Moja historia zaczęła się jak u większości. Żyłem sobie nie zawadzając nikomu miałem wielu znajomych płci męskiej jak i żeńskiej, nie miałem problemów z dogadywaniem się z dziewczynami, powiem więcej lubiły mnie i cieszyły się moim towarzystwem. Tak.. lubiły zawsze byłem świetnym kumplem... Ja byłem kumplem a profity zbierał ktoś inny.