Witam
Opisze wam wczorajsza akcje otóż z racji treningu wybrałem sie wczoraj na miasto. Miałem spotkać sie z paroma kumplami, ale okazało sie, ze ten nie może, tamtemu dzieciak zachorował wiec poszedłem sam. Wchodzę do baru i widzę każde towarzycho zamknięte, nigdzie miejsca żeby sie dosiąść. Myślę walne browara i zobaczymy jak sie akcja potoczy, rozłożyłem sie na kanapie, bo akurat była wolna i pije. Niektórzy dziwnie sie gapia, ze tak tam siedzę rozpierdolony, ale ja ich zlałem.
Pije i widze wchodzą jakieś laski dokładnie 7 ich było i szukają miejsca, żeby gdzieś dupe posądzić, tak sie gapia na mnie z mina -kurwa idź stad.
A ja wstaje i mowie, ze nie mam nic przeciwko żeby sie dosiadły, wiec siadają.
No i zaczęło sie gadka szmatka jakieś gierki, jednej to nawet masaż robiłem.
No, ale do rzeczy laski okazały sie niezłymi amatorkami wódki i non stopa kolejki zamawiały, oczywiście namawiając mnie przy 2 kolejce do zapłacenia, co ja zkwitowalem, ze mam zasadę i stawiam tylko mojemu staremu jak idziemy na browara:)
Za jakąś chwile dosiedli sie do nas jacyś frajerzy, których laski odrazu wkręciły do stawiania kolejki, no i poszło kolejka za kolejka i tu wam powiem, że jak sie juz ma zdrowo w czubie to zapomina sie o całym podrywie i o całym świecie. Tak czy siak skończyło sie na tym, że nie pamiętam jak na chatę wróciłem, jedyne, co dobre z nikim sie nie bilem(co sie mi często zdarzało w takim stanie) i nic mi nie zajebali.
Teraz siedzę i leczę kaca.
Moral z tego podrywasz nie pij.
Pozdrawiam
Noel
Odpowiedzi
Ładna historia. Co do
sob., 2011-02-05 11:07 — Camper47Ładna historia.
Co do stawiania kolejek dziewczyną, to wspaniale się zachowałeś odmawiając i mówiąc im, że nie będziesz ich sponsorem.
A co do tematu, alkohol nie idzie w parze z podrywem. No chyba że sporadycznie drink lub browar dla relaksu. Bo do podrywu potrzebny trzeźwy umysł i nieplączący się język
Raaacja, ja wczoraj miałem
sob., 2011-02-05 12:21 — CasaNovyRaaacja, ja wczoraj miałem fajną akcje, wypiłem może z 4-5 piwek? I jezyk już się plącze, mówisz trzy po trzy czasem samemu zastanawiając się jaki jest sens słów które wymawiasz i po co w ogole coś mówisz.
Jak tak teraz sobie przypomne, to napierdalałem jej o tym jak oglądałem króla lwa za dzieciaka i znałem całe scenariusze, a później zmieniłem temat na to że lubię grać w babingtona, bo strasznie męczy a lubię być wymęczony.
Ale mam beke z tego ahahaah
Ale nr tel wyciągnięty, i nawet się rumieniła jak się jej o numer spytałem ;D
Pozdrawiam podrywacze
Piłeś? Ty i ona? Nie podrywaj, od razu przechodź do rzeczy ;D
Z każdej (dosłownie) imprezy
sob., 2011-02-05 12:31 — kwiateuszZ każdej (dosłownie) imprezy na jakiej byłem z moją dziewczyną wychodziliśmy pokłóceni osobno. Zawsze szło o jedno, nie potrafiłem opanować emocji gdy zobaczyłem, że blisko tańczy z jakimś kolesiem, gada z nim itp. Robiłem awantury, a czasami zdarzało się komuś dostać za to, że za blisko tańczył czy cokolwiek. Od dwóch imprez nie pije więcej niż dwa piwa(tylko i wyłącznie dla przyjemności, a nie żeby się wyluzować) i obydwie były udane. Wychodzimy z nich w zajebistych humorach. Kiedyś myślałem, że jak się napije to się będę fajniej bawił, podryw pójdzie lepiej. Gówno prawda, jak ktoś się umie bawić to bez dużej ilości alkocholu to zrobi, a nawet bez żadnej ilości. Wiec Panowie, nie pijcie jak idziecie na podryw.
na wyciecze integracyjnej na
sob., 2011-02-05 15:15 — Priaposna wyciecze integracyjnej na studiach ostatniego wieczoru wypiłem chyba wszystko co sie dało, było tego dużo, w połowie imprezy przyszła do mnie dziewczyna z którą chodziłem na zajęcia i mówi "Mieliśmy iść na wino, pamiętasz?", na to odparłem, dlaczego w kurtce jej nie ma skoro do sklepu jeszcze iśc mamy, ta wyparowała w mgnieniu oka i wróciła po minucie ubrana od stóp do głów, no to poszliśmy po wino, później usiedliśmy na ławce i już byłem taki nakurwiony że niewiele pamiętam z tego ani co mówiłem ani co robiłem, pamiętam że jak wracaliśmy do ośrodka coś mi odjebało i zacząłem się wygłupiać, finał był taki, że 15 minut później spałem grzeczniutko w łóżku
chlanie kompletnie się nie krzyżuje z podrywem, oj nie
"nie pijesz, nie żyjesz"
ndz., 2011-02-06 10:03 — chicagowski85"nie pijesz, nie żyjesz"
Bo za duzo pijecie
ndz., 2011-02-06 20:40 — LimitbreaKerBo za duzo pijecie