
Witam,to mój pierwszy wpis na blogu,trafiłem tu jakiś czas temu przejrzałem tą strone wszerz i wzdłuż i właściwie po tym co przeczytałem-stwierdziłem żę podrywałem źłe i zaczynam to na nowo...Temat nie dotyczy wszystkich kobiet co do joty,ale niektórych...właśnie na jedną taką trafiłem jakiś czas teum.Dlaczego chamy? Bo zachowują się czasem tak lub nawet gorzej niż "my" mężczyźni,którzy niekiedy jesteśmy adresatami tego określenia,z pozycji kobiet...I pisząc tu o swojej sytuacji nie mam zamiaru się żalić,poprostu chciałem opisać jeden z przykładów,kiedy można trafić na taką sytuacje.
Ale przejdźmy do sedna sprawy...
Poznałem dziewczyne,fajna ,ładna, wydawała się,właśnie wydawała się
"ogarnięta",najpierw ciężko było się z nią umówić,muszę dodać ,że dostałem do niej nr od jej kumpeli i mimo to żę się nie widzieliśmy to jednak udało mi się z nią umówić,na początku argumentowała się brakiem czasu,różnymi sprawami do załatwienia itp. (teraz już wiem że ściemniała). Nie powiem cieszyłem sie z tego powodu -nie jak jakiś debil,nie myślałem o tym dniami i nocami ,ale byłem zadowlony,bo w końcu mi się podobała.
Nadszedł ten dzień,wyszykowałem się i poszedłem w umówione miejsce,coś jednak w głebi ducha mówiło mi,że ona nie przyjdzie i co i mialem racje...Czekałem najpierw chwile,potem wszedłem do umówionego lokalu,ale tam jej nie było,usiadłem więc,dzwonilem ogólnie chyba z 5 razy ,normalny człowiek odebrałby już za drugim razem.
Poczekałem 15 minut,stwierdzilem że może nie wzięla komórki,ale w końcu się wkurzyłem i wyszedłem...Wysłalem jej smsa m.in o podobnej treści "To tylko świadczy o twojej osobie i o tym że ignorantka z ciebie skoro nie przysłaś,twoja strata",na co ona odpowiedziała "strata? tak ale mała,życzę miłego życia",nie powiem wpieniło mnie to.
Skoro nie przyszła ,mogła mi dać znać żę nie spotka się ze mną; nmawet nie podała mi powodu ,z którego nie przyszła.No czy tak się zachowuje kobieta,raczej rozkapryszona gimnazjalistka,ale cóz wyszedłem z założenia że "inne też mają..." i tyle w tym temacie.
Także trzeba pamiętać,iż to że się umówiliśmy z kobietą ,nie znaczy że do tego spotkania dojdzie,bo może pogoda nie ta,albo poprostu coś ją w dupe ugryzło,albo sama nie wie czemu najczęściej,albo ktoś jej coś nagadał ,najgorsze że tego nie da się uniknąć,chociaż może i da ,ale ja napisałem wyżej nie podała mi powodu więc sam nie wiem szkoda było mojego czasu...
Odpowiedzi
"jak natrętny intruz się
wt., 2009-12-29 19:44 — DamienX"jak natrętny intruz się zachowywałeś, to i tak Cię potraktowała i tyle..."
Czy ja wiem,poprostu się z nią umówiłem,nie dzwoniłem i nie smsowałem do niej 50 razy w tygodniu,nie wchodzilem w dupe,wydawało mi się właśnie że mój kontakt z nią jest za mały,z resztą sam juz nie wiem o co chodzi.
No tak,ale nie pytałem sie
wt., 2009-12-29 20:00 — DamienXNo tak,ale nie pytałem sie jej co dzień jak debil,kiedy w końcu dałem jej czas do namysłu,z resztą w takmi razie musialbym dać sobie spokój juz po 1 prośbie.
Tak zgadzam się,źle zrobiłem
wt., 2009-12-29 20:24 — DamienXTak zgadzam się,źle zrobiłem i pewnie przez to że nie poznałem jej w 4 oczy to ona mnie olała,mam nauczke na przyszłość...
"strata? tak ale mała,życzę
wt., 2009-12-29 20:38 — Dil"strata? tak ale mała,życzę miłego życia"
No ale mogła się lepiej zachowac. Chłopak wystroił się czekał na nią a ta w chuja poleciała.
KUR**!! Ja w tej kwestii
wt., 2009-12-29 22:14 — pietrus89KUR**!! Ja w tej kwestii mógłbym powiedzieć w PIZ** więcej. Mi się to zdarza non-KUR**-stop... Ja jeb**. Laski to CHU**... I nie wiem o co chodzi!!! Co one mają za jebane fochy... KUR** przecież nie jestem ani szpetny ani głupi. (Sorki za te KUR** ale dzisiaj laska olała mnie doszczętnie)
Kolego wyzej opanuj sie.
wt., 2009-12-29 22:23 — salubKolego wyzej opanuj sie.
Akurat tu wystawienie było
wt., 2009-12-29 22:35 — glinx11Akurat tu wystawienie było raczej do przewidzenia, bo widać, że ta laska wcale nie miała na ciebie ochoty - no bo jak inaczej, skoro ledwie cię znała? Dostałeś numer od niej bez jej aprobaty - to też się liczy. Należy pamiętać, że prawdopodobieństwo wystawienia jest odwrotnie proporcjonalne do prawdopodobieństwa, że się kiedyś jeszcze w niedalekiej przyszłości zobaczycie. Innymi słowy: każdy woli uniknąć krępującej wymiany spojrzeń z kimś, na kogo towarzystwo jest z różnych względów skazany, np. w pracy czy szkole. Jej niezbyt kulturalną odpowiedź powinieneś potraktować nie tyle jako obelgę, ile próbę zachowania silnego wizerunku. Nie przyszła na spotkanie, którego nie chciała, a wiedziała, że nieodpowiadanie na tego typu SMS-a (tak wystawiające najczęściej postępują) uczyni z niej po prostu jedną z wielu, więc, żeby podwyższyć swoją samoocenę, postanowiła trochę podkopać Twoją. To w sumie zrozumiałe. Nie bronię jej, ale taką już mam naturę, że ciężko potępiać mi ludzi, wiedząc, że na ich miejscu mógłbym zrobić to samo. I nigdy nie zgodzę się na generalizacje typu "kobiety to chamy" albo "faceci to świnie". Nie tylko dlatego, że to seksizm, ale też dlatego, że w stosunku do innych tego typu osoby mogą zachowywać się zupełnie inaczej.

Tak więc nie myśl o niej za długo, a jeśli już, to też nie źle. Postaraj się sam postawić w jej sytuacji i nie rozpamiętuj całej tej wiadomości. Pewnie najchętniej następnego dnia wysłałaby Ci przeprosiny, ale z oczywistych względów zrobić tego nie może. Więc uśmiech na twarz i bierz się za inne.
Pozdrawiam!
e tam"cipa" jestes, trzeba
śr., 2009-12-30 01:44 — pandae tam"cipa" jestes, trzeba miec odwage zeby podejsc do kobiety, a nie jakies dziwne podchody robic. co to w ogole za kolezanka ktora dala nr telefonu? jestes pewien ze z wlasciwa osoba sie kontaktowales?
Byłeś potrzebujący i tyle z
śr., 2009-12-30 09:58 — ZefByłeś potrzebujący i tyle z tego wyszło. Sam to swego czasu przerabiałem.
Nie wiąż wielkich nadzei z kobietami - niech one wiążą je z tobą:>
Nie pokazałeś swej atrakcyjności to i taki wynik. na razie jednak nim opracujesz atrakcyjnośc, mam tu dla ciebie prosty mechanizm obronny. bo sam to przerabiałem, chyba właśnie po takim numerze tu trafiłem:
a) umawiasz się tylko w wygodnym dla ciebie miejscu, np knajpie, gdzie jest ciepło, miło i bez niej też dobrze się bawisz. Żadnego umawiania się na dworze przed czymś, koło czegoś itp, słowem stania na mrozie jak frajer i czekania na łaskę królowej. Jak jej nie pasi -> won.
b) zawsze miej inną ważną sprawę do załatwienia - spotykasz się z nią "po drodze". Nie stawi się - kij z nią i tak jesteś tu by coś załatwic. Teraz całe twe wyjście już nie jest w plecy.
c) czekasz wyznaczony czas i ani minuty więcej. Powiedzmy 10 minut. Jak się nie stawi na czas spływasz. Twój czas jest cenny i niech się nauczy go szanowac tak jak Ciebie. Tę częśc przed spotkaniem jasno jej zakomunikuj - np "Nie toleruję kobiecego spóźniania się "o małe 30 minut na zakupy", to brak szacunku. Bedę na czas i czekał tyle ile zajmie mi moja kawa. Potem będzie za późno".
d) raz góra RAZ, możesz zadzwonic gdzie jest. Choc osobiście ja bym tego nie robił, jak zastanie pustkę niech sama dzwoni i się dowiaduje. Każdy ma komórkę podającą aktualny czas, ona dobrze wie, co przewiniła.
To mój mechanizm obronny na takie przypadki, ale o wiele ważniejsze jest byś zbudował swą atrakcyjnośc, bo bez niej ciągle będziesz odbijany, a działaniem z ukrycia (telefon wyciągany od kumpla, ona nie wie kim jesteś i jak wyglądasz), raczej jej nie zbudujesz.
Następnym razem idź i poznaj daną dziewczynę, jeżeli masz problem z zarwaniem..nie rób tego na siłę. Po prostu pokaż się jako wyluzowany, nie natarczywy facet z własnymi zasadami i spojrzeniem na świat, nie chowający głowy w piasek. Na pewno da ci to o wiele lepszy start niż zachodzenie od dupy strony..
OK,dzięki za porady i
śr., 2009-12-30 10:27 — DamienXOK,dzięki za porady i krytyke przyda się by nie popełnić błędu w podobnej sytuacji...Nie,mój nick nie nawiązuje do DavidaX.
Witam,Każdemu należy się
śr., 2009-12-30 20:05 — felix84Witam,
Każdemu należy się szacunek - zachowanie tej dziewczyny bez względu na wszystko to brak szacunku. Jeśli nie chciała przyjść nie musiała się umawiać lub po prostu mogła odwołać spotkanie.
zgadzam się z felixem, bo
śr., 2009-12-30 22:04 — pabhiozgadzam się z felixem, bo sam raz to przerabiałem. ktoś może naprawdę się natrudzić, aby dostać się w dane miejsce, chociaż rada Zef'a jest bardzo dobra. Dlatego uważam, że jakkolwiek ktoś nie pasuje mi, to naprawdę jeżeli ktoś posiada odrobinę tatku i kultury, chociaż odrobinę, to powinno się poinformować, że jednak się nie przyjdzie lub spóźni.