Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Jak zapomnieć o byłej - By Mendoza

Portret użytkownika Mendoza

Opowiem jak sam sobie z tym poradziłem. Starałem się obierać jak najzdrowszą dla siebie drogę w perspektywie długoterminowych konsekwencji.

Co warto sobie uświadomić:

1. ex NIE WRÓCI! Im szybciej to sobie uświadomisz, tym lepiej. Im szybciej zdasz sobie sprawę że jesteś sam i SAM musisz ogarniać siebie i swoje życie tym jeszcze lepiej.
(zdałem sobie z tego sprawę dopiero po miesiącu od rozstania gdy będąc przed ex na kolanach z łzami w oczach błagałem o jej powrót - skuteczność tej "techniki" znacie...

2. Obwinianie tylko byłej lub tylko siebie za rozpad związku jest błędem. Uważam, że zawsze dwie osoby się do tego przyczyniają - jedna bardziej, druga mniej (nie warto szukać która bardziej bo to jebany labirynt).

3. Nie ma bardziej zjebanych w byłym związku - obydwoje po równo pierdolnięci - to bardzo zdrowa perspektywa patrzenia na czas przeszły.
Myślałem z początku - Ale ona jest pojebana... a potem ale JA jestem pojebany - i tak w kółko Smile .. bez sensu. Obydwoje równi. Różniący się sytuacjami i reakcjami w danej chwili.

4. Analiza związku - bardzo przydatne. Wyciąganie wniosków "dlaczego ona robiła to...?" oraz przede wszystkim "dlaczego JA robiłem to... i dlaczego ja reagowałem tak na tamto...?" Znalezienie odpowiedzi na większość pytań trwało u mnie ponad 4 miesiące po rozstaniu + do dzisiaj czasem coś zanalizuje z tego związku i dochodzę do kolejnych ciekawych wniosków. Tyle już, że nie wywołuje to we mnie większych emocji.

5. Podstawowy błąd - Budowanie siebie od nowa, zajebistego gucio-figo-fago ABY ex zobaczyła nas ZAJEBISTYCH. Dlaczego błąd? Ponieważ to wciąż zależność emocjonalna od niej. Ponieważ budujemy obraz zajebistego siebie DLA NIEJ zamiast dla siebie Smile. Więc "ex" wciąż będzie siedziała we łbie. Narzędzie ZEMSTY, by wywołać w niej negatywne emocje, obrazując siebie zajebistego w jej oczach jest bardziej szkodliwe dla mszczącego się. Ponieważ generuje w inicjatorze zemsty negatywne emocje względem jej i wymaga od niej podświadomie tego samego (gdy ta zobaczy jak jesteś TERAZ po rozstaniu fajniuśki). A jak ex będzie miała to w dupie jaki teraz jesteś, to co? - LIPA będzie. Jest to wciąż zależność od niej. Osobiście po zerwaniu zachowywałem się jak pies spuszczony z kojca, byłem wszędzie, robiłem co tylko popadło, rwałem i ruchałem co mi wpadło w łapy byle tylko zapomnieć o ex i udowodnić (w swojej głowie) że jestem wartościowszy od niej i "lepszejszy" BŁĄĄĄD! - bo dla kogo robiłem te czynności? - Dla niej. A jeżeli robiłem to pod nią to o kim wciąż myślałem? - O niej. Dla kogo powinienem żyć? - Dla siebie. Tym sposobem byłem chwilowo w kropce bo musiałem sobie odpowiedzieć na pytania (czego chcę od życia? Co chcę robić? Jaki chcę być? Co chcę osiągnąć?)

PRZEWARTOŚCIUJ "zemstę"- Rób to co uznasz za słuszne, co dla Ciebie będzie dobre, w czym będziesz czuł się dobrze, to co była o Tobie będzie mogła pomyśleć - nie ma najmniejszego znaczenia. Takim myśleniem Była sama wychodzi z głowy. Żyj dla siebie - dopiero potem dla innych.

6. Jeżeli wciąż myślisz o powrocie a w głowie masz obraz swojej EX jako anioła wcielonego - to pamiętaj - MA BYĆ PROGRES, a nie regres, nie wracaj, idź do przodu.

7. Kiedy sobie uświadamiałem gdzie moja Ex była pierdolnięta do kwadratu i toksyczna przechuj - miałem przeogromną chęć jej tego wygarnięcia. Miesiąc po rozstaniu jeszcze się żarliśmy przez SMS-y czy fb. Uświadomiłem sobie że to mnie męczy, a jednocześnie wciąż uzależnia od silnych emocji. Odpuścić, zablokować na FB. SMS-y kasować bez przeczytania. WYZYWA mnie? niech wyzywa, lepiej nie czytać, niech myśli o mnie co chce, mam się taki stać by na jej aprobacie mi nie zależało. Bo jak jej odpowiem to ona znowu mi i kurwa znowu ciśnienie skoczy do 200. Potrzebne mi to? -NIE.

I taki mały dodatek ode mnie dotyczący toksyczności byłej w relacji - ja również byłem bardzo toksyczny w tym związku z czego zdałem sobie sprawę. Było ciężko - ale wszystko rodzi się w bólach jak to mój ojciec mawiał.

I jeszcze do tego mówienia byłej jaka to ona zjebana nie była i co ona źle nie robiła - Nie musisz tego robić, nie szukaj potwierdzenia w jej słowach że ona taka jest. Po prostu sobie UŚWIADOM jej wady, od siebie dla siebie. Nikomu nie musisz o tym mówić - masz sobie to uświadomić i zaakceptować jej wady których wcześniej nie dostrzegłeś.

I znów mały dodatek, swoje wady również musiałem sobie uświadomić, zaakceptować (że istnieją, zamiast odrzucać: "NA PEWNO TAKI NIE JESTEM" a następnie je zmieniać.)

8. Myślenie : na pewno jej nowy chłopak ją zrani lub ona zrani go - DOBRZE IM TAK!. Na pewno im się zjebie! - znowu błąd. Wchodziłem kilka razy na fejsa mojej byłej od znajomego z konta, oglądałem jej zdjęcia z nowym chłopakiem. Dwa pierwsze razy bardzo kuły w serducho. Dwa kolejne już nie - uświadomiłem sobie, że są ze sobą szczęśliwi, może im się udać stworzyć coś dobrego, nawet na kilkadziesiąt lat. Potrzebne mi było przewartościowaniez tego:
"kurwa.. im się układa a ja SAM : ((( CIOTY! Miała być ze mną... Mówiła że mnie kocha... "
na to:
"Ale teraz układa jej się z kimś innym ponieważ ja nie ogarnąłem związku i byłem zbyt mało dojrzały do niego... Przynajmniej wiem, że nie dałem rady i nie dałbym rady w innym. Czas zarzucić system naprawczy, poznać siebie, zbudować mocne fundamenty i żelaznego, spójnego, silnego wewnętrznie JA.
Układa im się? - fajnie że wciąż można odnaleźć szczęście z drugą osobą więc jest to możliwe i w moim przypadku. Nie czuję się od nich gorszy, chcę tego samego co oni - szczęścia z drugą osobą. Tego chcę. Do tego dążę. Do tego dojdę. Tyle że już z kim innym - a nie Natalią."

+ Mała edycja:
Kontaktu nie utrzymywać, rzeczy wyrzucić, zdjęcia spalić (to są kotwice myślowe i utrudniają odhaczenie byłej z mózgu).

Bloga miałem napisać już z dwa miesiące wcześniej ale nie byłem jeszcze na to gotowy.

Piątka Panowie (i Panie).

Odpowiedzi

Portret użytkownika Mendoza

Nawet elektryczna

Nawet elektryczna Wink

Portret użytkownika mgk

Do tego trzeba po prostu

Do tego trzeba po prostu dojrzeć i dorosnąć.

Portret użytkownika Mendoza

To nie było zakładanie, że

To nie było zakładanie, że ona z nami kończy - tak było w moim przypadku. Opisałem co ja zrobiłem po zerwaniu. Mimo, że na rozstanie zgodziliśmy się obupólnie, z racji ogólnej chujni, to inicjatywa wyszła z jej strony.

Wypowiedzi w formie 3-osobowej starałem się unikać.

Jeszcze na tyle nie dorosłem - przyznaję.

Portret użytkownika Igorsky

No i piona stary. Pamietam ze

No i piona stary. Pamietam ze na priv gadalismy o razstaniach. Sprawa jasna jest ze rozstanie szczegolnie kiedy nas zoatawiono zajebiscie boli. Tez rozkminialem przez x czasu jak do tego w ogole doszlo i niektorych kwestii na prawde nie warto roztrzasac bo mozna sie zapetlic. Zajebiscie ze udalo Ci sie wyjsc na prosta. Ja osobiscie wyciagnalem bardzo duzo wnioskow z mojego bylego zwiazku i moge chyba powiedzic ze jestem lepszyn czlowiekm dzieki doswiadczeniu ktore zdobylem.

Portret użytkownika Mendoza

Pamiętam priv... i pamiętam

Pamiętam priv... i pamiętam że kiedyś coś z Twojego bloga wyniosłem dla mnie wartościowego - niestety już nie pamiętam co.

Ja rozgrzebałem wszystko, każdą jedną jebaną pierdoloną chujową sytuacje w związku. Szukałem ich motywów i przyczyn. Przetrawiłem już większość, rozkładając wcześniej na czynniki pierwsze. Jeszcze kilka pewnie na żołądku leży, ale to już tylko resztki.

Portret użytkownika KSUZ1922

Mnie nieudane związki

Mnie nieudane związki szlifują w charakterze taką ceche chłodu,już nie mam ochoty dawać tyle co wcześniej,a co gorsza(moim zdaniem) nie mam wcale ochoty na słodkości.

Portret użytkownika KSUZ1922

Z ciekawości Mendoza spytam

Z ciekawości Mendoza spytam ile byliście razem?,jak daleko od siebie mieszkaliście?.

Portret użytkownika Mendoza

Rok i 3 miechy. Zaręczyny po

Rok i 3 miechy.
Zaręczyny po 5 miesiącach Wink
jakieś 60 km od siebie + prawie każdy weekend wspólny.

Jeszcze ja dodam swoje pięć

Jeszcze ja dodam swoje pięć groszy. Będzie moment kiedy rany już przyschna, ex z głowy będzie wychodzić minie troche czasu ale beda jeszcze emocje siedzialy. I nagle ex zrobi sprawdzam. Będzie próbowała się skontaktować tak mie kochał a teraz się nie odzywa? Znalazł sobie kogoś a ja nic nie wiem? to jest opcja dla tych co ex mieszka daleko i malo wspolnych znajomych i jest urwany kontakt. a z bliska jak zobaczy Cie odmienionego albo z jakąś fajna HB. To jest kluczowy moment bo jak zaczniesz z ex sie kontaktować to cały misterny plan poszedł w pizdu jak to było w jednym z filmów także chłopaki jak bedziecie wychodzic na prosto i ex zrobi sprawdzam radze sie w to nie bawic jak siedza w was jeszcze emocje po ex.

Blog ogólnie ok , wszystko

Blog ogólnie ok , wszystko było opisywane setki razy na stronie ale akurat może wpadnie jakiś młody nieogarnięty i przeczyta , dobra robota Smile.

Lecz z tym myśleniem... ta myśl sobie chłopie ze nawet pięć murzynów ją posuwa na raz a to ze Ty w tym momencie jesteś sam to tylko wyłącznie twoja wina a to ze akurat jesteś sam a ona z kimś jest , jest tyko wyłącznie zasługą kolesia ,który ją wyrwał i teraz posuwa za Ciebie Wink

Portret użytkownika Mendoza

To, że ją teraz inny posuwa -

To, że ją teraz inny posuwa - jest również moją zasługą - dawałem jej powody by rozglądała się za innym. A ja nie lubię przerzucać odpowiedzialności za swoje życie na zewnątrz.

O widzisz dobrze ze szczerze

O widzisz dobrze ze szczerze o tym mówisz ze na to pozwoliłeś , na plus Wink