Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

wyjście z wprawy = powrót do podrywaj.org

Portret użytkownika DarQ_

Witajcie:D
Na stronce nie byłem już ulala:D dosyć długo:)nie wchodziłem ponieważ uznałem że nieźle radzę sobie samodzielnie i nie potrzebne mi porady i historie innych użytkowników:) haha a jednak:D

Od tygodnia próbuję "urobić" jedną niewiastę Wink niestety ale Owa niewiasta ma chłopaka:/ Cóż niby nie problem ale koleś na prawdę jest niezły. Typowy Sancho_Pancho przystojniak i laski do niego lgną. Moim plusem jest chyba jedynie to że jestem starszy pracuję mam jakieś tam wozidło itp. a nie chodzę do szkoły jak on. Dobra ale do rzeczy bo odbiegam.

Zaczęło się niewinnie bo do mojego działu zatrudnili fajną laskę, od razu z kumplami się zajaraliśmy jednak postanowiłem że ja spróbuję na serio:D Ah ten ja...

W pracy byłem dla Niej miły lecz zarówno zimny (nie wiem czemu ale uwielbiam czasem traktować dziewczyny zimno, w sensie tego że jest hmmm.. gorsza odemnie? ) dobra łotewer...

Była sobota 12 stycznia, jako że w pracy mamy fajną tradycje raz w miesiącu piwko z ludzmi z roboty wybraliśmy się do baru była tam i N. jednak dosłownie na chwilę nie moglem z Nią zostać sam na sam, praktycznie po godzinnej obecności przyjechał po nią chłopak i uciekła ajjj... Postanowiłem że zacznę od Poniedziałku. W pn po pracy ni z gruchy ni z pietruchy powiedziałem:
-Słuchaj możesz mieć dziś farta bo akurat jadę do mopsa(sklepu 24h na dobe) a z tego co wiem po drodze mieszkasz:) - nie miałem pojęcia gdzie mieszka:P
-Mogę zabrać się z Tobą? super bo nie lubie tłuc się tym busem
No i wiadomo:) zabrałem dziewczynę okazało się że po drodze na prawdę mijam swój ulubiony sklepik więc zatrzymałem się po piweczko:D:D zaproponowałem czy chwilę poczeka i nie zaje**ie mi fury a ja kupie nam po czymś do picia.
Stanowczo odmówiła browarkom dodatkowo twierdząc że nie okradnie mnie z mojego maleństwa ;D Dodała także że nie chce ode mnie piwa na noc i że woli je wypić kiedyś np w barze:) Zaśmiałem się - by sobie nie wyobrażała za dużo, bo nie dam jej się upić i nigdzie z nią nie pójdę:P
Sam nie wiem czemu taki tekst ale przyznam że Ją zamurowało i się zaczerwieniła. Gdy podjechaliśmy pod Jej blok podałem N. do ręki telefon i powiedziałem wiesz co wpisać (z uśmiechniętym pyskiem) zastanowie się co do tego piwa Wink
Podała, powiedziała bym od razu puścił "głuchego" bo tez chce mój nr. Oczywiście poczekałem do rana twierdząc że wyleciało mi z głowy:)

Dobra i do rzeczy:D
zaczęliśmy pisać ze sobą bla bla bla i powiedziała mi Ze jej chłopak w sobotę ma studniówkę (ja pierdziele laska ma młodszego o 2 lata młodszego chłopaka od siebie? który chodzi do szkoły? fuck xD )
No i oczywiście polazła z nim na tą imprezę, obiecałem że będę milczał by nie przeszkadzać Jej w tym dniu, ale w środku nocy sama napisała mi esa że już wróciła do domu bo jej "mężczyzna" strasznie się nawalił i musiała wracać.
Dodam że sobota była dniem urodzin N. więc nie złożyłem jej życzeń:D:D

Dzisiaj rano odczytałem esa i od razu chciałem się "ustawić" by osobiście złożyć życzenia:) Przecież wartościowym osobom nie składa się zyczeń na fb czy poprzez sms ;D - trzeba osobiście:) N. znalazła dla mnie godzinkę bo w końcu miała poprawiny:)
Spotkaliśmy się gadamy bla bla nagle wyciągam z auta kwiatek:P Taki pojedynczy badylek ale była w szoku:) Powiedziałem że skoro się wstydzi zanieść do domu może nawet wyrzucić tylko tak bym nie widział:) Czas szybko mijał więc odwiozłem N. do domu tuż przed jej chłopakiem:)
O godzinie 24 napisała mi że już wróciła i jest wściekła na chłopaka bo flirtował sobie z inną na Jej oczach i wróciła do domu.
Od razu napisałem że będę za 15 minut ale odmówiła twierdząc że rano ma do pracy. Wymieniliśmy ze sobą kilka wiadomości jednak w każdej gada o tym typku, że go kocha a on tak ją rani, i ryczy i ryczy bla bla bla

No i tu pojawia się problem bo troszeczkę mnie to zdenerwowało i postawiło w sytuacji w której nie wiem co robić. Napisałem jej głupiego esa że myślę że przeszkadzam Jej w tym wspaniałym związku i się odsunę, lecz to olała i nic nie odpisała;)

Postanowiłem że jutro cały dzień nie będę się odzywać, po pracy się z nią spotkam i po prostu pocałuję, będę wiedział na czym stoję:) Waham się aby bo ten jej chłopak też będzie teraz bardziej walczył, a szczerze mówiąc myślę że bardziej zależy Jej na nim niż na mnie w końcu to "chłopak" od 3ch lat.

pozdr

Odpowiedzi

Nieładnie się tak wpierdalać

Nieładnie się tak wpierdalać komuś w życie, wiesz? Pomysł jak Ty byś się czuł gdyby Ci ktoś kobietę odbił. Masz wogóle jakieś zasady w życiu?

Portret użytkownika BAYT

No chlopak taki słodki drań,

No chlopak taki słodki drań, przystojniak, dziewczyny na niego lecą...w dodatku flirtuje na jej oczach z innymi...ona sie wkurwia płacze, ale go tak bardzo kocha.....

Nie ma różnicy czy jest młodszy czy starszy...naprawde.....

Cóż wątpie ze cos ugrasz...........widać to po tm co napisałeś. Na razie jest nie do ruszenia to. Musisz ją zaintrygować.... na niego laski leca, a na ciebie? masz coś oprócz samochodu, z którym tak się obnosisz?Laughing out loud

P.S Piotreek schowaj te swoje moralności do kieszeni..... Takie życie.....

Portret użytkownika Zef

"Od razu napisałem że będę za

"Od razu napisałem że będę za 15 minut ale odmówiła twierdząc że rano ma do pracy. Wymieniliśmy ze sobą kilka wiadomości jednak w każdej gada o tym typku, że go kocha a on tak ją rani, i ryczy i ryczy bla bla bla".

Tutaj zacząłeś pieskowanie + robienie za szczekający plasterek. Do tej pory było dobrze.

Zapomniałeś podstaw. On zbudował sobie wizerunek (inne go chcą) ty straciłeś (przyjazd do niej na jej zawołanie). Rozejrzyj się za innymi kobietami. Raz że może znajdziesz fajniejszą bez jazd z facetem, dwa że jak poflirtujesz z innymi to zyskasz pewność siebie, przestaniesz instynktownie dążyć do pieskowania i może coś ugrasz..a może nie. W każdym razie nie próbuj dalej być plasterkiem, myśl o sobie a nie o jej jazdach których ona sama pragnie w gruncie rzeczy.

Portret użytkownika DarQ_

PiotreeK zasady posiadam,

PiotreeK zasady posiadam, jednak nie dotyczą one wpieprzania się w cudzy związek, a jak się czuje zdradzony facet - wiem doskonale jak...

BAYT bo to moja największa pasja, ten samochód:P I wcale nie chcę tym nikogo na siłe zaszczepić po prostu kocham motoryzację przez to ciągle o tym gadam;) Twoja odpowiedź jednak jest dla mnie bardzo przydatna, ponieważ daje mi do myślenia - Jeśli nie zaintrygowałem jej samym sobą, tym jaki jestem - to niech ma "słodkiego drania" Wink

Zef i zarazem najbardziej rzeczowa odpowiedz, właśnie tym pieskiem zauważyłem że coś jest nie-tak. Oczywiście nie dam się nigdy włożyć w ramkę "przyjaciel", wolałbym już nigdy z Nią słowa nie zamienić. Pozostaje aby kwestia tego czy brnąć w ten syf z N. dalej czy odpuścić chociaż na chwile...
pozdr

Portret użytkownika kalsew

Ty nas olałeś to moze teraz

Ty nas olałeś to moze teraz my olejemy Ciebie? Wink

Portret użytkownika kalsew

Nie pomagajmy mu, bo jeszcze

Nie pomagajmy mu, bo jeszcze nam pajac kiedyś dziewczyne odbije. Po co Ty tu wrociles? Jak zasad nie przestrzegasz !

Portret użytkownika DarQ_

kalsew proszę nie nazywaj

kalsew proszę nie nazywaj mnie "pajacem" nie mając kompletnie pojęcia jaką osobą jestem prywatnie. Nie znasz mnie a ja Ciebie jednak takim zachowaniem udowadniasz mi aby jaki jesteś maleńki...

Dlatego proszę jeśli nie masz nic ciekawego do wniesienia nie wypowiadaj się wcale. Jestem gotów na słowa krytyki ale wyzwiska odpuść sobie przynajmniej ze względu na klasę podrywaj.org

pozdr

Siema. Nieciekawa

Siema. Nieciekawa sytuacja.
Słuchaj stary nie podchodz do tego tak, że on jest młodszy od niej, od Ciebie... Być może ma coś w sobie, jest dojrzały emocjonalnie...nie można typa likwidować tylko ze względu na wiek. Co do Twoich zamierzeń bardzo odważnie, jednak przemyśl to dobrze jeszcze raz, przewidź konsekwencje i ewentualny plan B - tak jak wspomniałeś - to 3 letni związek.
Zależy od dziewczyny jaka jest.
Powiem Ci, że byłem w podobnej sytuacji, moja ex po 4 latach związku poleciała na o wiele starszego typa z furą po tym jak byłem "za dobry" dla niej.
Może być tak że ona zacznie mu teraz robić jazdy, on zacznie pieskować i się pogrążać....wtedy uderzy w odwecie do Ciebie, natomiast Tobie mogę poradzić żebyś nie był nagle przyjaciółką z fujarą, uważaj żeby kosztem Ciebie nie chciała sie odegrać na nim czy coś. Miej to pod kontrolą if U know what I mean.
Powodzenia, pozdro!

Portret użytkownika DarQ_

Izzy właśnie tego chcę

Izzy właśnie tego chcę uniknąć by nie stać się materiałem tylko do odgrywania się na chłopaku... Nie ukrywam że dużo też bedzie zależało od poczynań Jej faceta Wink

Portret użytkownika kalsew

Ja wyraziłem tylko swoją

Ja wyraziłem tylko swoją opinię w tej kwestii.
Nie lubię gdy ktoś komuś odbija kobietę Smile

Pozdro z fartem.

Portret użytkownika VanityFair

Raczej staniesz się jej

Raczej staniesz się jej pocieszycielem, odreagowaniem kłotni z facetem i tzw. plasterkiem.

chłopak bierze sie za inne

chłopak bierze sie za inne wiec jest troche nadziei moze ja tym zrazic, ja bym na twoim miejscu jeszcze z nia pofiltrowal napewno nie masz nic do stracenia,a ona ma podstawy do niepokoju.
Zabierz ja gdzies, daj jej duzo emocji pokazujac jej przy tym swoja atrakcyjnosc
Z tym pocalunkiem dobra sprawa, tylko zebys jej nie wystraszył Smile powodzenia!!! LEPIEJ DZIALAC NIZ SIEDZIEC NA DUPIE!!!!!

Portret użytkownika prow0kator

"po tym jak byłem "za dobry"

"po tym jak byłem "za dobry" dla niej."

Ach, ta kobieca logika ... Dokładnie wiem o czym mówisz, sam przez to przechodziłem...

Portret użytkownika VanityFair

Nie ma czegoś takiego jak "za

Nie ma czegoś takiego jak "za dobry". To dobra miłosierna gadka na wszystko, kiedy chce się miło powiadomić że to nasza decyzja i raczej nic więcej z tego

Portret użytkownika DarQ_

Vanity z Twoją teorią zgadzam

Vanity z Twoją teorią zgadzam się za to w 100000% Wink

Portret użytkownika DarQ_

Ahhhh więc Panowie i Panie,

Ahhhh więc Panowie i Panie, zauważyłem że w chwili gdy delikatnie "olewam" N. Ona domaga się kontaktu, jednak czuję że chce mnie na razie w wersji "plasterka" a nie samca... Tongue

Co do tego jakie mam podejście do związków wierności itp. powiem szczerze że nie wierzę w takie bajki... Sam przez to przechodziłem nie raz i wiem że prawie każda Panna w chwili poznania innego intrygującego faceta, pewnego siebie itp. jest w stanie się do niego zbliżyć (jedne bardziej inne mniej). Dlatego póki co N. nie odpuszczam ale narazie "zamrażam" nasze relacje Wink Do tej pory dałem Jej kilka bodźców o których myślę że pamięta;)

Docelowo czekam do soboty bo właśnie wtedy idziemy paczką z roboty na piweczko Wink Zdam relację co i jak Wink