Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Moja prywatna prostytutka

Portret użytkownika EroticDream

Witam, chiałbym opowiedzieć jak zrobiłem z dziewczyny swoją własną prostytutkę. Wychaczyłem ja na imprezie w G2, istne cudo, wszystko na miejscu, szczupła, chuda nie anorektyczka, wysportowana, pupa słodka aż ślina cieknie, piersi kształtne i duże. W moim mniemaniu HB8. Zaczeło sie od tego że byłą na imprezie z koleżanką-brzydka jak noc listopadowa, podbijam do nich, rzucam czarujące słowka w strone tej brzydkiej paniusi "witaj ślicznotko, sposród tłumu dziewczyn ty wydajesz sie naturalna, taka kobieca" jej zdziwienie i rozkłopotanie nastaje, wiec rozluźniam atmosfere i patrząc w oczy tej brzyduli mówie "jestem adam,dobrze wkładam" dziewczyny wybuchają śmiechem, są wstawione. Ona odpowiada "jestem Zosia i dziwie się bardzo że nie zauważasz urody mojej koleżanki Oli" Nie spoglądam w ogóle Oli, olewam jej, unikam kontaktu wzrokowego i odpowiadam dalej patrząc w oczy Zosi "uroda i naturalnośc nie idą w parze" Widze ogrome zdziwienie tej 2 zajebistej suki, z premedytacją nie przestaje, wpiepszam na głowe dalsze głupoty, ona rozkietowana miłymi słowkami nic nie mówi, na twarzy jej widnieje zawstydzenie. Odchodzę mowiąc "idę przypudrować nosek" Wychodzę z łazienki Zosia łapie mnie za ręke i prowadzi do łazienki, dobiera sie do rozporka (przeleciał bym ją ale jest tak brzydką kobietą że na wymioty się zbiera) Ja w tej chwili robie krok do tyłu i mówię "przestań, za krótko się znamy, nie należe do grona mężczyzn którzy myslą o bzykaniu, wyznaje wyższe wartości niż inny i możesz sie na mnie gniewać ale potrzebuje czasu na poznanie się" Ona w tym momencie była podniecona i tak zafascynowana moim zachowaniem że brak słow zeby to opisać. Wychodzę z łazienki wbijam do tłumu tańczących, obserwuję zachowanie dwóch poznanych koleżanek, gadają o czymś, są obydwie poruszone. Nagle Zosia idzie do baru napić się, w tym czasie jej piękna koleżanka podbija do mnie i mówi "nie jest tak jak myslisz, nie jestem sztuczna i jestem tak samo prawdziwa jak moja przyjaciółka" pada moja odpowiedź "to nie jest miejsce i czas na taką rozmowe" odwracam się i słysze z jej ust "czekaj, masz mój numer telefonu, zadzwoń jeśli chciałbyś o tym podyskutować, ja teraz wracam do koleżanki bo ona zaraz zajebie się" Ja nic nie odpowiadam, dziewczyny znikają z klubu. Mija tydzień, nie wykonuje żadnego ruchu, nie dzwonię ani nic. Jest Sobota znów idę na balet, spotykam te same koleżanki, -cześć -cześć i tyle. Wbijam na parkiet. Podchodzi do mnie ta ślicznotka Ola "-zaraz spróbuje się wyrwać z tąd tylko musze jakąś wymówkę wymyśleć dla Zosi, odprowadzisz mnie ? " Ja odpowiadam "w sumie to nudny dziś balet, mogę cie odprowadzić" Po niecałym kwadransie wraca do mnie Ola i mówi "możemy się już z tąd urwać" Ja ją odprowadzam, idziemy razem, buduje miedzy nami kino, zaczynam rozmowe, wciągam ją w rozmowe, zwierza mi się o tym że chłopak ją rzucił i itp. W tedy dotykam jej dłoni, delikatnie ściskam, nic nie mówię idziemy tak dalej w milczeniu. Dochodzimy do jej bloku, patrzę jej prosto w oczy i mówię "czuję się inaczej niż zwykle, to magia twej osoby tak na mnie działa" Milczenie nastaje patrze jej w oczy, ona zgrywa poważną i próbuje już iść, w tedy zbliżam się do niej i ją całuje. Przestaje całować i mówie "napisze Ci smsa jak wrócę do domu" Ona ucieszona odchodzi. Wracam do domu, pisze słodkiego smska. Zaczyna wypisywać do mnie smsy, zlewam to. Dzwonię do niej o 5 i mówię "dzwonie tylko po to żeby usłyszeć twój głos" Jest niedziela, dzwoni do mnie gadamy trochę, nie mówię nic o tym żeby się spotkać,sytuacja się powtarza do Piątku, gadamy razem przez telefon ale żadne z nas nie wychodzi z propozycją spotkania się. Nastaje sobota, jadę samochodem pod jej blok, kupiłem kwiaty, zaplanowałem ją zaskoczyć. Wychodzi ona z psem z klatki schodowej, wychodzę i ofiarowuję jej bukiet róż, dostaje buziaka, idziemy się przejść ,gadamy, gadamy. Umawiam się z nią na Niedzielę, jedziemy tylko we dwoje nad Radomkę, wokół nas zaciszne miejsce, tylko ona i ja, leżymy na kocu. Zaczynamy się całować, krok po kroczku stosuje kino, proponuje jej masaż, powoli ją rozbieram, zostały tylko majteczki, jest zachwycona, posuwam sie dalej ale napotykam opór, stosuję słowa znane Wam wszystkim "rozumiem, że to zbyt wcześnie, zbyt słabo się znamy" i dalej wprawiam ją w podniecenie, kolejna próba dostania się do niej zaliczona, zdejmuję jej ostatnią część ubioru (nic nie mówi o antykoncepcji, to bardzo dziwne zachowanie wśród kobiet) i zanużam się językiem w jej muszelke, zaczynam całować jej usta powoli ściągając spodnie, wjeżdżam w nią, wszystkie bariery znikają, jest cudownie, zajebisty sex.
Teraz odbiegne od mojej histori i wytlumacze wam dlaczego tytuł mojego blogu brzmi "Moja prywatna prostytutka"
Stało się to że nie popadłem w jej gierki i manipulacje, sex nie był kartą przetargową, zawsze starałem być się czarujący a jednocześnie olewałem zauroczenie. Tak jej wjechałem na psychike że nie widziała świata pozamną (żadkie zachowanie kobiety czy zwykła manipulacja? -stawiam na żadkie zachowanie). Od czasu pierwszego sexu spotykaliśmy się, zabierałem ją w romantyczne miejsca. Po krótkim czasie zaczołem zaniedbywać ją, stała sie kobietą na mój telefon, krótka rozmowa i kończyło się to sexem. W ten sposób utarłem droge w jej podświadomości ze mnie traci, zaczeła mnie zaskakiwać, nie było rzadnego oporu gdy zamiast się spotkać z nią poszedłem z kolegą na browar, wypad na ryby, gruba libacja u koleżanki z klasy. Zaczołem eksperymentować jak bardzo wbiłem się w jej psychike i jak bardzo jest mną zafascynowana, więc wpadłem na pomysł że prześpie się z jej koleżanką. Z koleżanką nie bylo problemu bo mnie nie znała, zbajerowałem ją (a poszło z tym mi łatwo bo to jest taka przeciętnie piękna i przeciętnie inteligentna kobieta) Potem dzieje się taka akcja że otwarcie mówię Oli że nie byłem pijany i byłem świadomy tego że się przespałem z jej koleżanką. Z początku oburzenie gniew, więc się ewakułowałem. Mija pewien czas, niespełna 2tygodnie, dzwoni do mnie Ola, chce pogadać, zgadzam się i spotykamy się nastepnego dnia w pizzeri. Gadamy, ja nie próbuje się tlumaczyć czemu to zrobiłem i nie usprawiedliwiam się niczym. Ona mi wybacza zdrade pretekstem że jest to moja ostatnia szansa i że jestem w jej życiu bardzo ważną osobą. Potem dzieje się tak że sytuacja sie powtarza, i finał jest ten sam, wraca do mnie za każdym razem.

Włożyłem w to sporo pracy żeby tak głęboko wejść w głowe kobiety, nie jest to łatwe do opisania szczególowo jak to zrobilem, ale też chciałem dodać że to nie jest moja pierwsza taka próba "wbicia się w głowe kobiety" Miałem już wiele prób, ale w końcu udało mi się odnieść sukces. Popracuje jeszcze nad sobą i postaram się umieśćić w moim kolejnym blogu jak tego dokonać, ale naprawde jest to bardzo ciężko osiągnąć, każda kobieta jest inna i nie da się stworzyć jednej "złotej reguły" jak tego dokonać. Każdy z Was powinien podążać własną drogą prób i błedów, prób i sukcesów. Tak na marginesie, co do tekstów które napotoczyłem są prawdziwe, jadę na tym patencie słów.

Z góry przepraszam osoby które uważają że to jest nie ważne. Napisałem to ponieważ odniosłem sukces, ćwiczyłem to bardzo długo i wkońcu udało mi się (wielu z Was zada sobie pytanie, jaki to sukces? Dla mnie odpowiedź jest prosta, Wy szukajcie swojej). Życzę wszystkim żeby Wasze cele nad którymi pracujecie doszły do skutku.

P.S zachowuje się jak ostatni drań. I zajebiście, kobiety to robią od wieków, pora przejąć inicjatywe !!

Odpowiedzi

Portret użytkownika Ronlouis

Podoba mi się ten styl i to,

Podoba mi się ten styl i to, że byłeś przekonany czego od niej chcesz i sukcesywnie dążyłeś do celu. Zgłaszam na główną

Portret użytkownika Informatyk

Ja Ci powiem tylko jedno. Nie

Ja Ci powiem tylko jedno. Nie krzywdź kobiet.

no właśnie, tylko szkoda, że

no właśnie, tylko szkoda, że ona teraz przeżywa masakre każdego dnia. Średnio fajna to sytuacja, kiedy ktoś na kim nam już tak zajebiście zależy zdradza nas raz po raz i się otwarcie do tego przyznaje, a my jesteśmy tak uzależnieni, że nie jesteśmy w stanie odejść...

Portret użytkownika vlk

Po pierwsze to zachowujesz

Po pierwsze to zachowujesz się, jakbyś chciał się dowartościować. Po drugie mam dziwne wrażenie, że sam sobie wymyśliłeś tą historyjkę chociażby dlatego, że większość strasznymi ogólnikami opisałeś, poza tym kreujesz się na jakiegoś super-pewnego siebie, a wylizujesz jej muszelkę i kupujesz kwiaty na początku znajomości, wg mnie jesteś needy i to co tu wypisałeś wyssałeś z muszelki tej HB8, która Ci się przyśniła. Zbyt wiele faktów tutaj do siebie nie pasuje.

A nawet jeśli byłaby to prawda(w co szczerze wątpię) to nie mam pojęcia co Ty robisz, krzywdzisz laskę, żeby sprawdzić jak głęboko siedzisz jej w głowie? Równie dobrze mogłeś jej kita wcisnąć, że ją zdradziłeś i kiedy Ci już wybaczyła powiedzieć jej, że chciałeś sprawdzić jej reakcje itd, chociaż to też byłoby lekkim przegięciem. W 100% zgadzam się tutaj z Sharpem.

"P.S zachowuje się jak ostatni drań. I zajebiście, kobiety to robią od wieków, pora przejąć inicjatywe !!" To że ktoś zachowuje się w jakiś określony sposób nie upoważnia Cię do zachowywania się tak samo, idąc twoim tokiem rozumowania można stwierdzić, że ludzie od wieków zabijali więc nam też wolno, stary pomyśl trochę zanim coś napiszesz.

Portret użytkownika Junior

mężczyzną jest ten, co z

mężczyzną jest ten, co z kobiet robi swoje prywatne dziwki ? opanuj się człowieku i nie pisz takich chujowych postów po przebyciu miesiąca tutaj i przeczytaniu lewej strony, siema

Portret użytkownika monter1987

Pięknie to opisałeś,

Pięknie to opisałeś, normalnie wena Ci dopisała...A jak było naprawdę?

Portret użytkownika splawik123

O ile to prawda to chore cele

O ile to prawda to chore cele sobie stawiasz. Włożyłeś sporo pracy w to, żeby nauczyć się krzywdzić kobiety? Kiedyś to do Ciebie wróci, i Ty zostaniesz skrzywdzony.

Portret użytkownika EroticDream

Wobraźnia pracuje ? Gdybym

Wobraźnia pracuje ? Gdybym pisał na blogu bajki jaki miało by to sens ? MrPan jestś ograniczony umysłowo skoro twierdzisz że to tylko płytka wyobraźnia kreowała moją historie.
3lata pracy nad samym sobą dały efekt. Myślisz że to nieosiągalne ? Mylisz się, wszystko da się osiągnąc, a jeśli to nie wierzysz że to jest historia z życia mojego nie mój problem, Twoj komentarz poprostu mnie rozpierdolił, pokazałeś jaką cipką jesteś. Zrobić z kobiety własną prostytutke wydaje Ci się nie osiągalne ? Dokonaj tego i potem komentuj

Portret użytkownika Sekalek

Carlopactwo, twoja kampania

Carlopactwo, twoja kampania nie działa.

Portret użytkownika peper

Prędzej zacząłbym bajerować

Prędzej zacząłbym bajerować moją starą nauczycielkę od fizyki, niż zgłosiłbym ten wpis na stronę główną. Tylko tyle mam w tym temacie do powiedzenia.

Portret użytkownika Mojito

Mam dwojaki stosunek do tego

Mam dwojaki stosunek do tego wpisu, z jednej strony fajnie wszystko, pokazałeś kilka ciekawych rzeczy z drugiej strony, z premedytacją ją zdradziłeś bo chciałeś sprawdzić jej reakcje i jak bardzo wszedłeś jej w głowę. Skrzywdziłeś ją ale może laska trochę głupia(tak tłumaczyć zdradę?), może to efekt tego że dopiero co rozstała się z chłopakiem. (i tu kolejny raz się zastanawiam, czy dobrze postąpiłeś, tak sobie na niej eksperymentując, dla mnie to zbyt niemoralne chociaż nie chcę i nie jestem strażnikiem moralności)

Portret użytkownika brooner

Cytując klasyka: "A w

Cytując klasyka:

"A w łazience zamiast wody.
Golden shower dla ochłody.
Ta co przyjechała w fiacie.
Lubi klocka mieć na klacie."

Portret użytkownika Variatio

Dla mnie to jest sprzeczne z

Dla mnie to jest sprzeczne z wartościami,które wyznaje.

dla mnie to jest kloaka

dla mnie to jest kloaka

Portret użytkownika Junior

zgłoszę na główną, aby więcej

zgłoszę na główną, aby więcej osób mogło się z Ciebie pośmiać, pozdro

Akcja piękna, ale po co

Akcja piękna, ale po co krzywdzisz tą dziewczynę? Po tym co napisałeś odczułem, że w ogóle Ci na niej nie zależy. To, że kobiety są okrutne nie znaczy, że my mamy tacy być.

Portret użytkownika ListenToYourHeart

Chłopie Mystery tak nie

Chłopie Mystery tak nie potrafi:D

Portret użytkownika Ronlouis

To to nic do czego zdolne są

To to nic do czego zdolne są kobiety, kiedyś byłem świadkiem sytuacji kiedy koleś mial dwie kobiety i obie byly w nim nieziemsko zakochane. Wiedząc o tym chłopina urządził sobie zawody samic. Czyli spał z jedną w nocy, potem wstawał z łóżka ubierał się i szedł do następnej. Na pytanie gdzie idziesz mowil, że się z kumplem na piwo umówił. Z nastepną robił to samo i wracał z powrote do tej pierwszej i tak przez jakiś tydzień. A te laski w miedzyczasie kiedy szedł najpierw do jednej potem do drugiej, dzwoniły do siebie. I jedna mówiła drugiej, że ten sam koleś u niej był,co robili i właśnie wyszedł. A one wiedząc o tym i tak go do siebie wpuszczały. I to nie były jakieś puste dziewczyny tylko kobiety na dobrych stanowiskach w firmach i wykształcone. Cholera go wie, może niektóre laski tak lubią..tylko kto by chciał taką dziewczyne?..

Portret użytkownika Ronlouis

Są przecież kobiety które

Są przecież kobiety które znoszą swojego faceta, który się nad nią znęca i fizycznie i psychicznie a one nawet po tym wszystkim, są wstanie stwierdzić, ze on je kocha i zostają przy nim. Rozumiem, że mają własne powody, ale to nie mój typ.

Portret użytkownika Ronlouis

A to się bierze z rezultatów

A to się bierze z rezultatów wychowania takiej lasi, bo jeżeli ona była świadkiem jak jej ojciec bił i maltretował jej matkę. W rodzinach z problemem alkoholowym takich akcji nie brakuje. To ona później w przyszłości wybiera sobie takiego partnera który też się nad nią znęca a nawet więcej taka dorosła już kobieta, potrafi sobie wytłumaczyć, że to normalne. W końcu takie same wzorce ma wyniesione z dzieciństwa.

Portret użytkownika Ashkael

>>"Gen"y nie maja wpływu na

>>"Gen"y nie maja wpływu na kształtowanie osobowości<<
A widzisz, jednak masz wymówkę.

Portret użytkownika Ronlouis

Nie zawsze, ale się zdarza

Nie zawsze, ale się zdarza

Portret użytkownika Ronlouis

Przypomniał mi się

Przypomniał mi się dowcip..matka woła do syna, synu sprawdź w lodówce czy jeszcze jakaś flaszka stoi.
Syn poszedł do lodówki, otwiera i mówi..
Matka...jest tylko jedna!

Portret użytkownika monter1987

troszkę go spaliłeś;]

troszkę go spaliłeś;]

Portret użytkownika Bad-boy

"czekaj, masz mój numer

"czekaj, masz mój numer telefonu, zadzwoń jeśli chciałbyś o tym podyskutować, dziwne taka piękna ah oh eh a jednak nie gra z tobą w niedostępność

zdejmuję jej ostatnią część ubioru (nic nie mówi o antykoncepcji, to bardzo dziwne zachowanie wśród kobiet) i zanużam się językiem w jej muszelke, zaczynam całować jej usta powoli ściągając spodnie,<----- ZAPAMIĘTAĆ !! pierw zdejmujemy ostatnią rzecz ubioru potem dobieramy się do muszelki zdejmując spodnie ^^

to są wątpliwości dla których nie wieżę o autentyczności tej akcji xD

kurwa ziomek nie tę muszle

kurwa ziomek nie tę muszle żeś wyczyścił tam miał iść domestos...

Bad-boy jakbyś dokładnie

Bad-boy jakbyś dokładnie przeczytał, co jest dalej, to byś się domyślił, że to mowa o jego spodniach.

Portret użytkownika farciarz

Swietne dziewczyny,

Swietne dziewczyny, wartosciowy mezczyzna, az serce rosnie jak sie czyta takie wpisy.

Zycze dalszych sukcesow.

Portret użytkownika Alejandro

Przy jakich pornuskach walisz

Przy jakich pornuskach walisz koniusia? bo chyba sa zbyt ostre na Twoja meska psychike...

Portret użytkownika DamienX

Niestety nie dotrwałem do

Niestety nie dotrwałem do końca,po przeczytaniu kilkunastu zdań-zrezygnowałem,moje oczy powiedziały dość,mało prawdopodobne że coś takiego miało miejsce,trudno mi w to uwierzyć niczym Lukowi w to,że jego ojcem jest astmatyk z miską na głowie.