Cześc.
Na swoje nieszczęście trafiłem na tę stronę dopiero niedawno. Jestem już po lekturze rad Gracjana i będę starał się je wprowadzac w życie. Nie mam zamiaru byc mega podrywaczem, chciałbym po prostu nadrobic zaległości, bo gdy byłem nastolatkiem, to nabijałem level zamiast zbierac doświadczenie z laskami.
Piszę, gdyż aktualnie spotykam się z pewną dziewczyną. Nieświadomy strony popełniłem kilka błędów, ale w paru sytuacjach zachowałem się jak trzeba. Ogólnie nie mam problemu z "zagadaniem", problemem jest przejście do fizyczności. Skrót mojej sytuacji:
-spotkaliśmy się 3 razy
-to ona pierwsza wyszła z inicjatywą, żeby spotkac się jeszcze
- Pierwsza wysyła wiadomosci, na które raczej odpisuje,ja pisuję rzadko (nie wiedziałem, że to taka zbrodnia)
-pierwsza również wyszła z "fizyczną" inicjatywą, mianowicie buzi w policzek na powitanie i przywitanie
Problem jest taki, że między pierwszym a tzrecim spotkaniem nie ma znacznej różnicy, rozmawiamy, jest miło i tyle..Wiem, że muszę przejśc do jakichś fizycznych kontaktów, ale nie wiem jak. Jakieś sugestie? Od razu mam jej wsunac język w usta? Tak na dzieńdobry?
Jakichś wielkich girek z jej strony nie zauważyłem. Dziwią mnie tylko dwie rzeczy. Po pierwszym spotkaniu spytała co o niej sądzę. Co powinienem był odpowedziec? Druga rzecz to to, że dziwnie wybiega w przyszłośc. Mianowicie opowiada o czymś z przekonaniem, że za pół roku dalej będziemy się znali. A i ejdna rzecz mnie denerwuje, gdy dwa razy przygotowałem fajny plan na randki to ona wyszła z inicjatywą co robimy a ja głupi się zgodziłem.
Macie panowie jakiś pomysł co dalej? Jakieś porady, wskazówki?
Co do fizyczności, to rzeczywiście powinieneś ją zwiększyć. To oczywiste. Jak? Siedzicie dajmy na to na ławce. Przysuwasz się w jej stronę, patrzysz w oczy. Zaczynasz mówić wolniej i obniżonym tonem głosu. Jak czujesz, że to ten moment to KC.
"Nie mam zamiaru byc mega podrywaczem, chciałbym po prostu nadrobic zaległości, bo gdy byłem nastolatkiem, to nabijałem level zamiast zbierac doświadczenie z laskami.
Piszę, gdyż aktualnie spotykam się z pewną dziewczyną"
Pamiętaj, zajdziesz tam gdzie mierzysz ;]
Wyjdź z inicjatywa spotkania, zabierz ja do fajnego miejsca, gdzieś gdzie będziecie mogli spokojnie posiedzieć i pogadać, kontakty fizyczne tak zwane kino, dotykasz delikatnie jej reki najpierw nad łokciem, potem zjeżdżasz w dol do dłoni.
Na plecach dłoń ma być nad pupa, bo na pupie znaczy ze chodzi ci tylko o seks. Potem łapiesz dłoń, mówisz np. Twoje dłonie przypominają mi skore na twoich nogach, opuszki palców są stopami, tak gładkie i delikatne, palce są niczym kolana majestatyczne i gładkie potem całujesz miedzy kostki, mówiąc na końcu kostki, to uda miedzy mocno unerwionymi udami jest owoc i całujesz jej rękę.
Ten sposób działa na latynoski, na polkach się nie znam ale obstawiam ze taki romantyzm nie zaszkodzi ;]
Ps. Cały czas patrz uwodzicielsko w oczy, mów wolno i wyraźnie a dochodząc do końca bajeczki coraz ciszej żeby się musiała wsłuchać, jak się zbliży spójrz na lewe oko, potem prawe i na końcu usta, wtedy twoje 90% zbliżenia i kisssssssssssssssssssss.
Muzyka powinna zapalać płomień w sercu mężczyzny i napełniać łzami oczy kobiety.
— Ludwig van Beethoven
Tajemnica zachowania młodości na tym polega, że nie należy nigdy doznawać uczuć, z którymi nie jest nam do twarzy
- Anonymus
Trochę się gubię w waszych skrótach. Co to znaczy KC?
Co do kontaktu fizycznego miałem pewien plan, ale nie znałem rady Gracjana, że jeśli myślę, że to ten moment to znaczy, że to ten i należy działac. Otóż ta dziewczyna rzadko się uśmiecha a gdy się już usmiechnie to myślałem, żeby powiedziec coś w stylu, że "taki wyraz Twojej twarzy lubie najbardziej" i odsunąc jej włosy z twarzy i delikatnie podtrztmac jej brodę palcem wskazującym i serdcznym a potem zadzuałac. Chyba zbyt daleko jak na początek?
A jakieś macie sugestie co do jej zachowań? Chodzi mi o wątpliwości z przedostatniego akapitu pierwszego posta.
http://www.podrywaj.org/s%C5%82o...
Jest nieśmiała, przy takich dziewczynach trzeba uważać, na początku z dystansu podchodzić, można je łatwo urazić.
Muzyka powinna zapalać płomień w sercu mężczyzny i napełniać łzami oczy kobiety.
— Ludwig van Beethoven
Tajemnica zachowania młodości na tym polega, że nie należy nigdy doznawać uczuć, z którymi nie jest nam do twarzy
- Anonymus
Panowie, ta strona jest genialna! Dzięki niej uzyskałem NC od następnej laski dlatego postanowiłem zadać pytanie tutaj, żeby nie zaśmiecać forum.
Otóż z tą nową laską spędziłem ostatnio trochę czasu. Było super, zastosowałem jakieś lekkie kino i teraz moje pytanie. Ile odczekać na zadzwonienie do niej i jak reagowac na jej kobiece gierki w stylu, że dzwonić moge, ale ona czasu nie ma?
Odczekaj tyle ile uważasz za słuszne. My nie wiemy jaka była relacja między Wami. Masz wiedzieć czego chcesz i nie narzucać się. A co do dzwonienia to ma to sens niczym: Jak coś to wpadnij po mnie, to pobiegamy, tylko że ja nóg nie mam.
OK, sam poomyślę nad terminem.
Tyle, że drugiego zdania nie rozumiem. Co masz na myśli z tym bieganiem? Mam jej gołębia wysłać, żeby się z nią umówić?
Po pierwszym spotkaniu spytała co o niej sądzę. Co powinienem był odpowedziec?
Skoro to było 1 spotkanie myśle że twoja odpowiedź powinna być typu: "nie znamy się na tyle bym mógł ocenić ale sądze że możesz mieć w sobie cechy które w kobietach cenie"
Druga rzecz to to, że dziwnie wybiega w przyszłośc. Mianowicie opowiada o czymś z przekonaniem, że za pół roku dalej będziemy się znali.
Tutaj mogłbyś powiedzieć coś w stylu "Jak się postarasz to może być nawet coś więcej"
A i jedna rzecz mnie denerwuje, gdy dwa razy przygotowałem fajny plan na randki to ona wyszła z inicjatywą co robimy a ja głupi się zgodziłem.
Skoro miałeś plan to mogłeś powiedzieć że zaplanowałeś coś wiecej, że chcesz zabrać ją w pewne miejsce.
Oczywiście to są moje propozycje i są one przykładowe. Dużo zależy od sytuacji i od tego jak wam razem się rozmawia;)
Co do terminu to przeważnie się dzwoni po 3-4 dniach, ale to też zależy od wielu sytuacji. Ja np. ostatnio dzwoniłem 2 dni od spotkania i wszytko było ok.