
1. Wstęp
Miło mi was powitać ponownie. Jakiś tydzień temu dodałem wpis opisując w nim dużą zmianę, która we mnie nastąpiła po odnalezieniu winga (o nim już za chwilę). Przyznam, że dużo mi to dało, bo wczorajszego dnia pierwszy raz poszliśmy we dwójkę wykonać parę misji socjalnych.
Na początek o mnie. Za 3 miesiące mam 17 urodziny, jestem uczniem pierwszej klasy liceum. W gimnazjum miałem duże problemy, teraz jest coraz lepiej. Stronka motywuje mnie do zmiany swojej postawy, ukształtowaniu w sobie wizerunku pewnego siebie człowieka. Myślę, że teraz wszystko idzie w dobrym kierunku. Cechuje mnie duża chęć do poprawy, jednak wciąż jestem dość nieśmiały.
Pan Karp z kolei to wspomniany wcześniej wing, którego jeszcze tydzień temu nazwałem L. Z tego co po nim widzę to na co dzień jest dość pewny siebie, ma dużo znajomych, lecz poznawanie nowych ludzi, szczególnie kobiet stanowi dla niego problem. Ogranicza się szczególnie do młodszych dziewczyn, gdyż czuje się przy nich pewniej niż przy starszych. Dlaczego Pan Karp, zapytacie? Nie wiem, mówił coś, że brzmi to dla niego „profesjonalnie”, cokolwiek miał na myśli. Myślę jednak, że się do tej ksywy przyzwyczaimy, jak zawsze. Karpiu zawsze miał szalone pomysły.
2. Założenia na dziś
Co planowaliśmy? DG miało dotyczyć głównie wykonywania misji socjalnych, niezobowiązujących podejść, krótkich rozmów. Nawet się nie przedstawialiśmy (wpadłem na to dopiero teraz, po przespaniu nocy). Lecieliśmy cały czas rutynami, praktycznie zero spontana, postaramy się dodać tego więcej już dziś. Mimo kilku spalonych podejść jestem usatysfakcjonowany, rozmawialiśmy z około 6-7 setami (naprawdę mało ich chodziło po mieście, a pogoda nienajgorsza była). Zero alkoholu we krwi, Karpiu na antybiotyku, smutno. Myślę, że to było udane wyjście.
3. Pierwsze podejścia
Początkowo Karpik był bardzo niechętny, jednak potem się rozkręcił. Pierwsze podejście było do dwusetu bardzo młodych dziewczyn, zapytane o godzinę bez wahania odpowiedziały. Potem chodziliśmy i pytaliśmy o prezent dla dziewczyny na święta i „który z nas jest starszy?”. Karpik, starszy o 2 i pół tygodnia zawsze wygrywał otrzymując wynik 17-18, raz nawet 20 lat. Ja zwykle 16-17, raz 18-19
Zaczęliśmy się rozkręcać.
4. Karpiu nafurany
Biedronkowy PowerBe (napój energetyczny) „paca”? Według Pana Karpia tak. Ciężko było mi uwierzyć, bo nie wiem czy to moja pewność siebie się podbudowała, czy to faktycznie zasługa napoju, ale byliśmy coraz śmielsi. Karpik tak się nakręcił, że chciał szybko opuszczać kręgielnie w której zatrzymaliśmy się na szklankę Coli, by pędzić dalej na wypas.
Nie było problemem dla niego podchodzenie i pytanie o prezent dla koleżanki na święta. Jednak cały czas otwierał tą jedną rutyną. Trochę szkoda, ale i tak fajnie, że się rozkręcił. Pozytywny gość 
5. Najlepsza akcja tego wieczoru wg. Fizyka
Idziemy rozmawiając o jakiś pierdołach. Nagle dostrzegam dwuset HB i UG po drugiej stronie ulicy.
F: Przechodzimy – mówię spychając Pana Karpia na jezdnię.
Jebać zasadę 3 sekund, po prostu podchodzimy i gadamy.
K: Cześć dziewczyny. Mamy pytanie, co można wyjątkowego kupić dziewczynie na święta?
F: Tylko to musi być coś nietypowego, czego nie dał jej żaden inny facet. Co wy chciałybyście takiego dostać?
Dziewczyny myślą i myślą, nie mogą nic rozkminić. Chyba zadajemy za trudne pytania 
W międzyczasie zapytałem o wiek, już chyba 5:0 dla Karpika. Ale od HB dostałem 19 lat 
Zapytaliśmy gdzie się uczą i w tym momencie objawiło się moje szufladkowanie ludzi. Gdy usłyszałem od HB słowa „szkołą zawodowa” od razu telepatycznie zacząłem przekazywać wingowi „stary, zmywamy się”. Teraz biję się za to w pierś, bo dziewczyna była o wiele bardziej rozgadana i ogarnięta niż jej koleżanka z gimnazjum. Mam kolejną zasadę – nie oceniać ludzi po szkole 
Kolejne ciekawe zjawisko w tym przypadku to zachowanie UG, która pełniła rolę przeszkody. Tak zawiązaliśmy rozmowę z HB, że gdy UG postanowiła już odchodzić, jej koleżanka stała twarda i rozmawiała z nami
UG zdążyła mnie minąć i poszła kilka kroków za mną z swoim kierunku. Po chwili wróciła do nas
Wiem, że w takiej sytuacji wing powinien izolować przeszkodę, ale pragnę zwrócić uwagę na to, że nie mieliśmy w założeniu prowadzić kompletnej gry. Całe DG to była ogólna rozgrzewka 
6. Za trudne pytania
Zauważyliśmy, że większość dziewczyn nie potrafi wskazać prezentu, który chciałyby dostać. Być może to kwestia naszego nacisku n coś wyjątkowego, co kojarzyłoby się z pozytywnymi wspomnieniami czy uczuciami, ale staraliśmy się skierować rozmowę w bardziej emocjonalnym kierunku.
Jedna rzecz rozwaliła mnie doszczętnie.
Na początek jednak wzmianka o tym, czym jest pasaż. Pasaż w naszym mieście to nowopowstałe, ładnie wybrukowane przejście z centrum na molo. Z jednego wejścia widać drugie, które kończy się mostem. Nie licząc małej bocznej uliczki to jest to po prostu prosta droga przy której stoją 3 ważniejsze obiekty: kręgielnia, piwiarnia i kawiarnia.
Fizyk z Karpiem idą przez pasaż kłócąc się o to, kto ma powiedzieć właśnie opracowany tekst do zbliżającego się dwusetu.
F: Hej dziewczyny! Powiedzcie nam jak stąd wyjść, bo się zgubiliśmy.
Dziewczynki nie były zbyt bystre i pomimo naszych uśmiechniętych facjat nie wyczuły sarkazmu i zaczęły mówić, jak to możliwe, że się zgubiliśmy. Szczegółowo objaśniały nam drogę jak wyjść do centrum lub na molo. Zrobiłem nam DLV, trochę niechcący, ale humor o który przyprawił mnie ten set po prostu mnie do tego zmusił
Dziewczynki zapytane o prezent powiedziały kolejny niszczący cytat: „A po co to pytacie?”. Może na tekście tego nie widać, ale widok otępiałej twarzy nastolatki spowodował, że cały charakter wypowiedzi wzbudził u nas lawinę śmiechu.
7. Wnioski
Było tego trochę więcej, przypomina mi się tylko spotkanie znajomej ze starej szkoły, która z widocznym IOI cały czas mnie szturchała, ale nie jestem nią raczej zainteresowany
Ogólnie DG uważam za udane, dzisiaj najprawdopodobniej idziemy znowu, spróbujemy zagadać na dłużej jakiś set i może domknąć w jakikolwiek sposób 
Wnioski:
- złamaliśmy excusy
- zaczęliśmy traktować to jako zabawę
- lecieliśmy wyuczonymi openerami i rutynami
- nic nie domknęliśmy, większości setów nawet się nie przedstawialiśmy
- trzeba zacząć działać coś więcej 
Dzięki wszystkim za przeczytanie. Normalnie byłoby dłużej, ale pierwszą notkę wchłonęła doszczętnie zamykająca się przeglądarka (nauczka by teraz pisać w Wordzie). Zresztą nie było tu nic ciekawego, od takie wykonywanie misji socjalnych, łamanie excusów.
Pozdrawiam!
Odpowiedzi
Dużo pracy przed wami/tobą...
sob., 2011-12-17 10:50 — Agent PUŁADużo pracy przed wami/tobą... przeczytana lewa pewnie była więc gratulacje już za to ale co to jest "Zrobiłem nam DLV, trochę niechcący" ?
Bardzo fajnie się czyta
sob., 2011-12-17 10:53 — 19Majestic94Bardzo fajnie się czyta .
Powinieneś nazywać się Polonista, a nie Fizyk
19Majestic94, dzięki wielkie,
sob., 2011-12-17 11:02 — Fizyk19Majestic94, dzięki wielkie, ale naciągane 3 z polskiego mówi samo za siebie
Agent PUŁA, to przyznam, mocno zepsułem, ale set mało interesujący, w ogóle ciężko było znaleźć jakieś ładne dziewczyny
Uczę się na błędach ^^
"Biedronkowy PowerBe (napój
sob., 2011-12-17 11:19 — Fan"Biedronkowy PowerBe (napój energetyczny) „paca”? Według Pana Karpia tak. Ciężko było mi uwierzyć, bo nie wiem czy to moja pewność siebie się podbudowała, czy to faktycznie zasługa napoju, ale byliśmy coraz śmielsi. Karpik tak się nakręcił, że chciał szybko opuszczać kręgielnie w której zatrzymaliśmy się na szklankę Coli, by pędzić dalej na wypas."
Haha, tutaj się już ubrechtałem. Pan Karp ma bardzo poważną ksywę, strach się bać!
"ale pragnę zwrócić uwagę na to, że nie mieliśmy w założeniu prowadzić kompletnej gry. Całe DG to była ogólna rozgrzewka "
haha, znowu wygrywasz, 2:0 dla ciebie
I super super chłopaki. Fajnie się to czyta, naprawdę z łatwością idzie ci pisanie. Pisz więcej, lubię czytać takie blogi!
Fan, cieszę się, że udało nam
sob., 2011-12-17 11:33 — FizykFan, cieszę się, że udało nam się poprawić ci humor
Jest dobrze, teraz kierunek
sob., 2011-12-17 12:07 — RamoselJest dobrze, teraz kierunek przod i sie rozwijac.
Przed DG polecam wprowadzenie w siebie pozytywna energie przez roznego rodzaju rzeczy, w tym misje socjalne, robiliscie i nie zapominajcie o tym, energia jest najwazniejsza, dajcie na nia nacisk, i to nie ma byc energia z "Bepower'a", ona ma od was emanowac, tak, ze ludzi bede z dala to widziec.
Widze, ze jestesmy w podobnym wieku, wszystko przed Toba ; )
Sam zaczynam z kolegami i też
ndz., 2011-12-18 00:14 — Crejzol95Sam zaczynam z kolegami i też jesteś na tym samym etapie co fizyk i pan karp... Blog jest przejrzysty i szybko się go czyta, a to sprawia przyjemność czytania.
Życzę rozwoju