Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

id & ego & superego - o śrubkach, zębatkach i łańcuchach wewnątrz nas - mechanizmy działań.

Portret użytkownika Mendoza

Nie zamierzam tutaj wypisywać smętnych historii mojej osobowości, skupię się na czystym przedstawieniu mechanizmów które działają w KAŻDYM z nas. Ze mną włącznie.

Na portal skupiającym się na podrywaniu wstawiam tekst - ponieważ ułatwia on zrozumienie siebie, innych ludzi a także ułatwia stworzenie wewnętrznej spójności.

Trzej muszkieterowie o których mowa w nazwie bloga, to 3 stany świadomości które są w ciągłej zależności między sobą. Wyciągnąłem to z psychologii Freuda + dodałem od siebie trochę teorii która mi się w praktyce sprawdza.

id - podświadomość - ta która odpowiada za pragnienia, a także przyczyny tych pragnień oraz emocje - jest dla nas NIEWIDZIALNA - ale można nauczyć się dostrzegać jej sygnały poprzez zwiększenie samoświadomości (analizę własnych działań i emocji).

ego - świadomość - ego teraz czyta ten tekst, odpowiada za DECYZJĘ w spełnianiu oczekiwań id - czyli pragnień. Ego działa jako system samoregulacji naszych potrzeb fizycznych a także emocjonalnych.
Niektórzy mylnie sądzą, że ego jest odpowiedzialne za potrzebę pozytywnej emocji jaką daje wywyższanie się i bycie "na górze". Problem natomiast leży w id, jeżeli ktoś jest w stanie sprawić nam przykrość będąc lepszym od nas - id łapie negatywne emocje, ego odbiera negatywne emocje i stara się WYREGULOWAĆ nasze emocje na stan względnej równowagi. Ego więc decyduje się na te działanie, które sprawi, że poczuje się lepiej. KWESTIĄ jest JAKIE działanie do tego wybierze. Może wybrać by na kogoś nakrzyczeć, kogoś zjebać z góry na dół, wywyższyć się BĄDŹ zacząć pracować nad samym sobą, pobiegać, posłuchać muzyki i inne.

Jeśli zaczniesz się zastanawiać nad tym tekstem to włączysz ostatni mechanizm:

superego - NADświadomość - abstrakcyjne myślenie, moralność, sumienie, fantazja, pamięć. A odnosząc się do poprzedniej sytuacji (czyli odczucia negatywnych emocji względem osoby lepszej od nas), superego może zracjonalizować sobie fakt, że zawsze będą lepsi od nas, bądź że wszyscy są równi. W ten sposób zaprogramuje id, żeby nie wywoływało negatywnych emocji gdy ktoś będzie lepszy od nas. I właśnie w tym stanie jesteśmy siebie programować do woli według własnego uznania, czyli to co rodzi w nas negatywne emocje przebijać na pozytywne i odwrotnie. Każda jednostka ma tutaj wolną rękę i może ułożyć sobie w głowię emocje związane z danymi sytuacjami według własnego WIDZI-MI-SIĘ.
Rozmawiając ze sobą samym, można dostrzec że są w nas DWA głosy Smile Jeden mówi jedno, a drugi mówi drugie. To ego i superego ucinają sobie pogawędkę i szukają porozumienia.

Psychoanaliza Freudowska jest według mnie bardzo przydatna w zrozumieniu siebie, własnych działań (DLACZEGO tak, a nie inaczej). Także ułatwia zrozumienie intencji innych ludzi, motywów ich działań.

Kto czytał De Mello, medytował lub pogłębiał świadomość - ten szybko obczai że te działania rozwijają możliwość bycia w stanie SUPEREGO. Superego pozwala popatrzeć na nas z boku, umożliwia oderwanie się myśli od Ciała, uwolnienie się od emocji zawartych w CIELE.

Proste ćwiczenie. Spójrz na swoje ręce, one są "twoje" - teraz patrzysz przez pryzmat ego. A teraz z innej beczki - wyjdź ze swojej głowy i stań kawałek dalej od siebie i obserwuj swoje ciało. - Teraz jesteś w SUPEREGO.



A teraz szybko o schematach co, jak i dlaczego.

Id (pragnienie = emocja) -> ego (decyzja i działanie jak to zaspokoić) <-> superego (rozmyślanie co jest 'moralne' a co nie, co jest możliwe i jakie działania zrodzą jakie konsekwencje)

I przykładowa sytuacja:

Przykład TYAB-a

superego (Stworzenie negatywnych emocji związane byciem bez kasy, tudzież ćpunem i "mentalnym biedakiem"

Id się programuje (tak, superego działa na id również), że bycie biednym tworzy negatywne emocje).

ego odbiera że jak będzie się lenił, to stanie się znów bez kasy a to stworzy negatywne emocje i wychodzi szybka decyzja - ZAPIERDALAĆ (dodatkowo powiem, że TYAB bardzo mocno skojarzył bycie "biedakiem" z negatywnymi emocjami, więc ego już samo go pcha do działań mających na celu wzbogacanie się i trudno go będzie od tego odwieść, ponieważ myśl, że może być znowu bez kasy rodzi w nim Baaardzo nie miłe emocje).

Mam nadzieję, że TYAB nie ma nic przeciwko i nie będzie się złościł... A nawet jakby... to co mi tam...




Inny schemat:

LASECZKA Smile

id (chęć ruchania) -> ego (jakby to tu zrobić) <-> superego (programowanie społeczne nie pozwala, bo co powiedzą ludzie + negatywne skojarzenie z seksem)

I tutaj rodzi się niespójność panienki która będzie się przejawiała dziwnymi zachowaniami. Raz będzie chciała seksu a w krytycznym momencie może włączyć chujowe programowanie superego które powiąże seks z negatywnymi emocjami i sama nie będzie wiedziała co robić.

Jak będzie seks - może później płakać... co też bidulka złego narobiła.

Natomiast jak sobie wytłumaczy w głowie abstrakcyjnym myśleniem i utrwali w głowie że seks = JEST OKEJ! . nigdy więcej nie będzie miała wyrzutów. Tyle, że musi być w stanie się obronić przed programowaniem społecznym, odrzucić to co myślą ludzie na rzecz tego co sama myśli.

Jak jej się uda, stworzy zajebistą spójność swoich działań i myśli = nigdy nie będzie się czuła źle z tego powodu.





A teraz mój przykład: (dosyć dziwny)

Będąc sam i zasypiając w łóżku brakowało mi czułości, bliskości drugiej osoby (id odczuwa negatywne emocje) -> (Ego - czyli samoregulacja poczuwa się od zaspokojenia potrzeby znalezieniem dziewczyny by się z nią przytulić przed snem) <-> Superego rozmyśla... że tak naprawdę brakuje mi emocji czułości i ciepła bowiem nie mam go w sobie... A jakby tutaj tak siebie samego pokochać? poprzytulać się? Dać sam, od siebie, sobie samemu bliskość? --> id się programuje, ego wykonuje, zacząłem sam siebie przytulać (może wydawać się to dziwne, ale tak właśnie zrobiłem). Ego przy pomocy superego spełniło swoją rolę samoregulacji emocjonalnej znacznie szybciej + usnąłem uśmiechnięty.



A teraz odbiegając od powyższych sytuacji.

Zrozumienie id, ego, superego pozwala na szybsze ułożenie swojego środka pod względem spójności, ułatwia zaspokojenie własnych pragnień - a także zrozumienia czego tak naprawdę się chce Smile
Dzięki możliwości szybszemu, prostszemu a zaraz konkretnemu zaspokajaniu własnych potrzeb nie będziemy już chcieli słuchać piosenki "Rolling Stones - I can't get no Satisfaction."

Zrozumienie siebie robi się to ze stanu superego. Prosty przykład:

id -> chcę bliskości, seksu i czułości

ego -> Wyrwę dupeczkę a dzięki niej się zaspokoję

ego<- (rozmowa wewnętrzna) ->superego

superego - wyrywanie jest złe... jak tak można podchodzić do lasek...

Na powyższym przykładzie mamy niespójność ego z superego, które tworzy mętlik w głowie i negatywne emocje względem nawet podejścia do dziewczyny.

Racjonalizacja w głowie bądź ćwiczenia z podchodzeniem choćby z pytaniem o godzinę programuje superego (moralność, sumienie), że nie ma w tym nic złego.
I wytwarza się spójność wszystkich 3 muszkieterów w stosunku do działania = nie tworzy przy tym negatywnych emocji a pozytywne.




Analiza poczynań w praktyce jest o wiele bardziej skomplikowana, bowiem przyczyn działania zazwyczaj jest więcej niż jedna.

Opisałem to jak mogłem, lepiej - na stan dzisiejszy nie potrafię.
Kto chce, to coś wyciągnie.
Wszystko co tu napisałem nie mianuje do prawdy absolutnej i jest duże prawdopodobieństwo, że mogę się mylić.

U mnie się sprawdza - u was nie musi.

Odpowiedzi

Portret użytkownika Mendoza

Dodam jeszcze od siebie, że

Dodam jeszcze od siebie, że zrozumienie zależności między id a ego z perspektywy superego, ułatwia poznanie przyczyny nałogów. Dlaczego palimy? czego w sobie nie mamy że musimy się wspomagać fajankiem? Jakie odczucia rodzi w nas zapalenie papierosa? Co odczuwamy kiedy mamy chęć zapalić?

Portret użytkownika TYAB

Brzmisz jak jakaś

Brzmisz jak jakaś encyklopedia

Portret użytkownika malpi_gaj

Bardzo fajny artykul.

Bardzo fajny artykul.

Portret użytkownika Mendoza

Szczerze mówiąc Panxyz lepiej

Szczerze mówiąc Panxyz lepiej opisał, a nawet powiem, ze właściwie opisał relacje między id,ego i superego ode mnie.

Kwestią sporną dla nas pozostaje superego i ego. Uważam, ze to dwa stany świadomości, a byciem w superego "otwiera" się umysł.

Portret użytkownika panxyz

Sorry Mendoza, ale "ten

Sorry Mendoza, ale "ten szybko obczai że te działania rozwijają możliwość bycia w stanie SUPEREGO. Superego pozwala popatrzeć na nas z boku, umożliwia oderwanie się myśli od Ciała, uwolnienie się od emocji zawartych w CIELE." skąd takie pierdolenie ? Nigdy nie jesteśmy i nie będziemy w super ego ani w ID. Zawsze jesteśmy w ego, a medytacja pozwala się do tego zdystansować. Superego to wzorce zachowania narzucone przez kulture i nie spotkałem się w ogóle z tym, aby ono odpowiadało za myślenie abstrakcyjne, fantazje i pamięć (chyba, że norm społecznych), id to nieświadomość, a ego to pewien kompromis pomiędzy tymi dwoma, który powstaje na skutek ich starcia.
Id to przede wszystkim popędy i instynkty (życia i śmierci), a nie emocje- jeśli trzymać się Freuda to jest to oczywiście libido.

"superego może zracjonalizować sobie fakt, że zawsze będą lepsi od nas, bądź że wszyscy są równi. W ten sposób zaprogramuje id, żeby nie wywoływało negatywnych emocji gdy ktoś będzie lepszy od nas." nie wiem gdzie to znalazłeś, nie jestem pewny co do tego cytatu, ale z tego co mi wiadomo to: raz- superego nic nie racjonalizuje, dwa nie ma takiej możliwości by mogło ono w jakimkolwiek stopniu przejąć władzę nad ID, żeby nei wywoływało neg emocji. Trzy to właśnie superego na skutek niemożliwośći zrealizowania potrzeby z id wywołuje neg. emocje- ale już w ego, i właśnie tam dokonuje się racjonalizacja- oraz inne mechanizmy obronne. W celu ochrony ego ! W cale tez nie jesteśmy w stanie programować siebie wedle uznania, nieświadomośc to według wszystkich psychoanalityków najpotężniejsza siła, na którą prawie w ogóle nie mamy wpływu. Możemy ją tylko uświadamiać- na uświadomioną nieświadomość mamy wpływ- ale to już nie nieświadomość. Dwa głosy ego i superego, ok ale czasami drugi głos może być też z id (choć to może popęd raczej), ale często 2 głosy są też z samego superego.
Po pierwszym przykładzie przestałem czytać bo sorry- ale dla mnie pojechałeś z nadinterpretacją bez rzeczowego zrozumienia tematu.

Portret użytkownika Mendoza

Nie trzymam się kurczowo

Nie trzymam się kurczowo Freuda. Coś niecoś sam sobie dodałem by lepiej to zrozumieć i przełożyć to łopatologicznie.

Jeśli dystansujemy się od ego, to gdzie jesteśmy?

Portret użytkownika panxyz

Niestety poleciałeś z

Niestety poleciałeś z nadinterpretacją niesamowicie. Niestety takie dodawanie od siebie w takich tematach wymaga większego rozeznania.

Takie pytanie podejrzewam raczej do przewodnika duchowego. Znając życie powiedziałby albo "a jakie ma to znaczenie", albo "w teraz", albo "w ja"- ale ni mi na to odpowiadać.

Portret użytkownika Mendoza

""superego może

""superego może zracjonalizować sobie fakt, że zawsze będą lepsi od nas, bądź że wszyscy są równi. W ten sposób zaprogramuje id, żeby nie wywoływało negatywnych emocji gdy ktoś będzie lepszy od nas." nie wiem gdzie to znalazłeś"

Ukształtowałem to w głowie.

to właśnie superego na skutek niemożliwości zrealizowania potrzeby z id wywołuje neg. emocje- ale już w ego, i właśnie tam dokonuje się racjonalizacja- oraz inne mechanizmy obronne. W celu ochrony ego !

Z tym się zgodzę. Faktycznie źle zrozumiałem temat.

"W cale tez nie jesteśmy w stanie programować siebie wedle uznania, nieświadomośc to według wszystkich psychoanalityków najpotężniejsza siła, na którą prawie w ogóle nie mamy wpływu. Możemy ją tylko uświadamiać- na uświadomioną nieświadomość mamy wpływ- ale to już nie nieświadomość."

Ale tutaj już niestety się nie zgodzę, moim spojrzeniem można sobie coś zracjonalizować, przyzwyczaić się do bólu, włożyć sobie nawyk, że coś działa na nas tak a nie inaczej. Coś jak eksperyment z psem pawłowa - na dźwięk dzwonka ciekła mu ślina. Uważam, że można sobie przeistaczać emocje (lub pragnienia) dowolnie pod bodźce. A taka zmiana wpływu danego bodźca na osobę, odnosi swój skutek w id - bo włącza się pragnienie lub odrzucenie danego bodźca. Czyż nie?

PS. Miło, że napisałeś, dzięki Tobie mam szersze spojrzenie na temat.

Portret użytkownika panxyz

Ok Mendoza, tylko chodzi mi o

Ok Mendoza, tylko chodzi mi o to, że racjonalizując jakiś popęd nieświadomości racjonalizujemy go w Ego i na te ego też wpływamy, nigdy nie na nieświadomość. Nieświadomość to jedno, racjonalizacja zachodzi w ego i nigdy na nieświadomość w znacznym stopniu nie wpływa.

Portret użytkownika Horseq

Ego nie jest świadomością...

Ego nie jest świadomością...

Ja osobiscie uwazam, ze: y od

Ja osobiscie uwazam, ze:
y od 0 do 2
x od 0 do \sqrt{4-y^2}
\int\limits_0^2 \int\limits_0^{\sqrt{4-y^2}} xy^2 dx dy = \int\limits_0^2 \left[ \frac{1}{2} x^2y^2 \right]_0^{\sqrt{4-y^2}} dy = \int\limits_0^2 (2y^2-\frac{y^4}{2}) dy = \\
= \left[ \frac{2}{3} y^3 - \frac{y^5}{10} \right]_0^2 = \frac{16}{3} - \frac{16}{5}=\frac{32}{15}
y od 0 do 1
x od 0 do \sqrt{1-y^2}
\int\limits_0^1 \int\limits_0^{\sqrt{1-y^2}} xy^2 dx dy = \int\limits_0^1 \left[ \frac{1}{2} x^2y^2 \right]_0^{\sqrt{1-y^2}} dy = \int\limits_0^1 (\frac{y^2}{2}-\frac{y^4}{2}) dy = \\
= \left[ \frac{y^3}{6} - \frac{y^5}{10} \right]_0^1 = \frac{1}{6} - \frac{1}{10}=\frac{1}{15}

Zatem \iint_{D}xy^{2}dxdy = \frac{31}{5}
To jest tylko moje zdanie, ale mam nadzieje, ze nie jestem w nim osamotniony...

Portret użytkownika stallion

Dzięki kurwa, napisz bloga o

Dzięki kurwa, napisz bloga o tym, kliknę GŁÓWNA ! Laughing out loud

Portret użytkownika brudneskarpety

Ach te inżyniery xp

Ach te inżyniery xp

O nawet Freud się pojawił:)

O nawet Freud się pojawił:) fajny wpis