""""" Tutaj widzę bardzo duże ryzyko, że to pójdzie w stronę przyjaźni, bo już tam idzie. Jak już tak szczerze i blisko rozmawialiście, a ona się tak dobrze czuła - łaj, do chuja wacława, nie złapałeś jej za łeb i nie pocałowałeś?!?!"""
Z prostego powodu - był zbyt duży dystans.
Przy prostych ruchach typu objęcie, ogólnie dotyk itp. (nie myśl sobie że ja tylko z nią paplałem o smutach i żadnych ruchów z mej strony nie było ) to po chwili się wycofywała. A skoro to nie wchodziło, to o pocałunku mowy nie było.
Tutaj wspomnę o naszym czwartym spotkaniu....
Było przypadkowe, no ale mniejsza o to. Chodzi o to że już sama sie do mnie dostawiała, siędząc obok mnie "napierała" na mnei w charakterystyczny sposób. Ja bez problemu robiłem z dotykiem co chciałem. Na parkiecie - wtuleni w siebie.
Jest progres, to pewne. Dla dokładki jej znajomi zostawiali nas samych, żebyśmy mogli ....
No ale od środy coś się jebie... tak bez powodu.
Jakieś dziwaczne manifesty na fb, smutne cytaty z Linkin Parka i chuj.... zalatuje znowu tym że nic nie ugram. Ponadto w środę mieliśmy się spotkać i nie wyszło.
może wali smuty bo ma okres albo wahania estrogenu
chociaż ja unikam takich kobiet bo to jest dla mnie trochę żenujące wywlekanie jakiś osobistych spraw, problemów, emocji na face, a dodatkowo po ew. zerwaniu to wywlekanie uderzyłby we mnie zapewne
ja zauważam jeszcze niestety bardzo niepokojący objaw takiego zachowania u dorosłych facetów, statusy:
-jestem smutny
-ciężki dzień
-samotny na wieki
ja pierdole co sie dzieje z mężczyznami to jest straszne zaiste ...
Jedna uniwerslana prawda, którą każdy facet powinien w jak najszybszym czasie sobie przyswoic, jeśli chce osiągac sukcesy z kobietami - bez tego ani rusz - jest to moja prawda poparta empirycznie, pewnie macie podobne spostrzeżenia
Jeśli ktoś nie jest psychicznie gotów i nie akceptuje tego, że droga do serca zajebiście wartościowej kobiety wiedzie przez setki porażek czy chociażby droga do stania się dobrym w relacjach damsko męskich - to niech lepiej wcale się nie zabiera za poznawanie kobiet, bo szybciej się pochlasta żyletką, albo wpadnie w dziką depresję niż faktycznie będzie odnosił sukcesy w tym co robi lub pozna kogoś wartościowego
Poznałem osobiście wiele takich osób, chcieliby miec fajne laski, ale strasznie alergicznie reagują na odrzucenie i porażki - mnie laski zlewały setki razy, w pewnym momencie człowiek się uodparnia i idzie później tylko po swoje, po to co faktycznie chce. - Nie można uzalezniac się od wyniku, to zazwyczaj chujowo wróży każdej relacji.
Spokój, dystans bez żadnych oczekiwań.. taka postawa jest najlepsza
Poznawanie kobiet to nie tylko techniki i systemy manipulacji to także walka z swoimi słabościami, łamaniu granic, barier, krótko mówiąc budowaniu swoich dużych jaj.
Na wydmuszkach długo się nie pojedzie..
Nie mówiąc o kurczowym przywieraniu i postawieniu fundamentów na zewnątrz
Ostatnimi czasy poznałem dużo kobiet jak i prawie tyle samo ich straciłem.. (To były zarówno moje błędy, jak i różnica charakterów, niezgodności w systemie wartości itp) ale czy to oznacza że ze mną jest nie tak?
- Nie nawet cieszę się, że je straciłem, no bo niby po co mam kontynuowac znajomośc z kobietą skoro nie spełnia moich wymagań, takie niedojrzałe laski mnie nie interesują..
nie mniej jednak zawsze jest jakiś odsetek relacji, które ziarno w postaci mojej inicjatywy, zagadania, poznania, dalszych spotkań nie pada na skałe, tylko na podatny grunt i coś faktycznie fajnego wartościowego z tego jest
Mówiąc o podatnym gruncie mam na myśli laski mądre, inteligętne, świadome swojej wartości - W takie chce inwestowac swój czas, energię.. na resztę szkoda mi cennego czasu
Z biegiem czasu dochodzi się do przekonania że jak się ma byc z byle kim, to lepiej wcale nie byc.
Zauważyłem że zajebiście ważne w życiu jest to z kim się człowiek otacza.
Także Trancer jak dla mnie daj na wstrzymanie, bez spiny, że coś pójdzie nie tak. A nawet jeśli.. Podzielę się z wami czymś co często mówię swoim znajomym jak widzę że im odpierdala jak poznali jakaś laskę i po 2 spotkaniach są zajarani i już halucynują co to będzie dalej itp.
Mówię do kogoś, że wyobraź sobie teraz że właśnie w tym czasie ona pierdoli się z innym, wyobraź sobie że już tak będzie i pozostań z tą myślą do końca życia''
I wiecie co? Szybko zbijam ich z pantałyku, piorunem rzednie im mina co jest tylko oznaką, że już się uzależnił od podniet myślowych, która taka dziołcha im dostarcza.
Potężna strata dla tego kogoś
Luz, spokój, dystans - zamiast się martwic czy wszystko będzie ok przeramuj swój paradygmat, nie pytaj się siebie czy ty jesteś wystarczająco dobry dla niej i czy ona cię zaakceptuje - sprawdź lepiej czy to ona ci odpowiada i czy ma te cechy charakteru, które chesz żeby ona miała.
Taka zmiana dobrze robi facetowi
Pozdro
Może napiszę niedługo coś od siebie jakiś blog, ale teraz mam nieco inne sprawy na głowie
Mogłeś się ze mnie pośmiać lub ponadziwiać nad trzecim (albo i entym ???) upadkiem.
Chuj mnie to już obchodzi.
Pewnie i masz rację, że zauważyła, iż mi zaczyna zależeć, więc sobie mnie odstawiła na półkę jak zakurzoną książkę.
No ale do chuja.... czy to jest aż tak nienaturalne ???
W normalnych relacjach damsko-męskich (ja tak bynajmniej uważam, choć pewnie zaraz będzie twój wykład na ten temat) jak się jedna strona podoba drugiej, są oznaki wspólnej wzajemności w zainteresowaniu no to chyba naturalnym procesem i rozwojem pojawia się coś co nazwaliśmy: "zaczyna mi zależeć...".
Ja się z Tobą nie będę pojedynkował na doświadczenie, ale też nie rób mi wyrzutów że "poszedłem z nurtem".
Ja szukam zdrowych, normalnych rzeczy i nie widzę w tym nic złego.
A że się w tym przypadku okazuje inaczej, to cóż....
Z twych komputerowych wyników to uważam, że dwa pierwsze pasują - świadczy o tym całokształt sytuacji, oraz późniejsze wydarzenia (ale nie będę ich już streszczał, bo to tylko detale).
A tak już poza tematem trochę... co było powodem że np. drżał mi głos ????
Też się nad tym zastanawiałem i już mam odpowiedź - za mało normalnych lasek mi się obecnie trafiło, same kurwa jakieś problemy z nimi były.
No i się podjarałem za bardzo tym że "oooo.... w końcu to ta...".
Może to też efekt tego przetasowania, o jakim pisałem ostatni wpis na ogólnym forum - musiałem stare schematy i bezużyteczną wiedzę wywalić na śmietnik i na nowo budować swoje "schematy" działania. Czułem się generalnie jak przy pierwszych randkach/spotkaniach.
Też się nad tym zastanawiałem i już mam odpowiedź - za mało normalnych lasek mi się obecnie trafiło, same kurwa jakieś problemy z nimi były.
Nie bez powodu takie znajdywałeś - swój do swego ciągnie, ale to już grubszy temat
A ja wam powiem skąd się biorą te wszystkie problemy w relacjach.
Paradoksalnie nie krytykuje myślenia, bo to wspaniałe narzędzie, ale jak każde ma swoje plusy i minusy i najgorsze jest właśnie to, że ludzie ,,myślą' Paradoksalnie A skoro myślą to logicznie uciekają lub podążają utartymi ścieżkami w życiu
Siedzi sobie taki ktoś w szambie, oddychac może, widzi i słyszy, swoje gówno zna, po co zmieniac - jest dobrze. I tak ludzie sobie żyją swoimi ograniczeniami. Jak nie jesteś dobry diler i w porę nie rozpoznasz co takiej lasce trzeba dostarczyc to nie ma chuja, żeby zbudowac zamek na piasku - to jest kurwa nie możliwe. I nic tu po powiedzeniu że Polak z piasku bicze kręci.
Ale czy ja kurwa jestem od dawania lasce tego co ona chce i zaspokajania jej deficytów? - niech lepiej sobie do psychologa pójdzie. Jedynie można wskazac drogę, ale póki ktoś nie widzi żadnego problemu to też chujnia. Nie można wytropic szkodnika nie wiedząc o jego istnieniu.
Dopiero jak ktoś po DUPIE dostanie i ma bodziec to zazwyczaj jest analiza o co chodzi.
I CHUJ po miłości..
Patrząc, obserwując to zajebiście mało jest normalnych, wartościowych kobiet. Naprawdę trzeba ze świecą szukac, a jak już są i w miare ogarnięte to mają zajebiście fajne związki i są szczęśliwe, cieszą się życiem nie pierdoląc i nie marnując swojego życia na jakieś pojebane gierki i chuj wie co jeszcze - Poprostu żyją
Wogóle nie widzę teraz sensu, bycia z kimś od tak o. Po chuj mam marnowac swój czas na jakieś chore laski. Lepiej byc samemu niż byle z kim. miec swoje pasje, hobby zainteresowania tym życ.
Prawda jest taka, że trzeba byc zajebiście szczęsliwym sam ze sobą, a później zaczyna się rozumiec, że nawet wcale kobieta jest niepotrzebna i zaczyna się spokój luz, otwarte podejście.
Relacja bardziej dążąca do jakiś aspiracji, niż od spierdalania od chorych schematów..
Duzo racyji i u snoofiego i u Frosta; duzo racji i u Ciebie Trancer.
Nie mam zamiaru dawac Ci tu jakichkolwiek rad lub tymbardziej opierdalac Cię za cokolwiek - taka Twoja natura, taki Twoj charakter. Jestes pelnym nadziei facetem. I ufnym jak sto huji.
Z jednej strony chciałbym Ci tylko powiedziec bys sie nie zmienial, a z drugiej zwrocic jednak uwage na ciagle wracanie do tej przeszlosci i kolejne powtarzajace sie schematy w kontaktach z tymi 'ktore tak nam nerwy szarpia'.
Tu nie ma Twojej winy - chyba, ze wciaz szukasz dupek w Energy, Pomie czy innych jebalniach gdzie trzeba tylko... Chcesz 'normalna' laske spotkac to celuj w takie miejsca gdzie 'normalne' srodowisko wystepuje.
Aaa i ps. U mnie wiosna minela zajebiście - 3miesiace urlopu od Uk spedzone na podrozach i mieszkaniu z pewna piekna pania z ktora spotykam sie od 1,5 roku. Mieszkanie jej, samochod jej, i ja jeszcze do niedzieli jej. A co dalej to sie zobaczy. Pzdr
moim zdaniem kluczem do uzyskania równowagi jest branie życia jakie jest, na pewne sprawy nie mamy wpływu i na to kto podejmuje jakie decyzje, po prostu czasami trzeba się uśmiechnąć pod nosem i powiedzieć "trudno, tak bywa"
chociaż czasami to trudne (chyba trudniejsze przy dłuższych związkach)
ja jestem ostatnio dziwnie spokojny i przy tym wyluzowany, szczęśliwy, płynę z prądem i tyle czego każdemu życzę
Snoofie nastepne beda tylko ze trzeba grzebac w rocznikach 93-94;) a nie mozemy ciagle zabierac narybku mlodym. U siebie zauwazylem pewna prawidlowosc - moja panna sie ze mna nie starzeje;)- od moich 19tych urodzin minelo lat 19cie tymczasem moja kobieta zawsze miala 19-28 lat;). Przez moje 19 lat, mojej kobiecie pyknelo 10. Czyz to nie wspanialy komplement dla dziewczyny? Nie ma takiej, ktora czegos takiego nie przyjmie;)
Uwaga! Tematy odzyskiwania ex, powrotów do byłych kobiet - są tu zabronione i będą USUWANE. Jeśli już chcesz, to szukaj rozwiązania na www.jakodzyskacbyla.pl
Odpowiedzi
"Ona: chce związku, ciepła
czw., 2014-06-19 22:26 — Ulrich II"Ona: chce związku, ciepła faceta itp. Zwolenniczka "chemii", która jest taki "pierdolnięciem".
jaaasne, dziewczyna po zranieniu to chce stabilności a nie "pierdolniecia" albo jedno albo drugie
"mozna sie dogadywac ale jeszcze jest cos czego nie ma a jest... i wiesz ze to jest to"
mam wrażenie że ona sama nie wie co to
podsumowując, nie rozkminiaj, rób swoje, spotykajcie sie, co będzie to będzie
""""" Tutaj widzę bardzo duże
pt., 2014-06-27 16:10 — Trancer""""" Tutaj widzę bardzo duże ryzyko, że to pójdzie w stronę przyjaźni, bo już tam idzie. Jak już tak szczerze i blisko rozmawialiście, a ona się tak dobrze czuła - łaj, do chuja wacława, nie złapałeś jej za łeb i nie pocałowałeś?!?!"""
Z prostego powodu - był zbyt duży dystans.
) to po chwili się wycofywała. A skoro to nie wchodziło, to o pocałunku mowy nie było.
Przy prostych ruchach typu objęcie, ogólnie dotyk itp. (nie myśl sobie że ja tylko z nią paplałem o smutach i żadnych ruchów z mej strony nie było
Tutaj wspomnę o naszym czwartym spotkaniu....
Było przypadkowe, no ale mniejsza o to. Chodzi o to że już sama sie do mnie dostawiała, siędząc obok mnie "napierała" na mnei w charakterystyczny sposób. Ja bez problemu robiłem z dotykiem co chciałem. Na parkiecie - wtuleni w siebie.
Jest progres, to pewne. Dla dokładki jej znajomi zostawiali nas samych, żebyśmy mogli ....
No ale od środy coś się jebie... tak bez powodu.
Jakieś dziwaczne manifesty na fb, smutne cytaty z Linkin Parka i chuj.... zalatuje znowu tym że nic nie ugram. Ponadto w środę mieliśmy się spotkać i nie wyszło.
What da fak ???
Trancer napiszę krótko... za
pt., 2014-06-27 16:41 — SneakersTrancer napiszę krótko... za dużo gadania a za mało działania
może wali smuty bo ma okres
sob., 2014-06-28 22:29 — Ulrich IImoże wali smuty bo ma okres albo wahania estrogenu
chociaż ja unikam takich kobiet bo to jest dla mnie trochę żenujące wywlekanie jakiś osobistych spraw, problemów, emocji na face, a dodatkowo po ew. zerwaniu to wywlekanie uderzyłby we mnie zapewne
ja zauważam jeszcze niestety bardzo niepokojący objaw takiego zachowania u dorosłych facetów, statusy:
-jestem smutny
-ciężki dzień
-samotny na wieki
ja pierdole co sie dzieje z mężczyznami to jest straszne zaiste ...
A i ja się odniosę, dawno nic
pon., 2014-06-30 23:46 — FrostA i ja się odniosę, dawno nic nie pisałem..
Jedna uniwerslana prawda, którą każdy facet powinien w jak najszybszym czasie sobie przyswoic, jeśli chce osiągac sukcesy z kobietami - bez tego ani rusz - jest to moja prawda poparta empirycznie, pewnie macie podobne spostrzeżenia
Jeśli ktoś nie jest psychicznie gotów i nie akceptuje tego, że droga do serca zajebiście wartościowej kobiety wiedzie przez setki porażek czy chociażby droga do stania się dobrym w relacjach damsko męskich - to niech lepiej wcale się nie zabiera za poznawanie kobiet, bo szybciej się pochlasta żyletką, albo wpadnie w dziką depresję niż faktycznie będzie odnosił sukcesy w tym co robi lub pozna kogoś wartościowego
Poznałem osobiście wiele takich osób, chcieliby miec fajne laski, ale strasznie alergicznie reagują na odrzucenie i porażki - mnie laski zlewały setki razy, w pewnym momencie człowiek się uodparnia i idzie później tylko po swoje, po to co faktycznie chce. - Nie można uzalezniac się od wyniku, to zazwyczaj chujowo wróży każdej relacji.
Spokój, dystans bez żadnych oczekiwań.. taka postawa jest najlepsza
Poznawanie kobiet to nie tylko techniki i systemy manipulacji to także walka z swoimi słabościami, łamaniu granic, barier, krótko mówiąc budowaniu swoich dużych jaj.
Na wydmuszkach długo się nie pojedzie..
Nie mówiąc o kurczowym przywieraniu i postawieniu fundamentów na zewnątrz
Ostatnimi czasy poznałem dużo kobiet jak i prawie tyle samo ich straciłem.. (To były zarówno moje błędy, jak i różnica charakterów, niezgodności w systemie wartości itp) ale czy to oznacza że ze mną jest nie tak?
- Nie nawet cieszę się, że je straciłem, no bo niby po co mam kontynuowac znajomośc z kobietą skoro nie spełnia moich wymagań, takie niedojrzałe laski mnie nie interesują..
nie mniej jednak zawsze jest jakiś odsetek relacji, które ziarno w postaci mojej inicjatywy, zagadania, poznania, dalszych spotkań nie pada na skałe, tylko na podatny grunt i coś faktycznie fajnego wartościowego z tego jest
Mówiąc o podatnym gruncie mam na myśli laski mądre, inteligętne, świadome swojej wartości - W takie chce inwestowac swój czas, energię.. na resztę szkoda mi cennego czasu
Z biegiem czasu dochodzi się do przekonania że jak się ma byc z byle kim, to lepiej wcale nie byc.
Zauważyłem że zajebiście ważne w życiu jest to z kim się człowiek otacza.
Także Trancer jak dla mnie daj na wstrzymanie, bez spiny, że coś pójdzie nie tak. A nawet jeśli.. Podzielę się z wami czymś co często mówię swoim znajomym jak widzę że im odpierdala jak poznali jakaś laskę i po 2 spotkaniach są zajarani i już halucynują co to będzie dalej itp.
Mówię do kogoś, że wyobraź sobie teraz że właśnie w tym czasie ona pierdoli się z innym, wyobraź sobie że już tak będzie i pozostań z tą myślą do końca życia''
I wiecie co? Szybko zbijam ich z pantałyku, piorunem rzednie im mina co jest tylko oznaką, że już się uzależnił od podniet myślowych, która taka dziołcha im dostarcza.
Potężna strata dla tego kogoś
Luz, spokój, dystans - zamiast się martwic czy wszystko będzie ok przeramuj swój paradygmat, nie pytaj się siebie czy ty jesteś wystarczająco dobry dla niej i czy ona cię zaakceptuje - sprawdź lepiej czy to ona ci odpowiada i czy ma te cechy charakteru, które chesz żeby ona miała.
Taka zmiana dobrze robi facetowi
Pozdro
Może napiszę niedługo coś od siebie jakiś blog, ale teraz mam nieco inne sprawy na głowie
Dobra Snoofie.... Wystarczy
pt., 2014-07-04 16:15 — TrancerDobra Snoofie....
Wystarczy tej rozrywki....
Mogłeś się ze mnie pośmiać lub ponadziwiać nad trzecim (albo i entym ???) upadkiem.
Chuj mnie to już obchodzi.
Pewnie i masz rację, że zauważyła, iż mi zaczyna zależeć, więc sobie mnie odstawiła na półkę jak zakurzoną książkę.
No ale do chuja.... czy to jest aż tak nienaturalne ???
W normalnych relacjach damsko-męskich (ja tak bynajmniej uważam, choć pewnie zaraz będzie twój wykład na ten temat) jak się jedna strona podoba drugiej, są oznaki wspólnej wzajemności w zainteresowaniu no to chyba naturalnym procesem i rozwojem pojawia się coś co nazwaliśmy: "zaczyna mi zależeć...".
Ja się z Tobą nie będę pojedynkował na doświadczenie, ale też nie rób mi wyrzutów że "poszedłem z nurtem".
Ja szukam zdrowych, normalnych rzeczy i nie widzę w tym nic złego.
A że się w tym przypadku okazuje inaczej, to cóż....
Ja tam urazy nie mam. Więc
sob., 2014-07-05 09:21 — TrancerJa tam urazy nie mam.
Więc nie ma problemu
Z twych komputerowych wyników to uważam, że dwa pierwsze pasują - świadczy o tym całokształt sytuacji, oraz późniejsze wydarzenia (ale nie będę ich już streszczał, bo to tylko detale).
A tak już poza tematem trochę... co było powodem że np. drżał mi głos ????
Też się nad tym zastanawiałem i już mam odpowiedź - za mało normalnych lasek mi się obecnie trafiło, same kurwa jakieś problemy z nimi były.
No i się podjarałem za bardzo tym że "oooo.... w końcu to ta...".
Może to też efekt tego przetasowania, o jakim pisałem ostatni wpis na ogólnym forum - musiałem stare schematy i bezużyteczną wiedzę wywalić na śmietnik i na nowo budować swoje "schematy" działania. Czułem się generalnie jak przy pierwszych randkach/spotkaniach.
A że ona się trafiła, to już sam wiesz....
Też się nad tym zastanawiałem
ndz., 2014-07-06 22:18 — FrostTeż się nad tym zastanawiałem i już mam odpowiedź - za mało normalnych lasek mi się obecnie trafiło, same kurwa jakieś problemy z nimi były.
Nie bez powodu takie znajdywałeś - swój do swego ciągnie, ale to już grubszy temat
A ja wam powiem skąd się biorą te wszystkie problemy w relacjach.
Paradoksalnie nie krytykuje myślenia, bo to wspaniałe narzędzie, ale jak każde ma swoje plusy i minusy i najgorsze jest właśnie to, że ludzie ,,myślą' Paradoksalnie
A skoro myślą to logicznie uciekają lub podążają utartymi ścieżkami w życiu
Siedzi sobie taki ktoś w szambie, oddychac może, widzi i słyszy, swoje gówno zna, po co zmieniac - jest dobrze. I tak ludzie sobie żyją swoimi ograniczeniami. Jak nie jesteś dobry diler i w porę nie rozpoznasz co takiej lasce trzeba dostarczyc to nie ma chuja, żeby zbudowac zamek na piasku - to jest kurwa nie możliwe. I nic tu po powiedzeniu że Polak z piasku bicze kręci.
Ale czy ja kurwa jestem od dawania lasce tego co ona chce i zaspokajania jej deficytów? - niech lepiej sobie do psychologa pójdzie. Jedynie można wskazac drogę, ale póki ktoś nie widzi żadnego problemu to też chujnia. Nie można wytropic szkodnika nie wiedząc o jego istnieniu.
Dopiero jak ktoś po DUPIE dostanie i ma bodziec to zazwyczaj jest analiza o co chodzi.
I CHUJ po miłości..
Patrząc, obserwując to zajebiście mało jest normalnych, wartościowych kobiet. Naprawdę trzeba ze świecą szukac, a jak już są i w miare ogarnięte to mają zajebiście fajne związki i są szczęśliwe, cieszą się życiem nie pierdoląc i nie marnując swojego życia na jakieś pojebane gierki i chuj wie co jeszcze - Poprostu żyją
Wogóle nie widzę teraz sensu, bycia z kimś od tak o. Po chuj mam marnowac swój czas na jakieś chore laski. Lepiej byc samemu niż byle z kim. miec swoje pasje, hobby zainteresowania tym życ.
Prawda jest taka, że trzeba byc zajebiście szczęsliwym sam ze sobą, a później zaczyna się rozumiec, że nawet wcale kobieta jest niepotrzebna i zaczyna się spokój luz, otwarte podejście.
Relacja bardziej dążąca do jakiś aspiracji, niż od spierdalania od chorych schematów..
Tak mnie naszlo, wiec
ndz., 2014-07-06 22:57 — skautTak mnie naszlo, wiec jestem.
Duzo racyji i u snoofiego i u Frosta; duzo racji i u Ciebie Trancer.
Nie mam zamiaru dawac Ci tu jakichkolwiek rad lub tymbardziej opierdalac Cię za cokolwiek - taka Twoja natura, taki Twoj charakter. Jestes pelnym nadziei facetem. I ufnym jak sto huji.
Z jednej strony chciałbym Ci tylko powiedziec bys sie nie zmienial, a z drugiej zwrocic jednak uwage na ciagle wracanie do tej przeszlosci i kolejne powtarzajace sie schematy w kontaktach z tymi 'ktore tak nam nerwy szarpia'.
Tu nie ma Twojej winy - chyba, ze wciaz szukasz dupek w Energy, Pomie czy innych jebalniach gdzie trzeba tylko... Chcesz 'normalna' laske spotkac to celuj w takie miejsca gdzie 'normalne' srodowisko wystepuje.
Aaa i ps. U mnie wiosna minela zajebiście - 3miesiace urlopu od Uk spedzone na podrozach i mieszkaniu z pewna piekna pania z ktora spotykam sie od 1,5 roku. Mieszkanie jej, samochod jej, i ja jeszcze do niedzieli jej. A co dalej to sie zobaczy. Pzdr
Ja wcale nie jestem ufny
pon., 2014-07-07 14:53 — TrancerJa wcale nie jestem ufny skaucie, wręcz przeciwnie....
Tylko że jak już komuś zaufam, to naprawdę ciężko mi przyjąć do wiadomości że ten ktoś leci w chuja...
A że jej jednak zaufałem, to cóż... resztę znasz.
A co do byłej, to co zrobiłem ????
Ostatecznie, po wielu latach wybaczyliśmy sobie wyrządzone sobie krzywdy.
Zrobiłem to w myśl właśnie urwania jakichkolwiek naleciałości z przeszłości i zaprzestania ciągłego wracania do niej.
Takie prawdziwe, wewnętrzne przebaczenie...
Wiesz o co kaman.
Całą akcja wyszła z jej inicjatywy, po paru miechach ja się do niej odezwałem no i się stało.
Jest mi lżej i cieszę się z tego powodu
Panowie.... Akcja jest już
pon., 2014-07-07 14:48 — TrancerPanowie....
Akcja jest już nieaktualna, tak więc można zapomnieć o niej i skończyć dywagować...
Okazało się że kręci ostro z jakimś innym typem, a te pierdolenie o depresji to było pic na wodę.
AMEN.
Dla ciekawskich: znalazłem na profilu typa ich wspólne zdjęcie z podpisem "moje kochanie ;*".
Inna ciekawostka: zostało ono usunięte lub utajone w dniu gdy się dowiedziałem. Przedtem kilka dni sobie było i nie przeszkadzało.
Co to oznacza ???? nie mam pojęcia...
Co ona tak naprawdę odpierdala ??? tym bardziej.
btw...
To "moje kochanie" jakoś kurwa kojarzy mi się z tym jak o przekrętach swej byłej się dowiedziałem....
Dziwne.
moim zdaniem kluczem do
wt., 2014-07-08 15:56 — Ulrich IImoim zdaniem kluczem do uzyskania równowagi jest branie życia jakie jest, na pewne sprawy nie mamy wpływu i na to kto podejmuje jakie decyzje, po prostu czasami trzeba się uśmiechnąć pod nosem i powiedzieć "trudno, tak bywa"
chociaż czasami to trudne (chyba trudniejsze przy dłuższych związkach)
ja jestem ostatnio dziwnie spokojny i przy tym wyluzowany, szczęśliwy, płynę z prądem i tyle czego każdemu życzę
Jak to mowia, baba to zawsze
ndz., 2014-07-13 06:50 — baudelaireJak to mowia, baba to zawsze obcy czlek i tylko dzieci to nasza krew
hahahahaha:) deja vu
śr., 2014-07-09 14:18 — Guesthahahahaha:) deja vu momentami;) No wreszcie, Snoofie!
Tak trzymaj:)
Snoofie nastepne beda tylko
ndz., 2014-07-13 06:48 — baudelaireSnoofie nastepne beda tylko ze trzeba grzebac w rocznikach 93-94;) a nie mozemy ciagle zabierac narybku mlodym. U siebie zauwazylem pewna prawidlowosc - moja panna sie ze mna nie starzeje;)- od moich 19tych urodzin minelo lat 19cie tymczasem moja kobieta zawsze miala 19-28 lat;). Przez moje 19 lat, mojej kobiecie pyknelo 10. Czyz to nie wspanialy komplement dla dziewczyny? Nie ma takiej, ktora czegos takiego nie przyjmie;)
Niedługo sypnę wam blogiem w
sob., 2014-07-12 14:59 — FrostNiedługo sypnę wam blogiem w zaawanasowanych, poopowiadam trochę co u mnie aktualnie się dzieje - Będzie fajnym odniesiem do bloga Trancera