Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Karola czy Karol? Musimy ciągle przeć!

Portret użytkownika Don Carlo

Witajcie!

Ten wpis oprócz klasycznego dzielenia się doświadczeniami, prośbą o wsparcie mentalne, itd. ma jeszcze jeden ważny dla mnie cel. Pragnę zawrzeć w nim obietnicę, którą złożyłem dziś samemu sobie w czasie przemyśleń na lekcji matematyki.

Mianowicie, nieraz zdarzyło mi się stanąć w miejscu, jeśli chodzi o rozwój mej znajomości z dziewczyną. Fajnie się śmiało, Kino-wało, i w ogóle... Ale kiedy mieliśmy się już umówić, podchodziłem do tego niedbale, nonszalancko.
Kończyło się to na tym, że mieliśmy się spotkać w "następną sobotę"... Oczywiście zawsze w takim przypadku idea spotkania ulatywała w niezmierzoną przestrzeń nicości, niczym chmurka na gorącym, lipcowym niebie. Dokładnie tak to wyglądało. To coś wypadło, to wpadło, no i nie było o czym gadać.

Postanowiłem pokrótce opisać moją ostatnią przygodę, która wciąż trwa. Otóż, czekając cierpliwie na fakultety z biologii, natknąłem się na dziewczęta z 1. klasy sprzedające różne drobiazgi na choinkę. Ławeczka pod ścianą, wielki plakat z napisem "Świąteczny Kiermasz PCK", pierniczki i inne duperele, a przy nich 4 niewiasty. Albo 5... nie mogłem przepuścić takiej okazji. Tym bardziej,że jedna z nich przypadła mi do gustu szczególnie [Karolina, oczywiście]. Po pierwszym lepszym* otwarciu zabrałem krzesełko z bufetu i dosiadłem się do nich z uśmiechem. Pamiętam niewiele - było to przed świętami, a wiele rzeczy ulotniło się przy okazji wigilijnej kapusty z grochem... Dlatego też przedstawię tylko efekty końcowe pogawędki:

- 3 razy usłyszałem, że jestem lubiany
- jedna dziewczyna obraziła się na mnie [nie mam już pojęcia, o co], ale już następnego dnia wyznała, że mnie lubi
- mówią na mnie Harry Potter -.- [podobno ksywka to zwykle dobry znak]

Nadeszła przerwa świąteczna. Napisałem Do Dziewczyny na fejkbuku, że wybija się z pośród tłumu, i chciałbym się upewnić, czy tak rzeczywiście jest. Odpowiedziała raczej chłodno, ale rozmowę poprowadziłem raczej gładko
Skończyło się na tym, że chciała, bym dodał ją do znajomych, ponieważ duma nie pozwala jej na zapraszanie chłopaków. Oczywiście stwierdziłem, że nie zrobię tego. Odpisała, że jeśli nie zrobię tego, nie napisze już do mnie...

W szkole [pierwszy dzień] uśmiechnęła się do mnie jakby nigdy nic, i powiedziała głośno i z naprawdę pozytywną energią "Cześć!". Coś tam odparłem i poszedłem dalej.
Dziś zrobiłem "Push". Nie podszedłem do dziewcząt... Nawet humoru nie miałem.

A teraz Pointa. Przy następnej okazji MUSZĘ wyrwać Karolę z okowów jej koleżanek, a moich Cock Block'ów. I choćby nie wiem, co się działo, MUSZĘ polecić jej, by podyktowała mi numer telefonu. [A nie załatwiłem go, wstyd mi.] Poznałem wiele naprawdę przecudownych inteligentnych i wartościowych dziewcząt, ale bardzo rzadko spotykaliśmy się w cztery oczy. Pora na zmianę. Muszę się przełamać tak, jak to zrobiłem przy moim pierwszym Direct'cie. Zmuszanie się do czegoś rzeczywiście pomaga. Jeśli przegram, to nie z innymi, tylko... Z samym sobą.

Niech żyje Polska!

Odpowiedzi

Portret użytkownika Jaskier

Najlepiej rwac laski w LO z

Najlepiej rwac laski w LO z biol-chemu te sa najbystrzejsze, skromniejsze i w dodatku mają to coś w sobie. Oczywiśćie one raczej nie są w szkole gwiazdami, nie chodzą na każdej przerwie w tą i z powrotem. Ale takie dziewczyny są ciekawe, sluchaja ciekawej muzyki, maja tez pewnego rodzaju dumę, która rodzi się w kobietach inteligentnych, które w zyciu cos osiągnęły. Mnie podnieca inteligencja i osobowosc, a takim dziewczyn z pewnoscia takich cech nie brakuje. Stereotyp, ze sa konserwatywne jest produkowany przez amerykanskie filmy dla nastolatków. Kwasy jak to mówią w mojej szkole na dziewczyn z biol-chem wziął się z braku akceptacji indywidualnosci. Zbytni liberalizm w szkole nie jest dobrze odbierany. Nie mylic liberalizmu typu: cycki na wierzchu i pol dupy widac.

Powodzenia w dobrych wyborach.

Portret użytkownika Sekalek

Kurwa, lepiej bym tego nie

Kurwa, lepiej bym tego nie pomyslał Smile

Portret użytkownika KamileQ

Akurat krece z taka

Akurat krece z taka dziewczyna i to sie w 100% pokrywa.

Portret użytkownika Don Carlo

Wymiata... Szkoda, że nie

Wymiata... Szkoda, że nie można tu dawać punktów pomocy, bo by zarobił ładnie Wink

Portret użytkownika panxyz

[podobno ksywka to zwykle

[podobno ksywka to zwykle dobry znak]

Powiedz to mojemu staremu znajomemu, do którego wszyscy mówili "sraka" Smile

Portret użytkownika Don Carlo

Mnie jedna dziewczyna mówiła

Mnie jedna dziewczyna mówiła "Wiaterek". Dla niej było to neutralne, jednak mnie skojarzyło się to z dźwiękami, które można usłyszeć w toalecie.. Wink