Jednym z najbardziej rozpowszechnionych mitów społeczności uwodzenia, jest przekonanie że jakiekolwiek techniki, bądź nasza postawa wobec kobiet jak i wobec samego siebie jest ważniejsza od wyglądu – jest to kardynalny błąd. Ten pogląd zyskał swoją popularność z dwóch zasadniczych powodów.
Pierwszym jest nasze bardzo subiektywne postrzeganie rzeczywistości i podatność na autosugestię – wierzymy w to co chcemy wierzyć, interpretujemy zdarzenia na swój własny sposób, wyciągamy wnioski które są jedynie naszą analizą pewnych zdarzeń, często błędną – stąd np. kiedy użytkownik tej strony nie poderwie kobiety która mu się podoba, biegnie na forum zakładając temat o nazwie brzmiącej mniej więcej: „co zrobiłem nie tak?”, wierząc że jego niepowodzenie było wynikiem nieodpowiedniego dobrania technik uwodzenia, a część użytkowników mających takie same pojęcie o relacjach damsko-męskich jak on, poklepuje go wirtualnie po plecach podając durne powody usprawiedliwiające jego porażkę, np. że to wszystko dlatego że zamiast zadzwonić wysłał sms'a, albo nie odczekał 3 dni po wzięciu numeru, albo poprosił o numer telefonu źle sformułowanym zdaniem, albo był za mało zabawny, etc. Podczas gdy żadna z tych rzeczy nie ma najmniejszego znaczenia. A jego niepowodzenie wynikało albo z prostego faktu braku atrakcyjności fizycznej, albo po prostu z sytuacji niezależnej od niego. Nie mniej, on w dalszym ciągu będzie przekonany że niepoprawnie zastosował z którąś technik i poświęci kolejne dnie i noce na wertowaniu forum o uwodzeniu.
Drugą przyczyną przez którą ten pogląd jest tak mocno utrwalony, jest silny wpływ tzw. guru uwodzenia na poglądy nieświadomych ludzi. Społeczność uwodzenia chyba nie zdaje sobie sprawy jak wielkim biznesem jest ta branża i jak wielu oszustów się za nią kryję. Pisząc wielu mam na myśli ogromną część, począwszy od Mystery'ego, przez wielu polskich „uwodzicieli”, kończąc na Tylerze Durdenie z RSD nation. Są to ludzie którzy opanowali do perfekcji sztukę marketingu, sami nie mieli nigdy sukcesów z kobietami więc potrafią idealnie wczuć się w psychikę takich osób – ich potencjalnych klientów. Danie takim osobom nadziei na to że niezależnie od wyglądu i lifestyle'u będą w stanie podrywać tłumy gorących lasek, daje im nadzieje którą wielu ludzi potrafi się zachłysnąć na tyle, aby wydać grube pieniądze na książki, filmy i szkolenia w terenie. Co więcej, jednym z najczęściej rozpowszechnionych poglądów jakie serwują nam guru uwodzenia, to to, żeby wyciągać na okrągło wnioski z porażek i analizować swoje podejścia pod kątem tego co oni przekazali swoim studentom – rozumiecie? W ten sposób osoba która kupiła nową książkę swojego ulubionego guru, albo pojechała na bootcamp RSD i pomimo tego nie odniosła żadnych realnych sukcesów, zamiast stwierdzić że to wszystko gówno prawda – jak nakazuje logika, zacznie doszukiwać się w tym wszystkim swoich błędów – to idealny przykład prania mózgu jakie serwuje nam społeczność uwodzicieli.
No dobra – ale jaki interes, ma bezinteresowna społeczność, na darmowej stronie – aby dawać fałszywe informacje? Przecież się na tym nie bogaci.
Sęk w tym że żeby zostać autorytetem w internecie, nie trzeba mieć żadnych kompetencji. Można przeczytać trochę teorii i udzielać rad innym. Idę o zakład że przynajmniej część osób udzielających rad innym na tym forum, nie zaciągnęła do łóżka żadnej ładnej dziewczyny, to samo z osobami piszącymi niektóre z jakże odkrywczych blogów – dzieląca się doświadczeniem którego nie mają.
Co więc z tym wyglądem?
Ustalmy to sobie, bo to absolutnie podstawowa rzecz, podstawową rzeczą determinującą sukcesy w uwodzeniu jest wygląd zewnętrzny, kiedy kobieta jest nami zainteresowana fizycznie, nie ma większego znaczenia w jaki sposób będziemy ją podrywać, nie licząc robienia skrajnych głupot. Kiedy nie jest nami zainteresowana, to czego byśmy nie zrobili i tak w 99% poniesiemy porażkę. Sam w to nie wierzyłem, ale taka jest prawda. Mity uwodzenia pokutowały u mnie przez długi czas, kiedy nie osiągałem sukcesów z kobietami, do czasu kiedy dokonałem diametralnej zmiany w wyglądzie. Nie jestem teraz ekstremalnie przystojny, ale myślę że powiedzenie o brzydkim kaczątku oddaje nieco przemianę nastoletniego mnie, w dorosłego mnie, zarówno pod względem twarzy, jak i przybrania 20kg masy na siłowni, oraz zmiany swojego stylu – na dodatek urosłem parę ładnych centymetrów – z reguły byłem jednym z mniejszych w klasie, teraz mam ok 187cm co teź pomaga. Mam obecnie 21 lat, nie pamiętam dokładnie kiedy natrafiłem na społeczność uwodzicieli ale myślę że nie miałem wtedy więcej jak 16-17 lat. Prawdziwe dojrzewanie przyszło u mnie dosyć późno, zawsze wyglądałem strasznie młodo jak na swój wiek, ale kiedy w końcu nadeszło to poczyniło dość znaczące zmiany w moim wyglądzie, co złożyło się jeszcze z uzyskaniem dobrej sylwetki na siłowni i przykładaniem uwagi do swojego ubioru. Czy odbiło się to na moich relacjach z płcią przeciwną? TAK – ale była to zmiana tak diametralna że nie potrafię jej wyrazić słowami. Nagle uwodzenie stało się proste, oczywiście nie twierdze że jestem w stanie wyrwać każdą laskę – to niemożliwe, ale zacząłem dostawać nieporównywalnie większą ilość miękkich piłek, bez stosowania jakichkolwiek technik.
Miały regularnie miejsce sytuacje które kiedyś zdarzały się ekstremalnie rzadko, kiedy podchodzę do ładnej dziewczyny w klubie, na starcie widzę u niej uśmiech od ucha do ucha i co bym nie powiedział ona jest zachwycona – sama szuka kontaktu fizycznego, całujemy się, a po wszystkim nie muszę głowić się po jakim czasie do niej zadzwonić bo z samego rana dodaje mnie na facebooku i zaczyna konwersacje.
Sytuacje w których na domówkach dziewczyny zaczęły same zagadywać, uśmiechać się, przytulać podczas rozmowy.
Parę sytuacji w których dziewczyny same zaciągały mnie do łóżka na imprezach:
– może dla niektórych to norma ale dla mnie było to coś nowego.
Od kiedy nauczyłem się rozpoznawać zainteresowanie, wiem że technika nie ma żadnego znaczenia, kiedy widze że dziewczyna jest zainteresowana fizycznie, po prostu idę za ciosem, a kiedy widzę że nie jest – to nie tracę czasu bo i tak nic z tego nie będzie.
WSZELKIE TECHNIKI PODLEGAJĄ RAMIĘ ATRAKCYJNOŚCI FIZYCZNEJ!!!
Co mam przez to na myśli? A no to, że to jak zostaną odebrane nasze słowa zależy od tego czy podobamy się kobiecie czy nie. Dwóch facetów może powiedzieć ten sam tekst, do tej samej dziewczyny, w takim sam sposób, z identyczną mową ciała, a ona stwierdzi że to co powiedział jeden jest słodkie, a to co powiedział drugi jest dziwne i odrzucające – rozumiecie? To jest właśnie determinowane przez wygląd.
Okej, ale co jeżeli nie jestem przystojny?
Jest wielu facetów którzy mogą dobrze wyglądać, pomimo że nie mają urody modela – oczywiście nigdy nie będą wyglądać jak modele i nie będą mieć takiego powodzenia jak niektórzy ludzie których znam – (serio, mam kolegę modela który jest ekstremalnie przystojny, kobiety ślinią się na jego widok, wszyscy którzy twierdzą że wygląd nie ma znaczenia powinni zobaczyć jak on wchodzi do klubu albo na domówkę, albo co mu wypisują dziewczyny na facebooku) ale na tyle dobrze żeby przyciągać do siebie dużo kobiet. Nie mamy wpływu na nasze rysy twarzy więc zajmijmy się tym na co mamy wpływ.
Sylwetka:
To strasznie ważne, nadwaga jest chyba najgorsza, ja akurat parę lat wstecz byłem ekstremalnie chudy, co też było tragiczne, ale nadwaga to coś co praktycznie zabija nasze szanse, raz – nasza sylwetka wygląda fatalnie, dwa – nasza twarz kiedy mamy nadwagę też jest nieatrakcyjna, w ogóle nie widać naszych rysów twarzy bo zasłania je tłuszcz. Możesz być przystojny ale nawet tego nie wiedzieć bo nigdy nie widziałeś swojej twarzy spod fałd. Siłownia i dieta to absolutna podstawa – ale nie przesadzajcie, kobiety nie lecą na kulturystów, bardziej na szczupłych i dobrze wyrzeźbionych – z niską ilością tłuszczu w ciele. Jeżeli spod koszulki widać dobrze zarysowaną klatę i barki, a rękawy waszej koszulki wydają się nieco „pełniejsze” (a nie jak kiedyś u mnie że 50% to była wolna przestrzeń) i do tego macie niski poziom tkanki tłuszczowej tak żeby było widać kaloryfer to idealnie. Jeżeli jesteście wychudli jak ja kiedyś – rozpiszcie sobie dietę na masę i kupcie karnet na siłownie, zdziwicie się jak zaczną na was reagować kobiety, kiedy wasza klata kościotrupa zamieni się w atrakcyjnie zarysowane mięśnie. Nie będę tutaj się rozpisywał o diecie na masę ale jeżeli ktoś potrzebuje pomocy to niech napisze do mnie wiadomość.
Fryzura:
Dopasowana do kształtu głowy, nie jestem fryzjerem więc nie będę się tutaj rozpisywał. W moim przypadku dobrze sprawdziły się wygolone boki i dłuższa góra zaczesana do tyłu. Zasadniczo odradzam zapuszczania długich włosów chyba że wam to bardzo pasuje. Krótkie fryzury są bardziej męskie. Jeżeli ktoś łysieje to niech goli na zero.
Ubranie:
Musi być modne, ale męskie i z pazurem. Odradzam ubierania się jak niektórzy modele na stronie głównej sklepów typu Bershka czy Pull&Bear. Ciuchy mają być dopasowane, ale nie mam tutaj na myśli ekstremalnie obcisłych, metroseksualnych rurek i t-shirtów. Tutaj tak naprawdę nie ma jednego rozwiązania, jest wiele różnych stylów. Ważne żeby odrobinę się wyróżniać, ale bez przesady. W moim przypadku, zwężane jeansy, dopasowana koszulka, zegarek z bransoletą, oryginalne tatuaże na rękach wystarczą żeby się nieco wyrózniać z tłumu. Szczerze mówiąc tutaj duże znaczenie ma wasza sylwetka, jeżeli macie trochę masy mięśniowej to każde dobre dopasowane ciuchy będą na was dobrze wyglądać.
Dodatki:
Nie przesadzałbym tutaj, czasem mniej znaczy więcej. Już chyba na tej stronie ten temat był często poruszany, więc można się zainspirować.
Czyli twierdzisz że charakter nie ma znaczenia w uwodzeniu?!
Oczywiście że ma, nasza pewność siebie ma ogromne znaczenie, ale jeżeli nie jest podparta wyglądem i atrakcyjnością fizyczną na nic się nie zda. Kiedy podobasz się kobietom i wielokrotnie dostawałeś tego potwierdzenie w postaci tych które udało ci się nieraz z łatwością poderwać, nie stresujesz się tak. Tak jak brzmi motto tej strony: „Miej jaja by robić i mówić to na co masz ochotę”, ja po prostu uzupełniłbym te motto o stwierdzenie że to na ile kobieta pozwoli ci robić te wszystkie rzeczy zależy od tego czy jej się podobasz – po prostu.
W takim razie dlaczego nawet ci najprzystojniejsi dostają zlewki?
Kobiety to nie są maszyny, nie idą do łóżka z każdym facetem jaki im się podoba. To kwestia czynników które nie jesteśmy w stanie przewidzieć, np.:
-kobieta jest w związku
-nie jest zainteresowana poznawaniem kogokolwiek w tym momencie
-źle się czuje, jest chora, nie jest w nastroju
-kobieta jest głupią bladzią i materialistką i liczą się dla niej tylko pieniądze.
Ale mój ulubiony guru uwodzenia nie jest przystojny a pomimo tego zalicza pełno panienek.
Sęk w tym że nie zalicza, społeczność uwodzenia jest pełna oszustów, często to ślepi uczą ślepych. Możecie zobaczyć filmy na których guru dostają na ulicy numery od panienek, jednak możecie mieć pewność że za tymi numerami nic nie idzie. Sam często brałem numer od lasek którym się nie podobałem i poza numerem telefonu nie miałem nic – czasem jedno spotkanie na którym nie pozwalała mi się dotknąć albo pocałować. Proponuje zobaczyć zdjęcia z imprezy z okazji którejś rocznicy działania Real Social Dynamics – chyba największej obecnie grupy guru uwodzenia na świecie. 50 kolesi wyglądających na prawiczków oraz kilka brzydkich lasek – czy rzeczywiście tak wygląda otoczenie największych uwodzicieli na świecie którzy rzekomo wyrywają tłumy lasek? Bądźmy poważni.
Nawet na tym forum jest pełno opinii negatywnych opinii z Polskich szkoleń demaskujących tych oszustów.
Czy wygląd to wszystko w relacjach z kobietami?
Oczywiście że nie, jest jeszcze coś takiego jak ogólny lifestyle, najlepsze kobiety obracają się w najlepszym towarzystwie i chcą mieć facetów z górnej półki. Jednakże na samym wyglądzie można daleko zajechać i regularnie podrywać ładne dziewczyny.
Przecież często widuję się brzydkich kolesi z zajebistymi laskami.
Tak? Ja jakoś nie widuję takich konfiguracji, wszystkie moje śliczne koleżanki mają przystojnych facetów, a wszyscy moi koledzy którzy nie dbają o wygląd, jeżeli mają dziewczyny, to te dziewczyny nie są zbyt ładne - łagodnie mówiąc
Zapraszam do dyskusji w komentarzach, jestem otwarty na polemikę 
Pozdrawiam.
Odpowiedzi
Dokładnie! Stop z szerzeniem
czw., 2014-05-01 13:45 — SekalekDokładnie! Stop z szerzeniem iluzji. Główna poleciała ode mnie
Okej, ale co jeżeli nie
czw., 2014-05-01 13:48 — TYABOkej, ale co jeżeli nie jestem przystojny?
Jest wielu facetów którzy mogą dobrze wyglądać, pomimo że nie mają urody modela – oczywiście nigdy nie będą wyglądać jak modele i nie będą mieć takiego powodzenia jak niektórzy ludzie których znam – (serio, mam kolegę modela który jest ekstremalnie przystojny, kobiety ślinią się na jego widok, wszyscy którzy twierdzą że wygląd nie ma znaczenia powinni zobaczyć jak on wchodzi do klubu albo na domówkę, albo co mu wypisują dziewczyny na facebooku) ale na tyle dobrze żeby przyciągać do siebie dużo kobiet. Nie mamy wpływu na nasze rysy twarzy więc zajmijmy się tym na co mamy wpływ.
i co wziązku z tym? rucha czy nie? co z tego, że zbiera zainteresowanie i mu piszą na facebooku,a na randce każda laska rozjeżdża go jak walec. Mojemu koledze tez piszą
i jest dalej sam. Wygląd może się liczy tak bardzo dla małolat, te starsze wolą jednak status społeczny. Wygląd jest ważny, ale nie aż tak jak tu opisujesz.
Aktualnie jest w stałym
czw., 2014-05-01 14:08 — marcusaureliusAktualnie jest w stałym związku z dupą o której większość może tylko pomarzyć, więc naturalnie nie rucha tych panieniek. Na randce go rozjeżdżają? - większość dup z którą się umawiał była nim onieśmielona na randkach i robił z nimi co chciał. To jego zbieranie zainteresowania objawiało się tak że kobiety go obłapiały - nie potrafie tego opisać.
Co do statusu społecznego masz racje - jest szalenie istotny, a co do wyglądu - piszę ze swojej perspektywy,celuje w młodsze dziewczyny albo w moim wieku, dla nich wygląd jest tak ważny jak ja to opisuje, nie będę się wypowiadał o starszych kobietach bo nie jestem teoretykiem.
pozdrawiam.
CO racja to racja, z gówna
czw., 2014-05-01 13:57 — M_CobrettiCO racja to racja, z gówna nie wyrzeźbisz...Nie mogę podać linka z youtuba, więc polecę wam wpisanie w wyszukiwarkę "Ugliest Guy In The World Picking Up Girls" i obejrzenie 1szego filmiku z listy. Gościu jest zabójczo brzydki, ale ma jaja żeby podchodzić do dziewczyn. Nie zmienia to faktu, że zapewne żadna z nich nie była nim zainteresowana, a rozmowę podtrzymywały z grzeczności.
Więc tak panowie, wygląd ma zajebiście duże znaczenie!
Wygląd to element układanki,
czw., 2014-05-01 14:08 — KonstantyWygląd to element układanki, jest ważny i to nie podlega dyskusji. Uważam, że warto zrobić ze sobą to co się da, bo zwyczajnie człowiek czuje się dużo lepiej, kiedy wie, że wyciska wszystkie swoje możliwości do maksimum jak sok z cytryny. Przestrzegam przed popadanie w paranoje, łatwo się zatracić i postrzegać każdego przez pryzmat tylko wyglądu, bo to jest chore i prowadzi do skrzywień, których współczesne kobiety mają teraz masę w głowach.
Poza wyglądem, liczą się też inne rzeczy i o ile dla faceta, to jak wygląda kobieta stanowi podstawę, tak dla kobiety to element układanki. Znam laskę, która jest modelką i obecnie jest zabujana na zabój w kolesiu, na którego pierwszy widok parsknęła śmiechem. Wystarczyło, że posłuchała od koleżanek, że zmienia laski jak rękawiczki i miała okazję osobiście pobyć w jego towarzystwie. Zjadł ją na śniadanie, bo totalnie nie spodziewała się po kolesiu, który wyglądał zwyczajnie, takiej pewności siebie i zdecydowania. Teraz ona płacze po nocach z tęsknoty, bo misio wyszedł na imprezę i od godziny nie odpisuje na smsa. Social proof, i cała reszta jest tak samo,ważna. Wygląd ułatwia, ale nie tylko dlatego, że laski reagują na Twoją aparycję, ale też dlatego, że Twoją pewność siebie i energia, którą emanujesz działa na całe otoczenie. TY WIESZ, że się zmieniłeś i to czuć, a nie tylko widać.
Social proof i styl życia
czw., 2014-05-01 14:32 — marcusaureliusSocial proof i styl życia jest też ogromnie ważny, oczywiście , nie neguje tego w żadnym stopniu - ale spójrz na to z innej strony, że być może social proof to broń obusieczna? może nam zarówno pomóc, albo zaszkodzić, bo kobieta która dba o swój social status nie będzie chciała pokazywać się w towarzystwie nieatrakcyjnego faceta?
oczywiście nie żyje złudzeniami, zdaje sobie sprawę że status społeczny, pieniądze i popularność wygrywają z wyglądem - ale jestem na tyle młody i celuje w na tyle młode dziewczyny że póki co to nie ma dla mnie ani dla nich aż takiego znaczenia.
Co do popadania w kompleksy - jasne, nie powinniśmy starać się ścigać jakiś wzorców których nie jesteśmy w stanie doścignąć, ale świat to nie jest miejsce w którym rządzą szlachetne wartości i niestety świadomie lub nie postrzegamy i jesteśmy postrzegani przez pryzmat wyglądu. Nie mniej są w życiu bardziej wartościowe rzeczy - nie ma co do tego wątpliwości
Kolego, wytykasz społeczności
czw., 2014-05-01 14:38 — KonstantyKolego, wytykasz społeczności iluzję, ale na jej miejsce próbujesz wcisnąć kolejną.
W którym miejscu? To że
czw., 2014-05-01 14:42 — marcusaureliusW którym miejscu? To że wygląd i social mają kluczowe znaczenie to jest według ciebie iluzja?
Bardzo dobry tekst. Od zawsze
czw., 2014-05-01 15:03 — xootBardzo dobry tekst. Od zawsze uważałem, aby podrywać ładne dziewczyny trzeba być poprostu przystojnym facetem, bo pierwsze na co kobiety zwracają uwagę to jest nasza twarz i to od razu ustawia całą sekwencję podrywu. Jak nie jesteś przystojny to za chuja ładnej laski nie wyrwiesz i nie zaciągniesz do łóżka i tyle, no chyba że się najebie lub naćpa. A nieprzystojni? Cóż pozostaje ruchać pasztetową lub jechać na ręcznym.
"Jak nie jesteś przystojny to
czw., 2014-05-01 15:10 — qotyme"Jak nie jesteś przystojny to za chuja ładnej laski nie wyrwiesz i nie zaciągniesz do łóżka(…)"
Wiesz to z własnego doświadczenia?
Oczywiście ładna jest to
czw., 2014-05-01 15:18 — xootOczywiście ładna jest to pojęcie względne, a uważasz że jest inaczej? Ja doświadczeń z brzydkimi dziewczynami nie mam, bo nie jestem pasztetem.
Sam sobie przeczysz, mówisz,
czw., 2014-05-01 15:28 — qotymeSam sobie przeczysz, mówisz, że wygląd jest pojęciem względnym, a następnie sam mówisz o sobie, że nie jesteś "pasztetem". Zależy kto patrzy.
Osobiście uważam, że wygląd jest ważny, ale nawet nie będąc przystojnym, można wyrywać niezłe laski.
No to skoro tak mówisz to
czw., 2014-05-01 15:38 — xootNo to skoro tak mówisz to pewnie tak jest, ale ja i tak nie zmienię poglądów. Przystojny facet=ładne dziewczyny inaczej nie będzie, ale też nie wiadomo co to znaczy niezła laska. Był temat odnośnie urody dziewczyn. Ładne mam na myśli takie jak Paria Santi z tego tematu.
Przystojny facet=ładne
czw., 2014-05-01 16:23 — NormalnyPrzystojny facet=ładne dziewczyny inaczej nie będzie
ILUZJA
Ale jaka iluzja, to nie jest
czw., 2014-05-01 17:24 — marcusaureliusAle jaka iluzja, to nie jest oczywiście niepodważalne prawo wszechświata które nie dopuszcza wyjątków, ale za to znajduje szerokie odzwierciedlenie. Masz jakieś bardzo śliczne koleżanki? Zobacz jak wyglądają/żyją ich faceci. Bo w 95% są to albo bardzo przystojni faceci albo żyjący na wysokim poziomie, albo jedno i drugie.
Dzięki komentarzom
czw., 2014-05-01 16:24 — NormalnyDzięki komentarzom uświadomiłem sobie, że ja nie jestem ani trochę przystojny
Kończę z podrywaniem...
To jest wg mnie właśnie
czw., 2014-05-01 17:02 — brudneskarpetyTo jest wg mnie właśnie bardzo ciekawy temat. Sam się nad tym głowię w jakim stopniu to ma znaczenie w uwodzeniu kobiet. Ja mam stosunkowo łatwe podejścia, bo jestem przystojny, ale kminie jakby mi szło gdybym nie był. Zgodzę się z tym, że to co mówisz przy podejściu zależy od twojego wyglądu. Ale nie bardziej od twojej pewności siebie. No i jak koledzy wspomniali taki social czy dobry ubiór/ higiena/ fajny fryz mogą nadrobić braki w wyglądzie. Mam mieszane uczucia, jakiś czas temu wychodziłem na miasto żeby to sprawdzić nieogolony, z przetłuszczonymi włosami i wieśniackimi bluzami z kapturem i nie widziałem większej różnicy w moich podejściach.
No więc właśnie przystojny
czw., 2014-05-01 18:02 — xootNo więc właśnie przystojny facet, nawet w dresie czy na kacu jest atrakcyjny dla babki. I chuj i tego nikt nie zmieni.
Właśnie nie wiem czy chodzi o
czw., 2014-05-01 18:45 — brudneskarpetyWłaśnie nie wiem czy chodzi o to że jestem przystojny czy o moje doświadczenie/pewność siebie. Stawiam bardziej na to drugie.
Jeden z lepszych uwodzicieli
czw., 2014-05-01 17:35 — TYABJeden z lepszych uwodzicieli w Polsce Sexyboy modelem nie jest, tyle w temacie.
Ale w jaki sposób możesz
czw., 2014-05-01 17:48 — marcusaureliusAle w jaki sposób możesz zweryfikować jego wiarygodność? Bo napisze parę dobrze brzmiących zdań w internecie? Bo nagra filmik jak bierze numer od jakiejś laski? Poświęciłem temu akapit, przeczytaj dokładnie.
Guru podrywu to biznesmeni, marketingowcy i oszuści, wielu zagranicznych zostało już jawnie zdemaskowanych a o nieuczciwości tych polskich przekonują się ludzie jeżdżący na ich szkolenia - nawet na tej stronie pojawiło się parę relacji ze szkoleń tych rzekomo najlepszych uwodzicieli
Ten Sexyboy bierze ok. 2000 za szkolenie, w dodatku wmawia ludziom że po takim szkoleniu będą w stanie podrywać tłumy lasek - przecież to śmieszne.
Z tego co wiem, rafał
czw., 2014-05-01 17:48 — NormalnyZ tego co wiem, rafał (sexyboy) zaczynał na innym portalu. W którym opisywał swoje akcje. Wg mnie to co pisze, pokrywa się z praktyką. A to chyba najważniejsze.
Wszedłem na jego stronę -
czw., 2014-05-01 17:56 — marcusaureliusWszedłem na jego stronę - gość proponuje zestaw 24 szkoleń za 50 tysięcy złotych
Jego klienci muszą być idiotami do kwadratu, niech nikt mi nie wmawia że ten koleś jest jakkolwiek wiarygodny. Może te wszystkie panienki które rzekomo wyrywa, lecą na hajs wyciągnięty od baranów którzy płacą mu te pieniądze.
Jest to chwyt marketingowy na
czw., 2014-05-01 19:17 — TYABJest to chwyt marketingowy na zasadzie prawa kontrastu, czysty marketing. Gość jest dobry naprawdę uwierz!!!
Ten blog i komentarze aż
czw., 2014-05-01 18:43 — KonstantyTen blog i komentarze aż capią ego.
Dlaczego niektórzy muszą za wszelką cenę udowadniać komuś, że tylko ich punkt widzenia jest prawidłowy? Wiesz co to jest złoty środek? Musisz udowodnić każdemu, że tylko Twój punkt widzenia jest prawidłowy? Czujesz wtedy miłe łechtanie z tyłu głowy pt. "Jezu, ale jestem zajebisty"?
Było wiele blogów o tym, że wygląd ma znaczenie i trzeba być kretynem, nie zdawać sobie z tego sprawy. Każdy o tym wie.
O co mi tutaj chodzi, to o to, że upierasz się przy swojej racji dokładnie tak samo, jak Ci których krytykujesz za to, że kładą ludziom iluzję do głów, że wygląd nie ma znaczenia. Robisz dokładnie to samo co oni. Zamieniasz jedną iluzję, na drugą zamiast wyważyć jedno z drugim. Ogarnij swoje "ja" i ciesz się życiem. Potrzebujesz, żeby to forum i społeczność pokiwało głową na "tak" dla Twoich teorii? Poczujesz się wtedy lepiej? Z Twojej głowy znikną wtedy pytania i wątpliwości? Twoja racja będzie jeszcze bardziej Twojsza jeśli inni potwierdzą, że się z nią zgadzają?
A może jesteś tu niczym Neo, aby wyzwolić nas ze szponów obleśnych guru uwodzenia, którzy podstępnie wysysają pieniądze z naszych kieszeni, żeby później móc zwalić konia w domowym zaciszu swojej nowej willi, którą zakupili za hajs frajerów? Przecież to podchodzi po jakieś schizoidalne urojenia. Piszę o tym, bo to świadczy, że nie chcesz dyskutować po to, aby czegoś się nauczyć, czy dowiedzieć, ale po to aby nakarmić swoje ego za wszelką cenę. Czym? Tym, że masz coś czego ktoś inny nie może mieć, coś dzięki czemu możesz zajść dalej niż ktoś inny. Napisałeś tego bloga dla siebie, a nie dla innych.
ps. Nie, nie jestem brzydki. Wczoraj byłem u fryzjera, dbam o siebie. Ludzie mówi mi, że mam fajny styl i wiem co to znaczy dostać IOI od fajnej laski na ulicy, co nie zmienia faktu, że razi mnie ignorancja w jedną jak i drugą stronę.
Dlaczego niektórzy muszą za
czw., 2014-05-01 18:55 — marcusaureliusDlaczego niektórzy muszą za wszelką cenę udowadniać komuś, że tylko ich punkt widzenia jest prawidłowy? Wiesz co to jest złoty środek? Musisz udowodnić każdemu, że tylko Twój punkt widzenia jest prawidłowy? Czujesz wtedy miłe łechtanie z tyłu głowy pt. "Jezu, ale jestem zajebisty"?
Było wiele blogów o tym, że wygląd ma znaczenie i trzeba być kretynem, nie zdawać sobie z tego sprawy. Każdy o tym wie.
Nie wiem ile blogów było na ten temat, ale jak widać nie wystarczająco, skoro nadal panuje na tym forum przekonanie że techniki mogą zastąpić wygląd albo social.
O co mi tutaj chodzi, to o to, że upierasz się przy swojej racji dokładnie tak samo, jak Ci których krytykujesz za to, że kładą ludziom iluzję do głów, że wygląd nie ma znaczenia. Robisz dokładnie to samo co oni. Zamieniasz jedną iluzję, na drugą zamiast wyważyć jedno z drugim.
Co masz na myśli mówiąc wyważyć? Obalanie jednej teorii i wysuwanie na jej miejsce drugiej to chyba normalna i spójna praktyka. Skoro jeden pogląd wyklucza drugi to jak według ciebie powinno się je wyważyć? Kopernik powinien wyważyć teorie heliocentryczną żeby współgrała z geocentryczną? czy Kopernik zamieniał jedną fałszywą teorie na drugą? zamieniał fałszywą teorie na tą potwierdzoną empirycznie. Staram się tutaj zrobić to samo podając swoje argumenty i będąc gotowy do ich obrony w jedyny możliwy sposób - czyli w komentarzach
Ogarnij swoje "ja" i ciesz się życiem. Potrzebujesz, żeby to forum i społeczność pokiwało głową na "tak" dla Twoich teorii? Poczujesz się wtedy lepiej? Z Twojej głowy znikną wtedy pytania i wątpliwości? Twoja racja będzie jeszcze bardziej Twojsza jeśli inni potwierdzą, że się z nią zgadzają?Jeżeli dla ciebie istotą wszelkiej polemiki i wymiany poglądów, oraz udowadniania swojej racji jest łechtanie ego to współczuje. Nie wiem skąd ta wrogość, na tej stronie mnóstwo ludzi wypisuje swoje przekonania i teorie, dlaczego im nie zarzucasz że łechtają swoje ego szukając aprobaty - tylko robisz to w moim kierunku tylko dlatego że moje stanowisko jest różne od tego prezentowanego tutaj.
A może jesteś tu niczym Neo, aby wyzwolić nas ze szponów obleśnych guru uwodzenia, którzy podstępnie wysysają pieniądze z naszych kieszeni, żeby później móc zwalić konia w domowym zaciszu swojej nowej willi, którą zakupili za hajs frajerów? Przecież to podchodzi po jakieś schizoidalne urojenia. Piszę o tym, bo to świadczy, że nie chcesz dyskutować po to, aby czegoś się nauczyć, czy dowiedzieć, ale po to aby nakarmić swoje ego za wszelką cenę.
Moją intencją było przekazanie swojej wiedzy opartej na doświadczeniu, podobnie jak 3/4 autorów blogów na tej stronie. Byłem członkiem społeczności uwo już dłuższy czas, wiele czytałem więc uznałem że skoro poświęciłem jej już tyle czasu, to mogę poświęcić jeszcze trochę żeby dorzucić do niej coś od siebie.
Czym? Tym, że masz coś czego ktoś inny nie może mieć, coś dzięki czemu możesz zajść dalej niż ktoś inny.
Nie karmię się tym, nie potrzebuje tego, każdy powinien pracować nad sobą, chce tylko wskazać drogę dyktowaną doświadczeniem, że jeżeli ktoś chce mieć dużo kobiet, powinien pracować nad wyglądem, socialem i stylem życia a nie nad technikami uwodzenia i bezsensownym analizowaniem podejść. Być może ktoś po przeczytaniu tego zamiast marnować pieniądze na szkolenia i czas na wertowanie forum poświęci je na coś co przyniesie prawdziwe rezultaty. Napisałeś tutaj dwa posty, do których odniosłem się rzeczowo podejmując dyskusje, więc nie imputuj mi tutaj zadufania w sobie.
Nie cytuj moich postów, wiem
czw., 2014-05-01 22:39 — KonstantyNie cytuj moich postów, wiem co napisałem. Robi się burdel, bo strona się rozjeżdża i nie da się tego normalnie czytać..
Przeczytaj swoje pierwsze zdanie w Twojej odpowiedzi. Niczego wiecej nie trzeba czytać. Masz misję, żeby udowodnić wszystkim, że tylko Twój punkt widzenia jest słuszny i prawidłowy. Dyskusja z Tobą mija się z celem, strata czasu, dlatego to mój ostatni komentarz pod tym tematem. Wiem i tak zacytujesz co napisałem i odpowiesz, żeby Twoje było na wierzchu. Jestem na siebie zły, że teraz to piszę, zamiast medytować od 10 minut, ale dokończę, chociaż to i tak nie wiele zmieni. Może ktoś chociaż odrobinę zrozumie, że przesada zarówno w jedną, jak i drugą stronę, to nic dobrego.
Jeśli porównujesz relacje damsko męskie do teorii o tym, czy Ziemia krąży wokół Słońca, czy na odwrót to sam pokazujesz, że cała wiedza którą nabyłeś poszła w piach. Tu nie ma jednej racji, jednego schematu, jednej prawdy, która działa zawsze i wszędzie. Nie ma mężczyzny, który może uwieść każdą kobietę na świecie i na odwrót. Relacje międzyludzkie to najmniej czarnobiały obraz można sobie wyobrazić.
W temacie wyglądu byla masa blogów, czy postów i nigdzie nie upierałem się przy jednej, albo drugiej racji. W tym co napisałeś uderza mnie tylko to, że próbujesz wytknąć jedną iluzję, a w jej miejsce włożyć kolejną. To jest to co mi się nie spodobało. Nic więcej. Zamieniasz jedno na drugie, tylko dlatego, że jedna iluzja jest Twoja. A kiedy dużo ludzi zgadza się z Twoją iluzją, zgadnij co się dzieje, jeszcze bardziej w nią wierzysz, czujesz się jeszcze lepiej, a Twoje ego jest nakarmione, bo Twoja iluzja staje się prawdą oświeconą. O nic więcej tu nie chodzi. Nie bronię Ci, żebyś dorzucał coś od siebie, ale co pomocnego jest w wymianie jednej iluzji na drugą? Nic. To, że wytknąłem Ci egocentryzm, nie miało na celu Cię obrażać. Ego to coś co ma każdy i tylko kwestia tego, czy jesteś jego więźniem jest istotna. Musisz mi wybaczyć, że oceniłem Cię na podstawie kilku postów, ale ich treść nie dawała mi zbyt dużego pola manewru, bo sam upierasz się przy jednym, co zgadza się z Twoim doświadczeniem i próbujesz implementować to na całą resztę. A każdy jest inny i każdy ma inny problem.
Słuchaj, wiesz dlaczego zrobiłeś taki progres? To widać kiedy czyta się tego bloga. Sam czułeś, że nie wyglądałeś za dobrze i to Cię ograniczało. To był element układanki którego Ci brakowało i który ograniczał Twoje możliwości i potencjał. To było w Twojej głowie. I kiedy w końcu dostałeś to co miało być kluczem do sukcesu, to czego gdzieś Ci brakowało. Co się stało? Wszystko zaczęło działać jak należy i zrobiłeś krok, który pozwolił Ci wskoczyć parę poziomów wyżej. To było to, czego TOBIE brakowało, czego sam pragnąłeś.
Mam znajomego, który jak idzie po ulicy dostaje IOI od większości lasek jakie mija. Mówię poważnie. Jest bardzo w typie polek, nie będę wdawał sie w szczegóły, bo to nie istotne. W każdym razie robi wrażenie i ma całkiem oryginalny styl. Ale, jest coś co go ogranicza, tak jak Ciebie ograniczał wygląd. Jemu to nie jest potrzebne, to nie jest jego problem. On ma inny. Tak, wyobraź sobie, że jego uroda to nie jest klucz do rozwiązania wszystkich jego problemów. Chlopak nie ma poczucia celu w życiu. Błąka się od jednej idei do drugiej, wpada przez to w nędzny nastrój, bo czuje, że życie przecieka mu przez palce. To uderza w jego pewność siebie i poczucie jego wartości. Wiesz jak reagują na niego kobiety? Na początku lgną jak muchy, ale przy bliższym poznaniu większość daje mu maksymalnie rolę przyjaciela. One czują, że czegoś mu brakuje. Mało tego, ich reakcja jest znacznie bardziej ostra niż w przypadku kolesi, którzy nie podpasują im z powodu wyglądu i braków w charakterze. Myślałem o tym, dlaczego tak jest i doszedłem do wniosku, że dla nich przystojny koleś, który nie jest pewny siebie i ma braki w charakterze jest dużo bardziej godny pożałowania niż brzydal. Bo brzydal bez pewności siebie to brzmi logicznie. Brzydal z mega osobowością brzmi intrygująco, ale przystojniak, który ma braki w poczuciu własnej wartości, to jest wykręcone i dziwne. "Ej, co jest z nim nie tak? Jest taki fajny, ale zachowuje się jakby na prawdę czegoś mu brakowało. Coś musi być z nim nie tak, ale na szczęście to nie mój problem".
Podsumowując, każdy ma swój problem, a każda uniwersalna recepta jest iluzją. Każdy ma własny złoty środek, który musi odnaleźć, aby do koca poskładać układankę. Z mojej strony to tyle. Idę, bo już jestem spóźniony. Nie chce mi się ciągnąć niekończonej się dyskusji. Mam nadzieję, że nikogo nie uraziłem. Pozdrawiam.
A ja podam przykład gości z
czw., 2014-05-01 18:58 — MichałA ja podam przykład gości z bloga loveseduction - Krisa i Mike`a jako argument, że nie musisz być mega przystojny - faceci naprawdę bardzo pozytywni jeżeli chodzi o uwodzenie, wrzucają raporty i nawet filmy z akcji. Chłopaki mają klasę, ale na moje oko żaden z nich nie jest modelem, a wyrywają naprawdę ładne dziewczyny.
Moim zdaniem wygląd i charakter mają dokładnie takie samo znaczenie.
Ja bym to porównał do tego, że wygląd to hardware a charakter to software, każdy kto ma cokolwiek doczynienia z komputerem wie o co chodzi. Jeżeli masz słaby/średni hardware ale system operacyjny jest stabilny, chodzi szybko bo wszystko jest dobrze zoptymalizowane to wszystko jest w porządku. Sam parę razy zauważyłem, że jak byłem w psychicznym gazie to samo podejście do dziewczyny nie stanowiło problemu, feedback również był naprawdę pozytywny, bo byłem mega pozytywnie nakręcony (niestety taki gaz jest u mnie bardzo rzadko) i śmigałem jak iphone 4ka, który ma jednordzeniowy procek a śmiga jak najęty.
Jeżeli jest na odwrót to też nie jest kolorowo ,ale masz łatwiej bo to otoczenie daje Ci bodźce a nie na odwrót. To dziewczyny pierwsze wysyłają sygnały, inicjują , czasem wystarczy być bierny a gąski same przychodzą. Jednakże tak jak ktoś wyżej napisał, można mieć boskie ciało ale w bani kiepsko i odpadniesz po jednym seksie/rozmowie/czymkolwiek. Przykład to telefony z androidem - najnowszy samsung s5tka z zajebistym 4 rdzeniowym prockiem i 2gb ramu zacina się (minimalnie ale się zacina) na głupotach takich jak przewijanie pulpitów.
Łatwiej jest zbudować pewność siebie opierając się na hardware, bo wymaga to znacznie mniejszego wysiłku. Prawdziwa samoakceptacja i wyzbycie się kompleksów to znacznie cięższa praca niż pakowanie na siłce, czy wydanie kasy na operację plastyczną. Dlatego też ja podziwiam tych co potrafią najpierw ogarnąć się psychicznie, bo potem kwestie fizyczności to pestka.
nie wiem co to loveseduction
czw., 2014-05-01 19:09 — marcusaureliusnie wiem co to loveseduction więc się nie wypowiem na ten temat.
Ale analogia z software'm i hardware'm jest świetna bo oddaje bardzo dobrze istotę sytuacji. Zauważ że przy słabym hardwarze (symbolizującym w naszej metaforze wygląd i lifestyle) i nawet bardzo dobrym softwarze (symbolizującym pewność siebie i gadkę) po prostu w pewnie gierki sobie nie pograsz bo twój sprzęt ich nie uciągnie (czyt. pewne kobiety są poza twoim zasięgiem).
Zauważ że samoakceptacja nie zawsze jest korzystna, czasem tylko powstrzymuje nas przed zmianą. Powinniśmy zaakceptować np. to że nie jesteśmy urodziwi, albo jesteśmy niscy - nie mamy na to wpływu. Ale zaakceptowanie tego że jest się grubym albo ma się beznadziejną pracę, znajomych i otoczenie to raczej słaba opcja i powinniśmy jako ludzie dbający o samorozwój (to chyba jeden z filarów tej strony) dążyć do zmiany.
pozdrawiam.
To jest oczywiste że pewne są
czw., 2014-05-01 19:35 — MichałTo jest oczywiste że pewne są poza zasięgiem, ale to już zależy od kobiety, bo to druga strona zadecyduje czy jesteś dla niej atrakcyjny czy nie. Tutaj w grę wchodzą priorytety tychże kobiet kształtowane przez różne czynniki.
Pewne rzeczy typowo hardware`owe są nie od przeskoczenia np wzrost: Ja mam ~~180 cm wzrostu i nie podbiję do takiej modeleczki 175cm na loubotinach 15stkach bo nawet zatańczyć z nią ciężko. Na szczęście jest tyle zajebistych lasek które mają 160-170cm wzrostu. Z resztą jeśli chodzi o wzrost to ważne, żeby dziewczyna miała około tyle co ty lub mniej w szpilkach a zasięg twojej ręki był wystarczający do obicia wyższemu ryja w razie czego
Co do samoakceptacji to nie chodzi o bierną akceptację, ale taką czynną czyli nie blokowanie samego siebie. Jak siebie nie akceptuję to cały czas o tym myślę i przez to mój software się destabilizuje. To tak jak bym pod Windowsem miał załączony proces który zżera mi kupę ramu i mocy procesora. Akceptacja to optymalizacja i przekierowanie energii tam gdzie to jest najbardziej potrzebne.