Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Radzenie sobie z samcem alfa to jedno a z najebanym chłopakiem drugie.

Portret użytkownika Smart

Wczoraj wieczorem byłem na mieście nie ma za bardzo co opisywać ale z każdego podejscia. Z którego cos wynikło można wysunać wnioski. Nie Panowie - tym razem nie mowie tu o KC, FC, czy chociażby NC tylko o tym ze o mało nie dostałem wpierdolu.

Moim zasranym marzeniem odkąd jakis czas temu wpadłem na tę strone. Jest sprzątnać numer od laski przed nosem jej chłopaka. Nie wiem może za mało miłosci w życiu ale chciałbym to zrobić. Nie chodzi mi tu o takich typowych ćwoków bo takie rzeczy juz sie robiło kiedys pisałem jak usiadłem miedzy para, przyjaciółmi w galerii na ławce i przy tym swoim przyjacielu ta dupeczka dała mi swoj numer. Chodzi mi o cos zupełnie innego.. Najlepsza sztuka w Clubie + silniejszy ode mnie facet jak to sie mówiło Alfa.

Wiec było to tak. Wbiłem do Clubu wchodzac szybko złapałem z jakas sztuka kontakt wzrokowy usmiechneła sie i mijajac ja uszczypałem ja w tyłek ale to nie był cel. Jakos weny na bawienie sie nie miałem. W rogu parkietu bawiła sie najlepsza sztuka tego wieczoru. Dałbym jej 9 z czystą ręką. Niedaleko niej siedział jej facet. No o tym juz nie widziałem jasnowidzem nie jestem. Tylko pozniej sie dowiedziałem ze to ostry pojeb.

Widzac ja jak zlewa wszytko po kolei jak leci, raczej w kwesti udowodnienia sobie ze jestem w stanie ja zainteresować postanowiłem podejsc. Tym bardziej ze znajomy ochroniarz za plecami mowił mi ze ona jest boska itp.

Ostatnio zacząłem czytac " GRĘ " juz prawie kończe wiec postanowiłem wyprobowac co nieco z tej lektury.

Podchodzę.

S : Cześć. Mam tylko chwilke ale musze zadać Ci jedno pytanie.

HB : tak ?

S : Ty liczysz i kolekcjonujesz tych wszystkich facetów którzy do Ciebie podchodzą bo wydajesz sie byc osoba ktora ich zachęca a pozniej olewa z usmiechem na twarzy.
( W tym momencie poprostu odchodze na bok nie czekam na jej reakcje, jakies 5 kroków od niej )

HB ( patrzy na mnie i podchodzi sama ) : Nie znasz mnie bardzo mi przykro ze mnie tak oceniasz.

S : Masz racje. Wróc do koleżanki

HB : Odchodzi pozniej znow do mnie wraca ciągle na mnie patrzy.

S : ( ide do niej ) Bardzo zmysłowo przygryzasz dolną warge przypominasz mi postać z jakies kreskówki tylko nie wiem jakiej. Odchodze znow do znajomych.

HB : Usmiechneła sie i pupkneła mnie w głowe.
( znow idzie ) Cos do mnie mowi a własciwie krzyczy

S : Ała boli Smile Wiesz co nic nie rozumiem nie krzycz mi do ucha ( usmiech + wytarłem ucho jakby mnie opluła )

S : słodko wygladasz jak sie peszysz gdybym nie był gejem zatańczyłbym z toba.

I nagle bach wpada jej facet i patrzy na mnie. Podchodze do niej znow

HB : Moj chłopak jest zły ze z toba gadam.

S : to narazie

Facet wyzszy ode mnie o dobre 3/4 głowy. I do dnia dzisiejszego a jest godzina 2:45 w nocy nie wiem. Czemu to sie tak potoczyło.

Wracam na loze. Chłopak tej dziewczyny do mnie.

CH: Zaraz Ci wyjebie pało w ryj.

S: Okej spoko tylko zanim to zrobisz powiedz mi o co chodzi.

CH : jak wylądujesz w szpitalu sie dowiesz.

Pytam grzecznie kulturalnie o chuj mu chodzi. Wiecie jak to sie skonczyło ?

Facet stracił rame, pokazał ze ta laska jest jego całym swiatem i nic dla niego sie poza nia nie liczy. Po drugie pokłócił sie z nią. Po trzecie pokazał ze brak mu pewnosci siebie a czasy podstawówki juz mineł z solowkami itp.

No i tak sie zastanawiam. Czy ja uraziłem tą dziewczyne do tego stopnia ze sie mu poskarżyła czy mozna jego niskie poczucie wartosci doprowadziło do tego ze pokłocił sie z nią i prawie pobił sie ze mna.

Jak to wygląda z boku panowie jak to czytacie ?

Odpowiedzi

Jak to wygląda z boku panowie

Jak to wygląda z boku panowie jak to czytacie ?

Tak na prawdę to ciężko ocenić ziom. Zależy jakie jest twoje wewnętrzne "ja" i czy jesteś spójnym facetem. Bo jeśli nie jesteś to ten tekst...

S : Ty liczysz i kolekcjonujesz tych wszystkich facetów którzy do Ciebie podchodzą bo wydajesz sie byc osoba ktora ich zachęca a pozniej olewa z usmiechem na twarzy.

...mógł wyglądać w jej oczach trochę dziwnie. Trzeba być naprawdę dobrym w te klocki by stosować takie wymyślne otwieracze bo inaczej cóż- wychodzi komicznie.

Co do jej chłopaka- tak to zazwyczaj jest że kolesie nie panują nad emocjami. Wiadomo- prawidłowa postawa to nie ukazywanie zazdrości, obojętność, lustro itp itd, jednak gdy jest się z jakąś kobietą dłuższy czas, np. 3 lata i jest się do niej przywiązanym to ciężko grać w takie gierki a poza tym dziewczyna będzie wiedziała że to jest sztuczne.

Portret użytkownika Smart

powiem Ci ze ten otwieracz

powiem Ci ze ten otwieracz kiedys na spontanie wymysliłem i zawsze działa w ten sam sposob.. stosuje tylko jak widze ze laska ewidentnie olewa kazdego kolesia, ona mysli nad tym ze oceniam ja jaka pusta w inteligentny sposob i z reguły sie tłumacza

wiec jesli chodzi o spójność to poprostu obserwacja otoczenia wiec taki otwieracz to nic dziwacznego

nigdy zadna laska obok tego nie przeszła obojetnie dlatego tak bardzo go lubie Laughing out loud

Portret użytkownika Kołboj

''No i tak sie zastanawiam.

''No i tak sie zastanawiam. Czy ja uraziłem tą dziewczyne do tego stopnia ze sie mu poskarżyła czy mozna jego niskie poczucie wartosci doprowadziło do tego ze pokłocił sie z nią i prawie pobił sie ze mna.''

A po co się zastanawiasz nad takimi pierdołami ?

Robiłeś to na co miałeś ochote, pozatym nie ma takiego wagona, którego nie da się odczepić Smile

Portret użytkownika wunderwafe

Koleś zwyczajnie bronił

Koleś zwyczajnie bronił swojego stada, nie sądzę by laska kazała mu to zrobić bo poczuła się obrażona. Dla normalnych dziewczyn bójka na parkiecie to jednak niezła siara i mało która będzie uznawać za lans to że jej faceta ochrona wyrzuciła z klubu (powtarzam, dla normalnej dziewczyny). Zachowałeś się jak najbardziej spoko i myślę że dokładnie to samo zrobiłbym na Twoim miejscu. Siła spokoju Laughing out loud

Portret użytkownika Ian Watkins

''Moim zasranym marzeniem

''Moim zasranym marzeniem odkąd jakis czas temu wpadłem na tę strone. Jest sprzątnać numer od laski przed nosem jej chłopaka. Nie wiem może za mało miłosci w życiu ale chciałbym to zrobić'' Fajne masz marzenia. Chyba niedowartościowany mocno jesteś, że sobie takie wyzwania/marzenia stawiasz.

Może nie jestem żadnym

Może nie jestem żadnym autorytetem, ale IMHO 2 sprawy chujowe u Ciebie: 1. Marzenie?! jeśli chciałeś przez to powiedzieć "cel" (chcesz sprawdzić czy ci się uda, ulepszyć technikę) to jestem w stanie to zaakceptować, ale marzenie trochę mi śmierdzi próbą zaleczenia jakichś swoich kompleksów, albo chęcią poniżenia kogoś... nie wiem czy tak jest na prawdę, ale z mojego punktu widzenia wygląda to tak, jakbyś chciał się odegrać na tych wszystkich przypakowanych cwaniaczkach, za lata twoich niepowodzeń z dziewczynami, a takie podejście jest nie zdrowe,
możliwe że w takiej sytuacji widać po tobie że to ty chcesz być cwaniakiem, a dwóch cwaniaków na paru metrach kwadratowych zawsze oznacza starcie. zaznaczam że tak to wygląda z opisu i nie koniecznie musi tak być naprawdę.
2. Szczypanie dziewczyny w tyłek, sorry, ale kojarzy mi się to z gwiazdorami disco-polo którzy najchętniej od razu wepchnęliby nowo poznanej dziewczynie całą rękę w cipę nie widząc jej twarzy...
eskalacja, eskalacją, ale wszystko w życiu trzeba stopniować, bo takimi zagrywkami zrobisz wrażenie tylko na Dżesikach i innych Oksanach
a dziewczyny naprawdę wartościowe będą zdegustowane.
I nie zrozum mnie źle, akceptuję wszelkie formy kino erotycznego, ale dopiero gdy masz jakiś chociaż szczątkowy rapport, wcześniej tylko lekkie kino, jakieś poważniejsze można zacząć w tańcu, ale też budując komfort, w ciągu minuty można przejść od trzymania za dłonie w tańcu, przez łapanie w pasie, łapanie za uda, do tyłka i dalej, to moim zdaniem jest też ważne w kontekście twojej sprawy...
nawet jeśli dziewczyna pokazuje duże IOI po takim burackim zagraniu jej komfort może polecieć do zera, a jak jest ze znajomymi, to może któremuś powiedzieć "ten burak mnie obmacuje po tyłku" i domyślasz się co dalej.
Gdy stopniujesz, możesz się bardzo szybko znaleźć z dziewczyną sam na sam, bo jeśli ona widzi do czego zmierzasz i zgadza się na dalsze kroki to znaczy że jest rozluźniona i praktycznie twoja, a jeśli pierwszym co zrobisz będzie złapanie za dupę i ona nie zajebie ci w pysk, to są 3 możliwości:
1. Jest zbyt pijana / naćpana (nie wiem co za przyjemność i wyzwanie taką wziąć do łóżka, a jak jeszcze zacznie rzygać w trakcie to już w ogóle przygoda życia...)
2. Jest Pustakiem Ceramicznym Thermoporu, a na takie pustaki często idzie z 2cm tynku cementowo-wapiennego Wink
3. Właśnie zerwała z chłopakiem i szuka pocieszenia (miałem taką koleżankę, która w związku ze swoim facetem wydawała się nie dostrzegać żadnego innego, w dzień zerwania przespała się z dwoma w ciągu 30 min, aż nie chcę sobie wyobrażać co (by?) było gdyby ten drugi postanowił zrobić jej minetkę Wink )
nawet w ONS trzeba mierzyć wysoko bo takie dziewczyny jak 1,2,3 są dla zjadaczy resztek.
Poza tym takie łapanie za tyłek może zakopać w ziemi twój social proof, jeśli zobaczy to większa ilość osób, a na weselu czy innej imprezie w stałym składzie to już wolałbym się wyjebać na pannę młodą z talerzem, niż dostać w pysk i przez cały wieczór nosić na facjacie czerwone znamię nieposkromionej chuci...

Sorry za tak długi wstęp "ad Personam", ale uważam że niektóre zachowania, akceptowane przez większość środowiska tworzą bardzo negatywne opinie o PUAsach w wielu innych środowiskach, co powoduje że AFC są wrogo nastawieni, lub zdegustowani PUAsami i zamiast ich podziwiać, próbować się podlizywać, robiąc im tym samym dobre podłoże do działania, chcą się bić.
Nie bierz niczego to siebie, tylko staraj się zwrócić na to uwagę i popatrzeć na swoją grę z innej perspektywy.

A teraz Twoja bolączka, czyli przypakowany AFC z ziarnkiem słonecznika zamiast mózgu i ładną dziewczyną dzierżącą jego smycz...
Twój opis przypomina mi trochę to pytanie z forum dla pakerów:

"Witam. Mam taki o to problem mam dziewczyne tak wszystko było pieknie aż zaczął do niej zarywac jej były co ją zdradził. I juz mnie zaczyna wk***iać poniewaz ona znowu chce do niego wrócić ale na razie jest zemną a on ją i tak po jakims czasie znowu zdradzi bo to taki typ ze jak ona mu nie da to on sobie inna puszczalską znajdzie. I trzeba mu jakoś przegadać zeby sie od niej odwalił wkoncu, chociaż nawet jakby z nia był to tez zasługuje żeby dostać. Koleś jest ode mnie o rok starszy mojego wzrostu troche gruby czy sie bic umie nie wiem i wątpie. Zazwyczaj chodzi z grupką znajomych ale to też moi byli kumple to zrozumieją o co chodzi sie nie bedą chyba wtrącać. Ja chodze juz ćwicze na siłowni od niecałego 1 roku bić sie juz biłem. Łatwo było kolesia ściągnąłem od razu na ziemie i lepy w tył głowy. I jak myslicie co zrobić wyzwać go na solo ? Ale jak go spotkam czy mu nw smsa napisać albo na f***booku. Najlepiej bym mu porobił slady widoczne np oko podbite nos złamany. [...] I jeszcze jedno jak lepiej isc jak go bede widziec podejść i mu lutnąć odrazu albo za pleców zajść czy sprawiedliwie na solo wyzwac?"

Wielu facetów żyje w epoce kamienia łupanego i zdobywa kobiety jedzeniem i siłą, niestety jeśli chcesz odbić dziewczynę takiemu, to nie masz co liczyć na jego rozum, jeśli zacznie czuć się zagrożony to ci jebnie! i nie ważne że to on przegra w oczach dziewczyny, jak ty wylądujesz w szpitalu...
Jeśli widzisz że nie masz z nim szans, a koleś się do ciebie przystawia, to nie ma sensu mu tłumaczyć na czym polega PUA bo nie pojmie, możesz mu powiedzieć że to nie z tobą ma problem tylko ze sobą i dziewczyną, ale wtedy odruchowo ci jebnie (bo, jak takie chuchro śmie obrażać łanię posiadacza niewidzialnych magnetowidów).
Jeśli chcesz odbić komuś dziewczynę to raczej nie próbuj tego robić w jedną noc, bo możesz trafić na jakiegoś pojeba, który zadzwoni po kumpli i po wyjściu z klubu cię najebią.
Gdybym był na twoim miejscu, prawdopodobnie próbowałbym tańczyć z targetem, ale nie bez przerwy, tak żeby ona wiedziała że ma konkurencję i potencjalny facet z objawami przekształcenia tkanki mózgowej w tkankę mięśniową, widział że nie przykleiłem się do jego dziewczyny, tylko tańczę z kim się nawinie...
Jeśli zacząłby mi grozić to spytałbym czy chodzi mu o dziewczynę, ale nie "chodzi ci o tą dziewczynę z którą tańczyłem?" tylko "chodzi ci o którąś z dziewczyn z którymi tańczyłem?"
od razu pokazujesz że nie wiesz o którą chodzi, ale nie w taki sposób jak ty to zrobiłeś... ty udawałeś całkiem zielonego, chociaż wiedziałeś o co chodzi, i przez to pokazałeś mu że ma się czego bać, jeśli zrobił byś tak jak napisałem to minutę po jego odejściu mógłbyś, znów z nią tańczyć, a jakby znowu podszedł, mógłbyś powiedzieć że myślałeś że chodzi mu o inną z którą tańczyłeś wcześniej, ale tu w zależności od poziomu inteligencji adwersarza mógłbyś dostać strategiczną plombę za bezczelność/ na wszelki wypadek.
Wszystkie NC, KC, FC, robi się raczej w odosobnieniu, jeśli nie wiesz do końca z jaką dziewczyną masz do czynienia (jak znasz ją dłużej to możesz robić co chcesz nawet na środku sali, ale z nowo poznaną bym nie ryzykował).
nie wiem czy lubisz sporty walki, ale dążąc do NC na oczach pre-ex-chłopaka, nie powinieneś się dziwić, gdy nawet od jakiegoś leszczyka dostaniesz ostrzegawczego najmana w pysk, albo od pakera voucher na pobyt na OJOMIE...

Mi zdarzył się taki wypadek: Rozmawiałem z koleżanką, bez żadnych zamiarów, na stopie czysto koleżeńskiej, nigdy żadne z nas nie próbowało nawet po pijaku kręcić z drugim. Po 30 minutach spaceru, przyjechał jej były chłopak (późniejszy pato-mąż) i bez żadnego pytania, do mnie z tekstem "albo się od niej odpierdolisz, albo za 5 min jesteś trupem", co miałem zrobić, widząc dyszącego z wściekłości dresa, który jest tak pojebany że nie wiadomo czy zaraz kosy nie wyciągnie, odszedłem trochę rozdygotany, bo mój język nie wytrzymał i musiałem mu powiedzieć że jest chyba pierdolnienty na umyśle, nawet na mnie nie spojrzał, tylko ciągle patrząc w oczy koleżanki odpowiedział "Nigdy dupku nie miałeś dziewczyny i nie wiesz o co chodzi!"
parę tygodni później ją spotkałem, powiedziała mi że musiała do niego wrócić bo się boi że komuś zrobi krzywdę, albo sobie, a ma w mieście wiernych kumpli, którzy dali mu znać że jego dziewczyna obściskuje się z jakimś pedałem i zaraz pewnie wylądują w łóżku (dla debili to nic dziwnego, jak pedał uprawia seks z kobietami)

tak więc, jak widzisz, popierdoleńców na tym świecie nie brakuje i jedyne co możesz zrobić to zmniejszyć ryzyko, ale działasz trochę w przeciwny sposób i raczej je zwiększasz...

"nawet w ONS trzeba mierzyć

"nawet w ONS trzeba mierzyć wysoko bo takie dziewczyny jak 1,2,3 są dla zjadaczy resztek"

Sam bym chętnie zabawił się w takiego "zjadacza resztek" podobnie jak dobrze ponad połowa userów z tej strony, z której większość się do tego nie przyzna

Z Oksanką z tego filmu też bym chętnie podotykał się, tyle że ona ma mózg przeżarty kosmicznym własnym ego i prawdę powiedziawszy pewnie ciężko byłoby mi ją dosiąść, jak z resztą też trudno byłoby to osiągnąć wielu facetom, którzy będą twierdzić, że ich takie pustaki nie interesują Laughing out loud

ps. oczywiście wybujałe ego Oksanki opiera się tylko na ogromnym zainteresowaniu facetów, dużej liczbie lików na fb itp.

Portret użytkownika GuessWho

no coz, zalezy czy byl mocno

no coz, zalezy czy byl mocno wypity czy nie. Ja zachowalbym sie w takich sytuacjach na kilka sposobow. Jakbym mial gorszy dzien, poszedlbym wyjasnic z nim to na zewnatrz, jakby byl wylajtowany to zlalbym typa i powiedzial zeby dal sobie na wstrzymanie. Jakby sytuacja sie zaognila to poinformowalbym bramke o tym, albo wyszedl na zewnatrz.

Co do zachowania goscia - nie dziw sie. Tak to juz jest, ze zwykly cebulak bedzie zazdrosny o panne. A zwlaszcza jak ma warunki by pokazac, ze z nim nie powinno sie zadzierac. Powtarzam nie dziw sie - ja jakkolwiek bym nie byl ogarniety, to pod wplywem jakbym zobaczyl, ze ktos sie przystawia do mojej dziewczyny, to moja duma i niestety nawyki by sprawily, ze dostalby wpierdol, na grozbach by sie nie skonczylo. ;p

"Powtarzam nie dziw sie - ja

"Powtarzam nie dziw sie - ja jakkolwiek bym nie byl ogarniety, to pod wplywem jakbym zobaczyl, ze ktos sie przystawia do mojej dziewczyny, to moja duma i niestety nawyki by sprawily, ze dostalby wpierdol, na grozbach by sie nie skonczylo."

A gdyby jej to przystawianie się kolesia nie przeszkadzało czy wręcz nawet kręciło ?

Portret użytkownika Ian Watkins

To pewnie i ona by dostała:D

To pewnie i ona by dostała:D

Portret użytkownika BBS

wcześniej czy później za te

wcześniej czy później za te marzenie wyplujesz jedynki lub pociągniesz faje.
Facet straciła ramę? A Ty koło.
Według mnie to ona Cie wyrwała a nie Ty ją. Nęciła a Ty niczym myszka wyciągasz ser z pułapki na myszy.

Portret użytkownika panxyz

Dokładnie to miałem na myśli

Dokładnie to miałem na myśli pisząc ostatnio pod pewnym blogiem, że krok w stronę PUA to krok w tył.

Portret użytkownika 008

Jak dla mnie, związek takiej

Jak dla mnie, związek takiej panny z tępym dresem, który ją straszy i trzyma przy sobie tylko za pomocą gróźb wobec konkurentów - to kupa, a nie związek. Sama panna też, jak widać, dusi się w tym układzie.

Zamoczenie kosztem rozbicia takiego układu liczy się jako dobry uczynek, a nie grzech.

Jeden z klasyków tej strony, Andrew, którego blogi po prostu uwielbiam (i w swoim czasie dostawały masę pozytywnych komentarzy), poznał swoją przyszłą żonę w ten sposób, że dostał wpierdol od ochroniarza - jej ówczesnego chłopaka, za to, że ją podrywał. Miłej lektury!

Portret użytkownika Czterech

jak to kiedyś mój znajomy

jak to kiedyś mój znajomy drech powiedział gdy spytałem się go dlaczego ostro dowalił dla jakiegoś kolesia którego prawie nie znał - "Dawno się nie napierdalałem i potrzebowałem byle jakiego argumentu" Czyli w sumie to w twoim przypadku każdy powód był pewnie dobry i nie da się stwierdzić co było główną przyczyną.

Portret użytkownika Smart

uwielbiam krytyke ona mnie

uwielbiam krytyke ona mnie motywuje buziaki Smile

brakuje mi tu ludzi ktorzy sa tu z pasja, te strona jest taka jakas nie taka jak kiedys'

Zastanawia mnie ilu z was ma w ogole jaja ? hmm ? bo gdybym ich nie miał nadal bym stał w tym samym miejscu co rok temu jako niesmiała ciota. Wchodzac do baru, klubu mam wyjebne we wszstko to zabawa wzloty i upadki. Ile z was potrafi w ogole podejsc do kobiety ? Ilu z was ktorzy juz podejda potrafia zrobic cos innego niz directowy otwieracz typu " podobasz mi sie bla bla bla " kurwa rzygac sie chce.

By mnie zniszczył ? mozliwe ale on w głowie miał moment jak mi juz przyjebał a nie jak sie ze mna bił. No ale nawet dostaje w łep i co ? lepiej sie bac całe zycie. Gratuluje podejscia

Naprawde waszym celem jest mimo trafienia tutaj stanie w tym samym punkcie co przed wejsciem na strone ?

A najśmieszniejsze jest to ze poznałem kilku zaawansowanych stad i na jakies uznanie zasługiwali tylko Ciechan i Santi reszta byli mistrzowie klawiatury. Wiec powiem wam DOŚĆ zanim krytujesz kogos zastanow sie czy bys miał jaja zrobic cos podobnego,

pozdrawiam.

Na co ten blog jak wiesz

Na co ten blog jak wiesz lepiej? Może ziomki wolą podrywać wolne i szanują cudze związki? Szczerze to mnie wk*rwiają tacy lowelasy co by się wszędzie ze swoim k*tasem wpierniczali. Chcesz się dowartościować?

Myślałem że ten wpis, to było

Myślałem że ten wpis, to było jedno wielkie "przejęzyczenie", ale teraz widzę, że chyba się myliłem...
Zastanawiasz się ilu z nas ma jaja? dość ciekawe zainteresowania, ale nie myśl o naszych jajach bo ktoś może pomyśleć że jesteś PUA innego rodzaju.
Prosisz o krytykę (bo taki jest chyba cel pisania blogów, w których nikogo niczego nie uczysz) a potem twierdzisz że nikt oprócz ciebie nie ma racji, i jeszcze sugerujesz że wszyscy krytykujący mają problemy z podchodzeniem do kobiet, albo inne objawy sfrustrowania seksualnego.
Bardzo to słabe, szczególnie że do tej pory miałem Cię za dość ogarniętego użytkownika.
Nie chcę siać złych emocji, ale atakując ludzi, którzy chcą Ci pomóc udowadniasz że nie zasługujesz na miłe traktowanie (przynajmniej pod tym blogiem).
Jeśli lubisz niszczyć szczęście innych, tylko dla tego że nie mieli jak ty, szczęścia trafić na tę stronę, co więcej marzysz o tym żeby poniżyć kogoś na oczach jego własnej (być może już nie długo) dziewczyny, tylko dla tej umysłowej masturbacji, którą jest połechtanie swojego ego, to raczej powinieneś dać sobie spokój z pisaniem blogów i radzeniem innym.
Moim celem jest zdobycie dziewczyny i jeśli z tego powodu ucierpi jej chłopak, a nie zasługuje na to i tylko przez niedoświadczenie sam się wkopuje, to staram się w jakikolwiek możliwy sposób wynagrodzić mu to, wszystko jedno czy przedstawiając go moim koleżankom, czy na osobności tłumacząc mu że musi popracować nad sobą żeby móc utrzymać fajną dziewczynę.
Jeśli facet któremu odbijam dziewczynę, jest typem "nie pozwalam mojej dziewczynie patrzeć na innych facetów" to z przyjemnością pokazuje mu że nie na tym to polega, ale tylko w takich przypadkach...

Z moralnością Kalego powinno się walczyć, a nie ją eksponować.
może w przyszłości urodzi ci się w głowie marzenie żeby zdradzić żonę/dziewczynę na jej oczach, a wszystkich którzy powiedzą że to skurwysyństwo, nazwiesz eunuchami? bo tak wygląda twoja odpowiedź.
Uwodzenie nie zakłada pozbycia się systemu moralnego i nawet będąc Ateistą uważam że przyjemniej będzie mi się żyło na tym świecie, jeśli będę sprawiedliwy i ludziom dobrym staram się pomagać, a złych naprawiać, albo karać.

Uważam że trzeba mieć większe jaja żeby potrafić powiedzieć dziewczynie, że nie zamierzam nikomu przyprawiać rogów i jeśli chcę się ze mną przespać to musi zerwać z facetem, niż żeby złapać kogoś za dupę, albo na openera wybrać hasło które kojarzy mi się raczej z tymi typu: "Bolało jak spadałaś z nieba BEJBE?",
czy "twój tata chyba jest złodziejem, bo ukradł gwiazdy i wsadził je w twoje oczy".
Co do zarzutów o używanie tylko directu: udało mi się rozpocząć od C&F openera -też czekasz na zielone?- i zakończyć KC.
Uważam też że to jaki kto zastosuje opener ma się do całego pozostałego podrywu nijak, więc pocisk z dupy...

Masz pretensję że koleś który umie się bić chcę Cię najebać, "tylko" dla tego że podrywasz jego dziewczynę (którą sam próbował zdobyć przez długie miesiące)?
Sam robisz coś gorszego z jego punktu widzenia.
"Jak rasowy dres, atakujesz przeciwnika, który nie potrafi się bić (nie zna podstaw PUA) i uważasz za jakieś osiągnięcie odbicie mu dziewczyny."

Masz o sobie wysokie mniemanie, ale widzę że w niektórych momentach zachowujesz się jak początkujący, który wyruchałby nawet krzesło, jakby mu się spodobało

PUA się rozwija, daje sobie coraz trudniejsze zadania, zaczyna mu zależeć nie tylko na cipcę, cyckach i twarzy kobiety, ale też na inteligencji, radości życia, dzikości w łóżku, zaufaniu, poczuciu humoru itd.
Najlepsi PUA to ludzie z klasą, polotem, poczuciem humoru, odwagą, inteligencją, którzy robią co chcą, ale nie chcą tylko dostać co noc lodzika, bo od tego są lalki w sexshopach.
Ty w tym wpisie zatrzymałeś się na poziomie wiejskiej dyskoteki i próbujesz udowodnić innym że to jest ta najwyższa klasa,
że teraz już masz tylko problemy z facetami, którzy zamiast spokojnie patrzyć jak ich dziewczynę macasz i przy każdym ruchu w tańcu próbujesz zrobić jej suprisebuttsex, podbijają do ciebie i próbują się jakoś bronić przed utratą dziewczyny i wstydem na cały klub...

W innym (nawiasem mówiąc całkiem dobrym) wpisie piszesz o braku szacunku dla dziwek, które na oczach swojego faceta się do Ciebie kleją, a tu wspominasz że twoim marzeniem jest zachować się jak taka dziwka, trochę to zajeżdża hipokryzją.

Nie znam Cię i nie chcę Cię negatywnie oceniać po jednym wpisie, ale jeśli w dyskusji z argumentami nie użyjesz argumentu, tylko obelg, to pokażesz że miałem rację uważając że możesz być burakiem, a obelgi, pociski, i wszelkie inne formy internetowej napinki odbiją się negatywnie tylko na tobie, a moje poczucie własnej wartości pozostanie na tak samo wysokim poziomie jak przedtem.

P.S. Polecam Ci książkę, która nazywa się Hrabia Monte Christo. (to z niej wyciągnąłem część swojego światopoglądu, którą teraz staram się bronić)
Twoje podejście do PU przypomina Mi trochę postawę Montego, a idealne powinno Edmunta Dantesa Smile

Portret użytkownika Ian Watkins

''uwielbiam krytyke ona mnie

''uwielbiam krytyke ona mnie motywuje buziaki Smile'' krytyka ze strony no nameów na stronie podrywaj.org jest dla Ciebie motywująca? Smutne.

''brakuje mi tu ludzi ktorzy sa tu z pasja, te strona jest taka jakas nie taka jak kiedys'''
to, że ktoś ma inną pasję, albo INACZEJ TRAKTUJE UWODZENIE, oznacza, że nie ma według Ciebie pasji? Smutne.

''Zastanawia mnie ilu z was ma w ogole jaja ? hmm ? bo gdybym ich nie miał nadal bym stał w tym samym miejscu co rok temu jako niesmiała ciota. Wchodzac do baru, klubu mam wyjebne we wszstko to zabawa wzloty i upadki. Ile z was potrafi w ogole podejsc do kobiety ? Ilu z was ktorzy juz podejda potrafia zrobic cos innego niz directowy otwieracz typu " podobasz mi sie bla bla bla " kurwa rzygac sie chce.''
A co jest wyznacznikiem Twoich jaj? A, no tak, zabranie laski sprzed nosa chłopaka. Nie powiem, adrenalina na pewno jest, jakoś z 5 lat temu interesowałem się tylko laskami, które mają facetów...ale dziś stwierdzam, że byłem niedojrzałym i niedowartościowanym kolesiem. Poczekaj chwilkę, muszę coś sprawdzić...sekunda...o, są...mieszczą się w dłoni, ale są!

''Naprawde waszym celem jest mimo trafienia tutaj stanie w tym samym punkcie co przed wejsciem na strone ?''
A nie lizanie Cię po jajach wobec Twoich wielkich sukcesów to znaczy, że ktoś ma mniejsze lub ich brak?

''A najśmieszniejsze jest to ze poznałem kilku zaawansowanych stad i na jakies uznanie zasługiwali tylko Ciechan i Santi reszta byli mistrzowie klawiatury. Wiec powiem wam DOŚĆ zanim krytujesz kogos zastanow sie czy bys miał jaja zrobic cos podobnego,''

Krytykuje coś, bo mi się nie podoba. To, że nie umiem nagrać albumu rockowego, nie oznacza, że nie mogę skrytykować ostatnich dokonań Metallici. Krytyka jest nie tylko negatywna, ale też pozytywna. Łatwiej pisze się o tych rzeczach, które się nie podobają, ale przecież dla Ciebie krytyka jest jest inspirująca i budująca, więc osochodzi?

Portret użytkownika wunderwafe

Huh! Kopara mi opadła jak

Huh! Kopara mi opadła jak przeczytałem komentarze pod tym blogiem. Mi to co napisał Smart totalnie się podoba, jest przygoda o której można potem parę dni rozmyślać, emocje, adrenalina. Może czegoś nie ogarniam, ale myślałem, że właśnie o to tu chodzi. Jasne, każdy ma swój styl i faktycznie nie szczypię raczej klubowych lasek po tyłkach, ale to detal.
Jak dla mnie Smart masz zajebiste podejście do tematu i nie ma sensu komukolwiek się z tego tłumaczyć, działaj tak dalej.
Też postaram się może jakiś podobny blog wrzucić i założymy frakcję rubasznego podrywu na podrywaj.org Laughing out loud

EDIT: Do tego w blogu wyraźnie pisze, że Smart nie wiedział, że koleś siedzący obok HB jest jej facetem, miał cały wieczór chodzi i się wszystkich pytać kto z nią przyszedł? Dlatego panownie ogarnijcie może co dokładnie jest napisane, bo tu oskarżenie o podrywanie cudzych lasek średnio pasuje Wink

Portret użytkownika Smart

muahhaha ty no jak tez

muahhaha ty no jak tez myslałem tak xd

Portret użytkownika nomen

Smart... ale po co w ogóle

Smart... ale po co w ogóle innych oceniasz?

To, że kogoś nie jarają takie akcje jak Ty robisz to od razu jest wyznacznikiem, że jest gorszy/ma mniejsze sukcesy z kobietami?

Oprócz directów czy coś innego potrafią ludzie z tej strony robić?
Jak dla mnie - możesz podchodzić do kobiet, muczeć, tańczyć, pompki przed nimi robić czy co tylko sobie wymyślisz! To, że mnie takie coś nie rajcuje nie oznacza od razu chyba, że jestem pizdą bo tamto czy siamto... Dla mnie takie zachowanie jak teraz prezentujesz jest szczeniackie i tyle.

Co do klubów - skoro tyle działałeś w terenie powinieneś dobrze zdawać sobie sprawę z tego, że zdarzają się kobiety które specjalnie będą dawać Ci wyraźne sygnały abyś podszedł tylko i wyłącznie po to aby jej chłoptaś który dopiero co wyszedł z siłowni i solarium mógł udowodnić swoją męskość...
Ja ze swoim uzębieniem, rysami twarzy i prostym nosem czuję się na prawdę okej - to, że unikam takich kobiet to jest tylko i wyłącznie moja indywidualna sprawa dlatego nie oceniaj innych swoją miarką.

Chcesz aby banda najebanych typów zrobiła sobie dyskotekę na Twojej głowie? Droga wolna.

"zanim krytujesz kogos zastanow sie czy bys miał jaja zrobic cos podobnego" - najpierw Ty zadaj sobie pytanie, czy to co akurat robisz/opisałeś sprawia innym frajdę.

Zamiast latania po mieście i muczenia zdecydowanie wolę poznać raz na jakiś czas kobietę która faktycznie mnie zainteresuje/urzeknie.
Zbyt zarobiony jestem aby latać po mieście i podchodzić aby udowadniać sobie i innym jak ogromne mam jajka.

Portret użytkownika Smart

Mam pomysł zmieńcie nazwe

Mam pomysł zmieńcie nazwe strony

Podrywaj org NIE !
Zwiazki i Moralnosc.org tak Smile)

Czy wy jestescie normalni ?????

1. PISZE w blogu ze nie widziałem o tym ze ma chłopaka.

tekst o geju miał z zadanie wymiksowac mnie od nich jednak ona odebrała to jako zart

2. wy startujecie od tekstu " masz chłopaka " ? litości ...

3. ja do niej latałem ? To ona 3 razy do mnie podchodziła. Polecam artykuły o mowie ciała bo pewnie kazdy z was by stał przy niej albo za nią łaził

4. strona o podrywie a wy robicie tu przedszkole umoralniajac mnie co mozna a co nie mozna... gdyby kazdy sie tak ograniczał dzis byscie nie słyszeli nawet o nlp.

Człowiek uczy sie na błędach. Jesli widzi ze je popełnia. Ja z kazdego podejscia wyciagam cos dobrego. Wy mozecie brnać w swoim syfie. Nie interesuje mnie to Ja i tak bede robic swoje.

Portret użytkownika Rise

Smart. PRzede wszystkim

Smart.
PRzede wszystkim wrzucając bloga chyba zdajesz sobie sprawę że ludzie będą komentować w swój indywidualny sposób- wg. siebie a nie pod czyjeś mniemanie. Czyli prościej ujmując: dajesz coś, to licz się z tym że wyrażą swoje zdanie na ten temat. Skrytykują albo pochwalą - mają do tego absolutne prawo.

Jeśli dodawałeś bloga z myślą że będą same superlatywy, pochwały ochy i achy no to się kolego trochę przejechałeś.

Każdy ma prawo wyrazić swoje zdanie na ten temat więc nie oceniaj innych.

A to co opisujesz w blogu ma się nijak do posiadania "wielkich jaj" jak dla mnie - zwyczajne cwaniactwo i szczeniactwo jak to nomen określił i tyle.

Cieszę się że mam dużo ciekawsze marzenia niż Ty.

I dla mnie to nie jest uwodzenie. A Twoje żale że zmieńcie nazwę strony trochę śmieszne są..

pozdro

"A najśmieszniejsze jest to

"A najśmieszniejsze jest to ze poznałem kilku zaawansowanych stad i na jakies uznanie zasługiwali tylko Ciechan i Santi reszta byli mistrzowie klawiatury"

Dzięki, zapamiętam to sobie Wink

Nie będę Cię potępiał, bo

Nie będę Cię potępiał, bo wystarczająco dużo zostało już tu napisane. Myślę, że po prostu się zgubiłeś, poszedłeś w złą stronę, a Gracjan, gdyby czytał Twoje ostatnie wpisy i gdyby mu się chciało, na pewno nie zostawiłby na tobie suchej nitki. Porównaj jego blogi ze swoimi. Wyglądasz przy nim jak szczeniak, którego szczytową ambicją jest popisać się przed innymi i przekroczyć jak największą ilości barier. To droga do nikąd, nie o to chodzi w uwodzeniu, to nie jest dyscyplina sportowa. Zagłębiłeś się w techniki podrywu bardzo mocno i myślę, że zacząłeś je źle wykorzystywać. Jestem pewien, że kiedyś zrozumiesz swój błąd, nastąpi to, kiedy już się wyszumisz i spostrzeżesz, że nie jesteś panem świata. Twoje pierwsze blogi były fajne, mimo brzydkiego stylu pisania. Wydawałeś mi się fajnym, równym gościem, który ma odwagę przełamać swoją nieśmiałość, otworzyć się na ludzi i kobiety. Kiedy jednak zacząłeś eksperymentować, sprawdzać, jak daleko możesz się posunąć, wyznaczać sobie "questy", przekraczać kolejne bariery bez zastanowienia nad sensem tego działania, to już zaczęło być niesmaczne. Zachłysnąłeś się tym wszystkim.