Czołem,
Dziś chciałbym was zaprosić na małą wycieczkę. Jak sugeruje tytuł - tematem wycieczki będzie temat PU (oraz jego pochodne) w poezji.
Wybór wierszy jest bardzo nieobiektywny - jedynie wiersze współczesne, jedynie wiersze mojego ulubionego poety - Juliana Tuwima.
Zapnijcie pasy i jedziemy!
Zacznę od swojego ulubionego wiersza, który poznałem dokładnie rok temu, na lekcjach języka polskiego w liceum. Było to prawie pół roku zanim poznałem podrywaj.org, a jakiś miesiąc od mojego powrotu do świata żywych (rozstania po długim związku). Byłem wtedy w genialnej formie, choć strony nie znałem - szło mi bardzo fajnie w relacjach. Od tamtego momentu, wiersz ten to jedna z moich największych inspiracji i motywatorów do działania.
Jak dziś pamiętam tamtę lekcje polskiego, gdy jeden gość z mej klasy, dotychczasowy ulubieniec większości dziewczyn, gdyż strasznie im wszystkim pieskował - czytał ten wiersz jak ostatnia lebioda, swym przedszkolnym głosikiem, a ja przerwałem tekstem: "Nie, eni, nie! Zupełnie nie tak! Pozwólcie, że ja to przeczytam".
Post factum nagrodzono mnie aplauzem (uwielbiam i umiem czytać poezję) oraz zaczął się ciekawy etap mojego życia.
Julian Tuwim
Colloquium niedzielne na ulicy
"Pani ma bardzo ładne czerwone usta
Ale zdaje mi się, że są troszeczkę pomalowane.
Co za dziw? Wiadomo, że kobieta - to istota pusta...
Puchu mamy, jak mówi poeta... To przecież znane.
Ale, proszę pani, czy to przeszkadza prawdziwej miłości?
Pani pozwoli, że ją do domu odprowadzę...
Co? Pani nie zawiera na ulicy znajomości?
Nie rozumiem... Ja przecież pani nie zawadzę...
Skąd znam panią? To dobre!
Widziałem, jak z kinematografu
Wychodziła pani zeszłą rażą w towarzystwie gości...
Szukałem panią! Jak babcię kocham! A tu trzeba trafu,
Że znowu panią widzę... Co za zbieg okoliczności!
Pani wybaczy, że ja tak mówiłem na pani usta...
Ale, moja pani, w dzisiejszych czasach...
Bo tak - to mi się pani podoba...
Nie lubię, gdy niewiasta jest niesubtelna... Są guściki i gusta,
A pani to w sam raz... Przepraszam, po kim ta żałoba?
Szanowny tatuś pani powiększył grono aniołków!
Co za nieszczęście! Proszę pani, a kto wspomaga matkę?
Stryjo? No, no... Może pani przyjmie ten bukiecik fiołków?
Może wstąpimy razem na herbatkę?"
Jak widzicie - podmiot jest tutaj, jak na standardy XXlecia międzywojennego - niesamowicie nowatorskim podrywaczem.
Cała pierwsza strofa to ładny neg (którego sam nieraz później wykorzystywałem, nie będąc świadomym iż jest to neg, jakis czas później ta strona mnie uświadomiła).
Druga jest zgrabnym odbiciem ST
("Co? Pani nie zawiera na ulicy znajomości?
Nie rozumiem... Ja przecież pani nie zawadzę.."),
trzecia to push & pull, podobnie jak czwarta, w której pojawia się również element kwalifikacji
("Nie lubię, gdy niewiasta jest niesubtelna...").
Jak widzimy - Tuwim znał sie na rzeczy, co równiez udowadnia w kolejnym wierszu - tym razem mówiac o podchodzeniu do kobiet na ulicy.
Julian Tuwim
Zupełnie nieznajomej, raz widzianej
...I podejde na ulicy.
I coś powiem, jak to zwykle...
Ach, to będzie wyglądało
Tak banalnie i tak nikle!
Powiesz pewno : "Proszę odejść!
To bezczelność z strony pana" ...
Ach, i coż na takie dictum
Ja odpowiem ci kochana?
Ale w końcu się przedstawię
(i pozwolisz, naturalnie!)
Iznów powiem coś, co będzie
Brzmiało głupio i banalnie
Później może się okazać,
Żem omylił się troszenkę,
Może przecież tak się zdarzyć,
Że przeceni się panienkę.
Może jesteś (nie daj Boże!)
Litwoczynką lub husytką,
Ale to by z twojej strony
Było brzydko, strasznie brzydko!
Może jednak jesteś cudną,
Co w mych oczach miłość zgadnie,
Ukochaną, smętną, słodką...
- Ach, jak to by było ładnie!
No i zacznie się rozmowa,
Słowa coraz bardziej szczersze,
Wreszcie powiem, patrząc w oczy:
-"A czy Pani lubi wiersze?"
Strasznie tedy ciekaw jestem,
Co odpowiesz mi , gdy spytam...
Albo : "Wiersze - to me życie"
Albo : "Wierszy... to nie czytam".
I bezstronnym będąc całkiem,
Powiem na to obojętnie:
"Ja tak samo proszę Pani"
I...na niebo spojrzę smętnie.
A nazajutrz przyślę kwiaty
Z kartką: "Tobie ukochana",
Wnet domyślisz się, od kogo,
Później spytasz : "To od Pana?"
Ja zaś będę pogwizdywał
Scherzo-bemol przenajsmętniej,
Powiem: "może"... i umilknę,
I znów spojrzę (lecz namiętniej)...
Potem"może do cukierni?"
Potem "(może) na kolację?"
Bedą "achy" i wahania,
Wreszcie przyznasz, że mam rację.
Przy kolacji, jak wiadomo,
Trwałe się zawiera pakta,
Pocałuję (daję słowo!)
Trudno. Alea est iacta.
Zarumienisz się banalnie
I banalnie spuścisz oczy,
Gdy twą kibić gibkobrzozą
Drżące ramię me otoczy.
Jak na pierwszy raz - to dosyć
Cmoknę w rączkę na podziękę.
Będziesz mi już "Ty" mówiła
I będziemy szli pod rękę.
Odprowadzę cię do domu,
Milczeć będzie się po drodze.
Będziesz na mnie spoglądała
W niewysłownej, słodkiej trwodze.
Później...kilka słów zwyczajnych,
Później znowu scena niema.
"A czy mieszkasz sama?"...Rzekniesz:
"Nie , u cioci...Lecz jej nie ma".
Moja cudna moja słodka!
Śnie serdecznej mej tęsknicy!
-------------------------------------------
Żeby jasne gromy biły!!!
Muszę podejść na ulicy!!
Cóż... Kilka błędów można by mu wytknać, jednak nie zapominajmy - w tamtych czasach model podrywu polegał na przesadnym dżentelmeństwie. Wiersz również, można by rzec jest dokładną werbalizacja innergame'u wielu z nas.
Teraz rzucimy na wyświetlacz tekst, tegoż samego, oczywista, poety na temat "księżniczek z wież". Czyli kobiet z suczą tarczą oraz kobiet siebie nie szanujacych, a bedących podmiotem uwielbienia "imprezowych piesków". Poeta pokazuje tu pogląd co bardziej radykalnych uzytkowników, żywo z podrywaj.org. Voila:
Julian Tuwim
Na zbytnie a niepowściągliwe dziwkochwalstwo naszego wieku
Zanadto się z damą cacka
Szarmancka brać literacka.
Szmatławce i szewaliery
Prawią jej same dusery.
Dochodzą już do pzresady
Te kąplemęty, lansady.
Te sętymęty, czułości
Przyprawić mogą o mdłości.
Mizdrzy się w gracji i szyku
Cicibey przy wersalczyku.
Dla byle kapryśnej idiotki
Madrygał ułoży słodki.
Dla paru od wiersza groszy
Płaszczy się mdleje z rozkoszy.
Wpadają w achy i ochy
Na widok pończochy pieszczochy.
Piszczą "sylwuple, żewupry!"
Bałwany i wiercikupry.
Na widok pyjamy damy
Piszczą te chamy reklamy.
Dlaczego chwycił szał cię,
Gdyś ujrzał kretynkę w aucie?
Czego się cieszysz, Mojsie,
Że dziwka siedzi w rolls-roysie?
"Urocza Bebi Pipi
w yahcie na Missisipi".
"Zmysłowa Dudu Papa
Jej uśmiech, pies i kanapa".
"Feteryczna Elli Belli
Pije kawę w kąpieli".
Czego migdalisz się, chłopie,
Że dziwka kawsko żłopie?
Że w wannie niby? To o to
Tak się wygłupiasz idioto?
Sam lepiej idź do łaźni
I już się więcej nie błaźnij.
Prawda, że trafne? Na sam koniec zaś przedstawię wiersz poruszający inną kwestię. Mianowicie jedno z ciekawszych haseł, które sam lubię często egzekwować:
'Miej wyjebane'
Tekst ten, być może niektórym znany jest moim drugim ulubionym utworem Tuwima. Zawsze, gdy pojawiaja sie jakies problemy, natury błahej, badź czepialskiej, albo ludzie usiłuja dyktować mi co mam czynić - tekst ten jest prawdziwym zimnym okładem, do rany przyłóż.
Julian Tuwim
Całujcie mnie wszyscy w dupę
Absztyfikanci Grubej Berty
I katowickie węglokopy,
I borysławskie naftowierty,
I lodzermensche, bycze chłopy.
Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajką wytwornych pind na kupę,
Rębajły, franty, zabijaki,
Całujcie mnie wszyscy w dupę.
Izraelitcy doktorkowie,
Widnia, żydowskiej Mekki, flance,
Co w Bochni, Stryju i Krakowie
Szerzycie kulturalną francę !
Którzy chlipiecie z “Naje Fraje”
Swą intelektualną zupę,
Mądrale, oczytane faje,
Całujcie mnie wszyscy w dupę.
Item aryjskie rzeczoznawce,
Wypierdy germańskiego ducha
(Gdy swoją krew i waszą sprawdzę,
Werzcie mi, jedna będzie jucha),
Karne pętaki i szturmowcy,
Zuchy z Makabi czy z Owupe,
I rekordziści, i sportowcy,
Całujcie mnie wszyscy w dupę.
Socjały nudne i ponure,
Pedeki, neokatoliki,
Podskakiwacze pod kulturę,
Czciciele radia i fizyki,
Uczone małpy, ścisłowiedy,
Co oglądacie świat przez lupę
I wszystko wiecie: co, jak, kiedy,
Całujcie mnie wszyscy w dupę.
Item ów belfer szkoły żeńskiej,
Co dużo chciałby, a nie może,
Item profesor Cy… wileński
(Pan wie już za co, profesorze !)
I ty za młodu niedorżnięta
Megiero, co masz taki tupet,
Że szczujesz na mnie swe szczenięta;
Całujcie mnie wszyscy w dupę.
Item Syjontki palestyńskie,
Haluce, co lejecie tkliwie
Starozakonne łzy kretyńskie,
Że “szumią jodły w Tel-Avivie”,
I wszechsłowiańscy marzyciele,
Zebrani w malowniczą trupę
Z byle mistycznym kpem na czele,
Całujcie mnie wszyscy w dupę.
I ty fortuny skurwysynu,
Gówniarzu uperfumowany,
Co splendor oraz spleen Londynu
Nosisz na gębie zakazanej,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu,
Całujcie mnie wszyscy w dupę.
Item ględziarze i bajdury,
Ciągnący z nieba grubą rętę,
O, łapiduchy z Jasnej Góry,
Z Góry Kalwarii parchy święte,
I ty, księżuniu, co kutasa
Zawiązanego masz na supeł,
Żeby ci czasem nie pohasał,
Całujcie mnie wszyscy w dupę.
* * *
I wy wszystkie sztywne małpy,
Co macie do mnie jakieś wąty,
Że wychodzę poza własne,
Śmiało, ciasne cztery kąty,
I ty baranie, co w iluzje,
Podane tanio na Youtube,
Bezkrytycznie w wszystkie wierzysz,
Całujcie mnie wszyscy w dupę.
* * *
I wy, o których zapomniałem,
Lub pominąłem was przez litość,
Albo dlatego, że się bałem,
Albo, że taka was obfitość,
I ty, cenzorze, co za wiersz ten
Zapewne skarzesz mnie na ciupę,
Iżem się stał świntuchów hersztem,
Całujcie mnie wszyscy w dupę !…
Strofa wyróżniona (*) nie pojawia się w oryginale. Jest to moja własna, długopisem w książce dopisana na własne potrzeby poprawienia sobie nastroju.
To juz koniec naszej dzisiejszej wycieczki, acz nie koniec przygody! Myśle, ze do tematu PU w poezji jeszcze nieraz wrócę. A na dziś - to już tyle.
Mam nadzieję, ze się wam podobało. Że i wam wiersze te posłużą jako inspiracje, może popchną do działania.
Dziękujemy za wspólny lot!
Pozdrawiamy i polecamy się na przyszłość!
JacekDrwal Co.
Odpowiedzi
no kurwa zajebisteeeeeee
wt., 2010-12-21 22:43 — skautno kurwa zajebisteeeeeee !!!!

hehehe jak narazie to przerwa-tetmajer mnie tylko interesowal, ale po co przed chwila przeczytalem.... bajeranckie. wysmienite. na poziomie. ehhh od kiedy to ja kąplemętuję
dzieki. bede mial co robic jutro w samolocie. (czyt. uczyc sie na pamiec).
p.s polecam tetmajera - Lubie kiedy kobieta.
z innej beczki, ale dla 'dzierlatki' w sam raz
p.s2 ale masz wene ostatnio.... echa, innergame, a teraz to...
chyba rzuciles picie, bo ja tez tak zrobilem i 'zmadrzalem' z lekka ostatnio )
Problemu z piciem na
wt., 2010-12-21 22:52 — JacekDrwalProblemu z piciem na szczescie nie miałem. Po prostu po echach, gdy sam ze sobą wszystko wyjaśniłem i udało mi się pogodzić życie z nauką - mam ogromna wenę
Jest dokładnie tak jak miało być od poczatku 
A Tetmajera - zgłębię koniecznie, bo tęsknie za 'Młodą Polską' ;P
Pozdrawiam
Odczuwam niechęć do Tuwima
wt., 2010-12-21 22:52 — LunejOdczuwam niechęć do Tuwima przez pryzmat jego współpracy z władzami PRL, ale wiersze faktycznie ciekawe.
Świetne, aż chce się wrócić
śr., 2010-12-22 00:05 — RiderŚwietne, aż chce się wrócić do poezji;)
Wiadomo co poeta miał na
śr., 2010-12-22 13:37 — BloomWiadomo co poeta miał na myśli, heh
Super tekst! Leci do
śr., 2010-12-22 19:10 — .whoamiSuper tekst! Leci do ulubionych!
A zadbałeś o udostępnienie
śr., 2010-12-22 23:10 — BastekA zadbałeś o udostępnienie praw do tych wszystkich wierszy?
Brawa za odmiane..
I to jest prawdziwa poezja!
sob., 2010-12-25 17:44 — AshkaelI to jest prawdziwa poezja!
Blog mi się podoba. Agent z tego Tuwima, nie ma co.
Tuwim - gość był naprawdę
wt., 2014-03-04 01:20 — BigBastardTuwim - gość był naprawdę prawdziwy w wierszach.