Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

moja historia część pierwsza :)

Portret użytkownika DarQ_

Siemanko witam wszystkich;)
chciałbym przedstawić Wam co ciekawego działo się w moim życiu na przestrzeni kilku najbliższych dni. Na początku zaklinam się że nie jest to żadna prowokacja itp. tylko w 100% prawdziwa historia, przysiegnę na cokolwiek chcecie:P
aha i ważna rzecz jak widać jest to cz.1 która bez przeczytania części 2giej nie nada zupełnie żadnej wartości moralnej, naukowej itp:P no i na odwrót część 2 nie bedzie wystarczająco mocna bez 1 ale dobra czas zaczynac bo tu zaraz 4 w nocy bedzie;)

Zerwaliśmy z dziewczyną po 2 latach bycia razem, myślałem że bylo to dobre, w koncu ostatnio nie dogadywaliśmy się, zrywaliśmy wracaliśmy do siebie i ciągle to samo. Tym razem miało być inaczej, to mial być koniec juz na serio.

ok więc korzystając z chwili wolności, postanowiłem że wyrusze do Gdańska do mojego serdecznego przyjaciela i tam rozerwę sie troche i odpocznę:)

Nie mialem na celu wyrywania panienek chcialem tylko się wychillautować , ale jednak okazało się że jedna ze znajomych mojego ziomka jest interesująca, szczuplutka, ciemne włoski, oczy, miła, aha i kompletnie inna z charakteru niż moja była:P Kobieta nie ruszająca kompletnie alkoholu(wśród studentek niewiarygodna cecha) nie chodziła na imprezy, nie lubiła ich - jednym słowem była nudna;) i to pociągało mnie własnie by ją bliżej poznać.

okazja przytrafiła się bo dziewczyny akurat mialy urodziny i organizowały je wspólnie (miałem tego dnia jechać do domu ale że zostałem zaproszony postanowiłem zrobić małego supraisa i zostać).
Przybyliśmy z kuplem oczywiście jakiś prezent itp. no i Panowie uwaga bajeczka:
same dziewczyny
2ch chłopaków czyli MY Laughing out loudLaughing out loud
raj dla facetów jednak ja uwagę skupiałem na tej "najnudniejszej" -rozmawialiśmy tańczyliśmy itd. impreza się skończyła to leżeliśmy sobie pod kocykiem i nadal gadaliśmy, jednym słowem -fajnie, lecz cały czas ktoś toważyszył nam tej nocy i nie moglem zacząć działać. Godzina była późna(czy wczesna jak kto woli) bo juz dochodziła 5 rano i czas było sie zbierać więc pożegnaliśmy się i wyszliśmy jako ostatni goście.

schodząc z ostatniego piętra bloku mówie do mojego koleżki:
-słuchaj co ja jestem Darek czy ci**a jakaś
On aby uśmiechnął się i powiedział "czekam na dworze, szybko" i zamknął za sobą drzwi klatki:)
ja pobiegłem znowu na ost. piętro, drzwi otworzyła mi właśnie dziewczyna o której cała historyjka,wraz z koleżanką
mówie "TY sie schowaj a Ty chodź!" i wyciągnełem swoją wybrankę na klatke schodową. Nie pamiętam co mówiłem dosłownie jakieś pierdoły że bawiłem się dobrze i chciałbym jej znowu podziekować, przycisnełem dziewczę delikatnie do ściany, mineła sekunda i sie całowaliśmy. Takiego pocałunku nie pamietam, wątpię czy kiedykolwiek wg. tak całowałem się z dziewczyną bo był naprawdę niesamowity. Rzuciła mi się na szyję i odwzajemniała pocałunki jak szalona, gdy zaczekałem muskać ustami jej szyję, czułem jak Jej ciało całe drży a z ust słyszałem aby szybki i przyjemny oddech . Po całym pocałunku zapytałem się czy zobaczymy się jutro bo wyjeżdżam i chciałbym sie pożegnać, aha i dodałem ze "musiałem spróbować bo mógłbym później żałować całe życie że nic dzisiaj nie zrobilem" czy cos takiego:P i pobiegłem z rogalem na pysku do mojego Ziomka:)

w dzień wyjazdu przyszła jednak i nie było juz tak kolorowo, z daleka widzialem że coś jest nie tak chwile pogadaliśmy, cału czas powtarzała że nie jest gotowa na związek (nie proponowałem oczywiście), że nie chce mieć nikogo wiązać sie, że nawet jesli byśmy spróbowali to dzieli nas 300km więc i tak nie wyjdzie itd. Niestety ale spieszyło mi sie na pociąg i podałem aby Jej mój telefon i powiedziałem "zrobisz jak chcesz, ja chce zebyś podała mi swoj nr bo chcę Cie lepiej poznać, nie chcę się oświadczać czy zmieniać Twojego zycia, chciałbym po prostu lepiej Cie poznać" trzymała go w reku chyba z 10minut teraz wiem że to mógł być jej sprawdzian ale naprawdę nie mialem czasu i nerwy mi puszczały powiedziałem "słuchaj ok. jeśli nie chcesz trudno,ale wiedz że nigdy sie już nie spotkamy, nie bede Cie szukał na fb czy nk po prostu zniknę, wybór należy tylko od podania numeru"
zamilkła a mi własnie podjechał ostatni mpek, zabrałem telefon, pocałowałem w policzek szepcząc na ucho "zadecydowałaś, ale i tak niezmiernie milo było mi Cię poznać, żegnaj"
i wsiadłem...

dojechałem do domu troche podłamany bo mogłem działać inaczej, serio chciałbym ten nr:( braciak podjechał po mnie moim autem, odstawiłem go do domu a że najlepiej myśli mi się w samochodzie- zrobiłem bez celu 170km:P
gdy już wracałem do domu z myślowego kursu musiałem zatankować i wybrałem CPN na którym akurat pracowała śliczna "rudzinka" Laughing out loud jako że była nocka klientów mało pogadaliśmy trochę i przyznam że delikatnie mi to pomagało.
Pomyślałem że to bedzie sposób na sprawdzenie zasady "czym się strułeś tym się lecz" i przed wyjsciem podałem Rudej swój telefon "wiesz co chce byś tu wpisała" odp.-"pewnie swój nr? dobrze moge bo fajny sie wydajesz" i tyle:) heh zapraszam na część 2:)

Odpowiedzi

Portret użytkownika ejdzej

Też czekałem na jakieś

Też czekałem na jakieś niesamowite rzeczy. Czytając z tym nastawieniem myślałem że po tym jak całowałeś ją na klatce zaraz ją przelecisz a tu rozczarowanie;)

Portret użytkownika DarQ_

heh wiem ze historia raczej

heh wiem ze historia raczej słaba i dlatego wcześniej nie pisałem o tym na blogu Smile powiedzmy że to taki prolog do cz2 w której się troche rozwinie Tongue
pozdr