Witam wszystkich użytkowników portalu. Podobnie jak z kobietami, mam tak samo małe doświadczenie w prowadzeniu bloga, jest to mój pierwszy raz. Chciałbym się z Wami po części dzielić swoimi doświadczeniami oraz mam nadzieję za jakiś czas cennymi spostrzeżeniami.
Zacznijmy jednak od początku, nie znalazłem się tutaj przecież przypadkowo. Nigdy nie sądziłem że mam problemy z kobietami, przynajmniej tak mi się zdawało, a może po prostu dlatego że nie miałem tak naprawdę okazji spotykać się z więcej niż jedną kobietą. Powodem tak dziwnej sytuacji był związek który rozkwitł w okresie kiedy byłem w ostatniej klasie szkoły średniej i trwał do teraz. Dla ścisłości zakończył się trzy tygodnie temu. Tak przynajmniej twierdziła moja partnerka:). Powodem był inny facet, klasyczny przypadek kiedy jest ten trzeci. Podobne doświadczenia moich przyjaciół niczego mnie nie nauczyły i na nic nie zwracałem uwagi. Teksty typu "zawsze będziemy razem", i towarzysząca temu pewność siebie i spokój wewnętrzny były na porządku dziennym i uśpiły moją czujność. Po rozstaniu pozostała mi spora nadwaga, totalna rozsypka psychiczna i jeden przyjaciel z prawdziwego zdarzenia, którego nie wyeliminowałem ze swojego życia mimo że przez związek odciąłem się totalnie od otaczającego świata. Na szczęście on pomógł mi w najtrudniejszych chwilach, poświęcając mi masę czasu i cierpliwości. Mam nadzieję że będę miał okazję się odwdzięczyć. Zanim zacząłem sobie wszystko układać w głowie pierwsze tygodnie były piekłem na ziemi. Fizyczne zmęczenie stresem oraz spacerami całe dnie poza domem 8kg w dół w 2 tyg.!!Do tego setki myśli kłębiących się w głowie. Jak spędza czas z tamtym facetem, taki był początek. Później doszły chore wizje erotyczne i było jeszcze gorzej. Mój znajomy jednak się nie poddawał, miał podobne doświadczenie z kobietą i wyszedł z tego w zadziwiający sposób. Ciężko mi było uwierzyć w to co mówił. Dostałem od niego 3 książki które totalnie mnie powaliły!!
---->ZMIANA NASTAWIENIA<----
1. Tajemnice Największych Uwodzicieli.
2. David X.
3. The Game.
Pierwsze 2 pozycje pochłonąłem w dwa dni. Wrażenie było niesamowite czułem się jakbym czytał historię swojego życia.Oczywiście nie chodzi mi o techniki i sukcesy w podrywaniu:). Odwrotnie, wszystkie sposoby spierdolenia związku oraz relacji z kobietą, przerobiłem w swoim życiu w zaledwie 7lat... Pierwszy tydzień gdybałem: "KURWA gdybym miał te książki wcześniej:)". Totalna załamka jak mogłem być ślepy i nieświadomy tych rzeczy które się między nami działy. Kiedy już zacząłem dochodzić do siebie po szoku jaki przeżyłem, postanowiłem się zmienić. Motywacja na maxa, zacząłem chodzić na siłownie, poznawać nowych ludzi, wychodzić ze znajomymi(których musiałem odzyskać:/)do klubów barów i próbować się bawić. Początki były potworne na każdej płaszczyźnie, sił brakowało, a efekty były mizerne. Nie poddawałem się jednak huśtawkom nastrojów i powracającym mini depresją i myślom typu "po chuj ja to robię skoro i tak jestem sam....", po tygodniu mogłem już sam sobie odpowiadać: "DLA SIEBIE!!!!". Dni zaczęły jakoś w miarę sensownie lecieć mimo że myśli o byłej czasami jeszcze powracają, ale już umiem sobie z nimi radzić.
Pierwszy etap za mną. Powróciłem do książek które zmieniły mój sposób postrzegania świata(w sumie świat rzeczywisty jest bardziej chujowy od mojej idylli spokoju:)). Nigdy nie utożsamiam się z fikcyjnymi bohaterami zarówno lit. jak i z dużego ekranu, ale założę się że tak czuł się Neo wybierając odpowiednią pigułkę:). "The Game" książka którą aktualnie kończę poszerzyła moją wiedzę teoretyczną (poszerzyła:) - mniej niż zero mieć nie można:)). Aktualnie jestem na etapie budowania pewności siebie. Wychodzę ze znajomymi, nie postawiłem jeszcze nawet czubka stopy na nowym lądzie zwanym relacje z kobietami, lecz myślę już o tym inaczej. Jestem jednak optymistą, jeszcze wiele rzeczy mnie nurtuje i zastanawia, lecz staram się robić postępy. Postaram się informować na bieżąco jak zmienia się moje życie, może komuś moja historia pomoże w jakimś stopniu uporać się z podobnymi problemami
pozdrawiam
p.s. jeśli ktoś miałby jakieś sugestie dotyczące bloga lub treść proszę o wiadomość na e-mail lub priv
Odpowiedzi
Bedzie dobrze kolego i
pt., 2011-04-08 16:58 — ErykowskiBedzie dobrze kolego i powodzenia !
david x - właśnie czytam
pt., 2011-04-08 20:16 — chicagowski85david x - właśnie czytam
Powodzenia, życzę
pt., 2011-04-08 20:31 — MarlboroPowodzenia, życzę zaskakujących wyników w budowaniu pewności siebie i w przyszłym podrywaniu kobiet