Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Pierwsza mobilizacja do działania i rezultat.

Coś o mnie:

No siemanko jestem Bart i mam 17'ście lat. Właśnie przed chwilą się zarejestrowałem, można powiedzieć, że w te klocki zacząłem bawić się od niedawna. Stronkę/poradniki znam od swojego bardzo dobrego przyjaciela, którego właśnie z miejsca pozdrawiam i dziękuje mu za to,że mi to pokazał. W prawdziwym związku byłem raz, przez 3 miesiące. Czemu tak krótko? Po prostu byłem pieprzonym kundlem, a ona po prostu się mną znudziła. Przez te 3 miesiące uczyłem się bardzo dużo, a tak naprawdę tak mi się wydawało. Do seksu i tych spraw doszło, aczkolwiek sam nie wiem jak. Wiadomo dziewczyna znudzona postanowiła zerwać, a ja załamany obwiniałem się "jak mogłem do tego dopuścić". Na szczęście przyjaciel zmobilizował mnie i dzięki mu no i kolegom z forum zostałem ładnie uświadomiony, że "inne też mają" Wink Po rozstaniu się z dziewczyną postanowiłem jakby wrócić do poziomu zerowego w moich zmaganiach z dziewczynami i zacząć wszystko, powoli od początku. Dzisiaj opiszę wam co udało mi się dokonać tydzień temu podczas pewnej "potańcówy" w miejskiej sali. Może było stać mnie na więcej, może nie, aczkolwiek ja jestem z siebie bardzo zadowolony.

To lecimy:

Sobota godzina 13'sta. Niewyspany po ciężkiej nocy wstaje. Szybki ogar, chwilowa pogawędka z rodziną i odpalam kompa, a wraz z nim gadu-gadu wraz z muzyką, która jest mi od rana potrzebna do odzyskania energii. Po około 5'ciu minutach dostaję wiadomość od dobrego ziomka mieszkającego praktycznie blok obok o treści:
"Stary ogarniaj transport i lecimy na potańcówkę zorganizowaną przez mojego znajomego. Będzie dużo dziewczyn, alkoholu i zajebista biba. Tylko jest jeden problem to jest 20 kilometrów od nas i trzeba kogoś ogarnąć kto nas zawiezie i odbierze."
Pełen zadowolenia po około godzinie wraz z ziomkiem ogarneliśmy transport i pozostało nam czekać do 19'stej na samochód i w drogę.
Wybiła godzina spotkania, wpakowani w samochód ruszamy, wszyscy pełni energii i zadowolenia. Po krótkim czasie dojechaliśmy do tego miasteczka. Wbijamy do środka, a tutaj ku naszemu zdziwieniu pustka. Ziomek tylko wykrztusił dwa słowa, które pozwolę sobie zacytować: "O kurwa". "Stary same pustki", "Gdzie te dziewczyny?", "Gdzie ta super impreza co miała być?", tylko takie zdania padały między nami. Trochę zdenerwowani ruszyliśmy do pobliskiego sklepu kupując na rozluźnienie po browarku. Po 30'sty minutach tripu po malutkim miasteczku wróciliśmy na salę. Wchodząc tam od razu uśmiechnęła się nam mordka. Pełno dziewczyn i to nie brzydkich, wręcz przeciwnie. Z mega uśmiechem na twarzy zacytowałem sobie tekst z kreskówki ZIOMEK "Musimy coś wyrwać." Szybka eska do mojego przyjaciela, który nie pojechał z nami ponieważ działał w terenie w moim rodzinnym mieście, że ma żałować bo wuchta fajnych dziewczyn. W odpowiedzi dostałem rozkaz, że jak nie zadziałam z nikim to nie mam nawet co wracać.
Impreza powoli się rozkręcała, ja sącząc piwko zastanawiałem się, którą dziewczyną by się zająć. Wyszedłem przed salę, zbiłem piątkę z kilkoma znajomymi, którzy właśnie dojechali. Zaczęła się rozmowa jak leci i wogólę. Po chwili podeszła do nas koleżanka, jednego ze znajomych, z którym właśnie gadałem. Byłą to szatynka, koło 1,70cm, dosyć ładna i z buzi i jak szybko udało mi się ocenić również z ciała. (Tyłek i te sprawy Wink ) Szybka nawijka, przedstawienie się, uśmiech w jej kierunku i udało jedynie dowiedzieć się, że dziewczyna miała na imię Klaudia, ponieważ jeden już trochę wcięty typ "zaprosił" ją do tańca. Laska szybkim ruchem ściągneła torebkę z ramienia i wysuneła rękę z nią w moim kierunku mówiąc:
"Potrzymaj, jak skończę tańczyć odbiorę ją od Ciebie". Od razu bez zastanowienia odpowiedziałem jej, z uśmiechem na twarzy, że nie ma opcji i poszedłem do środka. Dopiłem swojego browara do końca, i poszedłem do toalety z wiadomo jakiej potrzeby. Wychodząc i ruszając w stronę sali, pewna dziewczyna szybkim ruchem prawie uderzyła mnie z drzwi. Patrzę, a tam Klaudia, szybko w myślach tekst "Teraz albo nigdy." Wywiązał się krótki dialog:
Klaudia: Oj sorry,
Ja: Sorry? Dziewczyno prawie mnie zabiłaś z tych drzwi (wszystko oczywiście z uśmiechem na twarzy)
Koleżanka odwzajemniła uśmiech i już bardziej milszym głosem powiedziała, że jest jej przykro i naprawdę przeprasza.
Ja odparłem na to, że zwykłe przepraszam tutaj chyba za dużo nie zdziała, objąłem jej bark moją prawą ręką i powiedziałem:
"Chodź zatańczyć, a ja się w tym czasie zastanowię, czy Ci wybaczyć czy nie:)"
Tańczyliśmy koło 15 minut, szybkie zapoznanie, pytania typu jak się impreza podoba, wuchte uśmiechów jak to podczas tańca jest. Udając zmęczonego zaproponowałem, wyjść się gdzieś przejść w spokoje miejsce, poznać się. Dziewczyna zgodziła się, przy wyjściu podbija lekko wcięty znajomy, i prosi Klaudię do tańca, ona zgadza się, informując mnie, ze tylko jeden taniec i idziemy, bo kolega nie da nam spokoju. Ja uśmiechnięty przytakuje i idę do innej dziewczyny pogadać z nią. Kątem oka spoglądam na Klaudię i widzę u niej niezadowolenie z tańca z wciętym znajomym i jej wzrok wypatrujący mnie, gdzie jestem i co robię, czy czekam na nią. Po chwili podeszła i powiedziała, że już wkońcu możemy iść. Wyszliśmy z budynku i już od razu pytanie gdzie idziemy. Ładnie poinformowałem koleżankę, że w tym mieście jestem dopiero drugi raz i nie znam się, więc pomysł na to, gdzie i którędy pójdziemy zostawiam jej. Dziewczyna szybko wybrała pobliski park i udaliśmy się w jego kierunku. Po drodze dziewczyna wylatuje do mnie z tekstem: "Najpierw nie chcesz potrzymać mi torebki, a teraz chcesz się ze mną przejść" Moja szybka odpowiedz brzmiała, "Z tego co wiem to Torebki są dla dziewczyn, a ja nią nie jestem.", dziewczyna przyznała mi rację z uśmiechem na twarzy. Szybko doszliśmy do ławek. Po drodze, liczyłem nasze wspólne cechy, na głos. Szybka gadka, poznawanie się, wkońcu doszliśmy do czwartej wspólnej cechy. Dziewczyna była zafascynowana, że podczas tak krótkiej rozmowy, znaleźliśmy tyle wspólnych cech, że od razu oznajmiła z uśmiechem na twarzy, że "Chyba dużo nas łączy." Ja zaproponowałem, że jak znajdziemy PIĄTĄ cechę to będzie to trzeba jakoś uczcić. Klaudia, to, że jest ciekawa od razu pytała jak, gdzie, co, wiecie ja kto dziewczyny. Odpowiedziałem, krótko, "Znajdziemy, to pomyślimy." Na temat szybko wleciało dzieciństwo. Zacząłem mówić, jak to chętnie cofnął bym się do starych czasów żeby być dzieciakiem, który nie musi się niczym przejmować. Do tego wkręciłem temat starych bajek, które leciały na TVP1 typu Smerfy, które były moją ulubioną bajką, Gumisie, dziewczyna od razu z uśmiechem powiedziała, "No to chyba mamy wspólną następną cechę, bo jak ja byłam mała to uwielbiałam smerfy!"
Powiedziałem, że zgodnie z tym co ustaliliśmy powinniśmy to uczcić. Klaudia od razu jak poprzednio jak i wogólę. Powiedziałem, że słyszałem, że dziewczyny są z natury bardzo kreatywne i chciałbym sprawdzić czy to prawda, dlatego daje jej szansę wymyślenia czegoś bardzo ciekawego i miłego. Klaudia miała chwilę zastanowienia się, uśmiechnęła się i dała mi buziaka w policzek. Uśmiechnięty odparłem, że bardzo podoba mi się jej kreatywność i objąłem, jednocześnie zbliżając ją do siebie. Potem następne 10 minut na rozmowę, tutaj o szkolę, tutaj o miejscu zamieszkania. Po chwili Klaudia dostałą telefon od swojej "psiapsióły" (Cholera jak ja ich nie lubię), że ma wracać na salę bo muszą coś "uzgodnić". Klaudia wstała, łapiąc mnie za rękę mówiąc, że musimy już iść na salę. Jako, że jestem z natury leniwy, hehe, odparłem, że przyjemnie mi się rozmawia i nie chce iść na salę, ale może dam się skusić jeżeli po jej rozmowie z koleżankami znów zatańczymy. Dziewczyna zadowolona złapała jeszcze raz mnie za rękę, pociągła i poszliśmy w kierunku sali. Po drodze znów wywiązał się ciekawy dialog. Powiedziałem, jej, że jak skończy, rozmawiać z koleżankami to ma ładnie do mnie przyjść i poprosić do tańca. Dziewczyna odparła, że: "Wole jak to chłopak za mną lata". Ja z uśmiechem na twarzy odpowiedziałem jej " W takim razie bardzo mi przykro bo chyba sobie już nie potańczymy." Dziewczyna odparła, że dzisiaj zrobi dla mnie taryfę ulgową i zmieni swoją zasadę. Wróciliśmy na salę, po 5 minutach nasz transport nieoczekiwanie przyjechał i byłem zmuszony opuścić imprezę, ja bez namiarów i bez pożegnania z Klaudią opuściłem salę i pojechałem jeszcze na przejażdżkę, a potem do domu.
Na drugi dzień tradycyjnie koło 13'stej wstaje, ogar, muza, wchodzę na facebooka. Patrzę zaproszenie od Klaudii oraz wiadomość, że bardzo mnie przeprasza, ale nie znalazła mnie nigdzie, chętnie powtórzyła bo to jeszcze raz i ma nadzieję, że pamiętam nasze wspólne 5 cech Wink. Odpisałem, że nic nie szkodzi. Po krótkiej rozmowie dziewczyna pochwaliła mnie, za to, że "Byłem inny niż wszyscy" ponieważ połowa typów na sali po prostu chciała ja zalizać. Powiedziałem, że w ramach rehabilitacji na następnej imprezie to ona musi mnie porwać Wink Dziewczyna zgodziła się , jeszcze potem z 10 minut popisaliśmy, oczywiście robiłem sobie odstępy między odpisywaniem, niech dziewczyna zastanawia się czemu nie odpisuje jej tak szybko, nie?; )

Co do mojej postawy jestem z siebie zadowolony, zaczynam od zera, w sumie praktycznie mówiąc było to moje drugie, tak udane poznanie dziewczyny. Wkońcu nie byłem spięty, nie brakowało mi pomysłów i wszystko na luzie i zabawą. Wink Dzięki, że przeczytaliście i z góry pozdrawiam, jak coś inne akcję będę opisywać również. Wink

Odpowiedzi

Gratulacje, szybko się

Gratulacje, szybko się uczysz. Czekam na więcej blogów, pozdrawiam.

Portret użytkownika Observer

Brawo... szybko, sprawnie i

Brawo... szybko, sprawnie i bez opier... się Smile.. Nie wielu stać TAK SZYBKO na zmianę ( wiem po sobie Tongue)
W dodatku fajnie Ci się złożyło z tymi drzwiami ... nie musiałeś stresować się 3s rule, tylko spontan Smile

Portret użytkownika Highlander

Stary świetny blog ! Liczę

Stary świetny blog ! Smile Liczę na kolejne, ciekawie sie go czytało ;D Odbicia ST - perfekcyjne ;D

Super i to mi się podoba jest

Super i to mi się podoba jest nauka są efekty

Portret użytkownika Gout

Gratuluje! Wszystko poszło

Gratuluje! Wszystko poszło ładnie,sprawnie i bez większych problemów.Widać,że potrafisz zastosować poznaną teorie w praktyce.Jest nauka i mobilizacja i są tego efekty.Teraz będzie tylko łatwiej bo pewność siebie napewno podskoczyła w górę Wink Pozdrawiam

Portret użytkownika canis lupus

zaaaaaajebiscie ziom.

zaaaaaajebiscie ziom. Wink