
Dalej mnie ze śmiechu rozwala jak o tym pomyślę haha.
Justyna pracując w tym studio urody poszukiwała kogoś na recepcję na pół etatu. Przeglądaliśmy u niej CV kandydatek. W pewnym momencie ona robiła to sama ja robiłem coś innego. Chyba paliłem e-peta albo pisałem smsa. Nagle pokazuje mi wiadomość:
"Cześć pamiętasz mnie?" - czy coś w tym stylu.
Patrzę na wysyłającego i widzę:

A że mam tego byka na gg, bo kiedyś wymieniliśmy się nrami(była sytuacja, że mieliśmy chyba wspólny problem czy coś takiego), napisałem do niego, żeby się upewnić czy to on. Teraz mamy z tego dobrą bekę hehe.