Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

(Nie)nurtująca sprawa

9 posts / 0 new
Ostatni
Chien
Nieobecny
Wiek: 18

Dołączył: 2010-11-18
Punkty pomocy: 0
(Nie)nurtująca sprawa

Siema

Jest pytanie, a mianowicie ostatnimi czasy spotykałem się z panną. Wszystko elegancko stworzenie więzi, dużo kina, na 2 spotkaniu kc,a w kolejnych spotkaniach to już normalka, wszystko elegancko, ona mówiła, że dawno już nikogo tak nie polubiła, i że wkurza ją, że tak na nią wpływam: "Wkurza mnie, że możesz zrobić ze mną co chcesz" - jej słowa. w każdym razie doszło do tego iż 2tyg. temu powiedziała mi, że jej zaczęło na mnie zależeć. Ja zero deklaracji, powiedziałem tylko: " Cieszę się i chcę żebyś wiedziała, że jestem z Tobą szczęśliwy i dobrze się przy Tobie czuje". Potem wszystko szło spokojnie cierpliwie swoim torem. Cały tydzień od wcześniejszej soboty do dzisiaj zero kontaktu, nic. Ja nie czułem potrzeby, a ona tez nic się nie odzywała. Do dzisiaj kiedy to napisała czy możemy się spotkać na chwilkę pogadać. Ok, już coś przeczuwałem.. Krótka rozmowa, na której powiedziała, ze nic miedzy nami chyba nie bedzie, że bardziej jak kolegę to nie ma co liczyć.. ja na luzie, uśmiechnięty mówię: ok rozumiem. No i sprawa jest taka..

Relację mieliśmy zajebistą, były emocje, dotyk, seksualność... pieskiem nie byłem, i jej stwierdzenie:"zalezy mi na Tobie", a teraz z takim tekstem wypada. Serio nie chcę się tym jakoś przejmować czy rozwodzić nad tym, było przyjemnie - skończyło się - ok, płakał nie bedę, ale nie rozumiem po prostu takiego zachowania. Czy to jakiś test czy kurwa o co chodzi? Laughing out loud
Biegać za nią nie mam zamiaru.. Dzięki za wszelkie odpowiedzi.

Chien
Nieobecny
Wiek: 18

Dołączył: 2010-11-18
Punkty pomocy: 0

No właśnie naszły mnie takie przemyślenie, że po prostu się dziewczyna przestraszyła tego, że mam na nią wpływ. Z tego co wiem miała tylko jednego chłopaka i to nic poważnego zupełnie. Także opcja z tym, że się przestraszyła hmm...nazwijmy to uczucia jest możliwa.

Pachenko
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Sopot

Dołączył: 2010-10-27
Punkty pomocy: 32

Zostaw to tak jak jest, nic więcej nie zrobisz. Wróci z tego co widać.

Chien
Nieobecny
Wiek: 18

Dołączył: 2010-11-18
Punkty pomocy: 0

SpaRR - taki mam zamiar, zostawić jak jest, co będzie to będzie

gen - zgadzam się z Tobą i nie chcę tego roztrząsać, po prostu chiałem tylko sprawdzić czy moje myślenie pokrywa się z waszym Wink

Dzięki za odpowiedzi.

wacek
Portret użytkownika wacek
Nieobecny
Inżynier podrywu
Wiek: .
Miejscowość: .

Dołączył: 2010-11-24
Punkty pomocy: 36

Może po prostu wasze relacje stanęły w miejscu i ona to zobaczyła. Pomyślała sobie, że z tobie na niej nie zależy i musi odejść. Proponuję powiedzieć jej, że przemyślałeś sprawę i zwykłym kolegą to ty na pewno nie będziesz. Albo coś więcej, albo kompletnie zrywacie kontakt. Daj jej trochę czasu.

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

myślę, że za wcześnie, żeby jednoznacznie przesądzać... Potrzeba czasu... Zobaczysz, czy to ST, czy coś poważniejszego. Poki co to "gdybanie"

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

Chien
Nieobecny
Wiek: 18

Dołączył: 2010-11-18
Punkty pomocy: 0

Jasne, będę się z nią widział w sobotę, bo mam próbę poloneza na studniówkę, a ona jest moją partnerką, więc może się coś wyjaśni!

Dzięki za odpowiedzi.