Moja historia zaczęła się jak u większości. Żyłem sobie nie zawadzając nikomu miałem wielu znajomych płci męskiej jak i żeńskiej, nie miałem problemów z dogadywaniem się z dziewczynami, powiem więcej lubiły mnie i cieszyły się moim towarzystwem. Tak.. lubiły zawsze byłem świetnym kumplem... Ja byłem kumplem a profity zbierał ktoś inny. Jasne przy dobrym kontakcie musiały zdarzać mi się jakieś małe epizody ale nigdy nic więcej. Widziałem jak koledzy podrywali dziewczyny a ja zostawałem w swojej przystani kumpla. Bolało jak diabli, lecz popełniałem standardowe błędy cisnąłem się do dupy, a one to zlewały która dziewczyna by chciała takie miękkie kluchy?? Raczej żadna. Lubiły mnie jako dobrego kumpla ale nic więcej nie byłem materiałem na chłopaka pomimo ciągłych wysłuchiwań " Jesteś naprawdę wspaniałym chłopakiem", "dziewczyny mażą o takim jak ty" Tak?? To czemu ty nie chciałaś skora każda by tego pragnęła. Coś tu było nie tak. Zlałem to i zamknąłem się w sobie. Większość ludzi nie zauważyła tego co się działo ze mną w tamtym okresie dla nich byłem dalej tą zabawna osobą i duszą towarzystwa, lecz w głowie działo się co innego. Bezsenność, ciągłe podminowanie, wrażeniu braku sensu w tym wszystkim. Żyłem sobie dalej z myślą że będę "wiecznym kumplem".
I wtedy jak większość wpisałem w google "podrywanie". Wszedłem na stronę i nie mogłem się nadziwić jak to tak można. Takie herezje?? Negowac dziewczynę?? Nie komplementować jej?? Olewać ją?? Byłem zdruzgotany, wszystko co robiłem robiłem źle i wtedy do mnie dotarło. Najwyższy czas się zmienić. Zacząłem studiować stronę gdy przeczytałem chyba wszystkie artykułem szukałem więcej przeczytałem ebooka Swinggcata, DavidaX, Grę Style'a. Gdy byłem już w miarę przygotowany psychicznie postanowiłem zmienić siebie, przez całe życie miałem mega niską samoocenę, gdy dziewczyna mówiła do mnie "Ładna bluzka" odpowiadałem oglądając ją " Co z nią nie tak?? Jestem brudny??".
Postanowiłem zmienic garderobę, swoją fryzurę, styl bycia, mowę ciała. Kiedyś chodziłem w bluzach z kapturem aby ukryć się przed światem, lecz miało sie to zmienić więc zacząłem ubierać się lepiej jakieś koszulę, polo na początku kilka rzeczy dla urozmaicenia garderoby. Miałem 17 lat nie stać mnie było na nową szafę od razu, po za tym bałem sie ubeirać jak większość popularnych "lanserków".
Mój pierwszy sprawdzian przyszedł podczas półmetku ubrany w białe buty, jakiś tam spodzień i białą koszulę z czarnym śledziem. Usiedliśmy w klubie z kumplami i zaczęliśmy rozmawiać przy niskoprocentowym alkoholu. Nie chciałem się upić, nie to było w planie. Gdy impreza się rozkręciła poszliśmy na parkiet, zawsze zastanawiało mnie to jak można podejść do dziewczyny której się nie zna i zacząć z nią tańczyć była to dla mnie czarna magia, ale teraz byłem wyposażony w teorię i świetnych kumpli z boku. Zatańczyłem na początek kawałek z koleżanką tak dla rozruszania potem w kółku ze znajomymi i nagle nie wiedząc czemu jakaś dziewczyna ciągnie mnie w swoją stronę za krawat nie była jakaś mega w tym całym 1-10 może koło 6 ale to dodało mi otuchy potańczyłem z nią potem porozmawiałem i grzecznie pożegnałem aby wrócić do znajomych. Ni taki był na dziś cel, dziś celem było przełamanie barier tańczenie z nieznajomymi i konwersacja. Po kilku tańcach z innymi wróciła pani 1 zatańczyłem z nią i po chwili powiedziałem ze idę się czegoś napić usiadłem wygodnie na sofie a ona nie wiedząc czemu poszła za mną i usiadła mi na kolanach nawinąłem jej jakaś watę nudową, a po chwili już ja całowałem. Byłem nabuzowanych chciałem więcej po chwili zgarnęły ją koleżanki a ja poszedłem po piwo. Przy barze kumpel rozmawiał z 2 dziewczynami przywitałem się i po chwili zaprosiłem jedna do tańca. Tańczyła świetnie, po chwili powiedziałem że idę usiąść i czy nie ma ochoty iść ze mną i porozmawiać. Siedzieliśmy ja ciągle opowiadałem jakieś ciekawe historię aby ją rozbawić, bawiła się świetnie. Zacząłem stosować delikatne kino ni zauważyłem oporu otrzymałem kilka miękkich piłek, więc postanowiłem spróbować pocałunku więc mówię:
Żelek: Widzę że chyba masz ochotę mnie pocałować zgadza się??
2(przygryzając wargę): Tylko jeśli ty masz.
Ledwo skończyła zdanie gdy już ją całowałem. Potańczyłem z nią jeszcze potem chwilę i musiałem zawinąć się do domu.
Był to dla mnie na prawdę przełomowy wieczór. Ja całowałem się na jednej imprezie z dwoma dziewczynami?? Magia ze strony działała dało mi to takiego kopa jak nic wcześniej pragnąłem się doskonalić i uczyć dalej.
Chciałem tu podziękować całej społeczności za zmienienie mnie w lepszą osobę.
Myślę że jeszcze będę blogował więc: Do zobaczenia!
Odpowiedzi
Silny kop w dupę i życie
śr., 2011-02-09 14:22 — dzesio katanaSilny kop w dupę i życie staje się piękne