Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Moja prywatna prostytutka

Portret użytkownika EroticDream

Witam, chiałbym opowiedzieć jak zrobiłem z dziewczyny swoją własną prostytutkę. Wychaczyłem ja na imprezie w G2, istne cudo, wszystko na miejscu, szczupła, chuda nie anorektyczka, wysportowana, pupa słodka aż ślina cieknie, piersi kształtne i duże. W moim mniemaniu HB8. Zaczeło sie od tego że byłą na imprezie z koleżanką-brzydka jak noc listopadowa, podbijam do nich, rzucam czarujące słowka w strone tej brzydkiej paniusi "witaj ślicznotko, sposród tłumu dziewczyn ty wydajesz sie naturalna, taka kobieca" jej zdziwienie i rozkłopotanie nastaje, wiec rozluźniam atmosfere i patrząc w oczy tej brzyduli mówie "jestem adam,dobrze wkładam" dziewczyny wybuchają śmiechem, są wstawione. Ona odpowiada "jestem Zosia i dziwie się bardzo że nie zauważasz urody mojej koleżanki Oli" Nie spoglądam w ogóle Oli, olewam jej, unikam kontaktu wzrokowego i odpowiadam dalej patrząc w oczy Zosi "uroda i naturalnośc nie idą w parze" Widze ogrome zdziwienie tej 2 zajebistej suki, z premedytacją nie przestaje, wpiepszam na głowe dalsze głupoty, ona rozkietowana miłymi słowkami nic nie mówi, na twarzy jej widnieje zawstydzenie. Odchodzę mowiąc "idę przypudrować nosek" Wychodzę z łazienki Zosia łapie mnie za ręke i prowadzi do łazienki, dobiera sie do rozporka (przeleciał bym ją ale jest tak brzydką kobietą że na wymioty się zbiera) Ja w tej chwili robie krok do tyłu i mówię "przestań, za krótko się znamy, nie należe do grona mężczyzn którzy myslą o bzykaniu, wyznaje wyższe wartości niż inny i możesz sie na mnie gniewać ale potrzebuje czasu na poznanie się" Ona w tym momencie była podniecona i tak zafascynowana moim zachowaniem że brak słow zeby to opisać. Wychodzę z łazienki wbijam do tłumu tańczących, obserwuję zachowanie dwóch poznanych koleżanek, gadają o czymś, są obydwie poruszone. Nagle Zosia idzie do baru napić się, w tym czasie jej piękna koleżanka podbija do mnie i mówi "nie jest tak jak myslisz, nie jestem sztuczna i jestem tak samo prawdziwa jak moja przyjaciółka" pada moja odpowiedź "to nie jest miejsce i czas na taką rozmowe" odwracam się i słysze z jej ust "czekaj, masz mój numer telefonu, zadzwoń jeśli chciałbyś o tym podyskutować, ja teraz wracam do koleżanki bo ona zaraz zajebie się" Ja nic nie odpowiadam, dziewczyny znikają z klubu. Mija tydzień, nie wykonuje żadnego ruchu, nie dzwonię ani nic. Jest Sobota znów idę na balet, spotykam te same koleżanki, -cześć -cześć i tyle. Wbijam na parkiet. Podchodzi do mnie ta ślicznotka Ola "-zaraz spróbuje się wyrwać z tąd tylko musze jakąś wymówkę wymyśleć dla Zosi, odprowadzisz mnie ? " Ja odpowiadam "w sumie to nudny dziś balet, mogę cie odprowadzić" Po niecałym kwadransie wraca do mnie Ola i mówi "możemy się już z tąd urwać" Ja ją odprowadzam, idziemy razem, buduje miedzy nami kino, zaczynam rozmowe, wciągam ją w rozmowe, zwierza mi się o tym że chłopak ją rzucił i itp. W tedy dotykam jej dłoni, delikatnie ściskam, nic nie mówię idziemy tak dalej w milczeniu. Dochodzimy do jej bloku, patrzę jej prosto w oczy i mówię "czuję się inaczej niż zwykle, to magia twej osoby tak na mnie działa" Milczenie nastaje patrze jej w oczy, ona zgrywa poważną i próbuje już iść, w tedy zbliżam się do niej i ją całuje. Przestaje całować i mówie "napisze Ci smsa jak wrócę do domu" Ona ucieszona odchodzi. Wracam do domu, pisze słodkiego smska. Zaczyna wypisywać do mnie smsy, zlewam to. Dzwonię do niej o 5 i mówię "dzwonie tylko po to żeby usłyszeć twój głos" Jest niedziela, dzwoni do mnie gadamy trochę, nie mówię nic o tym żeby się spotkać,sytuacja się powtarza do Piątku, gadamy razem przez telefon ale żadne z nas nie wychodzi z propozycją spotkania się. Nastaje sobota, jadę samochodem pod jej blok, kupiłem kwiaty, zaplanowałem ją zaskoczyć. Wychodzi ona z psem z klatki schodowej, wychodzę i ofiarowuję jej bukiet róż, dostaje buziaka, idziemy się przejść ,gadamy, gadamy. Umawiam się z nią na Niedzielę, jedziemy tylko we dwoje nad Radomkę, wokół nas zaciszne miejsce, tylko ona i ja, leżymy na kocu. Zaczynamy się całować, krok po kroczku stosuje kino, proponuje jej masaż, powoli ją rozbieram, zostały tylko majteczki, jest zachwycona, posuwam sie dalej ale napotykam opór, stosuję słowa znane Wam wszystkim "rozumiem, że to zbyt wcześnie, zbyt słabo się znamy" i dalej wprawiam ją w podniecenie, kolejna próba dostania się do niej zaliczona, zdejmuję jej ostatnią część ubioru (nic nie mówi o antykoncepcji, to bardzo dziwne zachowanie wśród kobiet) i zanużam się językiem w jej muszelke, zaczynam całować jej usta powoli ściągając spodnie, wjeżdżam w nią, wszystkie bariery znikają, jest cudownie, zajebisty sex.
Teraz odbiegne od mojej histori i wytlumacze wam dlaczego tytuł mojego blogu brzmi "Moja prywatna prostytutka"
Stało się to że nie popadłem w jej gierki i manipulacje, sex nie był kartą przetargową, zawsze starałem być się czarujący a jednocześnie olewałem zauroczenie. Tak jej wjechałem na psychike że nie widziała świata pozamną (żadkie zachowanie kobiety czy zwykła manipulacja? -stawiam na żadkie zachowanie). Od czasu pierwszego sexu spotykaliśmy się, zabierałem ją w romantyczne miejsca. Po krótkim czasie zaczołem zaniedbywać ją, stała sie kobietą na mój telefon, krótka rozmowa i kończyło się to sexem. W ten sposób utarłem droge w jej podświadomości ze mnie traci, zaczeła mnie zaskakiwać, nie było rzadnego oporu gdy zamiast się spotkać z nią poszedłem z kolegą na browar, wypad na ryby, gruba libacja u koleżanki z klasy. Zaczołem eksperymentować jak bardzo wbiłem się w jej psychike i jak bardzo jest mną zafascynowana, więc wpadłem na pomysł że prześpie się z jej koleżanką. Z koleżanką nie bylo problemu bo mnie nie znała, zbajerowałem ją (a poszło z tym mi łatwo bo to jest taka przeciętnie piękna i przeciętnie inteligentna kobieta) Potem dzieje się taka akcja że otwarcie mówię Oli że nie byłem pijany i byłem świadomy tego że się przespałem z jej koleżanką. Z początku oburzenie gniew, więc się ewakułowałem. Mija pewien czas, niespełna 2tygodnie, dzwoni do mnie Ola, chce pogadać, zgadzam się i spotykamy się nastepnego dnia w pizzeri. Gadamy, ja nie próbuje się tlumaczyć czemu to zrobiłem i nie usprawiedliwiam się niczym. Ona mi wybacza zdrade pretekstem że jest to moja ostatnia szansa i że jestem w jej życiu bardzo ważną osobą. Potem dzieje się tak że sytuacja sie powtarza, i finał jest ten sam, wraca do mnie za każdym razem.

Włożyłem w to sporo pracy żeby tak głęboko wejść w głowe kobiety, nie jest to łatwe do opisania szczególowo jak to zrobilem, ale też chciałem dodać że to nie jest moja pierwsza taka próba "wbicia się w głowe kobiety" Miałem już wiele prób, ale w końcu udało mi się odnieść sukces. Popracuje jeszcze nad sobą i postaram się umieśćić w moim kolejnym blogu jak tego dokonać, ale naprawde jest to bardzo ciężko osiągnąć, każda kobieta jest inna i nie da się stworzyć jednej "złotej reguły" jak tego dokonać. Każdy z Was powinien podążać własną drogą prób i błedów, prób i sukcesów. Tak na marginesie, co do tekstów które napotoczyłem są prawdziwe, jadę na tym patencie słów.

Z góry przepraszam osoby które uważają że to jest nie ważne. Napisałem to ponieważ odniosłem sukces, ćwiczyłem to bardzo długo i wkońcu udało mi się (wielu z Was zada sobie pytanie, jaki to sukces? Dla mnie odpowiedź jest prosta, Wy szukajcie swojej). Życzę wszystkim żeby Wasze cele nad którymi pracujecie doszły do skutku.

P.S zachowuje się jak ostatni drań. I zajebiście, kobiety to robią od wieków, pora przejąć inicjatywe !!

Odpowiedzi

Portret użytkownika Maniak

Cała akcja widzę na wysokim

Cała akcja widzę na wysokim poziomie tylko że krzywdzisz kobiety a dla mnie przy tym cała ta twoja "zajebistość" opada bardzo nisko.Szkoda że nauczyłeś się to tak rozgrywać bo dalej będziesz krzywdził kobiety usprawiedliwiając to jakoś.
Tracisz jako człowiek przy tym na wartości,stałeś się silny w temacie z kobietami szkoda że zamiast zabierać je w dużo piękniejszy świat krzywdzisz je.
Calkiem możliwe że nie mi to oceniać i nie znam Cię ale po tym w moich oczach jesteś postrzegany nisko.

Ode mnie tyle

Portret użytkownika salub

Śmiac mi sie chce z tych

Śmiac mi sie chce z tych suchych faktów, które podajecie, profesorowie psychologii sie znaleźli. Generalizacja, wrzucanie do jednego koszyka, szkoda gadać. A to jest ubóstwiane na tej stronie.

Ronlouis - uwazasz ze jeśli rodzic, jaki by nie byl, z problemami czy nie, wychowuje swoje dziecko przez te kilkanaście lat, to bedzie one takie samei, tak samo postępowalo? Te same błędy popełnialo? Tak jest gdy mówimy o słabych jednostkach a nie silnych osobowośćiąch.

Przestańcie komentować cos o czym nie macie pojęcia i nie sugerujcie sie tylko i wyłącznie jakimiś suchymi faktami.

A co do wpisu - czy jest krzywdzące czy nie, niech każdy zostawi dla siebie. To jego sprawa. Wy żyjecie swoim życiem i za odpowiadacie. Takie historie niech wam pozwolą lepiej zrozumieć sens istnienia i wiele spraw. Będziecie wiedzieli jak postępowac. Co jest dobre a co zle. Heh

Portret użytkownika Ronlouis

Salub, jesli mój tata na

Salub, jesli mój tata na moich oczach uderzył by moją mamę to przestałby być moim ojcem. Myslisz że ludzi ksztaltują geny czy zachowania? Zwróciłem na to uwagę i w swoich blogach, komentarzach pisałem o tym. Każdy z was musi znaleźć najbardziej wartosciową wersję samego siebie, lekcję i artykuly dały wam kierunek. Ja go wam nie wskarzę, wszyscy sami musicie go odnaleźć. To nie są wrazesy to jest poprostu życie i każdy musi odnaleźć swoje.

Poprę zdanie Ronlouisa. NA

Poprę zdanie Ronlouisa.

NA podanym przykładzie:

Jeśli córka widzi, jak ojciec bije matkę, ją tez bije, to w przyszłosci sama - podświadomie - będzie miała partnera, który i ja będzie poniżał i bił.

I jest to spowodowane tym, ze ona we właśnie takiej sytuacji bedzie czułą sie naturalnie, czyt: sytuacja rodzinna - ojciec tyran. I znajdzie sobie męża zaborczego, jeśli nie tyrana, bo włąśnie w takim środowisku nauczyłą sie poruszać.

Spójrz na to inaczej:
Gdyby ojciec z tej rodziny pewnego dnia był kompletnie miły wobec domowików - wydawałoby sie to szalenei nienaturalne, domownicy czuliby dyskomfort z samego faktu, że jest miły, tak zwane: "coś jest nie tak", albo "cisza przed burzą". Którą to ciszą najpewniej ten spokój i przyjazna amosfera by była.

To jest kompletnie nielogiczne, ale niestety właśnie tak to działa. W latach młodosci nasze świadomosci, nasza percepcja dopiero sie kształtuje, to znaczy jest pozbawiona filtrów odrzucajacych co dobre a co złe.

Jednak nei twierdze, ze zmiana tego schematu jest niemożliwa. Jest możliwa, ale nei do końca. Ten element, ta cząstka, ten stres na zawsze pozostanie u tej osoby (z tego przykładu - córki), nawet jeśli znajdzie wartościowego partnera.
Poza tym to w cholerę ciężka praca.

Ta strona jest poniekad narzedziem i zbiorowiskie osó, które musza tę prace wykonać, bo sami mamy jakieś defekty wyniesione z domu - to brak pewnosci siebie, bo rodzice podcinaja skrzydła, to brak pewnosci siebie, bo mama z tatą sie kłócili. Milion powodów - nie ma co tego roztrząsać - jedyne to pracować nad sobą i minimalizować te.. Piętno, by samemu życ dobrze z właściwą osobą, oraz prowadzic zdrowe relacje.

To moje zdanie.
Pozdrawiam
Drwal Wink

Tak, tak słoneczko, a teraz

Tak, tak słoneczko, a teraz papi-papi i spać.

Wróćmy do tego dtematu, za kilka lat, gdy troszkę dorośniesz i nabędziesz wiedzy. Możesz pisać priv, albo dzwoń na 696 969 696 - to mój numer kom.

Portret użytkownika salub

Polac wiedzmie, rację ma

Polac wiedzmie, rację ma

Portret użytkownika Ronlouis

Kobieta odbiera świat przez

Kobieta odbiera świat przez pryzmat zabarwienia emocjonalnego, facet to zupełnie inna bajka. I tak jak Gracjan napisał w artykule nie pamietam ktory to już był artykuł, facet myśli dokładnie jak kobieta w momemencie kiedy jego dziewczyna, ustami czy w jakis inny sposob doprowadza go do orgazmu. I to jest właśnie te kilka sekund kiedy myśli dokładnie jak ona.

Portret użytkownika Fan

A więc: Żeby wygłosić ‘moją’

A więc:
Żeby wygłosić ‘moją’ teorię (wszystkiego nauczyłem się od Mateusza Grzesiaka, stąd też czerpię wiedzę), to trzeba kilka naukowych faktów wprowadzić: żaden człowiek nie pamięta nic ze swojego dotychczasowego życia (jeżeli coś ‘pamiętasz’ to jest to wyobrażenie- mama ci coś powiedziała jaka byłaś i ty stworzyłaś do tego określony film w swojej głowie i w to uwierzyłaś). W tym okresie, a nawet do 6lat dziecko chłonie 90% informacji odbieranych z rzeczywistości, a raczej od ludzi którzy robiąc różne czynności ‘wpajają’ je do mózgu dziecka. To się nazywa wychowaniem. Tak rodzice, dziadkowie, znajomy, nauczyciele, itp. Kształtują młodego człowieka. Jak tatuś bije i kopie mamusie a dziecko to widzi to momentalnie to aplikuje do swojego życia, bo nie odróżnia ‘dobrych’ od ‘złych’ rzeczy. A więc, jak przeanalizujesz swoje życie to zobaczysz jak bardzo jesteś podobna do ojca/matki/babci itp., to nie są geny Wink
Przeciętnie ‘wychowywanie’ rozumiane przez większość społeczeństwa zaczyna się od 6roku życia, kiedy to dziecko chodzi i pyta o różne rzeczy. Wtedy się go zaczyna nauczać jakie ma być, np. KULTURALNE, ambitne, zdrowe, mądre, lubiące jeść zupki, ma się nie bić z innymi dziećmi itp. Jako, że jego umysł nie jest jeszcze tak logicznie rozwinięty, to nie rozumie procesów jakimi się kierują rodzice. Do tego 6 roku życia, dziecko kocha się za to, że JEST. Po 6 roku życia, dziecko kocha się za to JAKIE JEST. Do 6 roku życia mógł robić wszystko, był prawdziwym sobą. Wkładał rączki do kontaktu, chodził po ulicy, siusiał tam gdzie chciał. Dopiero potem, edukacja dziecka prowadzi do tego, że jak coś zrobi zgodnie z myślą rodziców to się go nagradza. Jak zrobi coś przeciwnego- to się go każe. Ale jak też pisałem, dziecko nie potrafi odróżniać intencji rodzica, który tym samym ogranicza jego wolność, a dziecko w efekcie zaczyna odczuwać, że MUSI robić określone rzeczy po to, aby odczuć tą miłość rodzica. A wtedy w nim kształtują się przeróżne osobowości, np. ucznia, grzecznego chłopca, mężczyzny, kobiety itd.
Dlatego teraz odnośnie kultury: jeżeli ktoś naprawdę JEST, to kultura go ogranicza narzucając pewne normy, za którymi musi podąrzyć aby być JAKIMŚ, czyli akceptowanym przez społeczeństwo.

Portret użytkownika Trancer

Eh... te twoje powierzchowne

Eh...
te twoje powierzchowne patrzenie na problem ;f

"wielu wielkich ludzi było wyśmiewanych ponizanych od dzieciństwa
tu nie ma żadnej zasady nie zwalaj winny za swoje
niepowodzenia na wszystkich innych "

Pierwszy człon zdania - ok, racja.

Ale w drugiej części to się popisałeś.
Czy dziecko mające 6 lub mniej lat może być całkowicie odpowiedzialne za to, co się z nim stanie ????
Czy odpowiada ono za to, że trafia do takiej a nie innej rodziny ???
Czy w tym wieku może zdawać sobie sprawę, co się dzieje wokół niego ???
Odpowiedź sama się nasuwa.
To co wtedy robią nasi rodzice, jak nas traktują, co nam mówią itp. Ma ogromny wpływ na nas.
Umysł małego dziecka (tzn. od 6 lat w dół) jest jak gąbka, chłonie wszystko, bez wyjątku i od razu "odkłada" to co odebrał w swojej podświadomości.
To potem decyduje o tym, jakie będą reakcje emocjonalne na różne sytuacje.

Opisaną przeze mnie kwestię można porównać do katolickiego (i nie tylko) chrztu niemowląt.
Czy mamy świadomość tego, co z nami się wtedy dzieje ?
JASNE ŻE NIE.
To jest tylko uzależnione od woli rodziców.

Reasumując:
Można zmienić swe życie w każdej chwili, lecz to, jaką będziemy mieli "pozycję startową", ma znaczący wpływ na nasze losy.
Rzecz w tym, że my nie mamy wpływu na to, jak zaczniemy życie.
Jak widać, niektórych to przerasta.

Portret użytkownika Trancer

Heh, aż mnie skręca to co

Heh, aż mnie skręca to co piszesz...

"czy ja wiem czy dzickiem tak sie manipuluje , w puzniejszych latach matka czesto mi mówiła zebym nie traktował tak kobiet ze jak "bede krecił z wieloma to wkoncu zostane sam "itd "

Czytać wogóle umiesz ???
pisałem coś o manipulacji ???
NIE

Pisałem o tym, że to i to ma taki a taki wpływ na dziecko 6letnie lub niżej.
Nie było nic o manipulacji.

Mało który rodzic wykorzysta ten fakt z premedytacją do manipulowania dzieckiem, ponieważ prawie każda osoba NIE ZDAJE sobie z tego sprawy, że coś takiego istnieje.
Ogółem ludzie lekceważą to, że podświadomość ma tak ogromne znaczenie dla nas, że młode dziecko aż tak chłonie informacje z otoczenia.

Cały ten twój wywód o wujku o tym że mama ci mówiła bądź grzeczny bla bla bla jest poprostu zbędny.
Nawet nie dopatrzyłeś o jakim przedziale wiekowym pisałem, oraz na jakim oparłem swój komentarz.
Co kogo obchodzi co robiłeś wieku 11-13 lat ???
Heh.

"tobie frajwerstwo wyszło na dobre sadzac po ostatni blogu , tsk jak ja wzmocniłem charakter"

Ja w swoim "frajerstwie" kieruje się zasadą, żeby nikogo nie krzywdzić i nie sprawiać mu cierpienia.
Jak jesteś chujem dla ludzi, to ludzie będą cię traktować jak zatwardziałego chuja.
Proste.

Wogóle dziwi mnie to, że ty możesz mówić o moralności (a nawet się nią szczycić), a najzwyklejszą, jak najbardziej ludzką zasadę szanowania drugiego człowieka nazywać frajerstwem.
Chrystusa też byś nazwał frajerem ?

Portret użytkownika Trancer

Twój przykład kompletnie nie

Twój przykład kompletnie nie odnosił się do tego co pisałem.
Zaznaczyłem to wyraźnie, "mistrzu logiki".

Niejednokrotnie frajerstwem nazwałeś hasło "kochaj kobiety, nigdy ich nie krzywdź".
Ma to poprostu związek z zasadą, że nie należy krzywdzić ludzi.
I to jest cała filozofia.

Poza tym wspomniałeś coś, że wybywasz z tego forum ;]
Coś nie widać tego...

Portret użytkownika Trancer

"W tym okresie, a nawet do

"W tym okresie, a nawet do 6lat dziecko chłonie 90% informacji odbieranych z rzeczywistości, a raczej od ludzi którzy robiąc różne czynności ‘wpajają’ je do mózgu dziecka. To się nazywa wychowaniem."

Tutaj zgodzę się z tobą.
To co się z nami dzieje, jakie są nasze reakcje emocjonalne na różne sytuacje są mocno uzależnione od tego, co przeżyjemy w tym okresie.
Jak to zwykle bywa, negatywne emocje są mocniejsze od tych pozytywnych i mocniej w nas wchodzą.

Portret użytkownika kamo

Jak tak dalej bedziesz

Jak tak dalej bedziesz postepowal to nie wrożę ci szczęścia z kobietami. Masz jednak za duzo kompleksów, skoro one nie czuja sie przy Tobie dobrze.

...zabawa zabawą, ale to co

...zabawa zabawą, ale to co Ty robisz spokojnie mogę nazwać "znęcaniem się" nad kobietą. Bawisz się na jej emocjach tak długo że prawdopodobnie będzie miała do końca życia różne fobie po związku z Tobą. Na dodatek tytułujesz artykuł "Moja prywatna prostytutka" - czyli rozumiem że płacisz jej za sex - średnio zajebiste mi się to wydaje... to nie jest podrywanie, a Ty powinieneś zastanowisz się co robisz... przytoczę tutaj fragment z artykułu Gracjana:

"Pewnie wiele razy się spotkałeś z suczym zachowaniem u kobiet. Takim zimnym, chłodnym i obojętnym. Jest duże prawdopodobieństwo, że zachowują się tak dlatego bo jakiś skurwiel je kiedyś zranił. A teraz nie potrafią zaufać obcej osobie od tak. Właśnie przez takich kolesi normalni faceci mają problemy z poznaniem dziewczyn."

chyba przesłanie jest oczywiste... fragment pochodzi z art. "kochaj kobiety. Nigdy nie krzywdź" - polecam.

Artemis

Portret użytkownika monter1987

Poza tym, koleżko

Poza tym, koleżko Eroticdream, żadna nie jest na tyle głupia, by zrobic z siebie dziwkę!
Właśnie przez takich kutasów jak Ty one są zimne dla normalnych facetów.
Przestań zaśmiecac stronę takimi frajerskimi blogami!

Portret użytkownika Kratos

E tam znęcanie, krzywdzenie i

E tam znęcanie, krzywdzenie i inne pierdoły.

Niektóre laski lubią ten sport. Już nie bądźcie tacy grzeczni.

Zdrada zdradą. Zamknąć ją w piwnicy, w klatce, sprzedać do burdelu, albo zrobić sobie z niej podest na talerze, przy którym będziesz łoił wódę z kolesiami... To jest coś.

Różni ludzie, różne upodobania. Bo do wszystkiego ideologie podpiąć można i będzie ok.

Ja tam nic złego nie widzę. Laska tępa, to co się dziwić.

Tak to widzę:
http://www.youtube.com/verify_ag...

Taką puentą kończąć... Jak laska robi z siebie dziwkę, tak potraktowana zostanie.

Masz super styl! To lubię!!!

Masz super styl! To lubię!!! Smile Brawo.

Portret użytkownika agm88

macie to dla rozluźnienia

macie to dla rozluźnienia zwieraczy
http://www.youtube.com/watch?v=-...

Portret użytkownika wacek

Popracuj nad ortografią. A co

Popracuj nad ortografią. A co do tekstu to dla mnie jesteś kompletnym gównem. Zachowałeś się jak śmieć w stosunku do brzydkiej Zosi a później jak kompletny skurwiel w stosunku do pięknej Oli. Ale to tylko ja i moje paranoje. Ty może masz inne zasady w życiu. Ty może uważasz, że kradzież renty staruszce jest w porządku bo suka i tak zrobi przelew na radio maryja a ty sobie za tą kaskę kupisz paliwko do furki. Ty może uważasz, że zgwałcenie dziewczyny jest w porządku. Mogła się suka ubrać w burkę to by cię kutas nie świerzbił a tak to ma nauczkę na resztę życia. A teraz kilka słów do tych, dzięki którym ten wpis trafił na główną... Gardzę wami. Jesteście nie lepsi od autora. Większość z was gdzieś zgubiła ideę podrywania.

Portret użytkownika wacek

Ty też jesteś dla mnie wart

Ty też jesteś dla mnie wart tyle co gówno, które wczoraj spuściłem w kiblu więc twoje komentarze nie są wiele warte.

Portret użytkownika wacek

Nie obchodzi mnie czy ty mnie

Nie obchodzi mnie czy ty mnie obrażasz czy nie. Nawet jak byś mnie próbował obrazić to nie odniosłoby to skutku bo w moich oczach nie masz kompletnie żadnej wartości.

Portret użytkownika Xarri

"zachowuje się jak ostatni

"zachowuje się jak ostatni drań. I zajebiście, kobiety to robią od wieków, pora przejąć inicjatywe"

"Kto mieczem wojuje od Miecza ginie"
Nie będę zniżał się do poziomu Kobiet i zachowywał się jak "kutas", co Nie oznacza że Tęcze Emocje trzeba dostarczyć Smile

Portret użytkownika Ronlouis

Wpis na głównej jest w ramach

Wpis na głównej jest w ramach jak używać własnego mózgu i nie kierować się opinią innych przy ocenie blogów. Na szczęście większość rozumie idee hasła kochaj kobiety nigdy nie krzywdź.

Portret użytkownika Fan

Czy wy się tam panowie do

Czy wy się tam panowie do mnie czepiacie? Laughing out loud

Casus haha, ale gafa. Ten tekst napisałem kiedyś dla mojej koleżanki, a świetnie pasował w to miejsce, dlatego odszukałem go- kopiuj wklej i siemasz Wink

"pierdolisz chlopie pierdolisz dzieci które doświdczyły agresji będa jej unikac za wszelką cene"
znasz wszystkie dzieci?

Nie generalizuj zachowania dzieci. Ale w tym co mówisz jest prawda, dzieci które doświadczyły mogą się wkurwić i odbić od tego dna wychodząc na prostą Wink

Wszystko jest do zrobienia Wink
Ale ciekawa dyskusja tutaj się zrobiła, szkoda tylko że wpisy są obrażające i poniżające ;/

no wreszcie kurwa. tylko

no wreszcie kurwa. tylko czekałem, kiedy zapracujesz na bana.

Ale akcja nie miałaby miejsca

Ale akcja nie miałaby miejsca gdyby nie zakompleksienie. Nie wierzę, że gość, który jest świadomy swojej wartości musi się podbudować, żeby popatrzeć jak bardzo go ktoś kocha i jak daleko może zabrnąć aby to uczucie po kontury wyeksploatować. Taka prawda. Chcę przyjemnośći, ona chce. Robimy to, ale tak, afeee. Ale jak się od zawsze było pryszczatym gnomem, i jak trochę jajca obrosły to chce sobie udowodnić, że ktoś będzie kochał do zajebania, a on obleję ciepłym strumieniem. Po prostu kompleksy. Nie ma co się dziwić ani kamienować. Chciał sobie udowodnić swoją atrakcyjność to ma, juhu. Tylko nasuwa się nieśmiało jedno pytanie: Po chuj?

Portret użytkownika KERMIT

Zgadzam się z Tobą "Buszek25"

Zgadzam się z Tobą "Buszek25" POZDRO

Portret użytkownika KERMIT

PO CHUJ???

PO CHUJ???

Ostatnio to wogole komentarze

Ostatnio to wogole komentarze pod blogami maja wieksza wartosc niz same blogi. Zacytuje:

,,...zaliczenie dupy to nie jest zdobycie Mount Everestu, jak to widza niektorzy na tej stronie.''- Carlopactwo

,,Carlo ma racje. Ciupcianie to nie lot na ksiezyc. Ludzie robia to codziennie i od zawsze.''- Broomer

no i zajebiscie - te dwa komentarze maja dla mnie wieksza wartosc niz setki blogow zamieszczonych na stronie. Ta strona miala niby ulatwiac zycie a nie je komplikowac.
A teraz ciagle slysze od kolegow ze trzeba lat swietlnych ciezkiej pracy, ,,samorozwoju,, itd. zeby sie przespac z dziewczyna i wogole. A czy po lewej stronie nie bylo napisane ze to jest proste i nieskomplikowane ( chociaz owszem kosztuje troche wysilku)?

A tak jak sie czyta niektore blogi, zajebiscie skomplikowane akcje (np. Ronlouis) i komentarze coniektorych pod nimi (np. ja pierdole ale zajebisty jestes, tez bym tak chcial, moze za 20 lat mi sie uda) to ta strona traci swoj sens. Generuje nowe iluzje.