Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Ciągle pod górę z podrywem.

Portret użytkownika Black Hawk

To co mną kieruje to nieustanne wyzwanie. Cały czas analizuję , myślę potem działam.
Znowu analizuję , myślę , odgrywam nowe sytuacje , ćwiczę przed lustrem.
Działam.

W pracy słucham muzyki na słuchawkach , przykładam się aby dobrze robić to co muszę zrobić.
Nie mogę pozwolić sobie na błędy. Muszę być najlepszy chociaż już mi tak nie zależy jak jeszcze rok temu. Myślę sobie... Olać robotę , wyjechać stąd , żyć. Naprawdę zacząć żyć.

Odkąd po kilku latach przerwy zapragnąłem poznać nową dziewczynę to dla mnie nie ma już innego hobby od podrywu.
Kiedyś zajmowałem się sprzętem HI-FI byłem audiofilem , czerwieniłem się wchodząc do salonu audio. Z trzęsącymi łapami , śliniąc się dotykałem tych cudeniek. Wzmacniacze , kolumny ,
odtwarzacze. Kabelki , płyty. Odpowiednie pomieszczenie odsłuchowe, ustawienie kolumn , aranżacja redukująca pogłosy.

NIE, NIE , NIE !!!

Mam czas , mam chęć , mam odwagę.
Nie wiem ile już zrobiłem podejść. Analizuję każde podejście pod względem psychologii , mowy ciała , rozmowy , atrakcji seksualnej.
Podrywałem w markecie w sklepie na ulicy , w dyskotece , parku... itd.
Mam pewność siebie mam tak zajebistą pewność że wali mnie wszystko dookoła kiedy rozmawiam z kobietą.
Nie wiem tylko czy to jest takie dobre. Myślę że to nie zawsze jest takie dobre. Stawiam siebie jako faceta który jest jedyny na świecie.
Koledzy mają mnie za cwaniaka , który ma wysokie mniemanie o sobie.
Siedzimy sobie w pubie, wchodzą laski a jak po chwili już z nimi gadam w najlepsze.
Tak, teraz możecie powiedzieć ,,kurwa ale się chwali,,

NIE , NIE , NIE !!!

Opowiadam jak jest. Zrozumcie mnie. Zrozumcie też przy okazji że mam dość tej gonitwy za króliczkiem. Chciał bym odpocząć i przestać analizować , odgrywać przed lustrem zagadywanie
w nowej sytuacji , studiować psychologię z książek i te podchody.
I mówię sobie; ,,dzisiaj idę tylko na zakupy,, albo ,,dzisiaj to tylko załatwię sprawę w urzędzie,,
I co???
I... Znowu jakaś kobieta na mnie popatrzy , ja się uśmiechnę i już wszystko chuj strzeli.
Mimo woli muszę do niej coś powiedzieć i mimo woli znowu podrywam. Tak to jest ze mną.

Teraz wyjaśnię co mi to wszystko daje;
Adrenalina?
Tak była na pierwszych podejściach. Teraz już nie czuję tego błogostanu po podejściu.

Satysfakcja?
Tak na początku. Teraz to raczej rutyna.

Sex?
Rzadko.

Co chce osiągnąć podrywaniem i do czego właściwie mnie ciągnie?
Doszedłem do tego niedawno. Przemyślałem sprawę dobrze. Bardzo dobrze.
Celem podrywu dla mnie jest poznać tą która nareszcie mnie zbudzi. Wyrwie mnie z tej matni.
Z tego skurwiałego , zasranego zapętlonego koszmaru mojego daremnego życia.
Tak! Chcę się zakochać z wzajemnością. Chcę przeżyć najlepszy najwspanialszy miłosny sen.
Czekam na to jak na wschód słońca po ciężkiej nocy.
Czekam jak wilk w niewoli.
Chcę zobaczyć miłość jak światełko w tunelu. Objawienie , coś co zmieni wodę w wino.
Chcę poczuć tę moc , siłę.
Chcę poczuć bijące serce w mojej piersi.

Odpowiedzi

Portret użytkownika ListenToYourHeart

Ja uwielbiam rozmawiać z

Ja uwielbiam rozmawiać z kobietami, od pewnego czasu też podryw stał się częścią mego życia, każde podejście jest inne i nigdy nie analizuje dogłębnie. skupiam się tylko na tym, żeby moje podejście było jak najbardziej naturalne i oryginalne i obserwuję zachowanie kobiety, a nie swoje. mam podobnie, że zagaduje do lasek za każdym razem kiedy wyjdę chodź nic nie planuje takiego! ale mi się to podoba lubię eksperymentować dawać kobietą to czego nie mają na co dzień dawać im radość i zaskakiwać jak tylko mogę. wciągam się w to co raz bardziej. Nie widzę w tym nic złego, ale oprócz tego mam kilka innych zainteresowań. Wydaje mi się, że za bardzo skupiasz swoje życie tylko na podrywaniu. przyjdzie i czas na miłość nie ma co się dołować życie jest piękne i nie jeden by chciał się pozbyć tych iluzji których ty się pozbyłeś!doskonal się przcież każdy facet pragnie prawdziwej kobiety, nie tylko Ty!

Portret użytkownika electro

To co robisz to droga do

To co robisz to droga do sukcesu. Twoi kumple Cie ograniczaja. Mowia, ze jestes cwaniakiem? Mysle, ze zaczynasz w to wierzyc.
To co robisz jest piekne... dla ludzi wokolo Ciebie. Niby glupie pogadanie z obca osoba przypadkowo spotkana daje jej szczescie i radosc.

Portret użytkownika Black Hawk

Tak jest to fajne ale są

Tak jest to fajne ale są pewne złe strony. Mam na myśli właśnie oziębłość z mojej strony. Kiedy ma się non stop do czynienia z kobietami to stajesz się odporny na amory.

Pamiętam kiedy jeszcze nie byłem taki jak teraz. Byłem wtedy cholernie zakompleksiony. Rzadko rozmawiałem z dziewczyną a kiedy już tak się stało , byłem tak w szoku że nie pamiętałem co mówiłem , jak miała na imię i jaki dzień heh.Oczywiście wtedy prawie każda fajna laska która poświęciła mi trochę czasu zaraz zaprzątała moją głowę. Zakochiwałem się i czułem się niesamowicie , najpiękniejsze to uczucie na świecie.

Zła strona tego wszystkiego to oczywiście brak zaangażowania ze strony dziewczyn. Byłem zaprzeczeniem faceta. Byłem , jak to mówią needy.
Teraz sprawy się odwróciły. Mimo to kilka miesięcy temu dostałem kosza ale sprawa jest cholernie skomplikowana.

Miałem podobnie. Bywało tak

Miałem podobnie. Bywało tak że spotykałem się z jakimiś dziewczynami a nie potrafiłem powiedzieć "nie", i gdy zobaczyłem jakąś ładniejszą to musiałem podejść. Do czego mnie to zaprowadziło ? Właściwie do niczego. Nie było z tego wcale dłuższych relacji. Później też przestało to wywoływać u mnie jakieś szczególnie wielkie emocje jak było w pierwszym roku mojego działania.. gdy po podejściu do dziewczyny zaraz poprawiał mi się cały nastrój. Było to moim sposobem na życie. W pewnym momencie stało się to tak banalne jak wejście do sklepu. Wystarczyło trochę od tego odpocząć i znów jest PODOBNIE fajnie ale jakoś innaczej.

Co teraz się stało? Doszedłem do tego samego wniosku co Ty. Nie o to w tym wszystkim chodziło.