
Witam! To mój pierwszy blog więc proszę o wyrozumiałość.
Na samym początku chciałbym podziękować użytkownikowi FAN którego daże ogromnym szacunkiem, zawdzięczam to że zawsze mi doradzał, wspierał w trudnych chwilach, zawsze mu mogłem powiedzieć co mi leży, mogłem się pochwalić postępami oraz zawsze mnie wysłuchał.
A więc do rzeczy:
Krótkie przedstawienie postaci:
P- dziewczyna z którą byłem w związku
M- moja przyjaciółka i zarazem przyjaciółka P. kobieta której zawsze moge powiedzieć wszytsko. Nie raz płakałem na jej ramieniu a ona na moim.
Historia zaczeła się dawno. Z P chodziłem do jednej klasy w podstawówce, kochała się we mnie. Mieszka w jednej wioseczce co ja.
Ale to są odległe czasy więc przejdzmy do tych bliższych. P nigdy mnie nie iteresowała do pewnego czasu aż zaczeła się kolegować z M. P miałą wtedy jeszcze chłopaka, ale zaczęła sie interesować mną. Na początku nie chciałem nic z tego co robić ale za namową M uległem no i się zaczeło. P zerwała dla mnie z chłopakiem. Zaczeliśmy się spotykać, chodzićna spacery, nad jezioro itp. Aż związek zaczął sie w ostatnim dniu szkoły.
Lipiec: pierwszy miesiac, było wszytsko w porządku.
Sierpień: Zaczęło sie troche sypać P zaczęła się widywać z chłopakiem starszym od siebie nigdy sama zawsze z M (on 29 lat ona 18) na początku miałem na to wyjebke, to tylko kolega (oraz mój sąsiad) nie miałem żadnych zarzutów do tego. Ale z czasem to stało sie troche dziwne pisali ze sobą codziennie, doszło do tego smsy z jego strony Kocham cię słonko itp. Do tego kłótnie P ze mną aby iść z nim na piwo. Zawsze z M więc wiedziałem co się dzieje. Ale z czasem to przestało mi się podobać, bo ona mogła ale ja do swoich znajomych już iść nie mogłem. tak czas doszedł do mojej 18 na której jeden z gosci obraził P która się aż popłakała, sytuacja sie powtórzyła więc zaaragowałem rękoczynami. Zwiazek rozpadł sięchyba 2 dni później.
Wrzesień: I dzień szkoły, oglądam wraz z dwoma kumplami nowe kotki. Nagle czuje jak ktoś łapie mnie za tyłek, okazuje sięże to P i nagle zaczyna mnie całować, mówi że nie umie tak bezemnie. Kilka dni później znowu koniec. Co okazało sięże wrócił z Dani jej były (ten z którym zerwałą dla mnie) dziewczyna wraca do niego. Był w Polsce przez tydzień, wkurwiony nie odzywam sie do niej więc mam wyjebke. Jakoś tak się złożylo że poszliśmy na piwo i ona tam byla. Impreza się kończy P prosi mnie o to abym ją odprowadził do domu. Myśle sobie a co mi tam, i tak chłopaki pojechali po kumpla bo mieliśmy zaraz na balety jechać a tu widze że zostały 3 osoby to zaraz się impreza skończy nie bd czekał sam na nich. I tak idziemy, nie wiem jak to się stało ale zaczeliśmy sie całować. I tak to ze byłem jej kochankiem trwało 2 tygodnie. Później tydzień przerwy i znowu.
Październik: znowu się spotykamy wszystko pięknie. Aż dochodzi koniec i wraca jej chłopak. W I dzień jedize do niego i z nim zrywa, przychodzi czwartek, wracamy wcześniej ze szkoły idziemy do niej. dochodzi do tego ze idziemy do niej na łóźko, rozbieram ją nagladam osprzęt a ona leży mi jak deska, mówie jej że tak to ja nie chcem zeby się troszke podniosłą niech rozszerzy nogi itp. Obraża się na mnie. W piątek tłumaczy mi ze jedzie do lekarza, nie odzywa się do mnie wogóle aż pod wieczór twierdząc że spałą cały dzień bo jest chora (to ze była chora to akurat prawda) no postanowiłem się nie przejmowac i pojechałem na impreze. W sobote piszemy gadamy a ona że nie wróci do mnei bo chce byc sama. Natrafiłem na M która wracałdo domu, mówie jej a ona sie pyta czy chcem uslyszeć prawdę, odpowiadam że tak, i ona mi mówi że P wróciłą do swojego chłopaka i że nie spała w piątek tylko pojechała do niego i się z nim przespałą. Wkurwiony wracam do domu. Myśle sobie a co mi skoro ona mnie okłamuje to ja się odwdzięcze, pisze do jej chlopaka całą prawdę jak go zdradzała itp. P robie mi wielką wojnę.
Listopad: po kilku dniach ciszy napisałem do P czy wyjdzie pogadać ta odziwo bez żadnych zawachać pisz że już wychodzi. Rozmawiamy wyjaśniam itd. Widze jak dziewcyzna cierpi beze mnie, cały czas patrzy mi się na usta, sama mi się przyznaje że jest jej ciężko sie chamować. Teraz jest czasem kino.
Jak sama mi mówi ona sama nie wie czego chce.
Podsumowujac czy da sie tą kobiete zrozumieć????
Odpowiedzi
nie da się kobiety zrozumieć.
pon., 2011-11-07 21:57 — xavinie da się kobiety zrozumieć. I błagam nie pisz "CHCEM" bo to razi w oczy.
Nie chcem alem muszem. Hmm,
pon., 2011-11-07 22:52 — Ojciec DyrektorNie chcem alem muszem. Hmm, na początku wydawało mi się że wasz trójkąt to po prostu doskonałe rozwiązanie. Dla niej, rzecz jasna. Jak jeden zarabia pieniążki, drugi ją zabawia. Pod koniec wyszło jednak na to że Twoja panienka to najzwyklejsza kurewka, która raz daje tamtemu, po czym z nim zrywa, by dać Tobie (dać, nie kochać się z Tobą), ale robi to tylko po to, by dnia następnego ruchać się z tamtym
. Moim zwyrodniałym zdaniem, traktuj ją jako sex slave, no chyba że możesz posuwać kogoś innego. Jak nie, to jest to twoja prywatna dziwka. Tyle od Ojca Przełożonego. Pozdrawiam.
NIe daj sie tak zabawiac sb
wt., 2011-11-08 13:37 — ChaninngNIe daj sie tak zabawiac sb jak ona to robi biegniesz gdy ona napisze do cb badz stanowczy.Mowiłes ze cie nie obchodzi a reagujesz na wiadomosci itp jakby ci w hu j zaleząlo. Zmien taktyke to niech ona prosi sie o co kolwiek nie kłacz cipki na piede stale. To ty masz byc nagroda a nie odwrotnie.Jak chcesz miec sex kolezanke ok tylko z doswiadczenia wiem ze to sa same problemy zazdrosc i nie pozwoli ci z inna bo bedzie pewnie wypisywac smsy ze on ze mna itp.Po za tym czy opłaca sie miec taka korewke z doswiadczenia wiem ze to sie nie opłaca bo mowiac szczerze to Sex sam w sb jest fajny lecz z czasem czy chcesz czy nie mozesz sie zadłuzyc w tej osobie jesli ci sie nie podoba ona bo to jest pociag emocji.Niby brzydka itp ale daje i jest fajnie spedzac czas z nia korczowo trzymaj sie swoich zasad nie łam ich pod zadnych z sytuacji.I przestan dawac jej co ona pragnie chce ci sie sexu umawiasz sie i robisz to na swoich warunkach nie to wyjebka na całego zmieknie to odpisze i wyjdzie na twoje nie rob z sb cioty badz mezczyzna by CHaninng Bayooo;D
Raczej z moim rozmów z
wt., 2011-11-08 15:14 — FanRaczej z moim rozmów z kalabryna, to ta panna za nim biega. On albo jej pozwala, albo ją odrzuca. A co z tego, że ona miała innych chłopaków, ma do tego prawo. On też się przecież nie ociągał.
Powodzenia Kalabryna z tą panną, trzymaj się
No kurwa, ale ona perfidnie
wt., 2011-11-08 17:22 — Ojciec DyrektorNo kurwa, ale ona perfidnie jedzie na 2 fronty. Rozumiesz tą różnicę: mieć wielu a jechać na 2 fronty?
Każdy to rozumie, dziewczyna
wt., 2011-11-08 20:05 — kalabrynaKażdy to rozumie, dziewczyna sama nie wie czego chce- zreszta sama mi to mówi.