Witam,
Dziś artykuł troszkę krótszy niż zwykle. Jako jego dowód opowiem pewną historię.
Na samiutkim początku miałem pewne wątpliwości.
Jakie? Zarzućmy przykładami.
"Czy na kobietę naprawdę tak bardzo wpływa kontakt wzrokowy?"
"Czy naprawdę iluzje kobiety to zwykła ściema?"
"Czy arogant faktycznie jest lepszy od miłego chłopaka?"
"Czy mowa ciała ma aż tak wielkie znaczenie?"
"Czy bardzo pewny siebie człowiek nie zostanie odebrany jako zadufany w sobie bufon?"
Zastanawiałem się, czy pewne rzeczy mają wpływ.
Z czasem zdawałem sobie sprawę jak wielkie, czy z własnego doświadczenia, czy obserwacji.
Ostatniego weekendu moja przyjaciółka dała mi dodatkowy zastrzyk pewności siebie i świadomości własnej atrakcyjności oraz wartości.
Przypominam, to tylko przyjaciółka, ale bardzo miło spędzam z nią swój czas. Jest atrakcyjna, ciekawa.
Otóż zostałem zaproszony przez inną koleżankę na półmetek.
Już na początku imprezy, wyciągając przyjaciółkę do tańca i prowadząc ją, ta unikała nawet takiego dotyku, nawet mówiąc mi bym tego nie robił. Spotkało się to z odpowiednią reakcją z mojej strony. Potańczyliśmy chwilę, po czym wróciliśmy, podszedłem dość chłodno do sprawy.
Widziała później, że spędzam czas z innymi.
Godzinę później dosiadła się i wtuliła. Przypomniałem jej słowa sprzeciwu sprzed, jakby nie patrzeć, 60 minut. Sprawiło to, że na dosłownie chwilę odsunęła się, czym zupełnie się nie przejąłem dalej konwersując z grupą.
D, bo tak nazwiemy moją przyjaciółkę od razu nawiązała ten temat. "Nagrodzenie" jej tym samym, co otrzymałem ja złamało ją.
Zaczęła swój wywód:
D: To nie jest tak jak myślisz. Widzisz, w mojej klasie jest pewna przyjaciółka.
A: Zdaję sobie z tego sprawę, wiem która i o co chodzi.
D: Naprawdę?
A: Tak.
D: Po prostu mówiła mi, że się jej podobasz i nie chciałabym by nas razem widziała w jakimkolwiek bliższym kontakcie.
A: Rozumiem to, jednak ja nie pozwoliłbym na to, by przyjaciółka rządziła moim życiem.
*Tu zaczyna się przysuwać, wtulać*
D: Nie chcę jej stracić.
A: Nie stracisz, rozmawiałem z nią, mówiłem, że jesteś moją przyjaciółką, wspominałem, że niejednokrotnie ją chwaliłaś. Powiedziałem jej, że jesteśmy zżyci ze sobą. Ma naprawdę świetną opinię o Tobie!
D: Naprawdę? Dziękuję! Wiem, jednak, że nie mogę sobie na nazbyt wiele pozwolić?
A: A na co pozwolić?
D: Na bliski kontakt z tobą. Mówiłam ci o X, bardzo mi się podoba, ale dziewczyna potrzebuje też zabawy.
A: Bardzo dobrze o tym wiem...
D: I muszę ci powiedzieć, że od czasu kiedy dałeś sobie spokój z M, strasznie się zmieniłeś.
A: Dobrze mi się żyje z tymi zmianami.
D: Mnie też się te zmiany podobają. Stałeś się taki, jak tego pragnie dziewczyna. Jesteś miły, otwarty, taki pewny siebie, rozmowny, przystojny, ale jednocześnie jesteś arogantem. Pamiętasz, jak czegoś Ci kiedyś odmówiłam? Niby żartem odpowiedziałeś: "Trudno, są inne". Wiesz jak to na mnie zadziałało? Czułam się odstawiona na bok, szukałam za wszelką cenę kontaktu z tobą i za każdym razem widzę, że gdy się sprzeciwiam, robisz takie rzeczy, że zajebiście żałuję. Wiem, jednak, że przez Y, nie mogę sobie na nazbyt wiele pozwolić.
A: Oboje dobrze wiemy, że nie ma to poważniejszego charakteru. Rozumiem, jednak doskonale. Przyjaźń to ważna rzecz w życiu i dbaj o nią.
D: Ahhhh, przestań już!
*Zaciska się na mnie*
Tutaj chwila przerwy na mój komentarz. Widać jak duży wpływ ma na to sytuacja, kiedy nie jesteśmy w potrzebie.
D: Słuchaj, to cholernie na mnie i chyba na każdą dziewczynę działa. To jak gdziekolwiek wchodzisz, dobrze się bawisz, siedzisz tu *Siedzę wyluzowany*, patrzysz na mnie. Agh, jesteś okropny, hahaha. Ten wzrok mnie powala. To jak dbasz o siebie. Pachniesz tak niesamowicie. Masz swój styl, nie przejmujesz się resztą. Jeszcze ten nienachalny, ale pewny dotyk. To mnie kręci. Podobasz się chyba każdej, która cię pozna. Pozatym chyba tylko ty widzisz moje zmiany. Jesteś jedyny, który wprost zauważył moją zmianę fryzury dzisiaj. Masz jeszcze taki uśmiech...
A: Mówię kobietom o tym co mi się w nich podoba i nie podoba. Dbacie o siebie, robicie to, by się nam podobać i trzeba to docenić.
*kontynuacja rozmowy*
Ok, zwróćcie uwagę na to co wytłuszczone. Oczywiście przyjaciółka nakręciła się i trochę przesadziła. Nie podobam się każdej, bo wielokrotnie zdarza się mi i będzie się jeszcze zdarzać zepsuć jakąś sytuację. Pracuję nad sobą, ale wciąż miewam złamki, kiedy mam podejść do dziewczyny, otworzyć ją, utrzymać z nią kontakt i jeszcze domknąć. Ponadto zdarza mi się jakieś faux pas od czasu do czasu, z którego jednak na ogół staram się wyjść tak, jakby nic się nie stało(Chyba każdemu się to zdarza).
Osobiście, słowa koleżanki zrobiły na mnie potężne wrażenie. Użyła w całej dłuższej rozmowie ze 100 pojęć, o których mówimy tutaj. Czułem, jakbym mówił jej o każdym etapie moich zmian, o każdej książce, artykule, który czytałem!
Do KRÓTKIEGO sedna, jeżeli zastanawiasz się, czy cokolwiek co robisz zauważy kobieta, odpowiedz sobie już teraz: "TAK!". Ona zauważy nawet to, że założyłeś koszulę w ciut gęściejsze paski niż ostatnio.
Zmieniaj, poznawaj, baw się,
Alter! 
Odpowiedzi
Dobry blog. A Tobie życzę
ndz., 2011-11-20 21:51 — RainDobry blog.
A Tobie życzę powodzenia w dalszym rozwoju ; ).
still progress!!! to
pon., 2011-11-21 11:25 — demon@still progress!!! to lubie!
powodzenia
heheh to juz teraz wiem;p ze
śr., 2012-01-11 21:41 — Czarny22heheh to juz teraz wiem;p ze zwarac na wszystko uwage;p
Pozostaje tylko odpowiedziec
czw., 2012-01-12 00:19 — 3noPozostaje tylko odpowiedziec sobie na pytanie: Gdyby nagle zaczęły mówić, że jednak nie jesteś taki perfekcyjny to byłbys nadal tak pewny siebie?
Nigdzie nie napisałem, że
wt., 2012-01-17 22:00 — AlterNigdzie nie napisałem, że masz brać do siebie wszystko co powie do Ciebie kobieta.
Obserwować, wziąć bierny udział w danej sytuacji.
Rozmowa z kobietą to już czynność.
A odpowiadając na Twoje pytanie... Zauważyłem, że od kiedy nie przejmuję się nazbyt komplementami kobiety to nie zrażają mnie też negi z jej strony na mój temat.
Pozdrawiam,
Alter!
I bardzo mądrze. Choć w
śr., 2012-01-18 09:37 — 3noI bardzo mądrze. Choć w pułapkę głaskanego ego łatwo się złapać.
Pzdr
Bardzo fajny wpis pokazujący
czw., 2012-01-12 00:19 — HedonizBardzo fajny wpis pokazujący jak w "szczegółach tkwi diabeł"
Jak dla mnie Główna ! Motywujący do pracy nad sobą.
Pozdrawiam !