Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Nie chce mi się.

Portret użytkownika Pierrot

Stoję w korku. Pełno samochodów - naród się dorobił. Jedziemy. Każdy w swoją stronę. Rano przed 6:00 korek. Korek, jak korek, ale przecież to jest esencja życia. Że wstajemy, ruszamy do pracy, na studia, do wodopoju. Nie ma innej opcji.

"Nie chce mi się". Zawsze w tym momencie, gdy Ci się nie chce, komuś się zachciewa. Jeśli zabalowałbym i o 4:00 przyszedł do domu z trudem trafiając w dziurkę od klucza, a o 6:00 rano powiedziałbym, że nie chce mi się i nie idę do pracy - może akurat mi, by to przeszło płazem (bo mam wypracowaną swoją pozycję), ale raz, dwa raz taka akcja i "dywan". W tym samym czasie, gdy ja zbierałbym cięgi, a przełożony pytałby: "Pierrot, ku*wa, co Ty odpier*alasz, nie mogę Cię cały czas kryć !" w tym właśnie momencie niektórzy z moich kolegów organizowaliby kogoś komu się chce przychodzić wyspanym, trzeźwym i zmotywowanym do pracy. Brutalne. Bo ludzie to ku*wy ? Nie. Takie jest życie. Wyobraź sobie rąbałem dziś drewno na rozpałkę. I kątem oka obserwowałem mojego kota. Czekał pod drzwiami. Potem kręcił się koło okna w piwnicy. Chwila moment i już był w piwnicy. Po pięciu minutach znowu został wywalony. I tak wkoło. Nie poddawał się. Zimno jest - trzeba dostać się do miejsca, gdzie jest ciepło i ch*j, że pani mi robi pod górkę". Teraz mruczy obok mnie. Zwierzak, ale takie jest życie. Gdyby mu się nie chciało, gdyby "pieprz*ł to" siedziałby teraz i marzł, ewentualnie szukał innego schronienia. Takie są reguły życia. Nie chce Ci się ? Odpuszczasz ? Przegrywasz. Fakt trzeba to też robić mądrze i mądrze rozkładać akcenty.

Idzie stado antylop. Słabe, chore, te którym się nie chce. Te właśnie zostają z tyłu. Drapieżniki atakują. Stado wpada w galop. Każda z antylop zapier*ala ile wlezie, nie potrzebują do tego guru, książek motywacyjnych. Antylopy nie mają socjalu, związków zawodowych, policji, ani kapłanów, czy jakiejkolwiek innej ochronki stworzonej przez cywilizację. Rozumiesz ? Najsłabsze są pożarte przez najsilniejszych, najpracowitszych, najsprytniejszych drapieżców. Takiego Lwa. Potem ten najlepiej odżywiony lew, pieprz*y lwicę. Przekazuje swoje geny w których zapisane są cechy siły, sprytu, pracowitości, bezwzględności. U ludzi odbywa się to trochę inaczej. Mam na myśli umiejętności komunikacji, zdobywania sympatii, poważania, szacunku. Aczkolwiek zasada jest podobna: "nie chce Ci się ?" masz do tego prawo, ale odpadasz z gry. Nie odpadasz z gry, gdy masz pewne zasoby, zaoszczędzone pieniądze, wiedzę, umiejętności komunikacyjne, siłę i po prostu odrobisz sobie te chwile słabości, korzystając z zasobów które dostałeś w genach, bądź wypracowałeś.

Jak chodzę po świecie, to wszędzie widzę te zasady życia, życie to ten pęd, Ci ludzie pracujący po nocach, po godzinach, ta wielka machina, która się musi toczyć. I dzięki której obecnie mamy lepiej, niż poprzednie pokolenia. Lepiej ? Przecież kryzys, bezrobocie, jedzenie niezdrowe, choroby ! Tak zgadza się. To jest cena za życie w cywilizacji. Ale co kiedyś było lepiej ? Tam gdzie się urodziłeś tam żyłeś, jeśli miałeś pecha i urodziłeś się w rodzinie chłopa, to nawet z własnej wioski wyjechać nie mogłeś, w niedzielę mogłeś iść się pomodlić, a jak kradłeś zimą drzewo z pańskiego lasu (bo zimno w chałupie), to dostawałeś cięgi. Dziś to wszystko jest nadal twarde, ale łagodniejsze. Możesz wyjechać. Możesz zmienić pracę. Możesz się kształcić. Jedni mają lżej, inni ciężko, ale sprawiedliwości na tym padole nie ma, oprócz tej, że umrzemy wszyscy. Zawsze na początku pozostaje jedno pytanie: "Czy Ci się chce ?". Co też nie oznacza, że nawet jak będziesz zapieprzał po naście godzin, to osiągniesz sukces, bo zapieprzać trzeba mądrze i trzeba mieć szczęście, albo nie mieć pecha. Kiedyś oglądałem film o drapieżnych kotach, wśród nich był jeden zaj*bisty, ale podzczas pogoni za antylopą złamał łapę i to był początek końca jego istnienia.

Pzdr.

https://www.youtube.com/watch?v=...

Odpowiedzi

Portret użytkownika Variat

Dobre przykłady.

Dobre przykłady. Smile

Jak przyjechałem do warszawy

Jak przyjechałem do warszawy pierwszy raz do pracy o 5 rano i zobaczyłem ilu ludzi stoi na przystankach , siedzi w tramwacjach , autobusach , samochodach ... Nie mogłem wyjsc z podziwu , gdzie dla mnie wstanie przed 8 rano było (o ironnio)cudem nad Wisłą.

Portret użytkownika Perrminator

Fajny blog, wszystko prawda

Fajny blog, wszystko prawda ale jak można w taką pizgawicę wypierdalać własnego kota za drzwi? Przecież to nie ludzkie. Jak miał ochotę wejść to trzeba było go wpuścić, co byś na tym stracił?

"Jak chodzę po świecie, to wszędzie widzę te zasady życia, życie to ten pęd, Ci ludzie pracujący po nocach, po godzinach, ta wielka machina, która się musi toczyć. I dzięki której obecnie mamy lepiej, niż poprzednie pokolenia. Lepiej ? Przecież kryzys, bezrobocie, jedzenie nie zdrowy, choroby ! Tak zgadza się. To jest cena życie w cywilizacji."

Dokładnie tak. Ludzie często nie doceniają tego co mają i narzekają jak to chujowo jest w Polsce. Ok, może nie jest zbyt kolorowo ale jak to się ma do czasów II wojny światowej i ery obozów koncentracyjnych? Wtedy to dopiero był hardkor. Cieszcie się że nie żyliście w tamtych czasach.

Portret użytkownika Pierrot

Mój kot zawsze biega po

Mój kot zawsze biega po obejściu i po ogrodzie. Nie ma kuwety w domu. Nie chodzi na smyczy na spacery, właściwie chodzi sobie, gdzie chce, a że z panią domu się nie lubią ... to musiał czekać na mnie.

Portret użytkownika zivetar

Antylopa spierdala, żeby nie

Antylopa spierdala, żeby nie umrzeć.

Człowiek któremu się "nie chce" i tak jakoś przeżyje. Znajdzie robotę za 1500, wynajmie pokój za 500, resztę przeżre. Wegetacja, ale da się przeżyć. Po co takiemu więcej?

Szczerze? Ja się bardzo cieszę, że niektórym się nie chce. Musi być szarzyzna, by te lepsze jednostki były widoczne. Jaki pojebany byłby świat, gdyby na ulicy mijali się tylko ludzie biznesu, charyzmatyczni uwodziciele, inteligentni naukowcy. Nuda.

Portret użytkownika Pierrot

Życie za 1500 i samodzielne

Życie za 1500 i samodzielne utrzymanie za 1500 to wegetacja. W miastach, gdzie czynsz, prąd, woda, ogrzewanie, opłaty za internet, za telefon, może paczka papierosów, piwko ?, a gdzie się ubrać ? a jedzenie, a higiena ? Nie. Odpada samochód. Odpada wiele przyjemności.

Portret użytkownika Dominikkow

...i w ten oto sposób, w

...i w ten oto sposób, w pogoni za kabzą, luksusami, prestiżem mamy choroby psychiczne bo kto dba dziś o higienę psychiczną?!

Portret użytkownika Pierrot

Pełna kabza jest zaje*ista.

Pełna kabza jest zaje*ista. Daje wygody ... żebyś mógł jeść to co lubisz, ubierać się tak, jak lubisz, mieszkać tak jak chcesz i z kim chcesz, robić po pracy to co chcesz. Kabza jest spoko.

Prestiż ? Kojarzy mi się ze sztucznym puszeniem się przed ludźmi, którzy i tak mają Cię w du*ie.

Luksusy ? Są dla wybranych. Można mieć pola golfowe, baseny, ale to już taki poziom bogactwa, że nie da się tego przejeść. Nie wiem, jak kiedyś dojdę do luksusów to powiem jak jest Smile.

Portret użytkownika Mendoza

Podobne wnioski wyciągnąłem

Podobne wnioski wyciągnąłem oglądając Animal planet. Zależności można prosto przełożyć na gatunek ludzki.

"Albo nakurwiasz albo Ciebie rozszarpią."

Portret użytkownika Mendoza

Dubel.

Dubel.

Portret użytkownika Christian

Chce mi się Idę walczyć o

Chce mi się Laughing out loud Laughing out loud

Idę walczyć o mięso..

Portret użytkownika Pierrot

(Brak tytułu)

Laughing out loud

Dokladnie w swiecie zwierząt

Dokladnie w swiecie zwierząt najslabsze "ogniwa" zostają pożarte ewentualnie umierają z głodu itp.W ludzkim społeczenstwie typowy Kowalski zyje z dnia na dzien i wiąże jakos koniec z koncem.

Portret użytkownika 008

Z pokolenia na pokolenie jest

Z pokolenia na pokolenie jest nie tylko łatwiej, ale i sprawiedliwiej. Kiedyś - jak piszesz - mogłeś być super pracowity, ogarnięty, ale jeśli urodziłeś się w biednej rodzinie, to i tak wyżej dupy nie podskoczysz - nie osiągniesz tyle, ile jakiś leniwy syn księcia. Teraz przynajmniej możesz np. wyjechać na studia do dużego miasta. Nie każdego na to stać, ale przynajmniej w większym stopniu Twój portfel zależy od pracowitości i sprytu, a mniej od tego, w jakiej klasie społecznej się urodziłeś.

Portret użytkownika Pitero55

Wykreślic ze słownika

Wykreślic ze słownika słowa:
"nie"
"problem"

i zycie staje się ciekawsze Smile

Dlaczego ludzie zarabiają

Dlaczego ludzie zarabiają 1500zł i żyją od wypłaty do wypłaty?Bo tak chcą.Bo wolą iść zapierdalać za 1500zł i dać kopac się po dupie.Jak przyjdzie weekend to idą schlać mordę do niedzieli.W poniedziałek zdychają w robocie i sobie opowiadają z kolegami co oni to nie robili i gdzie nie imprezowali i jakie to dupy nie rwały.Ludzie są leniwi i boją się wyjśc poza ramę społeczeństwa.Boją się zaryzykować tam gdzie nie ma ryzyka.Pomyśleć jakaś ciekawa firmę otworzyć,wyjechać by zarobić trochę na ta firme,ale nie.Lepiej ponarzekać jak to jest źle,że nikt roboty za granicą mu nie załatwi,że bieda.Być może myślę za bardzo optymistycznie,ale tak jest.A jak już komuś się powiedzie np.koledze to już "O kurwa jaki Pan sie zrobił nawet się na piwo nie ustawi" ale nie pomyśli o tym,że kolega zapierdala w swojej firmie by w życiu mieć lepiej.Rząd nikomu nie pomoże nigdy.Nie czekamy na cud.Zbieramy dupy i myślimy nad przyszłością.Kto chce zapierdalać za 1500zł niech zapierdala.Kto chce zapierdalac za 6000zł(kosztem życia) za granicą do końca swoich dni niech zapierdala.Kto chce otworzyć firmę i pracować dla siebie życzę powodzenia i trzymam kciuki za takich ludzi.