Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Alkohol i podryw.

Witam
Opisze wam wczorajsza akcje otóż z racji treningu wybrałem sie wczoraj na miasto. Miałem spotkać sie z paroma kumplami, ale okazało sie, ze ten nie może, tamtemu dzieciak zachorował wiec poszedłem sam. Wchodzę do baru i widzę każde towarzycho zamknięte, nigdzie miejsca żeby sie dosiąść. Myślę walne browara i zobaczymy jak sie akcja potoczy, rozłożyłem sie na kanapie, bo akurat była wolna i pije. Niektórzy dziwnie sie gapia, ze tak tam siedzę rozpierdolony, ale ja ich zlałem.
Pije i widze wchodzą jakieś laski dokładnie 7 ich było i szukają miejsca, żeby gdzieś dupe posądzić, tak sie gapia na mnie z mina -kurwa idź stad.
A ja wstaje i mowie, ze nie mam nic przeciwko żeby sie dosiadły, wiec siadają.
No i zaczęło sie gadka szmatka jakieś gierki, jednej to nawet masaż robiłem.
No, ale do rzeczy laski okazały sie niezłymi amatorkami wódki i non stopa kolejki zamawiały, oczywiście namawiając mnie przy 2 kolejce do zapłacenia, co ja zkwitowalem, ze mam zasadę i stawiam tylko mojemu staremu jak idziemy na browara:)
Za jakąś chwile dosiedli sie do nas jacyś frajerzy, których laski odrazu wkręciły do stawiania kolejki, no i poszło kolejka za kolejka i tu wam powiem, że jak sie juz ma zdrowo w czubie to zapomina sie o całym podrywie i o całym świecie. Tak czy siak skończyło sie na tym, że nie pamiętam jak na chatę wróciłem, jedyne, co dobre z nikim sie nie bilem(co sie mi często zdarzało w takim stanie) i nic mi nie zajebali.
Teraz siedzę i leczę kaca.

Moral z tego podrywasz nie pij.

Pozdrawiam
Noel

Odpowiedzi

Portret użytkownika Camper47

Ładna historia. Co do

Ładna historia.
Co do stawiania kolejek dziewczyną, to wspaniale się zachowałeś odmawiając i mówiąc im, że nie będziesz ich sponsorem.
A co do tematu, alkohol nie idzie w parze z podrywem. No chyba że sporadycznie drink lub browar dla relaksu. Bo do podrywu potrzebny trzeźwy umysł i nieplączący się język Laughing out loud

Portret użytkownika CasaNovy

Raaacja, ja wczoraj miałem

Raaacja, ja wczoraj miałem fajną akcje, wypiłem może z 4-5 piwek? I jezyk już się plącze, mówisz trzy po trzy czasem samemu zastanawiając się jaki jest sens słów które wymawiasz i po co w ogole coś mówisz.

Jak tak teraz sobie przypomne, to napierdalałem jej o tym jak oglądałem króla lwa za dzieciaka i znałem całe scenariusze, a później zmieniłem temat na to że lubię grać w babingtona, bo strasznie męczy a lubię być wymęczony.

Ale mam beke z tego ahahaah

Ale nr tel wyciągnięty, i nawet się rumieniła jak się jej o numer spytałem ;D

Pozdrawiam podrywacze Smile
Piłeś? Ty i ona? Nie podrywaj, od razu przechodź do rzeczy ;D

Z każdej (dosłownie) imprezy

Z każdej (dosłownie) imprezy na jakiej byłem z moją dziewczyną wychodziliśmy pokłóceni osobno. Zawsze szło o jedno, nie potrafiłem opanować emocji gdy zobaczyłem, że blisko tańczy z jakimś kolesiem, gada z nim itp. Robiłem awantury, a czasami zdarzało się komuś dostać za to, że za blisko tańczył czy cokolwiek. Od dwóch imprez nie pije więcej niż dwa piwa(tylko i wyłącznie dla przyjemności, a nie żeby się wyluzować) i obydwie były udane. Wychodzimy z nich w zajebistych humorach. Kiedyś myślałem, że jak się napije to się będę fajniej bawił, podryw pójdzie lepiej. Gówno prawda, jak ktoś się umie bawić to bez dużej ilości alkocholu to zrobi, a nawet bez żadnej ilości. Wiec Panowie, nie pijcie jak idziecie na podryw. Wink

Portret użytkownika Priapos

na wyciecze integracyjnej na

na wyciecze integracyjnej na studiach ostatniego wieczoru wypiłem chyba wszystko co sie dało, było tego dużo, w połowie imprezy przyszła do mnie dziewczyna z którą chodziłem na zajęcia i mówi "Mieliśmy iść na wino, pamiętasz?", na to odparłem, dlaczego w kurtce jej nie ma skoro do sklepu jeszcze iśc mamy, ta wyparowała w mgnieniu oka i wróciła po minucie ubrana od stóp do głów, no to poszliśmy po wino, później usiedliśmy na ławce i już byłem taki nakurwiony że niewiele pamiętam z tego ani co mówiłem ani co robiłem, pamiętam że jak wracaliśmy do ośrodka coś mi odjebało i zacząłem się wygłupiać, finał był taki, że 15 minut później spałem grzeczniutko w łóżku
chlanie kompletnie się nie krzyżuje z podrywem, oj nie

"nie pijesz, nie żyjesz"

"nie pijesz, nie żyjesz"

Bo za duzo pijecie

Bo za duzo pijecie Tongue