Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Ponowny podryw po czasie? Czy to ma sens?

9 posts / 0 new
Ostatni
SS-20
Nieobecny

Dołączył: 2009-08-23
Punkty pomocy: 7
Ponowny podryw po czasie? Czy to ma sens?

Sprawa w uproszczeniu - spaliłem podryw bardzo ale to bardzo fajnej laski. Z innego miasta. Na przełomie 2010/2011 spotkałem się z nią 3 razy. Nie było łatwo, ale po 3 razie to już mi jadła z ręki. A naprawcowałem się nad nią jak nad żadną.
Sukces był na wyciągnięcie jednego spotkania. Niestety się nie udało. Najpierw jej sesja (więc co będę przeszkadzał stresującej się dziewczynie...), a później - dosłownie w tym samym dniu co miała ostatni egzam - wyjechała zagranicę do rodziny na 3 tygodnie. A właściwie to tyle miało być, było 4. Ja nie wiedziałem co z tym zrobić, zachwycony nie byłem, ale na takim etapie znajomości nie mogłem jej po prostu zabronić. I do tej pory grubszych błedów nie popełniałem.
A później straciłem kontrolę. Jak była zagranicą utrzymywaliśmy głównie kontakt mailowy, ale nie przesadnie intensywny. Zaczęło się luzować i iść w kierunku koleżanki z penisem. Jak wróciła to niby okej, ale tak bez entuzjazmu, co trzeci telefon odbierała, etc. I... znów wyjechała, tym razem na kilka dni na narty. Tutaj przyznaję się: rozegrała mnie, zaczełem za nią biegać, zaczeło zależeć, zamiast walnąć chłodnika.
Koniec końców spotkaliśmy się. Spotkanie - zajebiście. Bawi się włosami, patrzymy sobie w oczy, nawija... a na koniec dała mi jasno do zrozumienia, że koniec przytulania(szybki krok żebym jej nie objął, buzi tylko w policzek). Tydzień później zaproponowałem wyjazd na narty we dwójke, ona że nie nie ma mowy, bo rozumie o co mi chodzi i "jest za wcześnie". Powiedziałem, że mi się podoba i chcę ją po prostu lepiej poznać. Ona, że okej, rozumie i się co do naszej przyszłości wypowie, powie jak to widzi, etc. I nic. Pogadaliśmy sobie jeszcze o dupie marynie, trochę smsów i doszedłem do wniosku, że z jej strony to już jest olewka. Koniec, ja się nie odzywam.

Więc zapytam: czy jest sens, a jeżeli tak, to kiedy podjąć temat na nowo?
Co prawda teraz podbijam do innej kobiety, ale to tak w ramach odreagowania stresu. Zależy mi, ale w tym stanie co teraz to wiem, że nie osiągnę niczego. Ile trzebaby odczekać i zaatakować ponownie i czy w ogóle to się może udać?

Pachenko
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Sopot

Dołączył: 2010-10-27
Punkty pomocy: 32

"Czy to ma sens?" - Sam się dowiedz.
Nikt ci nie powie co robić.

Zapytaj siebie czego oczekujesz,
czego tak właściwie chcesz i to zrób.

SS-20
Nieobecny

Dołączył: 2009-08-23
Punkty pomocy: 7

Wiesz, ja bym chciał, wygląda na to że mi naprawdę zaczęło zależeć. Wkurwia mnie szczególnie to, że gdyby nie ten zasrany wyjazd, to bym ją miał. Tylko jeśli mam czekać pół roku i dowiedzieć się, że nic z tego, to po co czekać?

WaznyZawsze
Portret użytkownika WaznyZawsze
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Pabianice koło łodzi

Dołączył: 2011-04-03
Punkty pomocy: 0

Ale działając badz czekając sie tego dowiesz.
Decyzja należy do Ciebie .

Naiwność jest głupotą...

Moje życie? moje kredki? To wypierdalaj z tymi mazakami!!!

SS-20
Nieobecny

Dołączył: 2009-08-23
Punkty pomocy: 7

Nie wiem. Nie wiem czemu tak się stało. Może po prostu zniechęciło ją to że mieszkam w innym mieście, może podbił do niej inny.

Ile odczekać w takim przypadku? Miesiąc? Trzy? Sześć?

Pachenko
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Sopot

Dołączył: 2010-10-27
Punkty pomocy: 32

Jedna rada: Masz problem, który można w prosty sposób rozwiązać. Co lepsze znasz to rozwiązanie. Po co więc szukać mamusi, która powie co dalej? Rób to co uważasz za słuszne.

SS-20
Nieobecny

Dołączył: 2009-08-23
Punkty pomocy: 7

No dobra, ale jak to właściwie zagrać. Za miesiąc napisać do niej czy idzie na browara?

Oczywiście wielu powie: tyle kobiet wokół Ciebie, motyw "jedynej" za miesiąc Ci przejdzie, spoko nie histeryzuj, bądź facetem a nie cipą. No nie do końca tak tych lasek wiele. Po prostu mam problem - pewnie dziwnie to zabrzmi - że jak na polskie warunki jestem bogaty. I nigdy do końca nie wiem czy ona jest ze mną dla siana, czy dlatego że jestem kim jestem. A w jej przypadku to odpada - ma bardzo dzianych starych. No i mimo to się jej podobałem. I chyba to założenie mnie gubi - za bardzo się staram z nią, za mocno angażuje. Jakbym traktował ją tak jak inne, tj. miał z lekka wyjebane, to być może poszłoby łatwiej.

JaNkO
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Olsztyn

Dołączył: 2010-05-10
Punkty pomocy: 0

"Miej wyjebane a bedzie Ci dane"

SS-20
Nieobecny

Dołączył: 2009-08-23
Punkty pomocy: 7

Chyba to jest najsłuszniejsza rada. Przyjdzie sama - to łaskawie przebaczę. Nie przyjdzie - niech spier****