
Witam.
Wczoraj miałem zły dzień, nie zdałem prawka, byłem chory, zmęczony całym tygodniem na uczzelni. Wieczorem siedze sobie w domu i już miałem iść się kąpać kiedy dzwoni kumpel. Dawaj ze mną na balety, namówił mnie, chociaż nie miałem ochoty, ale wiem że jak sie napije to jest zaczepny i trzeba go bd pilnować.
I tak weszliśmy do klubu przed 23. Ogólnie pełno pięknych dziewczyn, a że nas tam wszyscy znają więc social od początku miałem dobry, przytulamy sie do barmanek, witamy się z dj'ami, ochroniarzami i barmanami.
Miałem nie pić i tak zrobiłem, wypiłem sobie tylko szklaneczke whiskey z alkoholu przez caly wieczór później męczyłem soki.
Kumpel już podjebany, bombka go łapie więc leci, drugi nasz kierowca też z nim poszedł i tak zostałem sam przy barze. Od razu widze IOI od jednej z dziewczyn tam siedzących, ale przyszła koleżanka więc nawet nie podchodziłem bo zająłem sie nią, chwila gadki i ide na inny bar ich poszukać. Po drodze łapie jedną z barmanek i też chwila gadki. Podchodze do baru, zamawiam sok. od razu wszyscy barmani przybiegają i pytają co sie stało że nie pije. Czułem na sobie spojżenia wszystkich dziewczyn z baru. Po 2 minutach słysze jak dj przez mikrofon krzyczy: Jeden z naszych najlepszych gości ogłosił że dzisiaj nie pije. I tu brawo od barmanów, teraz to już cały bar sie patrzył, chwile pogadałem i ide dalej ich szukać.
Wchodze na pierwszy parkiet a tam kumple coś próbują ale im to nie wychodzi.
I tak stoje i patrze aż mnie ktoś przytula. Obracam się patrze a to target z przed dwóch tygodni. Zaczyna gadać, pogadałem z nią chwile i przyszli kumple i mówie że zwijam z nimi. W drodze na 2 parkiet widze IOI od blondynki, która pokazuje na mnie palcem i gada coś koleżance.
Tam stoje oparty o barierke podbija dziewczyna głęboko mi patrzy w oczy i zaczyna się wyginać. Myśle sobie no fajnie ale ja dzisiaj nie poznaje nowych ludzi, jestem chory, chce mi sie spać i nie mam nastroju. Później ta sama zagadała do mnie przy barze.
I tak chodze z jednego baru do drugiego, z drugiego do trzeciego. Z jednego parkietu na drugi.
Co chwila znajoma barmanka przychodzi i rozmawia ze mną, poprawiła mi troche humor.
Ide do baru dla palących, siadam widze jest nas 3 ja barman i blondynka, szczerze to dosyć ładna była. I tak biore sobie sok. odpalam fajke i słysze: zapaliła bym ale mi się skończyły, zlałem na to bo przecież nie przybiegne do niej z fajką. ale po chwili zacząłem gadać z barmanem i gdzieś zniknęła. Stojąc później przed parkietem, pilnując kumpla widizałem ją, puszczała mi wyraźne IOI. ale nie miałem ochoty na nic.
I tak skończyłą sie nasza zabawa. Wyszedłem z klubu to już w ogóle nie mogłem mówić. Ale w drodze powrotnej przeanalizowałem sobie że ten wypad tez moge zaliczyć do udanych pomimo ze nic nie poderwałem to skupiłem sie bardziej na zwracaniu uwagi na sygnały wysyłane od kobiet.
Czyli nabyłem doświadczenia. Chociaż przyznam że raz podczas tego wieczoru mialem excusy, ale bardziej spowodowane było to tym że nie miałem ochoty na nic.
Odpowiedzi
Jak dla mnie to ten wpis jest
ndz., 2012-10-07 08:05 — PoweradeJak dla mnie to ten wpis jest trochę bez sensu. Po co opisywać to że miało się IOI i nic z tym nie zrobiło? Chwalisz się tym że jesteś znany w klubie/przystojny że dziewczyny same Cię zaczepiają?
Pochwalił się że pił łyche,
ndz., 2012-10-07 13:04 — BBSPochwalił się że pił łyche, zna bramkarzy, barmanów, dj i resztę sprzątaczek. Social sobie tutaj robisz? Podaj nazwę klubu, sprawdzę to...
tak słuchaj codziennie
ndz., 2012-10-07 19:06 — kalabrynatak słuchaj codziennie opowiadam wszytskim że piłem łyche. jaram sie tym
dobrze że jesteś szczery .
ndz., 2012-10-07 22:01 — BBSdobrze że jesteś szczery
. Zablokowałeś bloga bo?