No,mniej więcej z takim tekstem wyjechała mi laska
"naprawdę dobrze mi się z Tobą gada, siedzi, całuje i mi się podobasz ale po prostu się boję"
bla bla bla
chcę się z Tobą nadal spotykać,ale jako z kolegą..
Z kolegą?
tak
jakim kolegą?
znajomym z koncertu...
To był dla mnie istny szok.Nie wiedziałem co mam robić.
Przemilczałem chwilę,stwierdziłem,że nic tu po mnie i odszedłem.
Pisała potem do mnie na gg coś w podobnym stylu.
Hm
pilnuję się jak mało kto,wiem,że każdy tak mówi ale:
odbijam jej ST,bajeruje kumpele,wale p&p,stawiam na swoim
błędy ewentualne pokrywam pewnością siebie
po 3 tygodniach SC,pierwszy pocałunek po 50 minucie znajomości
Potem moje zasady i związek.To zdarzenie miało miejsce dziś,ok 2 tygodnie jesteśmy "razem".
Widzę kilka opcji:
-Faktycznie jest to fakt i się boi,że zrobiłem z nią co chciałem i niczego się nie bałem.Widać od niej dużo IOI,oznak zainteresowania itd!
-Robi mnie w chuja po prostu,coś źle jednak zrobiłem i jestem tylko na kolegę zdatny
-Zdradziła mnie,i ciężko jej z tym więc wymyśla jakieś pierdoły
-Jest to jakiegoś rodzaju ST lub P&P
Uprzejmie proszę o rady.
W myślach godzę się już ze stratami i obmyślam następne targety...
Jednak z tą jest miło i chciałbym to utrzymać
Jeśli chce żebyście byli kolega to coś musiałeś w związku zjebać, nie pokazałeś się ze strony faceta a raczej kolegi.
Przeleć ją a na pewno zmieni zdanie
Seks był,po 3 tygodniach od znajomości.
Może Ci nie ufa do końca? Że się boi...
ST które nie odbiłeś. Poza tym kurwa po co Ci jakaś deklaracja związku itp? Spotykacie się, dymacie, czego jeszcze chcesz?
"zależy mi ale się boję", "bla bla bla
chcę się z Tobą nadal spotykać,ale jako z kolegą.." - odpowiadasz cokolwiek typu "rozumiem" i dalej robisz swoje! Przestań się przejmować tymi pierdołami które nawijają i patrz tylko co tak na prawdę robi. Dalej jedziesz kino, całowanie itp i jest sex? Git. Możesz być sobie nawet i tym "kolegą" w jej głowie jak to sprawi że będzie uspokojona.
Właśnie - kleić się do mnie kleiła ale pocałunku unikała,jak ognia.
Czy seks będzie - cholera wie.
dokładnie a ty kolego nie myśl tyle tylko szukaj innej.
Pomilczysz trochę, ona się odzywa, przymila, chce się spotkać. Wkręcisz się i znów będzie, ja się boje, ja nie wiem, może kiedyś, na razie kolegujmy się.
Żadne zostańmy przyjaciółmi, kolegami itp. nie wchodzi w rachubę, chyba że znajomi od dupaki.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Znajdź inną, a ona pewnie się zagotuje jak zobaczy Cię z inną dziewuszka.... i może nawet zmieni z Ciebie z ramy kolegi na coś wiecej
mike_
Leć nad wyścigiem i zostaw konkurencję
wdychającą własny kurz
Cholera - jak ja wpadłem w ramę kolegi?
Wszystko szło cały czas forsownie z mojej strony do przodu - każdy ST odbijałem,fochy wyśmiewałem,zaliczyłem ja ktrzeba.
Ostatnio widzieliśmy się w sobotę i lizała się ze mną jak szalona,kleiła cały czas.
A teraz z tym kolegą tekst,ot tak z dupy.
Bez sensu... Wydaje mi się,że co najmniej 70-80% robiłem zgodnie z teorią.Błędy pokrywałem pewnością siebie,nie dawałem po sobie poznać zazdrości.
Słowem - robiłem co umiałem najlepiej jak umiałem.
Wiem,że dupa ze mnie a nie PUA ale robiłem co się da.
Żadnego pieskowania,bzdur.
I coś takiego - jest to dla mnie nie pojęte.
Dnia następnego (po tym koszu) czyli dziś już bajerowałem inną,spokojnie