Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Dylemat nad posiadaniem dwóch dziewczyn

18 posts / 0 new
Ostatni
otto18
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Suwałki

Dołączył: 2012-01-03
Punkty pomocy: 0
Dylemat nad posiadaniem dwóch dziewczyn

Sytuacja wygląda , tak ,że od niedawna w mieście ,w którym studiuje tj. Białystok , mam bliską mi dziewczynę (nazwijmy A ) ,z którą jesteśmy dla siebie jakby parą ,ale technicznie rzecz biorąc nikt z nas tego tak nie nazwał , no ale czuję,że to jest właśnie to ''coś'' (wiem, trochę pomieszałem;p ). W sylwestra na zabawie w mojej miejscowości poznałem z kolei drugą (nazwijmy B ). Od razu spodobałem się B ,ona mnie też , a atmosfera i alkohol sprawiły ,że po chwili już się całowaliśmy i miło spędziliśmy resztą zabawy. I pojawił się w mojej główce taki skurwysyński plan, ażeby mieć i A i B , no bo nigdy jeszcze nie jechałem na dwa fronty i chciałem zobaczyć jak to jest(zwłaszcza ,że z B widziałbym się w Suwałkach na weekendny, a w tygodniu z A w Białymstoku). Dzisiaj się mam umówić z B na spotkanie i mam teraz dylemat moralny , czy rzeczywiście brnąć w to dalej czy być wiernym A , bo nie ukrywam ,że jest dla mnie ważniejsza.

Co o tej całej sytuacji myślcie ? Co powinienem zrobić? Czy wy - społeczność podrywaczy uważacie to za coś niegodnego mężczyzny czy wręcz przeciwnie?

_Alvaro_
Portret użytkownika _Alvaro_
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Zadupie Wielkie

Dołączył: 2011-05-18
Punkty pomocy: 307

Nikt Cię tu moralizował nie będzie.

To Twoja decyzja bo ty bedziesz podejmował jej konsekwencje, musisz byc zgodny z sobą Smile

Prowadzę stronę z historiami nieudanych randek. Ciekawy opowieści? A może sam chciałbyś się czymś podzielić? Zapraszam - http://NieudanaRandka.pl/

Santi
Portret użytkownika Santi
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 23
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2010-11-16
Punkty pomocy: 115

Mam podobną sytuacje i też nie wiem co zrobić Tongue Chyba powiem dwóm laskom że nie oczekuje niczego więcej tylko chce się bawić i może jakaś seks przyjaźń wyniknie i będę wolny dalej Laughing out loud

otto18
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Suwałki

Dołączył: 2012-01-03
Punkty pomocy: 0

Możesz jaśniej , bo nie wiem co chcesz przez to powiedzieć?

Muka
Portret użytkownika Muka
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: *

Dołączył: 2011-08-08
Punkty pomocy: 212

Wcielaj plan w życie, Tym bardziej że nie rozmawialiście o tym, że jesteście w związku.

Tak jak napisał kolega wyżej, będzie to niezapomniana lekcja:D Tylko pilnuj by A nie dowiedziało się o B, a B o A.

hubal
Nieobecny
Wiek: 1991
Miejscowość: pl

Dołączył: 2011-06-02
Punkty pomocy: 212

Carlopactwo... Mistrzostwo świata. Szacun : )

Lepiej jest mieć szczęście. Ale ja wolę być dokładny. Bo wtedy, jak szczęście przychodzi, jesteś gotów.

SunLight
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: kobieta
Wiek: ...
Miejscowość: ...

Dołączył: 2012-01-02
Punkty pomocy: 1217

Stary, trzeba sie nad tym zastanowic. Bo jak to sa dwie fajne laski, to:
a) na krotka mete bedziesz szczesliwy ale tak jak mowie, raczej na krotka mete
b) dowiedza sie o tym i stracisz obie

to tez zalezy, jak tam z twoja moralnoscia, to twoja decyzja.

PS: Dziewczyn sie nie posiada! (jakos mnie to tak razi, to takie rzeczowe traktowanie...)

OneNight
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: silesia

Dołączył: 2011-10-20
Punkty pomocy: 9

Właściwie życie jest krótkie i jeśli masz na coś ochotę to to zrób, ale licz się z konsekwencjami. Masz swoje sumienie i nikt za Ciebie nie wybierze Wink

Albo spróbuj zrobić tak żeby się na siebie wzajemnie zgodziły, to będzie wyzwanie..

..i pamiętaj żałuj tylko tego czego nie zrobiłeś!

otto18
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Suwałki

Dołączył: 2012-01-03
Punkty pomocy: 0

A mógłbyś powiedzieć ile czasu za 1. i za 2. razem trwało takie granie na 2 fronty i jak się kończyło?
Proszę też innych , którzy tak robili o swoje przeżycia z tym związane.

Przedwczoraj i wczoraj widziałem się z panną B , w tym raz u niej byłem i mówiła mi rzeczy w stylu: ''że śniło jej się ,że wyznaję jej miłość'' '' że ona bidulka , bo zazwyczaj ,ją faceci wystawiali szybko '' , pytała jak "nas '' widzę(powiedziałem ,że nie wiem , chyba ją to zasmuciło). I tak się po tym dziwnie czuję,że zwłaszcza teraz nie chce jej powiedzieć ,że nic z tego nie będzie.

Cso18
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2011-12-10
Punkty pomocy: 1

Na 2 fronty nie polecisz za długo szczerze mówiąc sam kiedyś byłem w takim jeżeli to można nazwać związku i na chwilę było wspaniale ale potem było już co raz gorzej więc radze ci weź jedną i bądź z 1 bo na dłuższą metę nie pojedziesz a sobie tylko zaszkodzisz i wylądujesz sam

TenTypTakMa89
Portret użytkownika TenTypTakMa89
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: X

Dołączył: 2012-05-27
Punkty pomocy: 677

A co bedzie jak dziewczyna z Białegostoku będzie chciała Cię niespodziewanie odwiedzic w rodzinnej miejscowosci, lub zaproponuje że pojedzie z Toba na weekend? Będzie d.u.p.a Smile

Jednakże spróbuj. Czasem sie spotykalem jako singiel z pięcioma naraz i to w tym samym miescie lub blisko miasta. Początkowo fajnie,ale potem strasznie męczące bo zaczynasz miec schiza ze idąc z jedną po mieście zobaczy Cie druga i tamta spalona bedzie.

Underground
Portret użytkownika Underground
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: ...
Miejscowość: ...

Dołączył: 2012-05-30
Punkty pomocy: 795

Ciekawe pytanie. Dobrze, że je zadałeś - wszyscy jesteśmy ludźmi i mamy w sobie tę umoralniającą część, która kategorycznie zabrania wiązania się z dwiema osobami naraz (superego czyli nakazy kulturowe i społeczne wg. Freuda).

I każdy miewa myśli "co by było, gdyby" - gdyby pójść za impulsem i zrobić to, co nas naprawdę korci i pewnie będzie przyjemne. Czemu nie poddać się naturalnym popędom (w końcu podobno kiedyś byliśmy poligamiczni) i nie pożyć inaczej niż wszyscy, pełniej. Czemu nie skorzystać z okazji i nie spotykać się z dwiema osobami naraz (id czyli pierwotne popędy wg. Freuda)?

A gdzie w tym wszystkim jesteś Ty i Twoja decyzja?

Zgadzam się z Carlopactwo - istnieje obawa, że jeśli nie spróbujesz teraz i nie zobaczysz, jak to jest - będziesz próbował w przyszłości. Jeśli odsuniesz od siebie niemoralne myśli, kiedyś mogą wrócić - pewnie wyjdą w najmniej spodziewanym momencie, bokiem/pokątnie. Nie będziesz wiedział, co z nimi zrobić, i np. jako czterdziestoparoletni oddany mąż i ojciec wdasz się w głupi romans z byle idiotką, która zawróci Ci w głowie.
To byłby realny problem.

Zbieranie doświadczeń i odkrywanie siebie wymaga ofiar, więc ostatecznie możesz poświęcić te dwie dziewczyny i kosztem ich skrzywdzenia, poniżenia i łez rozwinąć swoją osobowość.
Wersje są dwie:
1. spotykasz się z obiema i żadna nie wie o istnieniu drugiej,
2. spotykasz się z obiema i obie lub jedna z nich wie o istnieniu drugiej.

Wersja 1.
Jak się skończy, wszyscy wiemy. No nie ma siły: albo zagryzą Cię wyrzuty sumienia, albo dziewczyny przypadkiem dowiedzą się o sobie, albo nie dasz rady skupiać się na 100% na dwóch osobach jednocześnie i te pseudozwiązki rozpadną się same. Prawdopodobnie wszystko wydarzy się naraz.

Wersja 2.
Jeśli obie będą wiedziały, prawdopodobnie się na to nie zgodzą. Gdyby jednak się zgodziły, zaczną ze sobą rywalizować. I znaczyłoby to, że żadna z nich nie czuje się na tyle silna i wartościowa, żeby odejść i szukać mężczyzny na wyłączność. A po co Ci taka kobieta?

Generalnie próbuję Ci uświadomić, że granie na dwie bramki to jedno wielkie g..., które nigdy nie kończy się dobrze. Ostatecznie nie będziesz miał z tego ani fajnej dziewczyny, ani satysfakcji. Skrzywdzisz po drodze parę osób, nic więcej.

Ale wiem, że póki się tego samemu nie przeżyje, argumenty nie docierają. Więc powiem tylko tyle, że wszystko wraca. Jeśli pobawisz się w zdradzanie jednej z drugą, ktoś kiedyś pobawi się Tobą. Takie jest życie i przed tym się nie ucieknie.

A nie możesz wybrać najprostszego rozwiązania? Nie obiecuj nic żadnej z nich, nie wchodź w związek. Poznawaj, nie za długo, nie dając większych nadziei. Po prostu sprawdź, która z nich jest lepsza dla Ciebie w dłuższym okresie czasu, i wybierz.

VanityFair
Portret użytkownika VanityFair
Nieobecny
Wiek: ?
Miejscowość: ?

Dołączył: 2012-07-14
Punkty pomocy: 555

"hardkor zaczyna się dopiero w sumie gdy mówisz tej pierwszej że idziesz do tej drugiej : Wink

Czemu taka jesteś?
- Jaka?
- Taka cholernie wrażliwa albo cholernie obojętna?
- Bo jestem cholernie inna niż te dziewczyny, które znasz.

Underground
Portret użytkownika Underground
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: ...
Miejscowość: ...

Dołączył: 2012-05-30
Punkty pomocy: 795

Bądźmy szczerzy, wtedy nie zaczyna się hardkor, tylko zwykła bezczelność.

mentis
Portret użytkownika mentis
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Lublin

Dołączył: 2011-02-17
Punkty pomocy: 275

Nie ma jak odgrzewać temat sprzed pół roku. Ten użytkownik już dawno zapomniał o portalu i o swoim dylemacie...

Underground
Portret użytkownika Underground
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: ...
Miejscowość: ...

Dołączył: 2012-05-30
Punkty pomocy: 795

Racja, racja. Ale temat sam w sobie jest ciekawy i daje do myślenia. A nuż ktoś nauczy się na cudzych - nie napiszę: błędach - ale przemyśleniach Wink