Dziewczyna zaprosila mnie do siebie. Spedzilismy super weekend. Bylo zajefajnie... nawet mi gotowala... No nadszedl czas wyjazdu i... no i... Zaczelismy sie calowac i ona do mnie, ze ja dziwnie caluje... Za malo jej mojego jezyka w pocalunku bylo. To bylo tuz przed moim wyjsciem na tranmwaj, ktory mial mnie zawiesc na PKS. No, ale dobra, meritum sprawy. Jak to powiedziala, to za zartowalem, " To w takim razie musimy zakonczyc nasza znajomosc.Zegnam" i wyszedlem... A Ona juz za mna nie poszla chociaz miala isc za mna na tramwaj. To sie cofnalem i sie zapyatlem czemu nie idzie, a Ona, ze mam krotka pamiec... No i wyltumaczylem, ze to byl zart a Ona to na serio wziela i nie dala sie przegadac, no ale poszla ze mna na ten przystaenke, tzn. prawie, bo po drodze odbila w boczna uliczke:( No ale jak juz jechalem tym tramwajem zadzwonila i powiedziala,ze potzrebuje czasu by to przemyslec...
No dobra i teraz co zrobic by to odkrecic?? Czekac az sama napisze, zadzwoni?? Myslalem zeby poslac kwiaty..., ale czy nie lepiej nie robic nic i czekac na jej ruch??
P.S to nie jest zwykla Kobieta, zalezy mi na niej HELP GUYS!!!
Proste. Na następnym
pon., 2009-09-21 20:03 — hiszpanProste. Na następnym spotkaniu rozluźnij trochę atmosferę, rozśmiesz ją, a potem powiedz z uśmiechem, żeby pokazała Ci jak powinien wyglądać idealny pocałunek. Powtórz, a potem pokaż jak Ty sobie wyobrażasz idealny pocałunek. Potem powiedz, żeby Ci pokazała jak powinien wyglądać wymarzony sex:)
no wlasnie tak bym zrobil jak
pon., 2009-09-21 20:12 — loynisno wlasnie tak bym zrobil jak bysmy mieszkali w tym samym miescie;/
a i tu nie chodzi o ten
pon., 2009-09-21 20:15 — loynisa i tu nie chodzi o ten pocalunke tylko jak odkrecic ten moj glupi zart i musze to zrobic na odleglosc. Zaprosilem ja do siebie, ale ona moze dopiero w padzierniku...i teraz nie wiem czy sie zjawi... to trudny zwiazek(bo na odleglosc) z poczatku mieszkalismy w jednym miescie,lecz niestety musialem wrocic do PL, ale ciagniemy do siebie jak plus i minus...
To jak ty to do niej
pon., 2009-09-21 20:23 — MikeTo jak ty to do niej powiedziałeś o tym zerwaniu? Z uśmiechem czy grobową miną? Chyba to drugie.
no jakos nie poszlo mi to ale
pon., 2009-09-21 20:30 — loynisno jakos nie poszlo mi to ale chuba sie nie cofal i sie nie tlumaczyl jak bym chcial to zrobic na serio.... no i jej jest teraz ciezko mi uwierzyc... to jak czekac na sygnal od niej czy walczyc czy...odpuscic??ale jak tu odpuscic jak mi w glowie siedzi...
Zadzwoń i porozmawiaj, ale
czw., 2009-09-24 07:10 — DanZadzwoń i porozmawiaj, ale nie zaczynaj wcale tematu dotyczącego żartu. Rozmawiaj z nią tak, jak zawsze to robiłeś. Jeśli gadka potoczy się normalnie, to dobrze, może już zapomniała, może nie przywiązuje już do tego wagi, a może i uwierzyła. Jest OK i nie ma sensu do tego tematu już wracać. Jeśli natomiast będziesz czuł, że rozmowa się nie klei lub sama zacznie temat dot. żartu możesz powiedzieć, że wtedy naprawdę żartowałeś i mówisz jej kolejny raz. Jeżeli nie jest w stanie Ci uwierzyć, to jest Ci przykro.