją na spotkaniu ale też pokazałeś swoje dobre strony przez skromność to dziewczyny to bardzo lubią. Jeśli tak było to myślę że dziewczyna się odezwie, ale pod jednym warunkiem, że taki spotkania były... Trudno powiedzieć czy sama się odezwie bo na to wpływa wiele zależności, typu czy ma kogoś innego na uwadze, czy świetnie się z Tobą bawiła i jaki też ma charakter ale jestem dobrej myśli.
co do sylwestra to wedle Twojego uznania, możesz zaproponować, ale czasami lepiej stworzyć taki własny dystans i odczekać trochę czasu, zanim się zacznie proponować i kreować takie poważniejsze spotkania. Myślę że to na tyle na razie
Sylwestra zaproponowałem....Nie wiem czy dobrze postąpiłem, czy źle...Ale bym sobie w brode pluł, że nie spróbowałem tego.Zgodnie z moimi przypuszczeniami dostałem odp "Naprawdę dzięki za zaproszenie, ale jak wcześniej wspomniałam mam juz plany".
No fajnie... Nie ma co...eh....
Stary jesteś taki i taki i sądzisz że masz pecha, a gówno prawda, ja wiem że świadomość Ci mówi że jak nie będziesz działał to się sknoci, i ja to rozumiem, czytając moje ostatnie posty możesz wywnioskować że jak Ci zaczyna zależeć, jak ona czuje że ma Cię owiniętego w paluszku jak ma Cię w garści to tracisz w jej oczach, Bądź stanowczy pewny siebie i nie daj się ponosić emocjom, ja wiem że to duży problem i ciężko takie coś przechodzi przez myśl ale taka prawda, nie ta to inna. Na świecie jest pełno fajnych kobiet, nie można się deklarować że to tylko ta jedyna.

Jak to mój starszy mawia bądź "Charakterniakiem"
Ciąg dalszy nastąpił...
Po wczesniejszych odmowach z jej strony,jak ja proponowalem spotkanie to : Ona sama mi zaproponowała spotkanie wczoraj.OK. Byliśmy razem, miło, sympatycznie, trzymanie się za ręce, na przystanku zimno Jej było, to Ją wtuliłem do siebie(nie protestowała), na do widzenia buzi przerodziło się w pocałunek. Teraz żeby Jej nie "spłoszyć", zebym czasem nie robił coś za szybko....W końcu dzień wcześniej wspomina, że "po długim zwiazku to jakos tak ciezko wrocic do normalnosci. i ja jakby sie dopiero tego ucze i nie wiem czy jestem gotowa na takie np codzienne spotykanie, smsy itd" , a dziś sam z siebie wychodzi pocałunek... Skołowany jestem...Cóż teraz ???
SMSy sobie odpuść do końca życia, one tylko oddalają. A tak to pracuj nad swoją wartością, byś był coraz bardziej atrakcyjny dla każdego, czyli: sport, ciekawe hobby, nauka, praca, rozmawiaj z interesującymi ludźmi. No i podrywaj inne dziewczyny. Ona w będzie zazdrosna i sama bardziej przylgnie do Ciebie.
⇐ przed zadaniem pytania, poczytaj teksty Gracjana
odezwij się za kilka dni i umów się z nia na następne spotkanie, ona pewnie się szybciej odezwie.
eh... już nic nie rozumiem co jej w głowie siedzi...
Ja proponowałem spotkania - ona odmawiała, więc przestałem pierwszy do niej się wogole odzywac.No więc ona sama zaczęła się odzywać i zaproponowała spotkanie(opisałem 3 posty wzwyż).No i chciałem iść za ciosem, a tu kolejne odmowy zobaczenia sie...
może się z Tobą bawi na następne spotkanie nie zgódź się, i powiedz jej w prost że nie lubisz osób które odwołują często spotkania bo tylko marnują twój czas.
Spróbowalem raz jeszcze... Zgodziła się na spotkanie. kino, spacer, gorąca herbata. Stwierdziłem, że niema na co czekać i się do Niej "przyssałem". Nie protestowała :)Potem sama się przytulała do mnie, trzymała za rękę... Zobaczymy co z tego wyjdzie.
weź to bardziej na luzie, chce się spotka to okey nie to nie ty wychodzisz z propozycją a ona ma powiedziec tak albo nie, nie proś ją o spotkania ani nie namawiaj,
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
CD:
"Po 2 miesiacach spotykania się z nią, pisania, dzwonienia itp stwierdziła że zobaczyła, iż zaczęłem się coraz bardziej w to wkręcać i angażować, a ona po swym poprzednim związku nie umie się jeszcze zaangażować i zakochać.Wobec tego, żebym nie cierpiał ona postanowiła się wycofać z tego....Mówi, ze bardzo mnie lubi, moje towarzystwo też. Ale nie chce bym cierpiał..."
PRZEGRAŁEŚ w tym momencie ojej jaki biedny , mały pokrzywdzony chłopczyk, wszyscy mają go w dupie ojej - podejśc i Ci zapierdolić z gumowej kaczki w czoło na opamiętanie
Co masz teraz zrobić ? rady gracjana ...
to że do niej napisałeś w ten sposób to okey ale nie w takiej formie, trzeba było napisac że się tobą bawi a ty nie chcesz tego i odchodzisz i potem zamilczec
a co teraz możesz zrobic, siedziec cicho, nie pisac sms, nie gadac na gg, nawet głupiego komenta na nk nie dawac, jak zagada odpisuj z opóźnieniem, jeśli ona pisze do ciebie o tej godzinie ty napisz o tej samej ale strefa czasowa w Chicago rozumiesz.
Ja kiedyś miałem podobną sytuację i chciałem to naprawic i co wytrzymaliśmy ze sobą 3 tyg i znów wróciło do starej akcji więc na razie pierdol to i opduśc se.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Teraz tak mi przyszło do łba, że może ona czeka bym się odezwał do niej, może sprawdza czy mi rzeczywiście zależy....Nigdy tak często na gg nie była dostępna jak po naszym rozstaniu....Może czeka...Sam niewiem.