witajcie:)
Mam problem mianowicie chodzi mi o taniec. Chciał bym dobrze sie poruszać na parkiecie, nie mowie ze nie robie tego w ogóle, ale chciał bym w tańcu czuć sie pewnie pozakazywać ciekawe ruchy. Myślałem o szkole tanca lecz to nie na moja kieszen, a dwa brak czasu. Macie jakies recepty na to???. Gdzies wyczytałem , ze dobrze chodzic do klubow i tam tańczyć, podpatrywać jak inni to robia, a reszta sama sie zaprogramuje w mózgownicy. Dobrym sposobem jest oglądanie filmow czy teledysków i nastepne cwiczenie twgo. Jesli macie jeszcze jakies rozwiazania to czekam na odpowiedzi,
Już sam znasz odpowiedź,jest też jeden motyw jakiś kumpel który umie i mógłby pokazać Ci parę ruchów,w moim przypadku jest tak że mam na studiach w grupie laskę która tańczy od 5ciu lat nic tylko podejść i zapytać
Work of the predator is never done....your next prey awaits....
"ze dobrze chodzic do klubow i tam tańczyć, podpatrywać jak inni to robia, a reszta sama sie zaprogramuje w mózgownicy."
a jeszcze lepiej poprosić dziewczynę aby nauczyła Cię kilku sztuczek
Ciekawy temat sam nie umiem tanczyc i nie ukrywam tego przed dziewczyna i chyba jej powiem zeby mnie nauczyła bo jestem cienki w te klocki. Nie ukrywaj przed dziewczyna czegops bo potem i tak to wyjdzie. Zawsze jest lepiej jak sie "uczycie" we dwoich tanczyc.
Wiesz co to wszystko właśnie zależy od tego jak pewnie się czujesz.
Możesz dobrze tańczyć,ale nie być pewnym tego,a możesz źle tańczyć i być pewnym siebie.
W pewnym sensie będzie to widać i nie będzie to wyglądało źle
Myślę że można się nauczyć bez kursów. Dlaczego? Sam nigdy nie byłem na żadnym kursie ale potrafię tańczyć. Głównie obserwowałem innych, później próbowałem tego sam, wprowadzełem jakieś zmiany. Jeśli chodzi ci o taniec w parze to tutaj podaje link, można ściągnąć parę ruchów http://www.youtube.com/watch?v=r...
A ja polecam Popping & Locking-głównie chodzi mi o body waving i isolating, czyli coś takiego:
http://www.youtube.com/watch?v=a...
Trochę ćwiczeń, wyczucia rytmu i naprawdę wygląda to dość zajebiście
Kael
"Każdy szermierz dupa, kiedy wrogów kupa"
Tańca da się nauczyć..
Jeżeli nawet Ja..taneczne beztaleńcie umie nei połamać nóg to jest Ok..
Hmhm, co do nauki ,to napewno znajdziesz jakaś koleżanke ,bądz koleżanke koleżanki która by Ci pare kroków pokazała
Nie znam się na niczym, prócz życia..
Zapytaj jakąś koleżankę co lubi jak facet robi podczas tańca. Niedawno gadałem o tym ze swoją dziewczyną i mówiła np. że nie cierpi jak facet podchodzi do niej i tak się ociera. Ni to podryw, ni to taniec - po prostu takie niesmiałe ocieranie. Jak już tańczyć to odważnie. Zauważyłem, że wielu facetów tańczy tylko od pasa w górę i dosyć to zabawnie wygląda. Najważniejsze wg. mnie to ruszac się całym ciałem, głową, nogami(ale nie jakbyś dostał drgawek oczywiście). Tak jak wspomniano wyżej trzeba to czuć...Ja niestety z muzyką co leci w klubach dobrze się nie czuję. Potańczyć potańczę, ale męczy mnie to strasznie. Najlepiej jak się tańczy do tego co się lubi. Gdy tańczę np. do reggae to od razu czuję tą muzykę jak płynie w moich żyłach, każdy dźwięk, który dotrze do moich uszu wymusza na mnie jakiś ruch. To jest to
! Do tego też można potańczyć z dziewczyną całkiem fajnie.
Sic Luceat Lux
panowie jaki taniec polecacie? ja myslalem o hip hopie
Kilka słów jako tancerz amator...
"Myślałem o szkole tanca lecz to nie na moja kieszen, a dwa brak czasu. Macie jakies recepty na to???. Gdzies wyczytałem , ze dobrze chodzic do klubow i tam tańczyć, podpatrywać jak inni to robia, a reszta sama sie zaprogramuje w mózgownicy."
Idź pan na kurs weselniaka do jakiejś szkoły tańca. Nauczą Cię szybko, łatwo, przyjemnie i za niewielkie pieniądze (ok 10 figur na krzyż, zaimponujesz tym większości lasek w klubach - no może po tych 50-100 godzinach praktyki).
"Tańca da się nauczyć..
Jeżeli nawet Ja..taneczne beztaleńcie umie nei połamać nóg to jest Ok.."
Nie to że się czepiam ale między "tańcem" i "nie łamaniem nóg" jest bardzo dużaaaa różnica.
Czy tańca można się nauczyć... i tak i nie.
Z jednej strony, bez wiedzy i techniki nie będziesz potrafił się naturalnie przemieszczać a tego musisz się nauczyć. Z drugiej strony jeśli nie masz żadnych zdolności to nawet 3 lata nauki Ci nie pomogą (mam znajomych którzy są tego przykładem).
"Ponadto bądź odważny jeśli chodzi o eskalację - w końcu to tylko taniec!"
Zależy z kim, kiedy i w jakich okolicznościach.
Na "potupance" w byle klubie to przejdzie i wszystko świetnie (laska będzie oczarowana nawet jeśli zatańczysz z nią 3 figury na krzyż bo większość "imprezowiczów" nawet tego nie potrafi), w wypadku dziewczyny tańczącej amatorsko lub zawodowo wzbudzisz raczej niesmak.
"Ponadto bądź odważny jeśli chodzi o eskalację - w końcu to tylko taniec!, bądź także nieprzewidywalny - akcjami typu podniesienie partnerki tak, aby owinęła swoje nogi wokół Twojego pasa nie tylko imponujesz Jej, ale także budujesz social na calą imprezę."
Za "styling" to jak nie potrafisz tańczyć się nie bierz bo co najwyżej narobisz kalectwa. To są rzeczy przy których nie mając doświadczenia tanecznego możesz partnerce naprawdę zrobić krzywdę (a chyba ostatnia rzecz jakiej byś chciał to ciągać się później po sądach i komisjach lekarskich).
"Z kobeta trzeba tanczyc seksualnie"
Tzn. jak?
Pytam bo nei bardzo rozumiem ideę.
"Pamietajcie co powiedział Hitch - kobiety porównują taniec z seksem "
Nie wiem czy z seksem ale z relacjami na pewno.
Taniec pokazuje cechy charakteru każdego człowieka tańcząc z kobietą możesz czytać w jej charakterze... i odwrotnie.
"2 miesiace chodzenia wystarczą zebys dobrze sie poruszał, poprzegladaj sobie oferty u siebie w mieście"
Oj myślę że tu koleżanka powinna troszkę przystopować.
W tańcu partner nie tylko musi się poruszać lecz również prowadzić i kreować.
Dwa miesiace to trochę za mało by to wypracować.
----------------------------------------
"...gdy kruszą się kawałki brązu, srebra albo żelaza, kowal scala je w jedno i tak tworzy się wieź..."
Przecież dzisiaj z youtube możesz nauczyć się podstaw do większości tańców, a jeśli jakiś błąd będziesz robił to przecież Ci nei wytkną tego w klubie "o popatrz, ten koleś źle noge postawił, miała iśc do przodu, a dał w tył".
"Przecież dzisiaj z youtube możesz nauczyć się podstaw do większości tańców"
Wiesz owszem, w obecnym świecie neostrady tak możesz do sprawy podejść ale... zobaczyć kroki i je powtarzać to jedno, a faktycznie potrafić tańczyć to drugie. Taniec to nie tylko kroki, to także prowadzenie a tego Cię youtube nie nauczy, to improwizacja i "czytanie partnerki", znajomość pracy ciała - możesz z youtube uczyć się godzinami a i tak ze zdziwieniem odkryjesz że niektórych kombinacji nie dasz rady zrobić, internet nie poprawi błędów technicznych (a niejednokrotnie właśnie jeden błąd techniki potrafi zdecydować o tym czy poprowadzisz partnerkę tak jak zamierzasz.
W tańcu diabeł tkwi w detalach.
"a jeśli jakiś błąd będziesz robił to przecież Ci nei wytkną tego w klubie "o popatrz, ten koleś źle noge postawił, miała iśc do przodu, a dał w tył"."
No wiesz. Generalnie partnerce która tańczyć nie umie będzie to obojętne (większość klubów studenckich). Natomiast dziewczynie która faktycznie tańczy, coś takiego może już przeszkadzać (partner który nie potrafi prowadzić powoduje że taka dziewczyna się męczy zamiast bawić - i odwrotnie, kobieta kłoda zamęczy każdego tańczącego mężczyznę - to akurat pisże z doświadczenia, nie ma nic gorszego od laski której "się wydaje" że umie tańczyć).
To teoretycznie detale ale cholernie ważne.
----------------------------------------
"...gdy kruszą się kawałki brązu, srebra albo żelaza, kowal scala je w jedno i tak tworzy się wieź..."
Tańczę salsę od jakiegoś czasu i wiem o czym mówisz, ale KTÓRA laska na normalnej imprezie patrzy czy robisz jakiś techniczny błąd przy prowadzeniu ?
W cale nie ważne detale, wystarczy się dobrze bawić i mieć frajde z tego.
"Tańczę salsę od jakiegoś czasu i wiem o czym mówisz, ale KTÓRA laska na normalnej imprezie patrzy czy robisz jakiś techniczny błąd przy prowadzeniu ? "
Nie chodzi o to czy patrzy, chodzi o to żebyś nie zrobił jej krzywdy.
Rozpędzona kobieta nie patrzy najczęściej na to co robi, jeśli Ty nie będziesz wiedział co robisz i zaczniesz np. robić "lifty" serię "spinów" czy "wachlarze" to może się skończyć po prostu kalectwem.
No w najlepszym przypadku będzie to dziki bans polegający na szarpaninie - ale to raczej nie daje frajdy.
----------------------------------------
"...gdy kruszą się kawałki brązu, srebra albo żelaza, kowal scala je w jedno i tak tworzy się wieź..."