Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Jak zostałem szczęśliwym "plasterkiem"

Portret użytkownika DarQ_

Siemanko;)
O tym jak poznałem N. i jak zaczął się nasz flircik pisałem juz wcześniej, mianowicie w kilku słowach:
Laska była z facetem ponad 3 lata, była "nieszczęśliwa", zerwali, pojawiam się ja i zaczynamy "coś" tworzyć Wink

Więc jedziemy;)
Teraz piszę o tym już dosyć luźno bo własnie uświadomiłem sobie że dawny komentarz VanityFair że zostanę pieskiem i plasterkiem był tu jak najbardziej trafny Wink
Z N. zaczęliśmy tworzyć związek, jako że wcześniej miała bad boya przez którego ciągle ryczała chciałem pokazać jej mężczyznę z tej lepszej strony Wink Kurwa jak mogłem być taką cipą (lecz przyznam się szczerze że lubię być taki). Byłem dla Niej czuły, starałem się mieć dużo czasu, dawałem kwiatki, byłem romantyczny. Któregoś dnia np miałem awarię w pracy i wylazłem dopiero o 7 rano:( Postanowiłem że skoro juz nie śpię to zrobię N. miłą niespodziankę kupiłem Miśka i do tego balon w kształcie serduszka napompowany helem Tongue wyrobiłem się dokładnie o 8:30;) Podjechałem pod blok dziewczęcia i zadzowniłem do niej:
-Hej Miś co robisz?
-Właśnie się obudziłam, nie chce mi się wstawać z łóżka do pracy
-do pracy nie? a do mnie?
-yyy do Ciebie jak??
-no normalnie wyjrzyj przez okno
-czubku;* wchodz na górę
-Nie, nie będe wchodził, wyjdz aby do drzwi
Ona wychodzi a ja stoję z miskiem który do łapki ma przywiązanego balonika z helem:P Oczywiście reakcja wiadoma;) Generalnie miałem kilka podobnych akcji, wszystko po to by poczuła coś, czego żaden facet jeszcze dla Niej nie robił:)
Miałem też nieprzyjemne akcje np. fight uliczny z Jej byłym który szedł przez miasto z kolegami najebany, oczywiście jak to wśród chamów - nieśmiertelność mu się załączyła i dostałem wpierdol Wink Jednak zasłużony chyba ;D

Mój związek z N. skończył się jednak z innego powodu, otóż któregoś ranka czytam smsy od Niej że wymiotowała i nie spała całą noc z nerwów, pytam więc jakich i dusiła to w sobie calutki dzień, dopiero wieczorem wyznała (i to przez jebane smsy) że śnił jej się były, no i później ja byłem w tym śnie, krzyczałem i wyzywałem ją bo niby zerwaliśmy:P haha jak to czytam to nie wiem czy Ona naprawdę myślała że łyknę coś takiego? Ale do rzeczy, więc od razu powiedziałem że skoro tęskni za tamtym, śni jej sie po nocach to może warto się zastanowić nad tym wszystkim i damy sobie narazie czas. Oboje ustaliliśmy że to dobry pomysł i tak sie stało. W końcu jednak przyszła pora na wnioski i tu nie było już tak jednoznacznie bo Ja wiedziałem że chcę nadal być z Nią a gdy usłyszałem że nadal chce czasu coś we mnie pekło i rzekłem:
-więc pomogę Ci w podejmowaniu decyzji, to juz koniec z Nami.
Błędem po tym wszystkim było to że utrzymywaliśmy kontakt, Ona wiedziała czego chcę ja, a sama twierdziła że z tamtym kolesiem nie chce być, ale po tym co zrobiłem (że niby co? zerwałem bo nie była pewna czego chce?)nie chce być tez i ze mną, mimo że mnie kocha i tęskni okropnie...
Eh... czy tylko ja trafiam na rozchwiane emocjonalnie i psychicznie kobiety??
Spotkaliśmy się jeszcze kilka razy sex, rozmowa, rozmowa, rozmowa, widziałem że coś czuje ale nadal twierdziła że nie chce być w związku mimo swoich uczuć...
Na pożegnanie zrobiłem coś czego niepowinienem jednak kupiłem juz wcześniej materiał i w sumie chciałem Jej pokazać jaki byłem zajebisty dla Niej:P
Zrobiłem cusik takiego - spotkaliśmy sie późnym wieczorem, niby na spacerek jednak chodziło o to by przechadzkę skonczyc szybko i polazła poźniej do domu spać. Pożegnaliśmy się i uciekła do mieszkania minęło trochę czasu zadzwoniłem do Niej i zacząłem:
-Pamiętasz jak Ci mówiłem, że jeśli coś postanowię Ci zrobić to zrobię to tylko i wyłącznie dla Ciebie? Że nieważne co by się działo ale zrobię tak byś wiedziała że to Twoja chwila i nie przytrafi się nikomu innemu?
- tak pamietam (płacze)
- Dobrze więc słuchaj, to jest takiego rodzaju pożegnanie ode mnie dla Ciebie ok? Byś pamiętała mnie jako fajnego faceta, a teraz słuchaj gdy się rozłączę wyjrzysz szybko na balkon dobrze?
- Daruś co Ty robisz?
i się rozłączyłem Wink w tej chwili odpaliłem wyrzutnię którą ustawiłem pod blokiem xD fajerwerki nakurwiały ąz miło a ja musiałem obiec blok by zabrać z samochodu coś jeszcze. Była to pojedyncza róża i wykonany przezemnie własnoręcznie rysunek na którym jesteśmy razem( ma się zdolności Smile )
Wchodząc po klatce zadzwoniłem raz jeszcze:
-widziałaś?
-widziałam,
- to teraz posłuchaj, na wycieraczce zostawiłem Ci coś i gdy się rozłączę zabierzesz to, a teraz żegnaj...
I uwaga ostatnim zdaniem jakie usłyszałem (czy tam przeczytałem poprzez jebany sms) było otrzymane od N.
"Dobrze zabiorę to, ale Ty idz, bo nie chce by tata Cie widział"
haha dobre prawda? Wtedy uświadomiłem sobie że nie była tego warta;) to ja tu kurwa strzelam, biegam, rysuje, kwiaty daje, a Ona się wstydzi że tata mnie zobaczy na klatce? ;)Co prawda potem gadała że nigdy mnie nie zapomni, że załuje i teskni za mna bla bla bla ale nic pozatym;)

Dostałem jeszcze niedawno smsa że Ona widzi jak się staram i moją nadzieję ale prosi bym przestał, bo nie chce być z nikim i ze się odezwie sama jak zatęskni. Oczywiście olałem tego esa jak i całą osobę;)

Morał z tej historii Panowie i Panie jest taki, że kobiety kochają drani, kochają jak się je rani, nie widzą starań,naszych wyrzeczeń, uczuć, lubią gdy są olewane i absurdalnie -gdy są nieszczęśliwe, są naprawdę szczęśliwe Wink

Obecnie spotykam się z kimś innym, jak narazie N. jest dla mnie kobietą z którą wydawało mi się że chcę być, jednak z czasem i to uczucie zniknie jak mój związek z Nią...

Odpowiedzi

Portret użytkownika expat

Bardzo dobry blog. Myślę, że

Bardzo dobry blog. Myślę, że każdy z nas musi przejść przez taki etap. W moim przekonaniu problemem są iluzje jakie tworzymy we własnych głowach i projekcje relacji, które nijak się mają do rzeczywistości. Sytuację komplikuje fakt, że zakochany człowiek ma ograniczoną zdolność do rozpoznawania wielu sygnałów a działa bardziej podświadomie. Takie akcje prawie zawsze kończą się porażką, która jednak powinna przerodzić się w sukces. Sukcesem powinna być nauka na przyszłość i umiejętność oddzielenia ziarna od plew. Inną sprawą jest kwestia doboru lasek...ja niestety też mam tendencje do pakowania się chujowe pełne emocji relacje natomiast skala mojego "obicia" przez tego typu panienki jest tak duża, że natychmiast zauważam jak coś jest nie halo i z układu wyskakuje.

Jeszcze raz napiszę...uwaga na laski z rodzi alkoholików oraz wychowane bez ojców.

Portret użytkownika Wiarus

"Kobiety kochają drani,

"Kobiety kochają drani, kochają jak się je rani, nie widzą starań,naszych wyrzeczeń, uczuć, lubią gdy są olewane"

Nie, kobiety nie lubią być ranione ani olewane. Kobiety nie lubią jak stają się dla mężczyzny całym życiem. Natomiast jeżeli nasze starania non stop kończą się na tym by one czuły się dobrze to coś tutaj jest nie tak i to z nami bo tak być nie powinno. Sprawa jest na prawdę bardzo prosta. Związek to nie zsyłka na roboty jakieś, gdzie człowiek non stop musi zapierdalać. Robisz swoje i masz się zachowywać naturalnie, a nie kombinować. Jak coś nie gra to nie kombinujesz jak koń pod górkę tylko grzecznie się żegnasz.

Portret użytkownika Adiko

Miałem praktycznie identyczną

Miałem praktycznie identyczną sytuację Wink Ja się starałem, pokazywałem lasce, że są faceci mili, na poziomie itd a jej mimo wszystko chodził po głowie były który ją nie raz zwyzywał, krytykował, olewał dla kumpli itd itp. Z czasem też powiedziałem koniec chociaż kontakt dalej miałem/mam. Ona dalej bardzo nie zadowolona z związku (bo do typa wróciła i narzeka) ale to moja wina bo ja zakończyłem relację Tongue

Wniosek - zrozum kobiety ?? Laughing out loud

Portret użytkownika Cristian'o Minetti

Stary, z tymi wyrzutniami

Stary, z tymi wyrzutniami rakiet i bieganiem wokół bloku się zbłaźniłeś jak ronaldo,gdy mówi,że jest najlepszy na swiecie (haha)

Gdybym był sąsiadem tej dziewczyny i bym Cie zobaczzył jakbym stał na balkonie,jak uruchamiasz wyrzutnie i latasz jak cieć wokół bloku,to stary,wziąłbym telefon i zaczał bym Cie nagrywać i podałbym Cie do Panoramy albo do Faktów.

Mówisz lasce,że z nią zrywasz, i potem przygotowywujesz ją do tego,jakby było tsunami na Haiti.

Mogę się założyć,że na Sylwestra takich atrakcji nie miałeś z wyrzutniami..

w moim poście nie miałem zamiaru nikogo obrazić

Portret użytkownika baudelaire

Jakby mi kobita powiedziała

Jakby mi kobita powiedziała że mnie kocha, jestem wspaniały ale nie może ze mną być to bym się uśmiechnął powiedział że "pierdoli jak potłuczona" i poszedł gwizdając Marsyliankę w swoją stronę:).
Ludzie, kurwa, ja pierdolęęęęęę Wink...
...albo wiesz co?Smile Potrzebne Ci to było, bo zrozumiałeś jakim cipereuszem byłeś podstakując i gibając się wokół bloku jak ta pacynka w teatrze żeby ona widziała jak bardzo jesteś wspaniały( w głębi duszy jasne- miałeś nadzieję na powrót Laughing out loud)i co ona traci, jakiegoż wspaniałego faceta.
A tu ops...dupa...blada niczym Kosecki na Narodowym. Ale zrozumiałeś.
Panie! Jak Ci kobieta mówi że kocha, chuj wi co, ale nie może być z nami, to znaczy że jest albo matką Polką z piatką dzieci albo obsrajdą która nie ma bladego pojęcia o tym czym jest związek i miłość.
Koniec.

Portret użytkownika DarQ_

dziekuję za zainteresowanie

dziekuję za zainteresowanie tematem;)

Oczywiście nie obrażam się za żadną krytykę, w przeciwnym razie nie pisałbym tu o tym;)

MrSnoofie zapewne masz ogromną wiedzę na temat budowania / buzenia związków jak i psychiki kobiet, niestety jak trafnie zauważyłeś ja nie mam;)

Wasze odpowiedzi są trafne -cipowałem cały czas, a z tymi wyrzutniami pod blokiem to już całkiem przegięcie ;)Gdybym zobaczył takiego pajaca sam pewnie bym pomyślał "co to za idiota". Ale w sumie sam tego chciałem, nie żałuję że taki byłem, widocznie miałem ochotę pierdolnąć sobie fajerwerki u niej pod blokiem i wyjebane miałem na to co pomyśli sobie ktokolwiek inny, zależało mi na tym co zrobi Ona. A jak już wiece co zrobiła? Nic!! To uświadomiło mi całkowicie że nie warto dla Tej osoby się starać bo jak już zauważyliście taka dziewczyna potrzebuje kogoś innego jak ja, a siebie zmieniać nie mam zamiaru Wink

Najlepsze jest to że dałem sobie na spokój i w chwili obecnej nie żałuję naprawdę żadnego nawet najbardziej chorego pomysłu;)

Cristian'o na Sylwiestra zawsze wypierdalam w powietrze pieniądze ;] aaa i Słoń rulez!!

baudelaire Najlepszy komentarz jaki przeczytałem Wink dosłownie jeszcze ryj mam usmiechnięty Wink

Portret użytkownika DarQ_

uświadamiam sobie że zmiany

uświadamiam sobie że zmiany są dobre, ale tylko i wyłącznie wtedy gdy są konieczne i wprowadzane zgodnie z własnym sumieniem;)

Proszę nie traktuj mnie jak jakiegoś jebanego nieudacznika ;]

Portret użytkownika DarQ_

Z tym jebanym nieudacznikiem

Z tym jebanym nieudacznikiem musiałeś mnie zle zrozumieć, po prostu na stronce opisuję moje sytuacje z życia które stały się swojego rodzaju niepowodzeniami... To że opisuję historie z 3 kobietami nie oznacza że spotykałem się tylko z nimi ;]

Prawda jest taka że jestem typem uczciwego faceta i chciałbym tego samego od partnerki, nie chciałbym udawać kogoś innego i by Ona była również sobą. Zmian dokonuję codziennie każdego dnia jednak bardzo drobnymi kroczkami by nie przeciwstawiać się samemu sobie. Co do siły mojego charakteru nie martw się proszę o niego bo tak jak napisałeś "wydaje" Ci się Wink

Ja za to traktuję Ciebie jako bardziej doświadczonego i chcącego pomoc użytkownika. Dziękuję za krytykę bo ona najwięcej wnosi nowego do ocen własnych czynów, pokazuje co należy poprawic, nad czym pracować.

Portret użytkownika VanityFair

Nie pamiętam w tej chwili

Nie pamiętam w tej chwili swojego postu ani historii ale dziękuję. MIło mi.

Portret użytkownika Jaskier

Najlepiej zjebać chłopa bo

Najlepiej zjebać chłopa bo nie pisze jaki to on jest super, ze jego zycie wręcz płynie itd. Koles opisal sytuacje zyciowa, ktora moze zdarzyc sie kazdemu z nas. Ja traktuje ten blog jako swojego rodzaju przestrogę, jakie kobiety potrafia byc wredne i perfidne.

Portret użytkownika Cristian'o Minetti

Słoń wymiata! WSRH!

Słoń wymiata! WSRH! Dem6n6l6gia !

Portret użytkownika Stary Cap

Takie numery jak ten z misiem

Takie numery jak ten z misiem i balonikiem, lub ten z fajerwerkami, albo podobne "projekty", powinny być bezwzględnie zabronione w uwodzeniu. To uświadamia tylko lasce, że chłopak jest jeszcze strasznie dziecinny, albo, że ma nierówno pod sufitem.

Portret użytkownika Rafał89

W Twoim wieku pewno. Mnie się

W Twoim wieku pewno. Mnie się tam podoba. Zresztą, 'who cares'?

Portret użytkownika baudelaire

hehe a w moim to tylko

hehe a w moim to tylko balonik Wink

Portret użytkownika DarQ_

Nie Panowie nie chciałem

Nie Panowie nie chciałem otrzymać żadnych braw za moje działania, mało tego uważam że każdy musi przyjąć konsekwencje za swoje czyny - moimi było to że znów dostaję w dupę, ale nikt nie zarzuci mi że dziewczę tak potraktowane kiedyś w przyszłości nie usiądzie wygodnie w fotelu i nie powie sama do siebie "kurwa kiedyś był taki Darek świr kompletny ale robił dla mnie szalone rzeczy".

Bo o to też w tym jebanym życiu chodzi,by sprawiać że nie tylko my ale i druga osoba zapłacze ze szczęścia, jeśli chcę coś robić to to robię mimo że mam w głowie negatywny scenariusz jaki może nastąpić. Bo jak napisał Rafał89 - "who cares?"

Portret użytkownika Stary Cap

Myślę, że jednak Cię trochę

Myślę, że jednak Cię trochę kochała skoro ostrzegła Cię przed ojcem, który zapewne przerażony perspektywą posiadania Griswolda za zięcia chciał Ci zrobić krzywdę.

DarQ jestes moim idolem. Te

DarQ jestes moim idolem. Te fajerwerki... no coś wspaniałego. Jak ona mogła Cie nie chcieć... Jak to przeczytasz za kilka miesiecy to chyba sam padniesz ze smiechu, ale smiech to zdrowie.

A jeśli "N." nie chciała,

A jeśli "N." nie chciała, żeby ojciec Cię zauważył, bo narobiłeś strasznego hałasu, a on nie byłby zadowolony widząc sprawcę w objęciach córki, hm? Zastanów się nad tym Wink

rozjebały mnie te fajerwerki

rozjebały mnie te fajerwerki Smile no ale miało być z wypierdem i przytupem i było. Jak to się przeważnie okazuje, nie było warto. Sam mam za sobą podobne akcje, ale po drodze nalało mi się nieco oleju do głowy i jestem w związku z kobietą, która dostaje to, co dobre, ale dając mi jednocześnie to samo w zamian. Proporcje muszą być zachowane, a one powinny czuć, że nie jesteśmy im dani na zawsze. Szanujmy się Panowie i pamiętajmy, że jak nie ta to będzie inna. A tym pannom, co się wydaje, że mają świat u stóp trzeba to sukcesywanie wybijać ze łba. Pozdro Smile