Witam.
Wracając wczoraj autobusem do Warszawy obok mnie usiadła dziewczyna. Nie powaliła mnie jakoś specjalnie na kolana, ale postanowiłem do niej zagadac. Jedyne co mi przyszło to pytanie jak to zrobiła, że jej oparcie w siedzeniu działa, a moje cały czas się opuszcza:) W każdym razie łyknęła haczyk. Później jako, że pojawiało się coraz więcej osób, postanowiliśmy się przesiąść razem na tył. Nie usiadłem obok niej, a rozwaliłem się wygodnie w siedzeniu, całą droge odbijałem jej shit testy. W międzyczasie okazało się, że uczyła się z moją siostrą w jednej klasie, że ma chłopaka itp. itd. bla bla bla.
Na koniec gdy wysiadaliśmy wziąłem od niej numer i powiedziałem jej, że idziemy na spacer pod Pomnik Syrenki. Powiedziała, że jeszcze nie wie czy będzie wolna i żebym zadzwonił następnego dnia.
Tak więc dzwoniędziś, a ona mi mówi, że nie może iść bo będzie zajęta. Powiedziałem, że ok umówimy się później na jakiś inny termin, a ona na to, że raczej nie. Zapytałem, więc wprost czy nie może iść dziś czy wogóle. Odpowiedziała, że wogóle, a ja pożegnałem się grzecznie i rozłączyłem.
Zastanawiam się jakie popełniełem błędy. Jestem na początku przygody z podrywaniem kobiet i bardziej potraktoawłem jako doświadczenie niż porażkę. Czekam na komentarze.
Pozdrawiam
Odpowiedzi
Ja bym nie dzwonił już
pon., 2009-09-21 20:12 — MikeJa bym nie dzwonił już następnego dnia.
Odczekaj teraz troche i spr
pon., 2009-09-21 20:20 — loynisOdczekaj teraz troche i spr ponownie. Zadzwon jak sie czuje i takie tam no i nie proponuj spotkania.Zacznie o Tobie myslec i sam tez moze cos napisze... Teraz traktuj ja jak poligon doswiadczalny...tylko nie przesadzaj jak nie napisze po rozmowie odpusc. Tyle pieknych kobiet...
Jeszcze czego...Co
pon., 2009-09-21 21:55 — ZefJeszcze czego...
Co zwaliłeś:
a) przy odmowie powiedziałeś "może innym razem" = tobie zależy
b) zadzwoniłeś następnego dnia = ty się prosisz = tobie zależy
c) próbowałeś akcji na zajętej.
Nie wiem jak było w tym busie, ale skończyło się na tym, że to ona zrobiła z siebie nagrodę dla ciebie a winno być odwrotnie. Tu poległeś.
Do tego babka zajęta, więc tym mniejsze szanse że cokolwiek by z tego wyszło.
Kobiet wiele a jak sam powiedziałeś, ta wcale ci nie wpadła w oko. Idź dalej, nawiązuj znajomości, następnym razem upatrując sobie ładniejszy i nie zajęty cel:)
Ps wpis wyedytowany, bo trochę starej złości było w poprzednim z prawie wymarłego wewnętrznego frajerka;)