Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Dogging w Polsce

Jestem ciekaw czy ktoś z Was spotkał się z tym zjawiskiem bezpośrednio? Zarówno jako uczestnik jak i widz.Tongue Dla mnie dogging to taka odważniejsza forma swingowania. Są już podobno i działają pierwsze kluby doggersów w Polsce. Nie wiem czy to nie jest jednak bujna wyobraźnia autorów artykułów o tym zjawisku w naszym kraju. Przytoczę parę fragmentów o tym zjawisku, gdyby ktoś nie był zaznajomiony i nie chce mu się googlować.

"Według jednej z wersji nazwa pochodzi od angielskiego określenia na podglądanie kochających się par przez sąsiadów, którzy wyprowadzają psy. Według innej, chodzi o pieprzenie się jak czworonogi, na trawniku. Dogging oznacza uprawianie seksu w publicznych miejscach i zawsze na oczach innych ludzi"

"Dogging zakłada udział osób trzecich, obserwatorów albo po prostu - podglądaczy, którzy "na własną rękę" towarzyszą uprawiającym sex parom. Ich udział jest tu przewidziany, co więcej - jest elementem gry"

"Idea doggingu przybyła do nas z Anglii. Wygląda to tak: na stronie internetowej ktoś rzuca pomysł na miejsce i czas spotkania. Najczęściej jest to park, ale może być też most albo centrum handlowe – wtedy adrenalina naprawdę skacze. Pora dnia nie robi większej różnicy. Doggersi spotykają się w kilka osób i jedna para zaczyna zabawę. Robią to w samochodzie, na ławce, na murku albo na trawie… Pozostali patrzą. A potem mogą się przyłączyć"

"Miny przechodniów bywają przekomiczne – śmieje się Maciek (35 l.) z Mokotowa – Ludzie najczęściej przyspieszają kroku i idą dalej. Ale jeśli ktoś się zatrzyma na dłużej, dajemy znaki, żeby podszedł bliżej. Niech też sobie spróbuje. Polscy doggersi umawiają się na forach portali erotycznych. Na miejsca spotkań wybierają skwerki, parkingi i podwórka. I niekoniecznie są sobie nieznajomi. Na publiczne „bzykanie” przychodzą nieraz stałe pary – tyle, że kończą w innych konfiguracjach"

"DoggersMeeting to spotkanie organizowane dla członków klubu, poinformowanych i mających zaproszenie na zaplanowane spotkanie. Na Meeting zapraszane są wyłącznie członkowie klubu - osoby zweryfikowane i zainteresowane seksem w większym gronie, zróżnicowane wiekowo, zarówno doświadczone jak i dopiero zaczynające swoją przygodę z Doggingiem. Na wzór angielskich meetingów, nasze spotkania organizowane są na wyznaczonych parkingach samochodowych (narazie tylko Wrocławia i okolic). Zgodnie z brytyjskimi wzorcami Doggingu, są to spotkania otwarte dla przypadkowych przechodniów, którzy po przyzwoleniu biorącego udział, mogą się dołączyć, choć decyzja o dopuszczeniu innych do zabawy należy zawsze do Ciebie. O spotkaniach nie jest informowany nikt poza członkami klubu. Spotkania zaczynają się w wyznaczonym terminie i o wyznaczonej godzinie a kończą indywidualnie dla każdego w dowolnym momencie. Seks na spotkaniu jest dobrowolny, odbywa się zawsze za przyzwoleniem obojga chętnych Klubowiczów. Seks może mieć charakter grupowy, nie przewidujemy natomiast spotkań o charakterze homoseksualnym"

Miałem dać linki, ale nie wiem jak to z regulaminem stoi

Otwieram dyskusję. Gdybyście wiedzieli o takich spotkaniach, poszlibyście? Jest też blog o grupie z Wlkp, na którym są zdjęcia z takich akcji wraz z podaniem miejscowości Tyle, że oczywiście po zabawie.Wink

Odpowiedzi

Portret użytkownika GDP

Jak dla mnie to ten cały

Jak dla mnie to ten cały dogging jest formą zezwierzęcenia.

Ludzie spotykają się pieprzyć i to daje im przyjemność, ale z mojego punktu widzenia, to seks daje satysfakcję tylko wówczas, gdy doprowadził do niego proces uwodzenia.

Niby są to zaufani członkowie klubu, ale co z chorobami zakaźnymi, o których była gorąca dyskusja pod jednym z moich blogów?

Osobiście lepiej wyżywam się kiedy pójdę pobiegać i nie wyobrażam sobie brać udział w takiej dewiacji, ale chętnie przeczytam opinię innych.

Jakiś element fantazji i

Jakiś element fantazji i pokusy się tu znajduje. Jednak sam nie wziąłbym w czymś takim również udziału. Własnie z powodu chorób wenerycznych, poza tym trafić na jakiegos paszteta. Nie....

Seks powinien być własnie skutkiem uwiedzenia, wyjśc naturalnie, jakby sam z siebie. A nie kurtyzana, ani dogging. Jednak pewne granice warto mieć.

Portret użytkownika saverius

nie znalazłem huja na

nie znalazłem huja na śmietniku, żeby się "przyłączać"

Portret użytkownika salub

Chętnie bym tam

Chętnie bym tam dołączył...psa swojego i amstaffa sąsiada...miałyby zabawę...

heh

Portret użytkownika Hektor

Widziałem jak koleś pannie na

Widziałem jak koleś pannie na imprezie na środku sali palcówkę robił i to chyba wszystko;P
Ja bym nie wziął udziału w czymś takim,nie muszę mieć widowni do moich porno występów i nie jarało by mnie to;D

Hektor. Ale chyba tej panny

Hektor. Ale chyba tej panny do orgazmu na środku sali nie doprowadził?

GDP i JacekDrwal. Tu też jest element uwodzenia, tylko błyskawicznego.Wink Pierwszy lepszy się nie przyłączy. Laska musi zaakceptować. I to odróżnia choćby dogging od prostytucji. No i nie płaci się jak za dziwkę, więc bym za bardzo nie porównywał.

Ale się grzeczni i pruderyjni zrobiliście:p Chyba łóżkowo jestem w tej elicie najmniej doświadczony i stąd wciąż te moje ciągoty na łatwiznę. Co nie znaczy, że bym się zdecydował.

A co byście zrobili gdybyście się natknęli na taką akcję przypadkiem. Ominęlibyście szerokim łukiem i odwrócili wzrok czy raczej pocieszyli oko z bliska, baaardzo z bliska. Ich podobno to kręci.Wink

Portret użytkownika GDP

Przemo widocznie mamy inne

Przemo widocznie mamy inne pojęcie uwodzenia Smile.

Portret użytkownika saverius

Nie no Hektor twixowanie

Nie no Hektor twixowanie panny w klubie albo imprezie, choć częściej zdarzało mi się to na wsiach to chyba ma mało z tym wspólnego...

Portret użytkownika saverius

wydaje mi się, że po prostu

wydaje mi się, że po prostu nie rozumiemy idei tego doggingu Smile

Portret użytkownika saverius

ja też lubię przy zgaszonym

ja też lubię przy zgaszonym świetle...

Ja bym pokibicował takim

Ja bym pokibicował takim typkom gdybym ich spotkał na ulicy. Rzuciłbym jakąś docinkę posmiał sie, a potem poszedł w swoja stronę. Ew. na bezczela skomentował technikę - kiedyś jak taka para w dawnej ekipie liząła się ostetancyjnei w icie jamochłonowym stylu przy wszystkich (przy stole w pizza hut) to bezczelnie sie wgapiałem i skwitowłem, ze maja chujową technike i ja bym bardziej kupił się na szyi, anie tylko usta i usta. Mieli zonkowe miny, cośtam burknęli, ale pies ich trącał.

Portret użytkownika saverius

jak jamochłony Ci się nie

jak jamochłony Ci się nie podoba, a jak szkarłupnie? ;]

też dość prymitywnie

też dość prymitywnie Tongue

Portret użytkownika rafciuuu

Za 30 lat to jakiś cyberseks

Za 30 lat to jakiś cyberseks będzie panował, a taki dogging to w będzie dobry dla gimnazjalistów.

Portret użytkownika frozenKAI

sex w miejscu publicznym sie

sex w miejscu publicznym sie zdarza. ale żeby rypać się w na łące w nadzei że ktoś przyjdzie podglądać niby z psem na spacerze to trochę zboczenie jest...

dla ciekawostki powiem wam cos smiesznego:) w niektórych droższych furach montuję sie system HUD (Head Up Display) który wyswietla nad deską rozdzielczą obraz z wmontowanego noktowizora na przodzie auta. Bardzo uzyteczne podczas jazdy nocą... HUD jest tak zaprogramowany że nie działa kiedy silnik nie pracuje Smile własnie po to by nie wykorzystywać go do podglądactwa Smile