Witam:)
Głupia sprawa,ale mnie chyba zawsze dotykają same idiotyczne problemy, vide mój post z miejscem w samochodzie;D
Przejdę może od razu do sedna- przed miesiącem związałem się z dziewczyną, wszystko fajnie pieknie, ALE:)Mam z nią dwa podstawowe problemy, wiążące się z sobą.
Po pierwsze-dziewczyna zawsze była powściągliwa w okazywaniu czułości-jakieś spontaniczne buziaki, przytulanie-owszem, to wszystko jest,nie chodzi o to że jest jakaś oziębła, ale w zauważalnie mniejszym "zagęszczeniu" w porównaniu z innymi kobietami z którymi byłem. Rozmawiałem o tym z kumplem, który jest jak to nazywam "urodzonym PUA":) i on mi mówi że niektóre dziewczyny po prostu takie są, i żebym się tym nie przejmował,bo to wcale nie musi znaczyć że ma mnie gdzieś. trochę to dla mnie dziwne,tym bardziej że po alkoholu robi się o wiele bardziej "uczuciowa",ale jestem skłonny mu zaufać- pytanie czy wy macie również podobne zdanie w tym temacie? Jeśli tak, to zamiast kombinować miałbym jeden problem z głowy:)
Problem drugi:krew nie woda, miłoby było się z nią pokochać. Dziewczyna,sama się do tego nie pali, a bynajmniej tego po niej nie widać, ale też jakichś specjalnych oporów podejrzewam by nie miała, w każdym razie chciałbym się o tym sam przekonać. I tutaj właśnie leży mój problem- najczęściej(ze względu na pogodę, poza spotkaniami u znajomych, i na imprezach) spotykamy się w jej domu. Niestety mieszka z rodzicami, a to chyba skuteczniejszy srodek antykoncepcyjny od uciecia wacka:D Stwożenie intymnej sytuacji nie sprawia mi problemu, jednak ciągła obecność domowników mogących w każdej chwili wejść nie sprzyja eskalacji działań:) Tyczy się to zresztą wszystkiego- chciałbym pobyć z nią sam na sam, a nie z łażącymi to tu, to tam domownikami. Wiem że to był mój błąd- nie powinienem spotykać się z nią w domu od samego początku. Najlepszym wyjściem byłoby spotykanie się w aucie-PUA kumpel prowadzi w aucie całe życie towarzyskie:)Zaproponowałem jej to ostatnio-powiedziałem że nie będziemy siedzieć bez sensu w domu i żebyśmy się gdzieś przejechali. Stwierdziła że jest za zimno,i że nie ma gdzie jechać,a my jeszcze będziemy mieli okazję pobyć sam na sam. Spotkania u mnie odpadają z tego samego powodu, innych opcji poza autem raczej nie widzę. Jak ją przekonać do spotkań w aucie? Ewentualnie żeby starała się zapraszać mnie wtedy kiedy jest sama w domu? Pomyślałem że na razie nie będę jej odwiedzał z własnej inicjatywy, a kiedy sama zaproponuje spotkanie, to powiem jej że chcę się spotkać tylko z nią,żeby czuć się swobodnie-jeśli będzie się upierać przy spotkaniu w domu to odmówię, podając powyzszy argument. Czy dobrze kombinuję? Co proponujecie na moim miejscu? Ratujcie koledzy:)
Piszesz, że z nią jesteś a nawet seksu nie uprawiałeś. Związek to dla mnie nie jest.
Ale odpisując na Twoje pytania.
Po tym co napisałeś mam wrażenie, że jest z Tobą bo jest ale myśli o innym. Po prostu spotyka się i nic więcej nie chcę od Ciebie. Może ma inną miłość, podaj więcej szczegółów z waszych spotkań, rozmów.
.
Dla mnie nie byłby to już pierwszy raz-dla niej- nie wiem,prawdopodobnie tak. Może dość mętnie to wytłumaczyłem,ale niekoniecznie zależy mi od razu na seksie. Spotykając się nadal u niej nie ma nawet jak komfortowo porozmawiać, te kilka sytuacji intymniejszych kończyło się zawsze wejściem kogoś z domowników. Ja świetnie rozumiem że do seksu przyda się wolna chata, ale najpierw muszę ją do tego zachęcić nakręcając ją na to-a do tego nie mam swobody- dodatkowo mam wrażenie że ją również krępuje obecność rodzinki za ścianą. Dlatego pomyślałem o samochodzie- tam,będąc sami miałbym więcej możliwości:) Pytanie tylko jak ją do spotkań w aucie przekonać.
Słuchaj jeżeli jest dziewicą to może faktycznie powinieneś inaczej do niej podejść, wolna chata itp.
Co do rodziców za ścianą, też to potrafię zrozumieć.
Piszesz, że nie chcę tego w aucie robić, nie było trzeba tego mówić, postaw na SPONTAN. Będziecie gdzieś razem jechać zatrzymaj się gdzieś w dobrym miejscu i to zrób. Nie powinno być jakiś oporów, kobiety lubią to w różnych miejscach robić. A jeżeli będą, to spróbuj jeszcze gdzieś indziej, może na jakiejś imprezie pokuj wolny pokuj u kolegi sobie załatw.
A jak długo nic to odejdź nie trać czasu.
Mimo wszystko coś mi tu śmierdzi… jednak to tylko moje wraźenie jak jest to mogę się domyślać
.
Dzieki za podjęcie tematu Marlboro:) Ale jeszcze raz podkreślę- chodzi mi o przeniesienie naszych wspólnych spotkań z jej domu do mojego auta,a nie o znalezienie miejsca do uprawiania seksu. Spotykając się w aucie miałbym większą swobodę działania, ona mogłaby czuć się swobodniej. A wtedy okazji do pieszczot byłoby również więcej. Być może faktycznie nie traktuje mnie jako potencjalnego partnera seksualnego,ale siedząc w jej salonie na pewno tego nie sprawdzę, tak samo jak nie zatrzymam się w lesie wracając z imprezy (jest adwent, nie ma imprez:)i nie każę jej ściągać majtek:)
Zabierz ją na jakąś wycieczkę, ciekawe miejsce. Spraw jej jakieś emocje, pobudzaj ją od samego początku. Kupcie sobie jakąś czekoladę, monte czy coś innego dobrego co lubicie i mówisz "jemy kolacje" , wsiadacie na tył auta i tam już działasz, tylko stań w miejscu gdzie będzie czyła się bezpiecznie ale nie tak, że przechodzą ludzie koło auta co około minuty. Możesz ją odwozić do domu i to też zrobić.
Arcticmonkeys jest wiele na to sposobów kreatywności, nie pytaj jej o zdanie czy by chciała w aucie, tylko całuj ją, pieść, zdejmuj powoli ubranie za ubraniem jakiś kocyk możesz wziąć aby ciepło zapewnić. Kreatywności i powodzenia
.
"Niestety mieszka z rodzicami, a to chyba skuteczniejszy srodek antykoncepcyjny od uciecia wacka:D" haha ;D
Byłęm kiedys na 18ce i zacząłem się bzykac na pufce z panna a za scianą była jej rodzina, która się bawiła. Ona miała spódniczkę bez majtek. Ale hardcore był.
Na pierwszy seks w jej domu gdzie są rodzice to słąbo.
Masz 22 lata takze masz prawko i samochód. Ale nie nie jeb jej w samochodzie. Zabierz ją d gdzies do taniego pensjonatu, ja tak robie. Piwko chipsy laptop i łożko całe dla was za jedyne 25-30 zł od osoby;)
Powodzenia
Cenna rada : Nie naciskaj !
Panowie, czemu nikt nie odpowie na moje pytanie, a mianowicie JAK PRZEKONAC JĄ DO SPOTKAŃ W AUCIE ZAMIAST W DOMU? Przepraszam za ten krzyk, ale wy mi tu wszyscy doradzacie gdzie się wygodniej bzykać:) Doceniam każdy głos, ale moim problemem jak na razie jest stworzenie sobie komfortowej sytuacji do spotykania się z nią-i takim miejscem na tą chwilę mógłby być mój samochód. Tylko jak opisałem powyżej na propozycje spotkania w aucie zareagowała w sumie logicznie-że za trochę pora roku na to jest nieodpowiednia. Albo wyczuła pismo nosem, i auto jej się jednoznacznie kojarzy;) No i jest też trzecia opcja-zwisam jej swobodnie- ale tego sie nie dowiem dokąd nie spróbuję.
A nie mozesz jej zabrac gdzies za miasto na jakis tani nocleg?
bedziesz mógl ją ruchać normalnie a nie kurwa sie w samochodzie gniesc.
A zreszta nie bzykałeś jej jescze to nie sadze zebys pierwszy raz wyruchał ją w aucie.
Ale jak ejstes taki uparty to :
Daj jej logiczny powód czemu miała by siedziec z Tobą w samchodzie. Kurwa troche logiki
ja ostatnio zrobiiłem tak :
powiedziałem ze weme lapka i pojedziemy do lasu obejrzec horror, zobaczymy kto sie bedzie bardziej bał.
usiedlismy z tyłu , w połowie filmu seks.
Rusz głowa!
Cenna rada : Nie naciskaj !
Hehe, plus za akcję w lesie
Fajny pomysł 
Pimpin' ain't easy, but somebody gotta do it.
Hehe, myślę, że przykład gimnazjalistek nietrafiony, bo raz, że to (za) młode, a dwa, że siano ma w głowie. No i opcja zapachu kibla i uryny też średnia...
Pimpin' ain't easy, but somebody gotta do it.