Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Im dłużej w tym siedzisz tym ciężej ci znaleźć dziewczynę.

Część, chciałbym wam przedstawić pewną brutalna zależność i zobaczyć ile osób się z nią zgodzi.

Zacznę od tego że jak większość również ja zaczynałem od tej stronki. Dużo jej zawdzięczam i cieszę się że istnieje. Wszystko co tu jest opisane jest fajne, działa wszystko super.

Ale jest pewien problem bo są tacy którzy zaczną wyrywać łaski, znajdą swoją miłość i odstawia na bok te techniki. Ale są też osoby które jak coś robią to chcą to udoskonalić, i ciągle coś robią w tym celu.

I tu zaczynają się schody. Bo zaliczysz kilka panienek, ale jakoś tak z żadna nie jesteś. Co ciekawe wszystkie triki i techniki podwyższają twoja samoocene, co z kolei powoduje że zmienisz nieco swoje priorytety i już olewasz szóstki a wyrywać, same dziesiątki. I nagle widzisz że to również żaden problem.

Nagle zaczyna Ci się nudzić trochę zadawanie, pokrywanie. I sięgasz glepiej, techniki Nlp itp. Po jakimś czasie dostrzegasz że potrafisz narzucić komuś swoje zdanie, a nawet grupie. Wiesz jakiś używać fraz, co mówić i kiedy mówić. Wiesz jak dziewczyna zareaguje na to co zrobisz itp.

Wszystko fajnie, ale nagle przestajesz to kontrolować, nie myślisz o tym a ciągle grasz na współpracownikach, znajomych, rodzinie. Wszystko działa na twoja korzyść ale wiesz że tak nie chcesz zw chciałbyś działać naturalnie. Czasem uslyszysz słowo że potrafisz nieźle namieszac w bani, aż Ci się wtedy cisnie na język aby powiedzieć żebyś tylko wiedział co siedzi w mojej bani,

No ale nic, odchodzisz do wniosku że jesteś sam, nie masz po prostu dziewczyny. No masz sporą wiedzę, a więc błyskawicznie zmienisz swoje podejście że trzeba się statków itp.

Poznasz dziewczyny w klubach i w innych miejscach. Ale jednak coś się kurde nie zgadza. Rozmawiasz z dziewczyna chwilę, jest fajnie wesoło. I zadajesz jej klikając pytań. Ona na nie odpowiada albo nie odpowiada. I wtedy wyciąga wniosek że nie ma wartości i tak kolejna i kolejna.

Czy są jeszcze wartościowe dziewczyny na tym świecie? Czy da się z jakąś porozmawiać o pogodzie? Czy którąś opisze z sensem czerwoną roze?

A tak nawiasem mówiąc jeśli ktoś się orientuje to mystery też miał nieźle rokminy i dziewczynę z która się ciągle kłócił. Fascynujące.

Odpowiedzi

każdy ma swój mroczny

każdy ma swój mroczny przedmiot pożądania, taką życiową fatamruganę, znajdziesz, to przecież się nie powiesisz - nowej szukasz... i tak bez końca - lub raczej do końca żywota usranego...

Portret użytkownika Kołboj

i tak bez końca ? no nie do

i tak bez końca ?

no nie do końca ... panie gen Smile

Portret użytkownika storczyk

Co do ostatniej frazy o

Co do ostatniej frazy o Mystery.

To warto przeczytać Grę 2 razy.

Za pierwszym razem skoncentrowałem się na pierwszej części książki w której powstaje Style i poznaje świat sztukmistrzów.

Za drugim razem, już się tak nie grzałem i starałem się wyciągnąć z książki : Co poszło nie tak z projektem Hollywood.

Znamienne jest, że ONI (sztukmistrze)głównie grali (plażowali) samych siebie. Większość tych normalnych sztukmistrz odeszła z domu i zajęła się czymś normalnym.
Ci co zostali. Zostali tylko i wyłącznie dla kasy.

Co do pytania o wartościowe dziewczyny to każdy jest wartościowy na swój sposób tj. kiedyś (raz mi się zdarzyło Wink otwierałem zestaw 4 + samiec alfa. Samiec alfa okazał się ciekawszy od całej 4 a to co mi powiedział w trakcie kiedy go plażowałem zmieniło moje spojrzenie na wiele spraw.

Facet był od 20 lat dziennikarzem sejmowym.

Portret użytkownika Sneakers

Po prostu większość nie

Po prostu większość nie potrafi powiedzieć STOP Smile

Niektórzy to nie potrafią odróżnić CHĘCI od przymusu.
a potrzeby bliskosci z kobieta z jakimiś chorymi wyzwaniami Smile

Portret użytkownika panxyz

Wszystko fajnie tylko to o

Wszystko fajnie tylko to o czym piszesz to fikcja.

"olewasz szóstki a wyrywać, same dziesiątki. I nagle widzisz że to również żaden problem.

Nagle zaczyna Ci się nudzić trochę zadawanie, pokrywanie. I sięgasz glepiej, techniki Nlp itp. Po jakimś czasie dostrzegasz że potrafisz narzucić komuś swoje zdanie, a nawet grupie. Wiesz jakiś używać fraz, co mówić i kiedy mówić. Wiesz jak dziewczyna zareaguje na to co zrobisz itp."

Nie ma czegoś takiego

Portret użytkownika kapitanzuo

darujcie sobie gre, i

darujcie sobie gre, i zajmijcie sie soba - silownia, dobra praca, zainwestujcie w swoj rozwoj, a panny same beda sie do was garnac

Portret użytkownika storczyk

Odnieś sukces a kobiety

Odnieś sukces a kobiety przyjdą same.

Portret użytkownika expat

Aż się prosi o

Aż się prosi o parafrazę...ponieś klęskę a kobiety same się odsuną Wink

Portret użytkownika kapitanzuo

Dokładnie:) Dlatego cała

Dokładnie:) Dlatego cała 'gra' moim zdaniem mija się z celem. Koniec końców robisz coś by zaspokoic kogoś innego

Portret użytkownika Sangatsu

Dlatego właśnie uważam że

Dlatego właśnie uważam że podryw powinien być dodatkiem a nie daniem głównym w życiu...Smile

Portret użytkownika expat

No cóż...czasem dociera się

No cóż...czasem dociera się do poziomu, gdzie jest się zbyt doskonałym a to też potrafi odstraszać niewiasty Wink
Chyba, że to iluzja, którą dałem sobie wcisnąć i ciekaw jestem Waszej opinii. Nie chodzi o to, żebym się tu przechwalał, ale rozwijam się dość mocno przed ostatnie lata i zdarzyło mi się, że pani początkowo zafascynowana osiągnięciami i nawet próbująca dotrzymać kroku wyraźnie wycofała się po pewnym czasie argumentując właśnie tym, że ona oczekiwała mimo wszystko "normalności" - w domyśle zamroczony piwkiem pan z brzuszkiem + ring na palcu + pensja dla niej Wink. Problem w tym, że między innymi ta żelazna dyscyplina oraz umiejętność wyłapania próby manipulacji to dla mnie obecnie normalność Wink

Nie macie wrażenia, że duża część kobiet idzie na łatwiznę i dobiera się w pary z przysłowiową ciotą, która daje się dymać na prawo i lewo? A może to tylko w mojej kategorii wiekowej? Tak czy owak uśmiałem się teraz sam do siebie Smile
Pozdrawiam

Dodałem później...
I jeszcze jedno...słyszeliście kiedyś zarzut, że wasze pojmowanie ISTOTY rzeczy wprowadza kogoś w zakłopotanie? Wink Dla mnie przesłanie było jasne - jesteś fajny gość, ale wokół tyle jeleni, że nie ma się co gimnastykować Wink